Sheraton Fuerteventura Beach, Golf & Spa Resort - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- Spa
- Kryty basen
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- w centrum zależności od kierunku wiatru w godz. 7.00-23.00 możliwe niedogodności akustyczne spowodowane bliskością lotniska
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 20 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- SiemolWawa2026-08-17
Zarezerwowałem za pośrednictwem TUI siedem nocy w apartamencie z widokiem na ocean o powierzchni 65 m2 jako rodzinne wakacje w sierpniu. Po trzech dniach kupiłem bilety lotnicze i wróciliśmy do domu, bo nie mieliśmy ochoty spędzić tam ani dnia dłużej. Zdjęcia dołączam do opinii. Zacznę od położenia hotelu. Obiekt znajduje się około 7 km od lotniska, dokładnie na trasie podejścia samolotów do lądowania. Leżysz przy basenie i co kilka minut nad głową z hukiem przelatuje podchodzący do lądowania samolot. Na tarasie jest dokładnie tak samo. W ofercie hotelu nie znalazłem o tym żadnej informacji. Bliskość lotniska przedstawiono za to jako zaletę. Pokój da się zmienić. Lokalizacji hotelu już nie. Sam apartament był duży, dobrze rozplanowany i miał ogromny taras. Problem w tym, że taras był zwyczajnie brudny. Przeszedłem po nim raz w jasnych skarpetkach i nadawały się do wyrzucenia. Raz, nie po tygodniu użytkowania. Meble wiklinowe były uszkodzone. W leżaku złamana była blokada oparcia, przez co nie dało się go normalnie rozłożyć. W środku też trudno było nie zauważyć zaniedbań i zużycia. Czarny nalot ciągnął się wzdłuż całego profilu kabiny prysznicowej. Kosz na śmieci był pogięty i zardzewiały – nikomu nie wpadło do głowy, żeby go wymienić na nowy. Dziurawy ręcznik, obtłuczona szafka i popękana ściana dopełniała obrazu nędzy i rozpaczy. Normalnym standardem w hotelach już nawet 3 gwiazdkowych jest woda w pokoju i wydawać by się mogło, że podobnie powinno być w Sheratonie. Niestety nie. Butelki dostajesz raz, na powitanie. Podczas sprzątania puste butelki znikają, ale nowych nikt już nie zostawia. Kolejną wodę kupujesz sobie sam w Sparze. Telefon w pokoju nie działał. Przyciski do recepcji i room service nie działały w ogóle. Jeśli czegoś potrzebujesz, schodzisz na dół na recepcję, która ma cztery stanowiska, ale w szczycie sezonu pracowała przy nich zazwyczaj jedna osoba, czasami dwie. Podczas wymeldowania, poprosiłem o bellmana do odbioru walizek na konkretną godzinę. Nikt nie przyszedł, nie zadzwonił ani nie przeprosił. Bagaże znieśliśmy sami. Stan basenu i lobby to osobny temat. W niecce basenu brakuje płytek. Na ścianach są ciemne naloty i glony. Fuga przy kratce odpływowej była czarna z brudu, a w samej kratce leżał włos. Z dówch basenów jedynie jeden jest podgrzewany. Kanapy w lobby były poplamione i przetarte, a ich dolne falbany szare od brudu do tego stopnia, że strach było na nich usiąść. Teraz rzecz najpoważniejsza. Przy obiedzie żona wyciągnęła z miski z sałatą długi kawałek papierowego ręcznika. Nie strzępek, nie okruch. Kawałek, który dało się chwycić i wyjąć z talerza. Nie zgłaszałem tego, bo po trzech dniach w tym hotelu przestałem cokolwiek zgłaszać. Odłożyliśmy talerz i wyszliśmy. Jedzenie było słabe przy każdym posiłku. Tłuste, ciężkie i pozbawione smaku. Wieczór sushi wyglądał tak, że na ogromnej kuli ryżu leżał niewielki kawałek ryby. Maki rozpadały się już na półmiskach, a ryż był rozsypany po talerzach. Spróbowaliśmy restauracji ala carte przy basenie, mając nadzieję na wyższy poziom kuchni i niestety nie było wcale lepiej. Krewetki były przesmażone i twarde, czosnek spalony, fish and chips ociekało olejem, a nuggetsy były po prostu podłe w smaku. To poziom przeciętnego baru, a nie hotelu działającego pod marką Sheraton. Śniadania wyglądają podobnie. Omlety smażone są na płycie zalanej olejem i w takiej formie trafiają na talerz. Przy ekspresie stoi barista, sprzęt jest porządny i kolbowy, a mimo to mleko nie jest spienione i trafia do kawy niemal zimne. Espresso z zimnym mlekiem podawane jest jako latte. Widelczyków do ciasta nie było w ogóle. Największym problemem jest jednak obsługa. Przy posiłkach ogranicza się do sprzątania talerzy. Nikt nie zaproponował kawy, herbaty czy wina. Woda butelkowana jest dodatkowo płatna przy każdym zamówieniu i dostępna tylko przy obiedzie. Do śniadania dostajesz wodę w szklance. Kwadrans przed końcem śniadania zapytałem, czy ktoś dokroi owoce i uzupełni puste patery. Usłyszałem, że owoce są finito i sorry. Kwadrans przed końcem, w szczycie sezonu. O wszystko trzeba prosić. Nikt sam nie podchodzi do stolika, nie sprawdza, czy czegoś brakuje, nie uzupełnia rzeczy bez zwracania uwagi. Kelner potrafi zabrać talerz, na którym nadal jest jedzenie, mimo że sztućce leżą obok. Personel jest niezainteresowany gośćmi. Uśmiech należy tu do rzadkości. Nie zgłaszałem tych rzeczy na recepcji i nie prosiłem o ich naprawianie. Czysty taras, sprawny leżak, działający telefon, butelka wody w pokoju czy kelner, który nie zabiera talerza sprzed gościa, nie są dodatkowymi wymaganiami. To podstawy, za które płaci się przy rezerwacji hotelu tej klasy. Nie miałem ochoty spędzać urlopu na zgłaszaniu kolejnych usterek. Kupiłem bilety i wyjechałem po trzech nocach, zostawiając cztery kolejne, już opłacone. To nie są pojedyncze usterki. Brud i zużycie widać wszędzie, od kanap w recepcji, przez kosze w łazienkach i wyblakłe wykładziny na korytarzach, po brudne buty bellmana. Poziom bliższy przeciętnym trzem gwiazdkom niż marce, która ma gwarantować standard samą nazwą. Hotel powstał około 2006 roku, co widać na archiwalnych zdjęciach satelitarnych. Dwadzieścia lat nie jest problemem dla obiektu wypoczynkowego, jeśli przez ten czas jest regularnie remontowany i utrzymywany. Tutaj wieloletnie zaniedbania widać na każdym kroku. Samo kierownictwo hotelu w odpowiedziach na opinie gości zapowiada zresztą remont. Najlepiej pokazuje to jedno ze zdjęć. Zadaszenie baru przy basenie jest pokryte strzechą. Jeden z daszków został jednak całkowicie bez niej i została sama blacha. Tak wyglądał przez sezon, w miejscu, obok którego każdy gość przechodzi kilka razy dziennie. Nikt tego nie naprawił. Właściciele hotelu oraz osoby odpowiedzialne za standard marki Sheraton powinni się tym wstydzić. Cena sugeruje określony poziom. Za te pieniądze gość dostaje ułamek tego, co obiecuje szyld nad wejściem. To były najgorsze wakacje, jakie miałem. Wyjechaliśmy po trzech dniach cztery dni przed końcem opłaconego pobytu i nie żałuję tej decyzji. Nie polecam nikomu.
- Jolanta C2026-04-06Wyjątkowy
w koncu marca bylismy w Hotelu scheraton na 1 tydzien z biura TUI Hotel w bardzo dogodnym miejscu przy promenadzie i nad samym oceanem Chociaz wymaga troche odswiezenia to i tak okazal sie bardzo fajnyPrzedewszystkim bardzo profesionalny personel i zawsze pomocny szczegolnie w restauracji i pool barze zawsze witali nas z usmiechem .Strefa basenowa swietna duzo basenow 2 podgrzewane imnostwo lezakow lacznie z lozkami balijskimi , Same pokoje duze z fajnymi balkonami reczniki wymieniane i sprzatane z starannoscia.Mysle ze hotel w pelni zasluguje na 5 gwiazdek Bardzo dziekujemy za mily pobyt i zyczymy dalszych sukcesowMysle ze jeszcze was odwiedzimy przed zapowiadanym remontem
- sineadka2021-08-21Bardzo dobry
Byliśmy rodziną 2+2 Plusy: - super apartament Junior ok 50m. Mieliśmy jacuzzi, garderobę, osobno toaletę, dzieci miały dostawione 2 łóżka, fajny bardzo duży balkon z leżakami, krzesłami i stołem. Sprzątanie ok. - dużym plusem jest plaża przy samym hotelu, piękna, niezatłoczona i zatoczka sprawiała, że nie było dużych fal. - 2 baseny podgrzewane, zabraniają używania kół, materacy w nich, ale można korzystać w niepodgrzewanym, - recepcja bardzo pomocna, sympatyczna - w dobie korony na plus 2 pomieszczenia z komputerem i drukarką - obok hotelu jakieś 500m centrum handlowe, promenadą 1,5 km do małego miasteczka, - blisko do lotniska 9km, nad hotelem latają samolotem (komuś to może przeszkadzać, my podziwialiśmy) Minusy: - jedzenie raczej na 3*, były owoce morza, ale oczekiwałam po Sheratonie lepszych posiłków, ciasta bardzo słabe, - kelnerzy nie nadążali z zabieraniem brudnych naczyń, woda do obiadu płatna - czasami w połowie posiłku podchodził kelner dopiero, - animacje wieczorne to śpiewanie tylko piosenek na tarasie, dla dzieci wieczorem nic. Ogólnie hotel na plus, pobyt udany, na wyspie jest problem z wynajęciem aut (zalecam rezerwację wcześniej, bo można nie załatwić sobie po przylocie).
