TUI MAGIC LIFE Fuerteventura - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- ok. 5 km od portu Morro Jable
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 90 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Pioneer391882621152026-09-06
Niestety nie mogę do końca zostawić w pełni pozytywnej opinii hotelu były to nasze pierwsze wakacje w życiu gdzie przez tydzień nasze bagaże zostały nie rozpakowane a w nocy spaliśmy przy załączonej lampce . Zaczynając od pozytywów,sam hotel przepięknie położony na klifie,z dwoma dojściami do cudownej plaży,widok z hotelu zapierał dech,dziki ocean,turkus wody ,wulkaniczne góry,jak w raju!Sam hotel ma świetne zagospodarowanie terenu,bujna różnorodna roślinność ,zieleń ,zadbane tereny zielone ,przyjazne kotki które mieszkają na terenie hotelu.Pracownicy mili,szczególnie w restauracji i barach ,jedzenie w głównej restauracji również dobre,najbardziej urozmaicone w wyborze były kolacje.Baseny czyste , świetnie przemyślane różne strefy głębokości w wodzie.Duży wybór codziennych rozrywek,najlepiej zainstalować aplikację Magic Life i rezerwować wcześniej.Dobrze zaopatrzony hotelowy sklepik,ale w niedalekiej odległości od hotelu można dojść spacerkiem do marketu Mercadona.Ogolnie atmosfera przyjazna i dobrze nastawiona głównie na rodziny z dziećmi. Jednak jeśli chodzi o pokój to nie będzie już pozytywnie.Przez cały pobyt mieliśmy problem z karaluchami w pokoju które skutecznie zepsuly nam pobyt w hotelu.Nie polecam brać pokoju 10019 na parterze, my niestety nie mieliśmy wyboru dostaliśmy pokój z góry przydzielony w recepcji. Zaraz po przylocie okazało się że w pokoju nie jesteśmy sami i pierwszego wieczoru aż do nocy zaczęło się "polowanie" efekt =zabitych 8 sztuk.Kolejny dzień ,kolejne 4 sztuki karaluchów .Zakupiliśmy spray na karaluchy i dodatkowo zgłosiłam problem w recepcji .Niestety zostaliśmy zwyczajnie zlekceważeni,przy zgłoszeniu problemu poprosiłam o pomoc ,dezatyrację, zmianę pokoju, cokolwiek.Pracownica recepcji obiecała mi sprzątnie pokoju ,nic więcej nie mogła zaoferować,myślałam że ktoś się zjawi jeszcze tego samego wieczoru ale niestety nikt nie przyszedł.Kolejna noc zabitych kilka sztuk karaluchów ,na szczęście spray pomógł nam i niektóre padały same po konkretnym zapsikaniu pokoju.Jednak wiązało się to z tym że musieliśmy wychodzić z pokoju na dłuższy czas bo był to bardzo silnie śmierdzący i duszący środek. Nasza córka choruje na astmę więc ,było to dla niej uciążliwe.Dopiero na drugi dzień przyszła pokojówka którą wysłała recepcjonistka , jej " dezatyracja " polegała na umyciu podłogi .To wszystko. Więc dalszy pobyt do końca naszych wakacji radziliśmy sobie sami ze sprayem i pułapkami które zakupiliśmy w Mercadona.Naprawde nigdy nie miałam tak stresowego i zepsutego pobytu w pokoju hotelowym jak tu.Wiem że karaluchy dla mieszkańców wyspy to nic wielkiego, wiem że to ich naturalne środowisko i rozumie fakt że one tam po prostu mieszkają jednak nie rozumie faktu jak można dopuścić do wynajęcia pokój w którym one mieszkają.To były duże i mniejsze osobniki, biegały nie tylko po podłodze, były też czasem na biurku, w łazience na blacie z umywalką.To naprawdę nie było miłe doświadczenie więc jeśli ktoś zdecyduje się na pobyt w tym hotelu ,niech ma wieczorem oczy szeroko otwarte.Nie wiem jak wyglądał i czy problem był też w innych pokojach natomiast my mieliśmy strasznego pecha i zepsute wakacje.Mimo tego że hotel jest naprawdę wspaniały pod względem lokalizacji ,strefy gastronomicznej i rozrywkowej przy kolejnych wakacjach na Fuerteventurze niestety nie wybiorę go ponownie.Przykro mi że nie do końca to był to taki magic pobyt i Magic Life na które oszczędziliśmy i czekaliśmy rok. P.s. Niestety wyskakuje error i nie mogę dodać zdjęcia by udowodnić powyższą opini,ale pamiątka po La cucarachas została 🪳🪳🪳🪳
- Ewa C2026-08-20Bardzo dobry
Byliśmy w hotelu rodoznkie w sierpniu 2026 r. Hotel wymaga już odświeżenia i remontu. Mieszkaliśmy w bloku 19 i tutaj mieliśmy pilny widok na ocean. Pokój czysty, sprzątany na życzenie , tylko dzień po przyjeździe nie było sprzątania o czym zostaliśmy poinformowani po przyjeździe. Hotel położony jest na wzgórzu, ma dwa zejścia na plażę , nie ma własnych leżaków i beach baru więc jeśli komuś na tym zależy to nie tutaj. Jeśli chodzi o jedzenie nam smakowało , był duży wybór lokalnych produktów, kuchnia wloska, owoce morza , warzywa , owoce , desery. Jedynie kolejki do przygotowywanych dan na bieżące były duże tj omlety, jajecznica i pizza. Oprócz głównej restauracji do dyspozycji były 2 bary i bar snack przy basenie. Animacje dla dzieci i dorosłych odbywały się o ustalonych godzinach więc trzeba zapoznać się z grafikiem. Hotel ma też sklepy z pamiątkami, ubraniami więc jeśli czegoś się zapomni można nabyć na miejscu gdyz do najbliższych sklepów trzeba podjechać bądź pójść ok 40 min. Wyjazd oceniamy na plus , obsługa miła i pomocna, czysty pokój, piekny widok z okna.
- turbobass2026-08-02
Ogólna ocena hotelu 3.5/5 Hotel na stronie tui oceniony 4+ gwiazdki, my się z tym nie zgadzamy. Wiadomo, że gwiazdki są przyznawane za to co dany hotel posiada,ale ten w porównaniu do innych hoteli 4* wypada słabo biorąc pod uwagę wygórowaną cenę. My spędziliśmy w hotelu 4 noce. Mieliśmy pokój family - przestępny, łóżko twin na kółkach, jak szpitalne, twarde jakby się spało na desce z którego jest to łóżko zrobione, skrzypiące. Obok rozkładana sofa oraz fotel- widać w jakim stanie. Klimatyzacja w pierwszą noc nam nie działała, mieliśmy włączony wentylator na suficie na maxa. Okna/drzwi nie otworzysz przez wiatr, bo wszystko zwiewa. My byliśmy w budynku 11 na parterze. Widoki są piękne na góry i kawałek morza. Obok zejście na plaze( uwaga jest pod górkę!). Łazienka spora, tu na czystość nie mogliśmy narzekać jednak zapach kanalizy który wydobywał się spod prysznica nie do przejścia. Szklanki zostawione brudne. Przyjechaliśmy późno, zostaliśmy poinformowani że na drugi dzień nie będzie sprzątania- no ok- ale na trzeci dzień też go nie było. Dopiero dzień przed wyjazdem posprzątali. Specjalnie zorganizowany posiłek dla późno przyjezdnych w małej restauracji na plus. Jedzenie slabe, przez to ze byliśmy w pełni sezonu ciągle trzeba było czekać w restauracji w kolejkach, po czym dochodziłeś do stanowiska i czekałeś na jedzenie bo kucharze nie wyrabiali. Jedzenie nawet podane na „świeżo” często było zimne, nie do solone albo przesolone. Wchodziłeś na śniadanie, a tam brak bułek, codziennie to samo ale to zrozumiałe jeżeli chodzi o śniadanie. Na lunch byliśmy tylko raz w głównej restauracji przez to ,że nie mieliśmy ochoty marnować czasu na stanie w kolejkach, a poza tym lunch był tylko od 12:30-14:30 gdzie o 12-13 było dla nas za wcześnie więc stołowaliśmy się w snack bar. Nic specjalnego ale codziennie coś innego oprócz standardowych frytek i tostów. Kolacja w większości monotonna, w stacji grill zmienili tylko mięso z piersi, na nogi itp. Przez to, że nie było doprawione i bez smaku oraz mały wybór na kolację często „dopychaliamy ” się bułkami z serem… Jedyne za co mogę pochwalić hotel to przepyszne ciasta, jak domowej roboty. „Restauracja” włoska a w zasadzie Buffet dobry makaron ale mały wybór. Basen duży, ale jak się nie pójdzie max o 9:30 to leżaków brak. Entertainment wieczorem bardzo słabo, ci sami tancerze z układami jak z przedszkola. Nie wróciłabym do tego hotelu, zwłaszcza za te pieniądze które hotel sobie życzy. Byliśmy w tańszych hotelach które były znacznie lepsze.
