
Jest to nasz już któryś raz w Turcji więc mamy porównanie z innymi hotelami (za każdym razem staramy się być w innym hotelu). Po przylocie nie otrzymaliśmy pokoju tylko przenieśli nas do innego hotelu Port River. Pokój miał być na 11 kolejnego dnia, miał nas odebrać samochód, co potwierdzał jeszcze rezydent o godz. 10. Niestety się nie doczekaliśmy i trzeba było dreptać na piechotę z walizami. Po bardzo dużej awanturze ze względu na dalszy brak pokoju, udostępniono nam brudny pokój po poprzednich gościach. Po godzinie 13 dalej pokój był nie wysprzątany. Obsługa w recepcji uciekała i udzielała wymijających odpowiedzi. Brak jakiejkolwiek pomocy rezydenta i zaangażowania z jego strony. Tak naprawdę nikt tam nie chciał nam pomóc i rozwiązać problemu. Jedyną osobą próbującą coś wytłumaczyć był boy hotelowy i tu dla niego ukłony. W pewnym momencie uzyskałem informacje z recepcji, że jak mi się nie podoba to mam dzwonić do Itaki. W żadnym z do tej pory odwiedzonych hoteli nie doznałem takiego traktowania. Nie wyobrażam sobie sytuacji jakbym był z dziećmi. Ale co ważniejsze goście z Rosji i Turcji traktowani jak bogowie. Basen nie za duży i praktycznie jeden. pozostałe 3 to jak większe kałuże na ulicach. Wiąże się to jednocześnie z tym, że jest bardzo mało leżaków . Jeżeli chcesz poleżeć to niestety trzeba wstać o 7 i sobie zająć. brakuje też oczywiście stoliczków oraz parasoli, no ale to chyba normalne. Dla dzieci są chociaż 4 małe zjeżdżalnie. Jak chcesz ręczniki to trzeba również być rano, bo później oczywiście brakuje. No i musisz się liczyć, że cały dzień gra taka muzyka trans, tak że swoich myśli nie można zebrać. Jeżeli myślicie że na plaży jest więcej leżaków to jesteście w dużym błędzie. Tam też trzeba być rano. Na plażę nie jest daleko, kilka minut spacerem. W dzień dowozi melex, ale trzeba czekać bo zawsze jest kolejka i walka o możliwość wejścia z innymi wczasowiczami. Plaża piaskowa, ale samo wejście już mocno żwirowe i strome. Około 3m od brzegu jest już głęboko na 1,8m, więc korzystający ludzie są bardzo stłoczeni. Jedzenie w barze na plaży słabe, drinki takie jak w hotelu. Amfiteatr z wieczornymi animacjami jest nad morzem, ale już wieczorem to melex nie dowozi. Kawa niestety jest okropna. Jeszcze najlepsza jest w głównym barze w lobby. Obsługę oceniam pozytywnie, oprócz recepcji która jest na bardzo słabym poziomie. Wifi w hotelu i na basenie ok, niestety na plaży już słabo. Jedzenie oraz drinki mogą być, nie jest źle. Standard to brak sztućców, brak husteczek, obsługa nie nadąża, ludzie czekają przy stolikach z nałożonym jedzeniem. Hotel nadszarpnięty już duchem czasu. Co uważam nie powinno mieć wpływu na jego użytkowanie. Hotel nie sprzątany, brudny i zawilgocony. Na stołówce i barach brudne naczynia, szyby, brak sztućców itp. Sama obsługa również zaniedbana i brudna, być może ze względu na duży zakres wykonywanych czynności (np. najpierw sprzątanie na plaży śmieci, później pomoc na stołówce, a następnie zamiatanie i roznoszenie drinków. Pokoje sprzątane bardzo pobieżnie, brak wymiany ręczników, brak uzupełniania napojów, kawy itp. Skorzystaliśmy też z kolacji ala karte - meksykańskiej. Było około 20 osób. Kelner narodowości Tureckiej obsługiwał jeden stolik z trzema osobami z Rosji, natomiast pozostałe stoliki kelner z Kamerunu. W tej restauracji elementy związane z Meksykiem to małe obrusiki z kaktusami. Poza tym brudne obrusy, brak jakiejkolwiek muzyki nie mówiąc o meksykańskiej, brak tekili. Jedzenie na pewno nie meksykańskie i niesmaczne. Niestety pierwszy raz wyszliśmy głodni z kolacji ala karte. I co zrobili wszyscy pozostali uczestnicy kolacji, poszli prosto do głównej restauracji na kolejną kolację. W okolicy hotelu nic nie ma. Do najbliższych sklepów około 2km. Jeżeli chodzi o siłownię to również bardzo słabo. Małe pomieszczenie w piwnicy, tylko jedna sprawna bieżnia, kilka małych atlasów z których też kilka uszkodzonych, brak wody, brak ręczników. Z pozytywnych elementów można wymienić działającą klimatyzację. Podsumowując hotel oceniam, bardzo źle i nie polecam nikomu. W żaden sposób nie zasługuje na 5 gwiazdek. Zdjęcia na stronach nie oddają tego co jest na miejscu. Nam oprócz zmarnowanych 2 dni wakacji, zostały jeszcze mocno nadszarpnięte nerwy. Nigdy więcej takich hotelów.
Byłam w hotelu Yadore na przełomie września i października tego roku. 2026. W wielu opiniach wyczytałam że hotel lata świetności ma za sobą. No coz, muszę się z tym zgodzić. Ale tak jest w wieku hotelach, i jakoś nie rzuca się to w oczy Natomiast ja chciałabym odnieść się do czystości pokoi. Dużo podróżuje, wiele widziałam, w Turcji wcześniej byłam trzy razy i wszędzie chwaliłam za czystość, za perfekcję, i byłam pewna że i tym razem tak będzie. Niestety, pomyliłam się strasznie! Pokój, przez ośmiodniowy pobyt był sprzątany Raz! Pomimo, iż zostawialiśmy komunikat że oczekujemy sprzątania! Musieliśmy ganiać za obsługa po korytarzu, prosić o papier, o wymianę ręczników! Raz przemazano nam podłogę smierdzacym mopem! Narzuta na łóżku, które tak pięknie wygląda na zdjęciu, była fatalna, poplamiona, mieliśmy z tymi plamami okropne skojarzenia! Jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy w takim syfie. A do tego, zostawialiśmy codziennie parę euro za sprzątanie i te pieniądze znikały. Nie chcieliśmy robić afery u dyrekcji, ale nigdy więcej tam nie pojedziemy z powodu nerwów które nam towarzyszyły codziennie, sprzątną czy nie sprzątną!
Super miejsce, atmosfera jedzenie pyszne, pokoje codziennie sprzątane. Świetne pokazy wieczorami na plaży juancho, valentina. Bardzo polecam
Super sympatyczni animatorzy gorąco polecamy najlepszy pokaz michael jackson i playback, mamie szczególnie przypadl do gustu Pan juancho, Pani valentina bardzo sympatyczna
Hotel jest ogólnie wyeksploatowany, lekko juz zdewastowany i nadaje sie do gruntownej renowacji. Na pewno 5 gwiazdek to jest zbyt wysoka ocena. Jeden z gosci miał w pokoju pchły i został przez nie strasznie pogryziony. Być moze to wina wszech obecnych kotów ktore leza nawet na wypoczynkach w lobby. Przystawka 2+2 to jedno duże łóżko małżeńskie i do tego jedno łóżko plus rozkładana sofa. Trzeba prosić wtedy o dodatkową pościel, troche to uciążliwe jesli sie przyjedzie o 2 w nocy. Zamki w drzwiach ciężko otworzyć, należy klamkę umiejętnie nacisnąć przy samym końcu aby zrobic lekką dźwignie, dzieci mogą miec z tym kłopot. Futryna w łazience w pobliżu prysznica jest zgnita od wilgoci i dosyć mocno smierdzi juz grzybem. Napiwki są mocno oczekiwane za kazdym razem przsz obsluge, nawet przez kierowcę autobusu, mimo że to jego praca. Ponadto w przedostatni dzień zniknęło mi 40 dolarów z pokoju podczas sprzątania przez personel i nowe spodnie córki (nastolatki) Przez caly tydzien sprzątała nam pokoj jedna pani i bylo wszystko w porządku. A tego dnia ktory zginelo pradopodobnie byl juz inny personel. Ogolnie jesli by ten incydent nie wystąpił to obsluga jest bardzo miła i uprzejma. Na basenie codzienna walka o leżaki, dosyć to męczące. Jakość piwa w barze nad morzem dosyć mocno odbiega od baru w hotelu. Na plus jest to ze większość problemow ktore mialem obsluga czy serwis hotelowy starał sie poprawic od reki. Nawet gdy ktos mi świsnął ręcznik na basenie to dostalem bez problemu drugi. Niestety widać ze hotel ma juz najlepsze swoje lata za sobą, mimo że ma tylko 10 lat. Ogólnie wg mnie powinien mieć 3 gwiazdki
Jest to nasz już któryś raz w Turcji więc mamy porównanie z innymi hotelami (za każdym razem staramy się być w innym hotelu). Po przylocie nie otrzymaliśmy pokoju tylko przenieśli nas do innego hotelu Port River. Pokój miał być na 11 kolejnego dnia, miał nas odebrać samochód, co potwierdzał jeszcze rezydent o godz. 10. Niestety się nie doczekaliśmy i trzeba było dreptać na piechotę z walizami. Po bardzo dużej awanturze ze względu na dalszy brak pokoju, udostępniono nam brudny pokój po poprzednich gościach. Po godzinie 13 dalej pokój był nie wysprzątany. Obsługa w recepcji uciekała i udzielała wymijających odpowiedzi. Brak jakiejkolwiek pomocy rezydenta i zaangażowania z jego strony. Tak naprawdę nikt tam nie chciał nam pomóc i rozwiązać problemu. Jedyną osobą próbującą coś wytłumaczyć był boy hotelowy i tu dla niego ukłony. W pewnym momencie uzyskałem informacje z recepcji, że jak mi się nie podoba to mam dzwonić do Itaki. W żadnym z do tej pory odwiedzonych hoteli nie doznałem takiego traktowania. Nie wyobrażam sobie sytuacji jakbym był z dziećmi. Ale co ważniejsze goście z Rosji i Turcji traktowani jak bogowie. Basen nie za duży i praktycznie jeden. pozostałe 3 to jak większe kałuże na ulicach. Wiąże się to jednocześnie z tym, że jest bardzo mało leżaków . Jeżeli chcesz poleżeć to niestety trzeba wstać o 7 i sobie zająć. brakuje też oczywiście stoliczków oraz parasoli, no ale to chyba normalne. Dla dzieci są chociaż 4 małe zjeżdżalnie. Jak chcesz ręczniki to trzeba również być rano, bo później oczywiście brakuje. No i musisz się liczyć, że cały dzień gra taka muzyka trans, tak że swoich myśli nie można zebrać. Jeżeli myślicie że na plaży jest więcej leżaków to jesteście w dużym błędzie. Tam też trzeba być rano. Na plażę nie jest daleko, kilka minut spacerem. W dzień dowozi melex, ale trzeba czekać bo zawsze jest kolejka i walka o możliwość wejścia z innymi wczasowiczami. Plaża piaskowa, ale samo wejście już mocno żwirowe i strome. Około 3m od brzegu jest już głęboko na 1,8m, więc korzystający ludzie są bardzo stłoczeni. Jedzenie w barze na plaży słabe, drinki takie jak w hotelu. Amfiteatr z wieczornymi animacjami jest nad morzem, ale już wieczorem to melex nie dowozi. Kawa niestety jest okropna. Jeszcze najlepsza jest w głównym barze w lobby. Obsługę oceniam pozytywnie, oprócz recepcji która jest na bardzo słabym poziomie. Wifi w hotelu i na basenie ok, niestety na plaży już słabo. Jedzenie oraz drinki mogą być, nie jest źle. Standard to brak sztućców, brak husteczek, obsługa nie nadąża, ludzie czekają przy stolikach z nałożonym jedzeniem. Hotel nadszarpnięty już duchem czasu. Co uważam nie powinno mieć wpływu na jego użytkowanie. Hotel nie sprzątany, brudny i zawilgocony. Na stołówce i barach brudne naczynia, szyby, brak sztućców itp. Sama obsługa również zaniedbana i brudna, być może ze względu na duży zakres wykonywanych czynności (np. najpierw sprzątanie na plaży śmieci, później pomoc na stołówce, a następnie zamiatanie i roznoszenie drinków. Pokoje sprzątane bardzo pobieżnie, brak wymiany ręczników, brak uzupełniania napojów, kawy itp. Skorzystaliśmy też z kolacji ala karte - meksykańskiej. Było około 20 osób. Kelner narodowości Tureckiej obsługiwał jeden stolik z trzema osobami z Rosji, natomiast pozostałe stoliki kelner z Kamerunu. W tej restauracji elementy związane z Meksykiem to małe obrusiki z kaktusami. Poza tym brudne obrusy, brak jakiejkolwiek muzyki nie mówiąc o meksykańskiej, brak tekili. Jedzenie na pewno nie meksykańskie i niesmaczne. Niestety pierwszy raz wyszliśmy głodni z kolacji ala karte. I co zrobili wszyscy pozostali uczestnicy kolacji, poszli prosto do głównej restauracji na kolejną kolację. W okolicy hotelu nic nie ma. Do najbliższych sklepów około 2km. Jeżeli chodzi o siłownię to również bardzo słabo. Małe pomieszczenie w piwnicy, tylko jedna sprawna bieżnia, kilka małych atlasów z których też kilka uszkodzonych, brak wody, brak ręczników. Z pozytywnych elementów można wymienić działającą klimatyzację. Podsumowując hotel oceniam, bardzo źle i nie polecam nikomu. W żaden sposób nie zasługuje na 5 gwiazdek. Zdjęcia na stronach nie oddają tego co jest na miejscu. Nam oprócz zmarnowanych 2 dni wakacji, zostały jeszcze mocno nadszarpnięte nerwy. Nigdy więcej takich hotelów.
Byłam w hotelu Yadore na przełomie września i października tego roku. 2026. W wielu opiniach wyczytałam że hotel lata świetności ma za sobą. No coz, muszę się z tym zgodzić. Ale tak jest w wieku hotelach, i jakoś nie rzuca się to w oczy Natomiast ja chciałabym odnieść się do czystości pokoi. Dużo podróżuje, wiele widziałam, w Turcji wcześniej byłam trzy razy i wszędzie chwaliłam za czystość, za perfekcję, i byłam pewna że i tym razem tak będzie. Niestety, pomyliłam się strasznie! Pokój, przez ośmiodniowy pobyt był sprzątany Raz! Pomimo, iż zostawialiśmy komunikat że oczekujemy sprzątania! Musieliśmy ganiać za obsługa po korytarzu, prosić o papier, o wymianę ręczników! Raz przemazano nam podłogę smierdzacym mopem! Narzuta na łóżku, które tak pięknie wygląda na zdjęciu, była fatalna, poplamiona, mieliśmy z tymi plamami okropne skojarzenia! Jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy w takim syfie. A do tego, zostawialiśmy codziennie parę euro za sprzątanie i te pieniądze znikały. Nie chcieliśmy robić afery u dyrekcji, ale nigdy więcej tam nie pojedziemy z powodu nerwów które nam towarzyszyły codziennie, sprzątną czy nie sprzątną!
J'Adore Deluxe Hotel & Spa

Jest to nasz już któryś raz w Turcji więc mamy porównanie z innymi hotelami (za każdym razem staramy się być w innym hotelu). Po przylocie nie otrzymaliśmy pokoju tylko przenieśli nas do innego hotelu Port River. Pokój miał być na 11 kolejnego dnia, miał nas odebrać samochód, co potwierdzał jeszcze rezydent o godz. 10. Niestety się nie doczekaliśmy i trzeba było dreptać na piechotę z walizami. Po bardzo dużej awanturze ze względu na dalszy brak pokoju, udostępniono nam brudny pokój po poprzednich gościach. Po godzinie 13 dalej pokój był nie wysprzątany. Obsługa w recepcji uciekała i udzielała wymijających odpowiedzi. Brak jakiejkolwiek pomocy rezydenta i zaangażowania z jego strony. Tak naprawdę nikt tam nie chciał nam pomóc i rozwiązać problemu. Jedyną osobą próbującą coś wytłumaczyć był boy hotelowy i tu dla niego ukłony. W pewnym momencie uzyskałem informacje z recepcji, że jak mi się nie podoba to mam dzwonić do Itaki. W żadnym z do tej pory odwiedzonych hoteli nie doznałem takiego traktowania. Nie wyobrażam sobie sytuacji jakbym był z dziećmi. Ale co ważniejsze goście z Rosji i Turcji traktowani jak bogowie. Basen nie za duży i praktycznie jeden. pozostałe 3 to jak większe kałuże na ulicach. Wiąże się to jednocześnie z tym, że jest bardzo mało leżaków . Jeżeli chcesz poleżeć to niestety trzeba wstać o 7 i sobie zająć. brakuje też oczywiście stoliczków oraz parasoli, no ale to chyba normalne. Dla dzieci są chociaż 4 małe zjeżdżalnie. Jak chcesz ręczniki to trzeba również być rano, bo później oczywiście brakuje. No i musisz się liczyć, że cały dzień gra taka muzyka trans, tak że swoich myśli nie można zebrać. Jeżeli myślicie że na plaży jest więcej leżaków to jesteście w dużym błędzie. Tam też trzeba być rano. Na plażę nie jest daleko, kilka minut spacerem. W dzień dowozi melex, ale trzeba czekać bo zawsze jest kolejka i walka o możliwość wejścia z innymi wczasowiczami. Plaża piaskowa, ale samo wejście już mocno żwirowe i strome. Około 3m od brzegu jest już głęboko na 1,8m, więc korzystający ludzie są bardzo stłoczeni. Jedzenie w barze na plaży słabe, drinki takie jak w hotelu. Amfiteatr z wieczornymi animacjami jest nad morzem, ale już wieczorem to melex nie dowozi. Kawa niestety jest okropna. Jeszcze najlepsza jest w głównym barze w lobby. Obsługę oceniam pozytywnie, oprócz recepcji która jest na bardzo słabym poziomie. Wifi w hotelu i na basenie ok, niestety na plaży już słabo. Jedzenie oraz drinki mogą być, nie jest źle. Standard to brak sztućców, brak husteczek, obsługa nie nadąża, ludzie czekają przy stolikach z nałożonym jedzeniem. Hotel nadszarpnięty już duchem czasu. Co uważam nie powinno mieć wpływu na jego użytkowanie. Hotel nie sprzątany, brudny i zawilgocony. Na stołówce i barach brudne naczynia, szyby, brak sztućców itp. Sama obsługa również zaniedbana i brudna, być może ze względu na duży zakres wykonywanych czynności (np. najpierw sprzątanie na plaży śmieci, później pomoc na stołówce, a następnie zamiatanie i roznoszenie drinków. Pokoje sprzątane bardzo pobieżnie, brak wymiany ręczników, brak uzupełniania napojów, kawy itp. Skorzystaliśmy też z kolacji ala karte - meksykańskiej. Było około 20 osób. Kelner narodowości Tureckiej obsługiwał jeden stolik z trzema osobami z Rosji, natomiast pozostałe stoliki kelner z Kamerunu. W tej restauracji elementy związane z Meksykiem to małe obrusiki z kaktusami. Poza tym brudne obrusy, brak jakiejkolwiek muzyki nie mówiąc o meksykańskiej, brak tekili. Jedzenie na pewno nie meksykańskie i niesmaczne. Niestety pierwszy raz wyszliśmy głodni z kolacji ala karte. I co zrobili wszyscy pozostali uczestnicy kolacji, poszli prosto do głównej restauracji na kolejną kolację. W okolicy hotelu nic nie ma. Do najbliższych sklepów około 2km. Jeżeli chodzi o siłownię to również bardzo słabo. Małe pomieszczenie w piwnicy, tylko jedna sprawna bieżnia, kilka małych atlasów z których też kilka uszkodzonych, brak wody, brak ręczników. Z pozytywnych elementów można wymienić działającą klimatyzację. Podsumowując hotel oceniam, bardzo źle i nie polecam nikomu. W żaden sposób nie zasługuje na 5 gwiazdek. Zdjęcia na stronach nie oddają tego co jest na miejscu. Nam oprócz zmarnowanych 2 dni wakacji, zostały jeszcze mocno nadszarpnięte nerwy. Nigdy więcej takich hotelów.
Byłam w hotelu Yadore na przełomie września i października tego roku. 2026. W wielu opiniach wyczytałam że hotel lata świetności ma za sobą. No coz, muszę się z tym zgodzić. Ale tak jest w wieku hotelach, i jakoś nie rzuca się to w oczy Natomiast ja chciałabym odnieść się do czystości pokoi. Dużo podróżuje, wiele widziałam, w Turcji wcześniej byłam trzy razy i wszędzie chwaliłam za czystość, za perfekcję, i byłam pewna że i tym razem tak będzie. Niestety, pomyliłam się strasznie! Pokój, przez ośmiodniowy pobyt był sprzątany Raz! Pomimo, iż zostawialiśmy komunikat że oczekujemy sprzątania! Musieliśmy ganiać za obsługa po korytarzu, prosić o papier, o wymianę ręczników! Raz przemazano nam podłogę smierdzacym mopem! Narzuta na łóżku, które tak pięknie wygląda na zdjęciu, była fatalna, poplamiona, mieliśmy z tymi plamami okropne skojarzenia! Jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy w takim syfie. A do tego, zostawialiśmy codziennie parę euro za sprzątanie i te pieniądze znikały. Nie chcieliśmy robić afery u dyrekcji, ale nigdy więcej tam nie pojedziemy z powodu nerwów które nam towarzyszyły codziennie, sprzątną czy nie sprzątną!
Super miejsce, atmosfera jedzenie pyszne, pokoje codziennie sprzątane. Świetne pokazy wieczorami na plaży juancho, valentina. Bardzo polecam
Super sympatyczni animatorzy gorąco polecamy najlepszy pokaz michael jackson i playback, mamie szczególnie przypadl do gustu Pan juancho, Pani valentina bardzo sympatyczna
Hotel jest ogólnie wyeksploatowany, lekko juz zdewastowany i nadaje sie do gruntownej renowacji. Na pewno 5 gwiazdek to jest zbyt wysoka ocena. Jeden z gosci miał w pokoju pchły i został przez nie strasznie pogryziony. Być moze to wina wszech obecnych kotów ktore leza nawet na wypoczynkach w lobby. Przystawka 2+2 to jedno duże łóżko małżeńskie i do tego jedno łóżko plus rozkładana sofa. Trzeba prosić wtedy o dodatkową pościel, troche to uciążliwe jesli sie przyjedzie o 2 w nocy. Zamki w drzwiach ciężko otworzyć, należy klamkę umiejętnie nacisnąć przy samym końcu aby zrobic lekką dźwignie, dzieci mogą miec z tym kłopot. Futryna w łazience w pobliżu prysznica jest zgnita od wilgoci i dosyć mocno smierdzi juz grzybem. Napiwki są mocno oczekiwane za kazdym razem przsz obsluge, nawet przez kierowcę autobusu, mimo że to jego praca. Ponadto w przedostatni dzień zniknęło mi 40 dolarów z pokoju podczas sprzątania przez personel i nowe spodnie córki (nastolatki) Przez caly tydzien sprzątała nam pokoj jedna pani i bylo wszystko w porządku. A tego dnia ktory zginelo pradopodobnie byl juz inny personel. Ogolnie jesli by ten incydent nie wystąpił to obsluga jest bardzo miła i uprzejma. Na basenie codzienna walka o leżaki, dosyć to męczące. Jakość piwa w barze nad morzem dosyć mocno odbiega od baru w hotelu. Na plus jest to ze większość problemow ktore mialem obsluga czy serwis hotelowy starał sie poprawic od reki. Nawet gdy ktos mi świsnął ręcznik na basenie to dostalem bez problemu drugi. Niestety widać ze hotel ma juz najlepsze swoje lata za sobą, mimo że ma tylko 10 lat. Ogólnie wg mnie powinien mieć 3 gwiazdki
Jest to nasz już któryś raz w Turcji więc mamy porównanie z innymi hotelami (za każdym razem staramy się być w innym hotelu). Po przylocie nie otrzymaliśmy pokoju tylko przenieśli nas do innego hotelu Port River. Pokój miał być na 11 kolejnego dnia, miał nas odebrać samochód, co potwierdzał jeszcze rezydent o godz. 10. Niestety się nie doczekaliśmy i trzeba było dreptać na piechotę z walizami. Po bardzo dużej awanturze ze względu na dalszy brak pokoju, udostępniono nam brudny pokój po poprzednich gościach. Po godzinie 13 dalej pokój był nie wysprzątany. Obsługa w recepcji uciekała i udzielała wymijających odpowiedzi. Brak jakiejkolwiek pomocy rezydenta i zaangażowania z jego strony. Tak naprawdę nikt tam nie chciał nam pomóc i rozwiązać problemu. Jedyną osobą próbującą coś wytłumaczyć był boy hotelowy i tu dla niego ukłony. W pewnym momencie uzyskałem informacje z recepcji, że jak mi się nie podoba to mam dzwonić do Itaki. W żadnym z do tej pory odwiedzonych hoteli nie doznałem takiego traktowania. Nie wyobrażam sobie sytuacji jakbym był z dziećmi. Ale co ważniejsze goście z Rosji i Turcji traktowani jak bogowie. Basen nie za duży i praktycznie jeden. pozostałe 3 to jak większe kałuże na ulicach. Wiąże się to jednocześnie z tym, że jest bardzo mało leżaków . Jeżeli chcesz poleżeć to niestety trzeba wstać o 7 i sobie zająć. brakuje też oczywiście stoliczków oraz parasoli, no ale to chyba normalne. Dla dzieci są chociaż 4 małe zjeżdżalnie. Jak chcesz ręczniki to trzeba również być rano, bo później oczywiście brakuje. No i musisz się liczyć, że cały dzień gra taka muzyka trans, tak że swoich myśli nie można zebrać. Jeżeli myślicie że na plaży jest więcej leżaków to jesteście w dużym błędzie. Tam też trzeba być rano. Na plażę nie jest daleko, kilka minut spacerem. W dzień dowozi melex, ale trzeba czekać bo zawsze jest kolejka i walka o możliwość wejścia z innymi wczasowiczami. Plaża piaskowa, ale samo wejście już mocno żwirowe i strome. Około 3m od brzegu jest już głęboko na 1,8m, więc korzystający ludzie są bardzo stłoczeni. Jedzenie w barze na plaży słabe, drinki takie jak w hotelu. Amfiteatr z wieczornymi animacjami jest nad morzem, ale już wieczorem to melex nie dowozi. Kawa niestety jest okropna. Jeszcze najlepsza jest w głównym barze w lobby. Obsługę oceniam pozytywnie, oprócz recepcji która jest na bardzo słabym poziomie. Wifi w hotelu i na basenie ok, niestety na plaży już słabo. Jedzenie oraz drinki mogą być, nie jest źle. Standard to brak sztućców, brak husteczek, obsługa nie nadąża, ludzie czekają przy stolikach z nałożonym jedzeniem. Hotel nadszarpnięty już duchem czasu. Co uważam nie powinno mieć wpływu na jego użytkowanie. Hotel nie sprzątany, brudny i zawilgocony. Na stołówce i barach brudne naczynia, szyby, brak sztućców itp. Sama obsługa również zaniedbana i brudna, być może ze względu na duży zakres wykonywanych czynności (np. najpierw sprzątanie na plaży śmieci, później pomoc na stołówce, a następnie zamiatanie i roznoszenie drinków. Pokoje sprzątane bardzo pobieżnie, brak wymiany ręczników, brak uzupełniania napojów, kawy itp. Skorzystaliśmy też z kolacji ala karte - meksykańskiej. Było około 20 osób. Kelner narodowości Tureckiej obsługiwał jeden stolik z trzema osobami z Rosji, natomiast pozostałe stoliki kelner z Kamerunu. W tej restauracji elementy związane z Meksykiem to małe obrusiki z kaktusami. Poza tym brudne obrusy, brak jakiejkolwiek muzyki nie mówiąc o meksykańskiej, brak tekili. Jedzenie na pewno nie meksykańskie i niesmaczne. Niestety pierwszy raz wyszliśmy głodni z kolacji ala karte. I co zrobili wszyscy pozostali uczestnicy kolacji, poszli prosto do głównej restauracji na kolejną kolację. W okolicy hotelu nic nie ma. Do najbliższych sklepów około 2km. Jeżeli chodzi o siłownię to również bardzo słabo. Małe pomieszczenie w piwnicy, tylko jedna sprawna bieżnia, kilka małych atlasów z których też kilka uszkodzonych, brak wody, brak ręczników. Z pozytywnych elementów można wymienić działającą klimatyzację. Podsumowując hotel oceniam, bardzo źle i nie polecam nikomu. W żaden sposób nie zasługuje na 5 gwiazdek. Zdjęcia na stronach nie oddają tego co jest na miejscu. Nam oprócz zmarnowanych 2 dni wakacji, zostały jeszcze mocno nadszarpnięte nerwy. Nigdy więcej takich hotelów.
Byłam w hotelu Yadore na przełomie września i października tego roku. 2026. W wielu opiniach wyczytałam że hotel lata świetności ma za sobą. No coz, muszę się z tym zgodzić. Ale tak jest w wieku hotelach, i jakoś nie rzuca się to w oczy Natomiast ja chciałabym odnieść się do czystości pokoi. Dużo podróżuje, wiele widziałam, w Turcji wcześniej byłam trzy razy i wszędzie chwaliłam za czystość, za perfekcję, i byłam pewna że i tym razem tak będzie. Niestety, pomyliłam się strasznie! Pokój, przez ośmiodniowy pobyt był sprzątany Raz! Pomimo, iż zostawialiśmy komunikat że oczekujemy sprzątania! Musieliśmy ganiać za obsługa po korytarzu, prosić o papier, o wymianę ręczników! Raz przemazano nam podłogę smierdzacym mopem! Narzuta na łóżku, które tak pięknie wygląda na zdjęciu, była fatalna, poplamiona, mieliśmy z tymi plamami okropne skojarzenia! Jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy w takim syfie. A do tego, zostawialiśmy codziennie parę euro za sprzątanie i te pieniądze znikały. Nie chcieliśmy robić afery u dyrekcji, ale nigdy więcej tam nie pojedziemy z powodu nerwów które nam towarzyszyły codziennie, sprzątną czy nie sprzątną!
J'Adore Deluxe Hotel & Spa - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Zjeżdżalnie dla dzieci
- Spa
- Kryty basen
- Dla rodzin
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 8 km do zabytkowego centrum Side
- ok. 300 m od plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 70 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Urszula S2026-10-09
Byłam w hotelu Yadore na przełomie września i października tego roku. 2026. W wielu opiniach wyczytałam że hotel lata świetności ma za sobą. No coz, muszę się z tym zgodzić. Ale tak jest w wieku hotelach, i jakoś nie rzuca się to w oczy Natomiast ja chciałabym odnieść się do czystości pokoi. Dużo podróżuje, wiele widziałam, w Turcji wcześniej byłam trzy razy i wszędzie chwaliłam za czystość, za perfekcję, i byłam pewna że i tym razem tak będzie. Niestety, pomyliłam się strasznie! Pokój, przez ośmiodniowy pobyt był sprzątany Raz! Pomimo, iż zostawialiśmy komunikat że oczekujemy sprzątania! Musieliśmy ganiać za obsługa po korytarzu, prosić o papier, o wymianę ręczników! Raz przemazano nam podłogę smierdzacym mopem! Narzuta na łóżku, które tak pięknie wygląda na zdjęciu, była fatalna, poplamiona, mieliśmy z tymi plamami okropne skojarzenia! Jeszcze nigdy nie mieszkaliśmy w takim syfie. A do tego, zostawialiśmy codziennie parę euro za sprzątanie i te pieniądze znikały. Nie chcieliśmy robić afery u dyrekcji, ale nigdy więcej tam nie pojedziemy z powodu nerwów które nam towarzyszyły codziennie, sprzątną czy nie sprzątną!
- Izabela M2026-09-30Wyjątkowy
Super miejsce, atmosfera jedzenie pyszne, pokoje codziennie sprzątane. Świetne pokazy wieczorami na plaży juancho, valentina. Bardzo polecam
- Gabriela M2026-09-30Wyjątkowy
Super sympatyczni animatorzy gorąco polecamy najlepszy pokaz michael jackson i playback, mamie szczególnie przypadl do gustu Pan juancho, Pani valentina bardzo sympatyczna
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »