Globales Costa Tropical - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Plac zabaw
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 2 km od centrum kurortu Caleta de Fuste (bary, restauracje, kino, centrum handlowe)
- lokalizacja w spokojnej okolicy
- ok. 2 km od plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 20 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Bobby A2026-09-22
Koszmar na wakacjach – kradzież, pleśń i fatalna obsługa - obrażona na gości. Zdecydowanie odradzam! Ostrzegam wszystkich przed wyborem hotelu Globales Costa Tropical na Fuerteventurze. Nasz pobyt na przełomie sierpnia i września 2026 r. okazał się absolutnym nieporozumieniem, a rzeczywistość na miejscu drastycznie odbiegała od zdjęć z oferty (niestety dla nas okazało się, że zdjęcia zostały poprawione przez AI). Pokoje były o wiele niższego standardu, niż deklarowano. Główne problemy, z którymi musieliśmy się zmierzyć to: Brak bezpieczeństwa i kradzież: Zostaliśmy okradzeni we własnym pokoju hotelowym. Świadczy to o niedopuszczalnym braku zabezpieczeń i całkowitym braku nadzoru nad obiektem. Drzwi do bungalowu z łatwością można było otworzyć po ich zamknięciu na klucz!!! Niestety dowiedzieliśmy się o tym, jak ktoś zabrał z jednego z naszych pokoi wszystkie pieniądze z portfela. Zagrożenie dla zdrowia: W pokojach panowała wilgoć, a na ścianach widoczna była pleśń, na dwa łóżka w pokoju jedno śmierdziało pleśnią, pościel zresztą także. Barierka przy schodach była formą ozdoby, gdyż wyrwano ją ze ściany. Koszmarne warunki: Personel całkowicie ignorował swoje obowiązki – w jednym z pokoi nie było sprzątane, nie wymieniono ręczników i po zużyciu nie dołożono papieru toaletowego (co było formą ukarania za zgłoszenie kradzieży do Menagera hotelu i obsługi hotelowej). Pierwsze pokoje, które otrzymaliśmy nie dość, że wyposażenie miały jeszcze w gorszym stanie niż opisane w tym komentarzu, to dodatkowo było w nich bardzo brudno. Co prawda wymieniono nam pokoje, po interwencji biura i naszej, na czyste, ale standard wyposażenia nadal znacznie odbiegał od kategorii zamówionych pokoi (opisane pokoje w tym komentarzu – aby nie było wątpliwości – to pokoje po wymianie). Nie traciliśmy czasu na kolejną wymianę, gdyż personel powiedział nam, że nic innego nie mają i, iż zamówiliśmy takie pokoje, a my już nie chcieliśmy tracić więcej czasu. Tak personel miał tu rację zamówiliśmy tego rodzaju pokoje: pokoje w bungalowach, ale nie było nigdzie informacji o ich stanie! Umówmy się nie oczekiwaliśmy „przysłowiowych złotych klamek” ale standardu, który zamówiliśmy nikt nie pisał, a na wyretuszowanych zdjęciach nie widać wilgoci, grzyba, zniszczonego i skrajnie wyeksploatowanego wyposażenia, szczególnie w łazience (zobaczcie zdjęcia). Na szczęście jesteśmy typem podróżujących, którzy tylko śpią w pokojach, a w większość czasu spędzają na wycieczkach po wyspie. Zrujnowane wyposażenie: Infrastruktura hotelowa jest skrajnie wyeksploatowana. Zniszczone meble do tego stopnia, że dotykając przypadkiem blatu ławy mogła w dłoń wejść drzazga, odpadająca poręcz schodowa, popękane płytki, odpadające, ruszające się elementy kranu, odpadający i zardzewiały wieszak na ręczniki, resztki fugi poprzeplatane sylikonem i dziurami, odpychająca stara wanna, zardzewiała i od używania pozbawiona farby, zapadnięte włączniki światła i kontakty, a w jednym bungalowie brak było drzwi do łazienki a zamiast nich powieszona kotara prysznicowa, uszkodzone, powyginane framugi drzwi wejściowych do bungalowu – uniemożliwiały normalne funkcjonowanie (zdjęcia poniżej). Ten hotel to jedno wielkie nieporozumienie, tyle lat jeździmy organizując wyjazdy samodzielnie i z biurem, ale nigdy nie spotkaliśmy się z taką różnicą w ofercie i rzeczywistości. Zamiast wypocząć, wróciliśmy ze zszarganymi nerwami, a sprawa skończyła się zmarnowanym czasem na wakacjach (oczekiwanie na wymianę pokoi, czas poświęcony na: rozmowę z Menagerem hotelu, który nic w sprawie kradzieży nie zrobił, wizyta na posterunku lokalnej policji) a po wakacjach oficjalna reklamacją do biura podróży. Omijajcie ten obiekt szerokim łukiem!
- Rafał O2026-03-17
Pobyt w Marcu 2026 roku (09-15.03.2026). Bungalow nr 04 B udostępniony po godzinie 14:00. Przy tygodniowym pobycie papier toaletowy nie uzupełniony ANI RAZU. W pierwszym dniu 09.03.2026 dali dwie rolki i na tym koniec. Jeszcze w żadnym hotelu takiej żenady nie mieliśmy jak w Globales Fuerteventura !!! Przy wyjeździe o 07:30 rano nie liczcie na pakiet śniadaniowy. Śniadanie po prostu przepada. Recepcja nic nie zaproponowała w zamian . Reasumując nigdy więcej. Stęchlizna i zapachy z kanalizacji w bungalow. Raz wymienione ręczniki na tydzień. Dziurawe koce w szafie.
- X6964PAannaj2026-03-05
Nie polecam nikomu tego hotelu Broń Boże! Obsługa niesympatyczna, standard poniżej nawet średniego poziomu. W okresie w którym jesteśmy jest w pokojach zimno, nie ma odpowiednich nakryć do spania, jest to nieadekwatne do panujących warunków atmosferycznych. Trzeba spać pod prześcieradłem. Wykupiliśmy wycieczkę na Lanzarote i w dniu poprzedzającym wyjazd zrobiliśmy kanapki dzieciom z tego względu że wyjazd planowo jest na godzinę 8:00 rano a śniadania wydają od godziny 8:30 i poprosiłam obsługę o spakowanie nam jedzenia na wynos tych kilku małych bułek który skomponowaliśmy żeby do obiadu przetrwać i chodziło o dzieci. Wydarto mi talerz z dłoni i wyrzucono na naszych oczach do śmieci przygotowane jedzenie i jedynym argumentem bylo to że : takie są tu standardy i decyzja jest właścicieli, Pierwszy raz się spotykamy z czymś takim żebyśmy nie mogli zjeść za co za zapłaciliśmy all - inclusive ani tego zabrać. Zamiast patrzeć wzrokiem na dzieci woleli wyrzucić jedzenie do kosza taki ot tu jest standard i „bogactwo” wstyd !!!!! Nie polecamy unikajcie tego miejsca! Szkoda pieniędzy a naprawdę kultura tu koszmarna. Traktują człowieka nie jak turystę tylko jak dojną krowę która ma się dopasować do czegoś do czego nie jest sie w stanie nawet ubrać tego w słowa. Brudno i jedzenie jak na stołówce, warunki mega słabe.
