Maxsea Beach Hotel - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Piaszczysta plaża
- Leżaki i parasole w cenie
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 20 km od centrum Bodrum
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 90 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Angelina K2026-09-17
Pobyt w tym hotelu to była jakaś masakra . Jedyna zaleta to obsługa bo byli bardzo mili . Największym problemem to jedzenie .Zimne codziennie brak wyboru , wszystko bez smaku . Obiad i kolacja zimna na dodatek wszystko po najtańszej lini . Kupują najtańsze gotowce do odgrzania w oleju. Na sniadanie to nie ma masła tylko margaryna , codziennie to samo . Właściciel powinien sie zastanowić jeżeli pokoje i hotel sa w kiepskim stanie to chociaż nadrobilby to jedzeniem .Nigdy więcej tu nie wrócę.
- Dominik S2026-09-07
STOP - Ocena oferty TUI - 1/10 [1] TUI - gratulacje za sprytną informację, iż zdjęcia pokoi, jakie wykorzystano w prezentacji oferty na stronie - nie stanowią części oferty - teraz wiem - niestety dopiero po powrocie, dlaczego taki zabieg zastosowano - albowiem zdjęcia pokoi prezentowane przez TUI nie mają nic wspólnego z tym co otrzymaliśmy na miejscu, rzeczywistość była dramatycznie inna, o czym poniżej. [2] Lokalizacja hotelu - bezpośrednio przy deptaku spacerowym, gwarancja tego, iż z baru korzystać będą osoby trzecie, nie tylko goście hotelowi, tak samo jak i z toalet na parterze, część okien pokoi wychodzi bezpośrednio na sąsiedni obiekt hotelowy, balkony całkowicie bezużyteczne, z uwagi na ich mikroskopijny rozmiar. [3] Alarm przeciwpożarowy - tak, dwukrotnie w nocy zbudził nas alarm przeciwpożarowy, wyobraźcie sobie siebie w takiej sytuacji, kiedy w środku nocy zrywacie się na równe nogi na dźwięk wyjących syren. [4] Atrakcje dodatkowe - interwencja policji i zatrzymanie polskiego turysty, którego zabrano prosto z hotelu, na szczęście jednak po pewnym czasie odwieziono go z powrotem do hotelu, z uwagi na to, iż nie on okazał się finalnie sprawcą pobicia innego z gości hotelowych, wg. wyjaśnień osób, świadków. [5] Transfer lotniskowy - błąd w opisie oferty, nie sprawdzałem czy poprawiono, ale faktycznie przejazd z lotniska trwa nie 30 min a około 1 h 50 min, dodatkową "atrakcją" jaką gwarantuje nam autokar firmowany logiem TUI był kierowca, który przekraczał prędkość, prowadząc autokar środkiem drogi (tak jadąc środkiem), dodatkowo przejeżdżając przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, jednak zanim jeszcze wyruszył w drogę pod hotelem uderzył przy wycofywaniu w szlaban parkingowy, krzywiąc go, nie dawało to poczucia komfortu i bezpieczeństwa. [6] Plaża - zdjęcia w ofercie TUI zbudowały mylne wyobrażenie na temat rzeczywistości, którą byliśmy niemiło zaskoczeni. Plaża dramatyczna brudna i wąska. Szerokość plaży, w zależności od pory dnia jest taka, iż drugi rząd leżaków, jeśli da się w ogóle go postawić, stoi już w wodzie. Rząd leżaków postawionych przy murze regularnie zalewany jest przez wodę, muł i glony. Leżaki oczywiście można samemu umyć w wodzie z zalegającego mułu i kurzu, co zalecam zdecydowanie. Niebieskie materace położone na leżakach, tego nie da się opisać, musicie zobaczyć na żywo - albo lepiej nie. Plaża nie jest sprzątana, z nieczystości, które nanosi woda i które pozostawiają Turyści. Uwaga, atrakcje na plaży, tak są - należy do nich - odprowadzanie nieczystości z ulicy prosto przez wystającą rurę z muru za leżakami do morza, uwaga jest też piana party, ale główna impreza byłą zorganizowana w hotelu na górze, a nie na plaży, atrakcją dla plażowiczów, było natomiast to, iż wylewała się ona tą samą rurą, pod nogi leżących na leżakach Turystów i spływała do morza. [7] Przyjazd do hotelu około godziny 5:00 rano - TUI zagwarantowało nam, że uwaga, możemy postawić sobie walizki w otwartym holu przy recepcji i "spokojnie" poczekać sobie na zakwaterowanie do godziny 14:00, gdzie tylko chcemy - to nie wina Hotelu MaxSea, taka jest doba hotelowa, ale weźcie to pod uwagę, ze po całonocnej podróży, zostawiacie bagaż w otwartym ogólnodostępnym holu i czekacie. [8] Hotel i pokoje - TUI tworząc ofertę wykorzystało zdjęcia, które nie są zdjęciami aktualnymi nie wiem, czy w ogóle to są zdjęcia, czy może grafika wygenerowana przez AI, prawdziwy obraz tego co kupiliśmy od TUI zobaczyliśmy dopiero na miejscu - nie polecam - stanowczo wręcz odradzam. Raz jeszcze to napiszę, to nie wina MaxSea Hotel, bo obiekt taki jest jaki jest, ale TUI wiedzieć powinno (zakładam, że wie) co oferuje wyjeżdżającym, jakby nie było z TUI "Klientom". Cóż kilka ciekawostek, sejf który nie jest przykręcony do ściany, zamek zapadkowy w drzwiach, który otworzy zapewne każdy amator cudzej własności, przy użyciu karty bankomatowej, śmierdząca lodówka, przepraszam mini barek, z uwaga dwoma pojemnikami z wodą, którymi nikt się nie interesuje, balkon na szerokość krzesełka ogrodowego, które można postawić tylko bokiem, cieknąca na łóżko klimatyzacja, urwane drzwi od szafy, uszkodzony wyłącznik światła, w łazience rdza armatury i kabiny prysznicowej ukryta pod warstwą farby, urwana półka nad umywalką, nie będę opisywał sanitariatu ale powiem tak, na muszli klozetowej nie dało się "normalnie" usiąść, albowiem noga od umywalki to uniemożliwiała, drzwi od prysznica z uszkodzonymi rolkami - nie będę opisywał więcej, widać na zdjęciach innych Turystów, którzy odważyli się je opublikować. [9] Personel sprzątający - robi co może - wiadomo, to nie jego wina, w jakim stanie znajduje się obiekt, ale Panie były bardzo miłe i uczynne, zawsze wymieniły ręczniki, oraz pościel tutaj złego słowa nie można powiedzieć. [10] Personel obsługujący stołówkę - również robi co może - wiadomo, to nie jego wina, jakie produkty są wykorzystywane do obsługi Turystów - pomimo barier językowych, bez problemu można się z tymi osobami porozumieć. [11] All inclusive - lokalne napoje alkoholowe - czytaj wódka - nie wiem tego, mogę się tylko domyślać, z jakiego powodu pełna nowa butelka z alkoholem wyjęta z szafki, pod barem była już otwarta, tzn. nie miała nawet nakrętki na szyjce, dodam że wyjęta została w chwili w której barman przygotowywał drinka co i okazało się w trakcie nalewania alkoholu do plastikowego pojemnika, iż będzie go za mało. Plastikowe kubki, cóż ponownie, nie wiem tego, ale mogę się tylko domyślać, dlaczego było tak, że niektóre osoby z obsługi przed nalaniem np. piwa do plastikowego kubka, zmieniały go kilkukrotnie na inny. Uwaga, przekąski tak są - pop corn [12] All inclusive - posiłki - rzecz gustu, ale osobiście zawsze mogłem wybrać dla siebie coś smacznego, niestety jednak wiele nauki wymaga jeszcze podawanie posiłków, albowiem zdarzało się, iż dania ciepłe stały 30 minut przed otwarciem bufetu przez co de facto w momencie ich konsumpcji były już zimne, definitywnie również do poprawy zarządzanie czystością krzesełek i stolików, bezwzględnie niedopuszczalne jest aby sztućce, talerze oraz przyprawy (sól, pieprz etc.) pozostawiane były przez cały czas na stole przy bufecie - z uwagi nie tylko na to, iż się po prostu kurzą, ale także z uwagi na to, iż koty są nieodłącznym elementem tego miejsca. [13] Wycieczka z TUI do Bodrum - Brama w Myndos warto zobaczyć, warto doczytać sobie, coś więcej na temat historii, - Wiatraki na wzgórzu przy zatoce Gumbet, są zrujnowane, nikt o nie nie dba i przerażająco zaśmiecony teren, szkoda albowiem panorama doskonała, - Ruiny amfiteatru - warto również zobaczyć, jeśli się tym interesujecie - zakupy w Best z pokazem mody pozostawię bez komentarza przynajmniej było śmiesznie, zarówno jeśli chodzi o pokaz jak i o ceny produktów - zakupy biżuterii, jeśli ktoś lubi takie klimaty będzie zadowolony - zakupy słodyczy ceny mocno przestrzelone jeśli chodzi np. o herbatę, którą za 50% tego co oferuje wam TUI w wycieczce kupicie w Carefor, nie wiem czemu, ale się domyślam, z jakiego powodu punktem spotkania w Bodrum była restauracja, która została polecona, jako miejsce konsumpcji, na szczęście faktycznie dania smaczne, może irytujące i dające do myślenia było tylko to, iż wszędzie unosiła się wodna mgiełka, której rolą było nas schłodzenie, ale siłą rzeczy i jej wchłonięcie wraz wdychanym powietrzem czy jedzonymi potrawami, tylko nie wiem czemu cenowo tak przestrzelone np. na przykładzie kebaba 950 lirów / 350 lirów. PODSUMOWANIE / prawdziwe tureckie rozczarowanie, jakie zagwarantowało nam TUI P.S. Pozdrowienia dla personelu MaxSea - szczere
- ALEKSANDRA G2026-08-27
Tragedia !!!Odradzam każdemu!!! Hotel zaniedbany higienicznie, brud wszędzie, łazienek w takim stanie to ja nie widziałam w żadnym hotelu ,coś strasznego ,aż strach było się myć, żeby czegoś nie złapać. Pokoj też nie lepszy ,obdrapane i brudne meble a w szafie nawet nie bylo drzwi.Restauracji to praktycznie nie ma jest stołówka z brudnymi podłogami i wystrojem jak z PRL w której grasują bezpańskie koty i psy walczące między sobą o jedzenie aż strach, żeby nie zostać pogryzionym. Samo jedzenie bardzo okrojone jedna zupa i ze dwa dania przewaznie kurczak i w dodatku zimne .Śniadania to jakaś kpina, czerwona wedlona i jajka na twardo i dużo zieleniny . Na dodatek jak już myślałam że gorzej już chyba być nie może, okazało się że jednak może ,przestał działać prąd,a co za tym idzie nie było wody ,wifi ani nie działał sprzed slektryczny ,prawie przez cały dzień!! Plaża miala być piaszczysta a zamiast tego brudne leżaki stojące w wodzie z których nie dało się korzystać gdy był wiatr bo woda je zalewała. Ten obiekt powinien być poddany gruntownemu remontowi i sprzątaniu dziwi mnie że coś takiego jest w ofercie TUI. Omijajcie szerokim łukiem!!
