
Byłam tam sama z 3,5 letnim dzieckiem, na 7 dni. Pod tym kątem trochę opiszę. Pierwszy pobyt w Turcji. 1)Transfer z lotniska do hotelu dość długi, po drodze inne hotele, ten na samym końcu i trwał ponad 1,5h. 2)Lokalizacja - faktycznie piękne widoki, choć ze swojego apartamentu widziałam cmentarz. Górzysty teren, widoki gór, palmy, miasteczka w oddali. 3)Powierzchnia całego resortu nie jest aż tak duża jak to wygląda na mapach. Byłam zakwaterowana na końcu, było pod górkę i z górki - bardzo strome, ale 3,5 latka spokojnie dawała radę dotrzeć do głównego budynku, gdzie jest główna restauracja i baseny ze zjeżdżalniami. Dodatkowo można zamówić transport wózeczkiem golfowym, bez problemu i bezpłatnie. Nie licząc napiwków ;) Remont gruntowny 2025 r.to szumnie tylko brzmi. Widać ząb czasu, plus słabe utrzymanie czystości na całym obiekcie. Budynki niska zabudowa. Na piętrze 2 apartamenty. 4) Recepcja, pomocna, stara się rozwiązać problemy. 5) Pogoda- cudowny wiatr, który sprawia iż temperatura 37 i wyżej, jest inaczej odczuwalna. Trzeba się jednak przygotować, że wieje. Wieczór daje wytchnienie. Noc przesypialam z dzieckiem, bez włączonej klimatyzacji. 6) Mimo iż duży obiekt, jest cisza i spokój. Jest bezpiecznie. 7) Pokoje- polecam apartamenty typu mini mieszkanie. Jest lodówka, kuchenka, mikrofalówka, zmywarka i pralka(zbawienna rzecz :) przy dziecku), odkurzacz, bezpłatny sejf. Dziecko śpi w sypialni, a rodzic może swobodnie spędzić czas w salonie lub na mini tarasie. I bardzo wygodne łóżka, plecki nie bolały - tęsknię. Nie ma mini kosmetyków. Jedynie mydło w naściennym dozowniku przy umywalce i pod prysznicem. 8) Sprzątanie - 5 gwiazdek tam nie ma nic wspólnego ze standardem europejskim. Sprzątnie jest co 3 dni, choć to słowo na wyrost. Ręczniki też wtedy zmieniane. Choć jak poprosiłam na recepcji o zmianę, zostało to zrobione. Butelki z wodą w pokoju są na start, potem trzeba się upominać lub przynosić samemu z barów. 9) Jedzenie, taki standard przy takich obiektach, bez zachwytu. Nie jem mięsa, więc nie miałam zbyt dużego wyboru warzyw czy dań ciepłych bez mięsa. Widać, że jedzenie wykorzystywane maksymalnie - warzywa ze śniadania lądują w sałatkach na kolacji, na pizzy nawet niezjedzone ogórki kiszone. Ale to nie minus, bo wiem ile ton jedzenia się wyrzuca. Aaa właśnie, w Turcji mają kiszonki - ogórki, kapusta, buraki itp.warzywa. Na 1 piętrze jest bufet z przekąskami, choć w praktyce to standardowe dania na ciepło - jakieś mięso, frytki, makaron z sosem, hamburgery, warzywa, owoce i lody gałkowane Algida (dwa tylko smaki). Codziennie to samo. Od 12-17, więc polecam tam zjeść obiad, jeżeli ktoś je późniejszy. Soki z automatu z proszku, kawa z proszku z mlekiem z proszku. Będę jednak zachwalać herbatę.. pyszna. Czajniki z esencją i zbiorniki z gorącą wodą. Dawno nie piłam takiej. Stoły szybko nie sprzątane, a nawet jak już sprzątnięty to można się nie doczekać na nakrycia- sama brałam coś z innych wolnych stolików by skompletować. I pomimo zostawienia czegoś na stole - znak że wrócę, to potrafiono mi wszystko sprzątnąć. 10) Bary- nie piłam alkoholu, więc się nie wypowiem. Reszta standard. Jedynie sama obsługa - jeden barman, długa kolejka. Musiałam w niej stać nawet jak chciałam butelkę wody, bo niestety nie była ogólnodostępne. Hotel daje tylko małe butelki 0,33 l.To było męczące, szczególnie z dzieckiem stojącym ze mną w tej kolejce i chcące się napić. Plus, że dają każda ilość jaką się poprosi.Kubeczki plastikowe i nie zawsze niestety czyste. 11) Plac zabaw - trochę zjedzony zębem czasu, ale fajny, dużo zjeżdżali. Dziecko chętnie się bawiło, ale tylko wieczorem. Zero cienia, więc wszystko bardzo nagrzane w ciągu dnia. 12) Baseny - okrutnie zimna woda... Niestety to koszt tego iż była czysta, czyli na świeżo filtrowana i zmieniana. Dziecko wejdzie na jakiś czas i musi wyjść się ogrzać. Taki proceder się powtarza. Zjeżdżalnie zróżnicowane wiekowo, więc coś dla każdego. No, ale ząb czasu widać i na nich i na samych basenach. Zjeżdżalnie otwarte do 12, potem 14-17. Toalety przy basenach - tragedia i stan i czystość. Nie widziałam nikogo by sprzątał tam w ciągu dnia, gdy takie ilości się tam przewijają. Leżaków dużo, ale już pod koniec pobytu (koniec lipca) zaczęły się "rezerwacje". Było trudniej coś znaleźć. Serwis ręczników tylko przy głównym basenie. No i jeżeli odda się ręcznik przed południem i wrócić po kolejne po 14tej, nie ma szansy by dostać. 13) Plaża - niestety nie miałam sposobności by tam być. By się zapisać trzeba było być 10:30 już w kolejce, do punktu który się otwierał o 11. Przyjście po 11 łączyło się z brakiem miejsca. Godzina dla dziecka stania w kolejce, to wyzwanie nie do przeskoczenia. I też przez to też nie skorzystałam z restauracji a La cartier. By się zapisać, też trzeba było być w tej kolejce. Niestety. 14) Rozrywka- korzystałam z niej wieczorem. Mini disco - codzienne to samo i dość późno, bo po 21. Show- głównie trupy tańczące lub akrobacje. Poziom różny - od zachwytu po pytanie- co to ?? Serio?? Ale coś się działo. Przy amfiteatrze, gdzie są te rozrywki, brak Baru- mały punkt z bardzo ograniczoną ilością tego co serwuje. 15) Mini club - sale zjedzone zębem czasu, zniszczone zabawki, bardzo ich mało. Bardzo gorąco, bardzo. Panie - na 4 jedna bardzo zaangażowana uśmiechnięta, otwarta do dzieci, co było widać- lgnące dzieci. Dzieci jakoś się bawią i mają odmianę. 16) Woda - 3,5 letnie dziecko cały pobyt bez żadnych problemów zdrowotnych, jadło wszystkie owoce ze skórką bez dodatkowego mycia. Piło napoje z kostkami lodu. Wodę piło z butelki, zęby płukane też wodą z butelki. Podsumuję- pobyt nie odstraszył od Turcji, wręcz zostawił pozytywne wrażenie. Tylko nie jest to 5 gwiazdkowy ekskluzywny obiekt jak się reklamuje. Minus - czystość i zimna woda w basenach.
Ogólnie pobyt udany z pewnymi minusami. Hotel składa się z apartamentowców rozsianych po dość dużym terenie. Pokoje obszerne, czyste z aneksem kuchennym. Widoki ok, dzięki temu, że hotel leży na wzgórzu nie było gorąco bo cały czas był lekki wiaterek. Jedzenie smaczne bez fajerwerków, monotonne śniadania, owoce morza raz na pobyt plus kolacja ala carte raz na pobyt. Duża ilość basenów na terenie obiektu oraz zjeżdżalnie wodne. Animacje wieczorne i animatorzy ok, nienachalni, brak dyskoteki dla dorosłych. Do największych wad zaliczam kawę (nie dało się jej pić), można było kupić lepszą w Staruks na terenie hotelu. Drinki słabe, niektórych nie dało się pić, tylko gin z tonikiem i piwo dobre.
#Rozczarowanie. Na początku powiem, że mam 33 lata i podróżuje z żoną oraz parą przyjaciół. Nie są to nasze pierwsze wakacje all inclusive ani pierwszy pobyt w Turcji. 1. Lokalizacja hotelu Hotel wybraliśmy świadomie wiedząc, że jest daleko od plaży i miasta. Trochę liczyliśmy na możliwość dojazdu miejscowym dolmuszem, ten jednak okazuje się być oddalony około 4km od hotelu. Taxi do centrum miasta to około 25 euro w jedną stronę. 2. Plaża Na plażę dowozi hotelowy bus. Zapisać się trzeba z jednodniowym wyprzedzeniem, zapisy zaczynają się od 11 ale kolejka ustawia się już chwilę po godzinie 10. Są 4 pory dnia 2 rano oraz 2 popołudniu. Rano możesz być na plaży 3.5h a popołudniu 3h z tym, że dojazd trwa około 25minut. Obiekt na plaży na początku robi wrażenie ale szybko się okazuje, że dla naszego hotelu jest zaledwie garstka leżaków. Plaża nieczysta, morze zamulone, dno kamieniste. 3. Zakwaterowanie Pokoje wyglądają na prawdę świetnie, jako pary otrzymaliśmy przestronne pokoje ładnie urządzone z własnymi małymi basenami (1 mały basen dla kilku pokoi). Pokoje były dość blisko głównego basenu oraz głównego budynku. Sprzątane raz na dwa dni. Pokoje miały pewne drobne mankamenty ale finalnie nie wpływało to na wygodę użytkowania. Na etapie zakwaterowania rozpoczął się chaos związany z obsługą hotelu. 4. CHAOS. Obsługa tego hotelu to niestety ogromna skaza na wizerunku. Na etapie zakwaterowania pan recepcjonista pomylił karty do pokojów przez co zamienił pokoje moich przyjaciół z inną parą. Finalnie moi przyjaciele otrzymali powitalny kosz owoców oraz butelkę wina (bez korkociągu XD) a parą, która pewnie to sobie zamówiła na jakąś specjalną okazję musiała obejść się smakiem. Obsługa barmanska. Niestety nie mam tutaj wiele dobrego do powiedzenia. Najczęściej bardzo młode osoby totalnie nie radziły sobie z tym zadaniem. Wielokrotnie mylili zamówienia, składniki albo wykonywali część zamówienia po czym przechodzili do kolejnej osoby. Dziewczyny pracujące na barze pozostawiły po sobie bardzo złe wrażenie. Strach było je postawić do samego nalewania piwa. Rozumiem, że ktoś może się zamyślić, pomylić, mieć słabszy dzień - oczywiście, ale sytuacji w których obsługa po prostu nie ogarniała było tak dużo, że nie sposób podać wszystkich przykładów. 5. Animacje Animacje w porządku. Rano Joga, Dartsy, tzw Pool Game/Apperitive Game. Populdniu siatkówka w wodzie, zumba i zajęcia na stepperze. Wieczorne show w amfiteatrze także całkiem w porządku chociaż po 3 dniach z rzędu oglądania jak ludzie robią salta zacząłem wierzyć, że to łatwe:) Porażką okazała się dyskoteka, na której DJ puszczał w 50-60% turecki rap co przełożyło się na pusty a i tak kiepsko przygotowany parkiet. Szkoda, że nie było siatkówki klasycznej ale to już moje widzi mi się. 6. Obiekt Teren hotelu jest bardzo duży. Jest aquapark, pingpong, siłownia, boisko do piłki nożnej, do siatkówki, koszykówki, do tenisa, minigolf - jeżeli ktoś lubi aktywności to z pewnością coś dla siebie znajdzie. Dzięki dużej ilości basenów nie ma tłoku i bitwy o leżaki. Można nawet uraczyć bardzo ładny zachód słońca oraz widok na morze w pewnej części hotelu. 7. Ala Cart Po raz kolejny rozczarowanie. Wybraliśmy włoską restaurację. Na początku, znowu chaos, zostało nam podane zaledwie część przewidzianych przystawek w odróżnieniu do innych stolików. Dania były niskiej jakości a na deser czekaliśmy 40 minut, niestety nie otrzymaliśmy go więc po prostu opuściliśmy restauracje. 8. Restauracja. Restauracja główna wygląda dobrze, nie ma problemu z pomieszczeniem gości chociaż na kolacjach bywa bardzo wysokie obłożenie. Jedzenie jest poprawne/dobre. Co ciekawe, pomimo dużej ilości angielskich gości brakuje smażonego bekonu. Dużo potraw typu kurczak/indyk/wołowina w kostkę w sosie z warzywami. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie z względu na dość duży wybór chociaż często sama jakość nie była zbyt zachwycająca. Podsumowując. Tym razem wyjazd do Turcji okazał się rozczarowaniem. W każdym aspekcie hotel posiada znaczące niedociągnięcia, które finalnie wpływają znacznie na odczucia i komfort całego wypoczynku.
Polecam, bardzo dobry hotel. Jedzenie ok, pokoje duże. Animatorzy pomocni.❤️❤️❤️❤️❤️❤️ Every noce❤️❤️❤️❤️
byliśmy w tym hotelu na rodzinnych wakacjach 2+2. Już pierwszego dnia spotkała nas niemiła niespodzianka, z pokoju zniknęły pieniądze. Po powrocie z obiadu z budynku głównego okazało się, że w czytniku kart jest włożona obca karta. Myśleliśmy, że to sprzątanie, jednak w pokoju nic nie zostało posprzątane. po zajrzeniu do plecaka i portfela okazało się, że brakuje łącznie 200 euro i 100 dolarów (pieniędzy było więcej, jednak zabrano tyle, z myślą , że może się nie zorientujemy). Do pokoju wracaliśmy inną drogą niż główna, dlatego uważam, że ktoś kto nas obserwował miał mało czasu i obca karta nie została zabrana w pośpiechu - bez tego nie mielibyśmy nawet dowodu że ktoś wchodził do naszego pokoju. po zgłoszeniu do recepcji i oddaniu obcej karty otrzymałam informację, że zrobią "śledztwo" i zapraszają jutro. Na następny dzień menager hotelu poinformowała, że przyszła pani sprzątająca i wysoki mężczyzna otworzył i powiedział nie sprzątać, sugerując że to był mój mąż. w tym czasie wszyscy byliśmy na obiedzie i tłumaczenia , żeby sprawdzili monitoring były zbywane - cały czas mówiono, że odmówiliśmy sprzątania. Po informacji , że zadzwonię na policję powiedziano mi, że będę musiała jechać na komisariat i płacić za tłumacza więc sobie odpuściłam. wiedzieliśmy że to słowo przeciwko słowu, a tracić wakacyjny czas żeby jechać z tego kompletnego odludzia na komisariat było bez sensu i kosztowne. W pokojach brudno - można chodzić tylko w butach bo stopy czarne od podłogi, na balkonach stare pety, w łazienkach niedomyty prysznic. zdecydowanie hotel to nie 5 gwiazdek, max 3. wszędzie daleko, jedyny plus za czyste baseny.
Byłam tam sama z 3,5 letnim dzieckiem, na 7 dni. Pod tym kątem trochę opiszę. Pierwszy pobyt w Turcji. 1)Transfer z lotniska do hotelu dość długi, po drodze inne hotele, ten na samym końcu i trwał ponad 1,5h. 2)Lokalizacja - faktycznie piękne widoki, choć ze swojego apartamentu widziałam cmentarz. Górzysty teren, widoki gór, palmy, miasteczka w oddali. 3)Powierzchnia całego resortu nie jest aż tak duża jak to wygląda na mapach. Byłam zakwaterowana na końcu, było pod górkę i z górki - bardzo strome, ale 3,5 latka spokojnie dawała radę dotrzeć do głównego budynku, gdzie jest główna restauracja i baseny ze zjeżdżalniami. Dodatkowo można zamówić transport wózeczkiem golfowym, bez problemu i bezpłatnie. Nie licząc napiwków ;) Remont gruntowny 2025 r.to szumnie tylko brzmi. Widać ząb czasu, plus słabe utrzymanie czystości na całym obiekcie. Budynki niska zabudowa. Na piętrze 2 apartamenty. 4) Recepcja, pomocna, stara się rozwiązać problemy. 5) Pogoda- cudowny wiatr, który sprawia iż temperatura 37 i wyżej, jest inaczej odczuwalna. Trzeba się jednak przygotować, że wieje. Wieczór daje wytchnienie. Noc przesypialam z dzieckiem, bez włączonej klimatyzacji. 6) Mimo iż duży obiekt, jest cisza i spokój. Jest bezpiecznie. 7) Pokoje- polecam apartamenty typu mini mieszkanie. Jest lodówka, kuchenka, mikrofalówka, zmywarka i pralka(zbawienna rzecz :) przy dziecku), odkurzacz, bezpłatny sejf. Dziecko śpi w sypialni, a rodzic może swobodnie spędzić czas w salonie lub na mini tarasie. I bardzo wygodne łóżka, plecki nie bolały - tęsknię. Nie ma mini kosmetyków. Jedynie mydło w naściennym dozowniku przy umywalce i pod prysznicem. 8) Sprzątanie - 5 gwiazdek tam nie ma nic wspólnego ze standardem europejskim. Sprzątnie jest co 3 dni, choć to słowo na wyrost. Ręczniki też wtedy zmieniane. Choć jak poprosiłam na recepcji o zmianę, zostało to zrobione. Butelki z wodą w pokoju są na start, potem trzeba się upominać lub przynosić samemu z barów. 9) Jedzenie, taki standard przy takich obiektach, bez zachwytu. Nie jem mięsa, więc nie miałam zbyt dużego wyboru warzyw czy dań ciepłych bez mięsa. Widać, że jedzenie wykorzystywane maksymalnie - warzywa ze śniadania lądują w sałatkach na kolacji, na pizzy nawet niezjedzone ogórki kiszone. Ale to nie minus, bo wiem ile ton jedzenia się wyrzuca. Aaa właśnie, w Turcji mają kiszonki - ogórki, kapusta, buraki itp.warzywa. Na 1 piętrze jest bufet z przekąskami, choć w praktyce to standardowe dania na ciepło - jakieś mięso, frytki, makaron z sosem, hamburgery, warzywa, owoce i lody gałkowane Algida (dwa tylko smaki). Codziennie to samo. Od 12-17, więc polecam tam zjeść obiad, jeżeli ktoś je późniejszy. Soki z automatu z proszku, kawa z proszku z mlekiem z proszku. Będę jednak zachwalać herbatę.. pyszna. Czajniki z esencją i zbiorniki z gorącą wodą. Dawno nie piłam takiej. Stoły szybko nie sprzątane, a nawet jak już sprzątnięty to można się nie doczekać na nakrycia- sama brałam coś z innych wolnych stolików by skompletować. I pomimo zostawienia czegoś na stole - znak że wrócę, to potrafiono mi wszystko sprzątnąć. 10) Bary- nie piłam alkoholu, więc się nie wypowiem. Reszta standard. Jedynie sama obsługa - jeden barman, długa kolejka. Musiałam w niej stać nawet jak chciałam butelkę wody, bo niestety nie była ogólnodostępne. Hotel daje tylko małe butelki 0,33 l.To było męczące, szczególnie z dzieckiem stojącym ze mną w tej kolejce i chcące się napić. Plus, że dają każda ilość jaką się poprosi.Kubeczki plastikowe i nie zawsze niestety czyste. 11) Plac zabaw - trochę zjedzony zębem czasu, ale fajny, dużo zjeżdżali. Dziecko chętnie się bawiło, ale tylko wieczorem. Zero cienia, więc wszystko bardzo nagrzane w ciągu dnia. 12) Baseny - okrutnie zimna woda... Niestety to koszt tego iż była czysta, czyli na świeżo filtrowana i zmieniana. Dziecko wejdzie na jakiś czas i musi wyjść się ogrzać. Taki proceder się powtarza. Zjeżdżalnie zróżnicowane wiekowo, więc coś dla każdego. No, ale ząb czasu widać i na nich i na samych basenach. Zjeżdżalnie otwarte do 12, potem 14-17. Toalety przy basenach - tragedia i stan i czystość. Nie widziałam nikogo by sprzątał tam w ciągu dnia, gdy takie ilości się tam przewijają. Leżaków dużo, ale już pod koniec pobytu (koniec lipca) zaczęły się "rezerwacje". Było trudniej coś znaleźć. Serwis ręczników tylko przy głównym basenie. No i jeżeli odda się ręcznik przed południem i wrócić po kolejne po 14tej, nie ma szansy by dostać. 13) Plaża - niestety nie miałam sposobności by tam być. By się zapisać trzeba było być 10:30 już w kolejce, do punktu który się otwierał o 11. Przyjście po 11 łączyło się z brakiem miejsca. Godzina dla dziecka stania w kolejce, to wyzwanie nie do przeskoczenia. I też przez to też nie skorzystałam z restauracji a La cartier. By się zapisać, też trzeba było być w tej kolejce. Niestety. 14) Rozrywka- korzystałam z niej wieczorem. Mini disco - codzienne to samo i dość późno, bo po 21. Show- głównie trupy tańczące lub akrobacje. Poziom różny - od zachwytu po pytanie- co to ?? Serio?? Ale coś się działo. Przy amfiteatrze, gdzie są te rozrywki, brak Baru- mały punkt z bardzo ograniczoną ilością tego co serwuje. 15) Mini club - sale zjedzone zębem czasu, zniszczone zabawki, bardzo ich mało. Bardzo gorąco, bardzo. Panie - na 4 jedna bardzo zaangażowana uśmiechnięta, otwarta do dzieci, co było widać- lgnące dzieci. Dzieci jakoś się bawią i mają odmianę. 16) Woda - 3,5 letnie dziecko cały pobyt bez żadnych problemów zdrowotnych, jadło wszystkie owoce ze skórką bez dodatkowego mycia. Piło napoje z kostkami lodu. Wodę piło z butelki, zęby płukane też wodą z butelki. Podsumuję- pobyt nie odstraszył od Turcji, wręcz zostawił pozytywne wrażenie. Tylko nie jest to 5 gwiazdkowy ekskluzywny obiekt jak się reklamuje. Minus - czystość i zimna woda w basenach.
Ogólnie pobyt udany z pewnymi minusami. Hotel składa się z apartamentowców rozsianych po dość dużym terenie. Pokoje obszerne, czyste z aneksem kuchennym. Widoki ok, dzięki temu, że hotel leży na wzgórzu nie było gorąco bo cały czas był lekki wiaterek. Jedzenie smaczne bez fajerwerków, monotonne śniadania, owoce morza raz na pobyt plus kolacja ala carte raz na pobyt. Duża ilość basenów na terenie obiektu oraz zjeżdżalnie wodne. Animacje wieczorne i animatorzy ok, nienachalni, brak dyskoteki dla dorosłych. Do największych wad zaliczam kawę (nie dało się jej pić), można było kupić lepszą w Staruks na terenie hotelu. Drinki słabe, niektórych nie dało się pić, tylko gin z tonikiem i piwo dobre.
Unique Residence Hotel Golf and Spa
Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę

Byłam tam sama z 3,5 letnim dzieckiem, na 7 dni. Pod tym kątem trochę opiszę. Pierwszy pobyt w Turcji. 1)Transfer z lotniska do hotelu dość długi, po drodze inne hotele, ten na samym końcu i trwał ponad 1,5h. 2)Lokalizacja - faktycznie piękne widoki, choć ze swojego apartamentu widziałam cmentarz. Górzysty teren, widoki gór, palmy, miasteczka w oddali. 3)Powierzchnia całego resortu nie jest aż tak duża jak to wygląda na mapach. Byłam zakwaterowana na końcu, było pod górkę i z górki - bardzo strome, ale 3,5 latka spokojnie dawała radę dotrzeć do głównego budynku, gdzie jest główna restauracja i baseny ze zjeżdżalniami. Dodatkowo można zamówić transport wózeczkiem golfowym, bez problemu i bezpłatnie. Nie licząc napiwków ;) Remont gruntowny 2025 r.to szumnie tylko brzmi. Widać ząb czasu, plus słabe utrzymanie czystości na całym obiekcie. Budynki niska zabudowa. Na piętrze 2 apartamenty. 4) Recepcja, pomocna, stara się rozwiązać problemy. 5) Pogoda- cudowny wiatr, który sprawia iż temperatura 37 i wyżej, jest inaczej odczuwalna. Trzeba się jednak przygotować, że wieje. Wieczór daje wytchnienie. Noc przesypialam z dzieckiem, bez włączonej klimatyzacji. 6) Mimo iż duży obiekt, jest cisza i spokój. Jest bezpiecznie. 7) Pokoje- polecam apartamenty typu mini mieszkanie. Jest lodówka, kuchenka, mikrofalówka, zmywarka i pralka(zbawienna rzecz :) przy dziecku), odkurzacz, bezpłatny sejf. Dziecko śpi w sypialni, a rodzic może swobodnie spędzić czas w salonie lub na mini tarasie. I bardzo wygodne łóżka, plecki nie bolały - tęsknię. Nie ma mini kosmetyków. Jedynie mydło w naściennym dozowniku przy umywalce i pod prysznicem. 8) Sprzątanie - 5 gwiazdek tam nie ma nic wspólnego ze standardem europejskim. Sprzątnie jest co 3 dni, choć to słowo na wyrost. Ręczniki też wtedy zmieniane. Choć jak poprosiłam na recepcji o zmianę, zostało to zrobione. Butelki z wodą w pokoju są na start, potem trzeba się upominać lub przynosić samemu z barów. 9) Jedzenie, taki standard przy takich obiektach, bez zachwytu. Nie jem mięsa, więc nie miałam zbyt dużego wyboru warzyw czy dań ciepłych bez mięsa. Widać, że jedzenie wykorzystywane maksymalnie - warzywa ze śniadania lądują w sałatkach na kolacji, na pizzy nawet niezjedzone ogórki kiszone. Ale to nie minus, bo wiem ile ton jedzenia się wyrzuca. Aaa właśnie, w Turcji mają kiszonki - ogórki, kapusta, buraki itp.warzywa. Na 1 piętrze jest bufet z przekąskami, choć w praktyce to standardowe dania na ciepło - jakieś mięso, frytki, makaron z sosem, hamburgery, warzywa, owoce i lody gałkowane Algida (dwa tylko smaki). Codziennie to samo. Od 12-17, więc polecam tam zjeść obiad, jeżeli ktoś je późniejszy. Soki z automatu z proszku, kawa z proszku z mlekiem z proszku. Będę jednak zachwalać herbatę.. pyszna. Czajniki z esencją i zbiorniki z gorącą wodą. Dawno nie piłam takiej. Stoły szybko nie sprzątane, a nawet jak już sprzątnięty to można się nie doczekać na nakrycia- sama brałam coś z innych wolnych stolików by skompletować. I pomimo zostawienia czegoś na stole - znak że wrócę, to potrafiono mi wszystko sprzątnąć. 10) Bary- nie piłam alkoholu, więc się nie wypowiem. Reszta standard. Jedynie sama obsługa - jeden barman, długa kolejka. Musiałam w niej stać nawet jak chciałam butelkę wody, bo niestety nie była ogólnodostępne. Hotel daje tylko małe butelki 0,33 l.To było męczące, szczególnie z dzieckiem stojącym ze mną w tej kolejce i chcące się napić. Plus, że dają każda ilość jaką się poprosi.Kubeczki plastikowe i nie zawsze niestety czyste. 11) Plac zabaw - trochę zjedzony zębem czasu, ale fajny, dużo zjeżdżali. Dziecko chętnie się bawiło, ale tylko wieczorem. Zero cienia, więc wszystko bardzo nagrzane w ciągu dnia. 12) Baseny - okrutnie zimna woda... Niestety to koszt tego iż była czysta, czyli na świeżo filtrowana i zmieniana. Dziecko wejdzie na jakiś czas i musi wyjść się ogrzać. Taki proceder się powtarza. Zjeżdżalnie zróżnicowane wiekowo, więc coś dla każdego. No, ale ząb czasu widać i na nich i na samych basenach. Zjeżdżalnie otwarte do 12, potem 14-17. Toalety przy basenach - tragedia i stan i czystość. Nie widziałam nikogo by sprzątał tam w ciągu dnia, gdy takie ilości się tam przewijają. Leżaków dużo, ale już pod koniec pobytu (koniec lipca) zaczęły się "rezerwacje". Było trudniej coś znaleźć. Serwis ręczników tylko przy głównym basenie. No i jeżeli odda się ręcznik przed południem i wrócić po kolejne po 14tej, nie ma szansy by dostać. 13) Plaża - niestety nie miałam sposobności by tam być. By się zapisać trzeba było być 10:30 już w kolejce, do punktu który się otwierał o 11. Przyjście po 11 łączyło się z brakiem miejsca. Godzina dla dziecka stania w kolejce, to wyzwanie nie do przeskoczenia. I też przez to też nie skorzystałam z restauracji a La cartier. By się zapisać, też trzeba było być w tej kolejce. Niestety. 14) Rozrywka- korzystałam z niej wieczorem. Mini disco - codzienne to samo i dość późno, bo po 21. Show- głównie trupy tańczące lub akrobacje. Poziom różny - od zachwytu po pytanie- co to ?? Serio?? Ale coś się działo. Przy amfiteatrze, gdzie są te rozrywki, brak Baru- mały punkt z bardzo ograniczoną ilością tego co serwuje. 15) Mini club - sale zjedzone zębem czasu, zniszczone zabawki, bardzo ich mało. Bardzo gorąco, bardzo. Panie - na 4 jedna bardzo zaangażowana uśmiechnięta, otwarta do dzieci, co było widać- lgnące dzieci. Dzieci jakoś się bawią i mają odmianę. 16) Woda - 3,5 letnie dziecko cały pobyt bez żadnych problemów zdrowotnych, jadło wszystkie owoce ze skórką bez dodatkowego mycia. Piło napoje z kostkami lodu. Wodę piło z butelki, zęby płukane też wodą z butelki. Podsumuję- pobyt nie odstraszył od Turcji, wręcz zostawił pozytywne wrażenie. Tylko nie jest to 5 gwiazdkowy ekskluzywny obiekt jak się reklamuje. Minus - czystość i zimna woda w basenach.
Ogólnie pobyt udany z pewnymi minusami. Hotel składa się z apartamentowców rozsianych po dość dużym terenie. Pokoje obszerne, czyste z aneksem kuchennym. Widoki ok, dzięki temu, że hotel leży na wzgórzu nie było gorąco bo cały czas był lekki wiaterek. Jedzenie smaczne bez fajerwerków, monotonne śniadania, owoce morza raz na pobyt plus kolacja ala carte raz na pobyt. Duża ilość basenów na terenie obiektu oraz zjeżdżalnie wodne. Animacje wieczorne i animatorzy ok, nienachalni, brak dyskoteki dla dorosłych. Do największych wad zaliczam kawę (nie dało się jej pić), można było kupić lepszą w Staruks na terenie hotelu. Drinki słabe, niektórych nie dało się pić, tylko gin z tonikiem i piwo dobre.
#Rozczarowanie. Na początku powiem, że mam 33 lata i podróżuje z żoną oraz parą przyjaciół. Nie są to nasze pierwsze wakacje all inclusive ani pierwszy pobyt w Turcji. 1. Lokalizacja hotelu Hotel wybraliśmy świadomie wiedząc, że jest daleko od plaży i miasta. Trochę liczyliśmy na możliwość dojazdu miejscowym dolmuszem, ten jednak okazuje się być oddalony około 4km od hotelu. Taxi do centrum miasta to około 25 euro w jedną stronę. 2. Plaża Na plażę dowozi hotelowy bus. Zapisać się trzeba z jednodniowym wyprzedzeniem, zapisy zaczynają się od 11 ale kolejka ustawia się już chwilę po godzinie 10. Są 4 pory dnia 2 rano oraz 2 popołudniu. Rano możesz być na plaży 3.5h a popołudniu 3h z tym, że dojazd trwa około 25minut. Obiekt na plaży na początku robi wrażenie ale szybko się okazuje, że dla naszego hotelu jest zaledwie garstka leżaków. Plaża nieczysta, morze zamulone, dno kamieniste. 3. Zakwaterowanie Pokoje wyglądają na prawdę świetnie, jako pary otrzymaliśmy przestronne pokoje ładnie urządzone z własnymi małymi basenami (1 mały basen dla kilku pokoi). Pokoje były dość blisko głównego basenu oraz głównego budynku. Sprzątane raz na dwa dni. Pokoje miały pewne drobne mankamenty ale finalnie nie wpływało to na wygodę użytkowania. Na etapie zakwaterowania rozpoczął się chaos związany z obsługą hotelu. 4. CHAOS. Obsługa tego hotelu to niestety ogromna skaza na wizerunku. Na etapie zakwaterowania pan recepcjonista pomylił karty do pokojów przez co zamienił pokoje moich przyjaciół z inną parą. Finalnie moi przyjaciele otrzymali powitalny kosz owoców oraz butelkę wina (bez korkociągu XD) a parą, która pewnie to sobie zamówiła na jakąś specjalną okazję musiała obejść się smakiem. Obsługa barmanska. Niestety nie mam tutaj wiele dobrego do powiedzenia. Najczęściej bardzo młode osoby totalnie nie radziły sobie z tym zadaniem. Wielokrotnie mylili zamówienia, składniki albo wykonywali część zamówienia po czym przechodzili do kolejnej osoby. Dziewczyny pracujące na barze pozostawiły po sobie bardzo złe wrażenie. Strach było je postawić do samego nalewania piwa. Rozumiem, że ktoś może się zamyślić, pomylić, mieć słabszy dzień - oczywiście, ale sytuacji w których obsługa po prostu nie ogarniała było tak dużo, że nie sposób podać wszystkich przykładów. 5. Animacje Animacje w porządku. Rano Joga, Dartsy, tzw Pool Game/Apperitive Game. Populdniu siatkówka w wodzie, zumba i zajęcia na stepperze. Wieczorne show w amfiteatrze także całkiem w porządku chociaż po 3 dniach z rzędu oglądania jak ludzie robią salta zacząłem wierzyć, że to łatwe:) Porażką okazała się dyskoteka, na której DJ puszczał w 50-60% turecki rap co przełożyło się na pusty a i tak kiepsko przygotowany parkiet. Szkoda, że nie było siatkówki klasycznej ale to już moje widzi mi się. 6. Obiekt Teren hotelu jest bardzo duży. Jest aquapark, pingpong, siłownia, boisko do piłki nożnej, do siatkówki, koszykówki, do tenisa, minigolf - jeżeli ktoś lubi aktywności to z pewnością coś dla siebie znajdzie. Dzięki dużej ilości basenów nie ma tłoku i bitwy o leżaki. Można nawet uraczyć bardzo ładny zachód słońca oraz widok na morze w pewnej części hotelu. 7. Ala Cart Po raz kolejny rozczarowanie. Wybraliśmy włoską restaurację. Na początku, znowu chaos, zostało nam podane zaledwie część przewidzianych przystawek w odróżnieniu do innych stolików. Dania były niskiej jakości a na deser czekaliśmy 40 minut, niestety nie otrzymaliśmy go więc po prostu opuściliśmy restauracje. 8. Restauracja. Restauracja główna wygląda dobrze, nie ma problemu z pomieszczeniem gości chociaż na kolacjach bywa bardzo wysokie obłożenie. Jedzenie jest poprawne/dobre. Co ciekawe, pomimo dużej ilości angielskich gości brakuje smażonego bekonu. Dużo potraw typu kurczak/indyk/wołowina w kostkę w sosie z warzywami. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie z względu na dość duży wybór chociaż często sama jakość nie była zbyt zachwycająca. Podsumowując. Tym razem wyjazd do Turcji okazał się rozczarowaniem. W każdym aspekcie hotel posiada znaczące niedociągnięcia, które finalnie wpływają znacznie na odczucia i komfort całego wypoczynku.
Polecam, bardzo dobry hotel. Jedzenie ok, pokoje duże. Animatorzy pomocni.❤️❤️❤️❤️❤️❤️ Every noce❤️❤️❤️❤️
byliśmy w tym hotelu na rodzinnych wakacjach 2+2. Już pierwszego dnia spotkała nas niemiła niespodzianka, z pokoju zniknęły pieniądze. Po powrocie z obiadu z budynku głównego okazało się, że w czytniku kart jest włożona obca karta. Myśleliśmy, że to sprzątanie, jednak w pokoju nic nie zostało posprzątane. po zajrzeniu do plecaka i portfela okazało się, że brakuje łącznie 200 euro i 100 dolarów (pieniędzy było więcej, jednak zabrano tyle, z myślą , że może się nie zorientujemy). Do pokoju wracaliśmy inną drogą niż główna, dlatego uważam, że ktoś kto nas obserwował miał mało czasu i obca karta nie została zabrana w pośpiechu - bez tego nie mielibyśmy nawet dowodu że ktoś wchodził do naszego pokoju. po zgłoszeniu do recepcji i oddaniu obcej karty otrzymałam informację, że zrobią "śledztwo" i zapraszają jutro. Na następny dzień menager hotelu poinformowała, że przyszła pani sprzątająca i wysoki mężczyzna otworzył i powiedział nie sprzątać, sugerując że to był mój mąż. w tym czasie wszyscy byliśmy na obiedzie i tłumaczenia , żeby sprawdzili monitoring były zbywane - cały czas mówiono, że odmówiliśmy sprzątania. Po informacji , że zadzwonię na policję powiedziano mi, że będę musiała jechać na komisariat i płacić za tłumacza więc sobie odpuściłam. wiedzieliśmy że to słowo przeciwko słowu, a tracić wakacyjny czas żeby jechać z tego kompletnego odludzia na komisariat było bez sensu i kosztowne. W pokojach brudno - można chodzić tylko w butach bo stopy czarne od podłogi, na balkonach stare pety, w łazienkach niedomyty prysznic. zdecydowanie hotel to nie 5 gwiazdek, max 3. wszędzie daleko, jedyny plus za czyste baseny.
Byłam tam sama z 3,5 letnim dzieckiem, na 7 dni. Pod tym kątem trochę opiszę. Pierwszy pobyt w Turcji. 1)Transfer z lotniska do hotelu dość długi, po drodze inne hotele, ten na samym końcu i trwał ponad 1,5h. 2)Lokalizacja - faktycznie piękne widoki, choć ze swojego apartamentu widziałam cmentarz. Górzysty teren, widoki gór, palmy, miasteczka w oddali. 3)Powierzchnia całego resortu nie jest aż tak duża jak to wygląda na mapach. Byłam zakwaterowana na końcu, było pod górkę i z górki - bardzo strome, ale 3,5 latka spokojnie dawała radę dotrzeć do głównego budynku, gdzie jest główna restauracja i baseny ze zjeżdżalniami. Dodatkowo można zamówić transport wózeczkiem golfowym, bez problemu i bezpłatnie. Nie licząc napiwków ;) Remont gruntowny 2025 r.to szumnie tylko brzmi. Widać ząb czasu, plus słabe utrzymanie czystości na całym obiekcie. Budynki niska zabudowa. Na piętrze 2 apartamenty. 4) Recepcja, pomocna, stara się rozwiązać problemy. 5) Pogoda- cudowny wiatr, który sprawia iż temperatura 37 i wyżej, jest inaczej odczuwalna. Trzeba się jednak przygotować, że wieje. Wieczór daje wytchnienie. Noc przesypialam z dzieckiem, bez włączonej klimatyzacji. 6) Mimo iż duży obiekt, jest cisza i spokój. Jest bezpiecznie. 7) Pokoje- polecam apartamenty typu mini mieszkanie. Jest lodówka, kuchenka, mikrofalówka, zmywarka i pralka(zbawienna rzecz :) przy dziecku), odkurzacz, bezpłatny sejf. Dziecko śpi w sypialni, a rodzic może swobodnie spędzić czas w salonie lub na mini tarasie. I bardzo wygodne łóżka, plecki nie bolały - tęsknię. Nie ma mini kosmetyków. Jedynie mydło w naściennym dozowniku przy umywalce i pod prysznicem. 8) Sprzątanie - 5 gwiazdek tam nie ma nic wspólnego ze standardem europejskim. Sprzątnie jest co 3 dni, choć to słowo na wyrost. Ręczniki też wtedy zmieniane. Choć jak poprosiłam na recepcji o zmianę, zostało to zrobione. Butelki z wodą w pokoju są na start, potem trzeba się upominać lub przynosić samemu z barów. 9) Jedzenie, taki standard przy takich obiektach, bez zachwytu. Nie jem mięsa, więc nie miałam zbyt dużego wyboru warzyw czy dań ciepłych bez mięsa. Widać, że jedzenie wykorzystywane maksymalnie - warzywa ze śniadania lądują w sałatkach na kolacji, na pizzy nawet niezjedzone ogórki kiszone. Ale to nie minus, bo wiem ile ton jedzenia się wyrzuca. Aaa właśnie, w Turcji mają kiszonki - ogórki, kapusta, buraki itp.warzywa. Na 1 piętrze jest bufet z przekąskami, choć w praktyce to standardowe dania na ciepło - jakieś mięso, frytki, makaron z sosem, hamburgery, warzywa, owoce i lody gałkowane Algida (dwa tylko smaki). Codziennie to samo. Od 12-17, więc polecam tam zjeść obiad, jeżeli ktoś je późniejszy. Soki z automatu z proszku, kawa z proszku z mlekiem z proszku. Będę jednak zachwalać herbatę.. pyszna. Czajniki z esencją i zbiorniki z gorącą wodą. Dawno nie piłam takiej. Stoły szybko nie sprzątane, a nawet jak już sprzątnięty to można się nie doczekać na nakrycia- sama brałam coś z innych wolnych stolików by skompletować. I pomimo zostawienia czegoś na stole - znak że wrócę, to potrafiono mi wszystko sprzątnąć. 10) Bary- nie piłam alkoholu, więc się nie wypowiem. Reszta standard. Jedynie sama obsługa - jeden barman, długa kolejka. Musiałam w niej stać nawet jak chciałam butelkę wody, bo niestety nie była ogólnodostępne. Hotel daje tylko małe butelki 0,33 l.To było męczące, szczególnie z dzieckiem stojącym ze mną w tej kolejce i chcące się napić. Plus, że dają każda ilość jaką się poprosi.Kubeczki plastikowe i nie zawsze niestety czyste. 11) Plac zabaw - trochę zjedzony zębem czasu, ale fajny, dużo zjeżdżali. Dziecko chętnie się bawiło, ale tylko wieczorem. Zero cienia, więc wszystko bardzo nagrzane w ciągu dnia. 12) Baseny - okrutnie zimna woda... Niestety to koszt tego iż była czysta, czyli na świeżo filtrowana i zmieniana. Dziecko wejdzie na jakiś czas i musi wyjść się ogrzać. Taki proceder się powtarza. Zjeżdżalnie zróżnicowane wiekowo, więc coś dla każdego. No, ale ząb czasu widać i na nich i na samych basenach. Zjeżdżalnie otwarte do 12, potem 14-17. Toalety przy basenach - tragedia i stan i czystość. Nie widziałam nikogo by sprzątał tam w ciągu dnia, gdy takie ilości się tam przewijają. Leżaków dużo, ale już pod koniec pobytu (koniec lipca) zaczęły się "rezerwacje". Było trudniej coś znaleźć. Serwis ręczników tylko przy głównym basenie. No i jeżeli odda się ręcznik przed południem i wrócić po kolejne po 14tej, nie ma szansy by dostać. 13) Plaża - niestety nie miałam sposobności by tam być. By się zapisać trzeba było być 10:30 już w kolejce, do punktu który się otwierał o 11. Przyjście po 11 łączyło się z brakiem miejsca. Godzina dla dziecka stania w kolejce, to wyzwanie nie do przeskoczenia. I też przez to też nie skorzystałam z restauracji a La cartier. By się zapisać, też trzeba było być w tej kolejce. Niestety. 14) Rozrywka- korzystałam z niej wieczorem. Mini disco - codzienne to samo i dość późno, bo po 21. Show- głównie trupy tańczące lub akrobacje. Poziom różny - od zachwytu po pytanie- co to ?? Serio?? Ale coś się działo. Przy amfiteatrze, gdzie są te rozrywki, brak Baru- mały punkt z bardzo ograniczoną ilością tego co serwuje. 15) Mini club - sale zjedzone zębem czasu, zniszczone zabawki, bardzo ich mało. Bardzo gorąco, bardzo. Panie - na 4 jedna bardzo zaangażowana uśmiechnięta, otwarta do dzieci, co było widać- lgnące dzieci. Dzieci jakoś się bawią i mają odmianę. 16) Woda - 3,5 letnie dziecko cały pobyt bez żadnych problemów zdrowotnych, jadło wszystkie owoce ze skórką bez dodatkowego mycia. Piło napoje z kostkami lodu. Wodę piło z butelki, zęby płukane też wodą z butelki. Podsumuję- pobyt nie odstraszył od Turcji, wręcz zostawił pozytywne wrażenie. Tylko nie jest to 5 gwiazdkowy ekskluzywny obiekt jak się reklamuje. Minus - czystość i zimna woda w basenach.
Ogólnie pobyt udany z pewnymi minusami. Hotel składa się z apartamentowców rozsianych po dość dużym terenie. Pokoje obszerne, czyste z aneksem kuchennym. Widoki ok, dzięki temu, że hotel leży na wzgórzu nie było gorąco bo cały czas był lekki wiaterek. Jedzenie smaczne bez fajerwerków, monotonne śniadania, owoce morza raz na pobyt plus kolacja ala carte raz na pobyt. Duża ilość basenów na terenie obiektu oraz zjeżdżalnie wodne. Animacje wieczorne i animatorzy ok, nienachalni, brak dyskoteki dla dorosłych. Do największych wad zaliczam kawę (nie dało się jej pić), można było kupić lepszą w Staruks na terenie hotelu. Drinki słabe, niektórych nie dało się pić, tylko gin z tonikiem i piwo dobre.
Unique Residence Hotel Golf and Spa - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Zjeżdżalnie dla dzieci
- Spa
- Kryty basen
- Leżaki i parasole w cenie
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 14 km od centrum Kusadasi
- ok. 1 km od pola golfowego
- ok. 10 km od plaży
- ok. 100 km od lotniska
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Roving580589348062026-09-03Bardzo dobry
Ogólnie pobyt udany z pewnymi minusami. Hotel składa się z apartamentowców rozsianych po dość dużym terenie. Pokoje obszerne, czyste z aneksem kuchennym. Widoki ok, dzięki temu, że hotel leży na wzgórzu nie było gorąco bo cały czas był lekki wiaterek. Jedzenie smaczne bez fajerwerków, monotonne śniadania, owoce morza raz na pobyt plus kolacja ala carte raz na pobyt. Duża ilość basenów na terenie obiektu oraz zjeżdżalnie wodne. Animacje wieczorne i animatorzy ok, nienachalni, brak dyskoteki dla dorosłych. Do największych wad zaliczam kawę (nie dało się jej pić), można było kupić lepszą w Staruks na terenie hotelu. Drinki słabe, niektórych nie dało się pić, tylko gin z tonikiem i piwo dobre.
- Ra F2026-09-03
#Rozczarowanie. Na początku powiem, że mam 33 lata i podróżuje z żoną oraz parą przyjaciół. Nie są to nasze pierwsze wakacje all inclusive ani pierwszy pobyt w Turcji. 1. Lokalizacja hotelu Hotel wybraliśmy świadomie wiedząc, że jest daleko od plaży i miasta. Trochę liczyliśmy na możliwość dojazdu miejscowym dolmuszem, ten jednak okazuje się być oddalony około 4km od hotelu. Taxi do centrum miasta to około 25 euro w jedną stronę. 2. Plaża Na plażę dowozi hotelowy bus. Zapisać się trzeba z jednodniowym wyprzedzeniem, zapisy zaczynają się od 11 ale kolejka ustawia się już chwilę po godzinie 10. Są 4 pory dnia 2 rano oraz 2 popołudniu. Rano możesz być na plaży 3.5h a popołudniu 3h z tym, że dojazd trwa około 25minut. Obiekt na plaży na początku robi wrażenie ale szybko się okazuje, że dla naszego hotelu jest zaledwie garstka leżaków. Plaża nieczysta, morze zamulone, dno kamieniste. 3. Zakwaterowanie Pokoje wyglądają na prawdę świetnie, jako pary otrzymaliśmy przestronne pokoje ładnie urządzone z własnymi małymi basenami (1 mały basen dla kilku pokoi). Pokoje były dość blisko głównego basenu oraz głównego budynku. Sprzątane raz na dwa dni. Pokoje miały pewne drobne mankamenty ale finalnie nie wpływało to na wygodę użytkowania. Na etapie zakwaterowania rozpoczął się chaos związany z obsługą hotelu. 4. CHAOS. Obsługa tego hotelu to niestety ogromna skaza na wizerunku. Na etapie zakwaterowania pan recepcjonista pomylił karty do pokojów przez co zamienił pokoje moich przyjaciół z inną parą. Finalnie moi przyjaciele otrzymali powitalny kosz owoców oraz butelkę wina (bez korkociągu XD) a parą, która pewnie to sobie zamówiła na jakąś specjalną okazję musiała obejść się smakiem. Obsługa barmanska. Niestety nie mam tutaj wiele dobrego do powiedzenia. Najczęściej bardzo młode osoby totalnie nie radziły sobie z tym zadaniem. Wielokrotnie mylili zamówienia, składniki albo wykonywali część zamówienia po czym przechodzili do kolejnej osoby. Dziewczyny pracujące na barze pozostawiły po sobie bardzo złe wrażenie. Strach było je postawić do samego nalewania piwa. Rozumiem, że ktoś może się zamyślić, pomylić, mieć słabszy dzień - oczywiście, ale sytuacji w których obsługa po prostu nie ogarniała było tak dużo, że nie sposób podać wszystkich przykładów. 5. Animacje Animacje w porządku. Rano Joga, Dartsy, tzw Pool Game/Apperitive Game. Populdniu siatkówka w wodzie, zumba i zajęcia na stepperze. Wieczorne show w amfiteatrze także całkiem w porządku chociaż po 3 dniach z rzędu oglądania jak ludzie robią salta zacząłem wierzyć, że to łatwe:) Porażką okazała się dyskoteka, na której DJ puszczał w 50-60% turecki rap co przełożyło się na pusty a i tak kiepsko przygotowany parkiet. Szkoda, że nie było siatkówki klasycznej ale to już moje widzi mi się. 6. Obiekt Teren hotelu jest bardzo duży. Jest aquapark, pingpong, siłownia, boisko do piłki nożnej, do siatkówki, koszykówki, do tenisa, minigolf - jeżeli ktoś lubi aktywności to z pewnością coś dla siebie znajdzie. Dzięki dużej ilości basenów nie ma tłoku i bitwy o leżaki. Można nawet uraczyć bardzo ładny zachód słońca oraz widok na morze w pewnej części hotelu. 7. Ala Cart Po raz kolejny rozczarowanie. Wybraliśmy włoską restaurację. Na początku, znowu chaos, zostało nam podane zaledwie część przewidzianych przystawek w odróżnieniu do innych stolików. Dania były niskiej jakości a na deser czekaliśmy 40 minut, niestety nie otrzymaliśmy go więc po prostu opuściliśmy restauracje. 8. Restauracja. Restauracja główna wygląda dobrze, nie ma problemu z pomieszczeniem gości chociaż na kolacjach bywa bardzo wysokie obłożenie. Jedzenie jest poprawne/dobre. Co ciekawe, pomimo dużej ilości angielskich gości brakuje smażonego bekonu. Dużo potraw typu kurczak/indyk/wołowina w kostkę w sosie z warzywami. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie z względu na dość duży wybór chociaż często sama jakość nie była zbyt zachwycająca. Podsumowując. Tym razem wyjazd do Turcji okazał się rozczarowaniem. W każdym aspekcie hotel posiada znaczące niedociągnięcia, które finalnie wpływają znacznie na odczucia i komfort całego wypoczynku.
- Meander068957044542026-09-01Wyjątkowy
Polecam, bardzo dobry hotel. Jedzenie ok, pokoje duże. Animatorzy pomocni.❤️❤️❤️❤️❤️❤️ Every noce❤️❤️❤️❤️
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę