
W hotelu Alua Suites Fuerteventura spędziliśmy wraz z rodziną, w sumie 11 osób, fantastyczne wakacje. Przylecieliśmy na wyspę 14 lipca popołudniu i to co nas w pierwszej kolejności pozytywnie zaskoczyło to lokalizacja hotelu. Zaledwie 40 min. od lotniska, w pobliżu cudownych wydm i pięknych plaż a także samego centrum miasteczka Corralejo. Zadbany, dobrze utrzymany obiekt z atrakcyjną infrastrukturą. Ale największym zaskoczeniem i objawieniem od samego wejścia do hotelu była Marta. Recepcjonistka pochodząca z Polski, która skradła nasze serca. Uśmiechnięta, pomocna, zaangażowana, troskliwa i do tego przesympatyczna. Pomogła nam w zakwaterowaniu, w wybraniu wycieczek, wynajęciu samochodu a nawet zamówieniu taksówek. Dzięki niej poczuliśmy się w hotelu jak w domu! Marta, to wielki atut Alua Suites i to nie tylko dlatego, choć to też ważne, że mówi po polsku, ale poprzez swoją otwartość, chęć i gotowość pomocy. I tu wielkie dla Niej podziękowania i serdeczne pozdrowienia z Polski. Mieszkaliśmy w pokoju rodzinnym, w skład którego wchodziła sypiania z zasuwanymi drzwiami, wnęka na dwuosobowe łóżko, salon z kanapą, garderoba i łazienka oraz balkon z widokiem na ocean, co prawda pomiędzy budynkami, ale to zawsze „ocean view” 😊 Posiłki były serwowane w dwóch restauracjach, do tego restauracja à la carte (korzystaliśmy – warto) i kilka barów. Jedzenie bardzo smaczne, urozmaicone, począwszy od zup, przez przystawki, dania główne mięsne, rybne i wegetariańskie, po przepyszne desery, lody i owoce. I to co było dla nas bardzo ważne – owoce morza: krewetki, kalmary, małże, ośmiorniczki - pychota😊 Również serwowanym drinkom nie można było niczego zarzucić 😊 Świetnie utrzymane, zróżnicowane co do głębokości i form zaplanowanych tam aktywności baseny z wystarczającą liczbą leżaków, które co prawda były rezerwowane każdego ranka ale zawsze coś wolnego się znajdowało. Aktywności sportowe odbywały się w głównym basenie i na terenie mu przyległym: aqua aerobic, aqua gym, aqua zumba, water polo ale też pilates, gimnastyka, siatkówka plażowa, bule i cała gama zajęć dla dzieci w wydzielonej strefie Kids. Wieczorem zaplanowane były atrakcje dla dorosłych, najczęściej zapraszani byli wykonawcy, wokaliści ale i tancerki flamenco. Czekaliśmy na karaoke ale w naszym turnusie nie było ono przewidziane. Udało nam się jednak, dzięki życzliwości i otwartości animatorów, trochę wspólnie pośpiewać i potańczyć. I tu serdecznie pozdrawiamy przesympatyczną polską ekipę ze Świnoujścia, Wrocławia a nawet Manchester’u a także rewelacyjny hotelowe staf😊 Niestety w czasie gdy dorośli dobrze się bawili trochę nudziła się młodzież. Co prawda dostępny był kosz do koszykówki, boisko do siatkówki, mini bramki do piłki nożnej ale z czasem i to się nudziło. Rekompensata przychodziła jednak w dzień, kiedy to nie było żadnych problemów, by w czasie przerwy pomiędzy hotelowymi atrakcjami, organizować własne, w tym mecze water polo Polska-Polska lub Polska-Reszta Świata. W pobliżu hotelu dostępne są hulajnogi i to też była ciekawa opcja wyskoczenia do miasta, czy to w dzień czy w nocy. Ważnym atutem hotelu jest też dbanie o środowisko: światło w większości łazienek publicznych na fotokomórki, podobnie dozowniki na mydło i krany, napoje w plastikowych kubkach wielorazowego użytku na żetony, papierowe słomki w drinkach oraz zmiana ręczników i pościeli na życzenie. Co do minusów, to chyba przede wszystkim brak bezpośredniego zejścia na plażę, brak busa na wydmy, który kiedyś kursował, oraz w niektórych pokojach problemy z klimatyzacją. Na szczęście nasza została szybko naprawiona ale naszych znajomych do końca nie działa ☹ Radę jednak dawały cudowny wiaterek i wypożyczony z recepcji wentylator 😊 Urlop w Alua Suites Fuerteventura uważamy za bardzo udany i z całego serca polecamy zarówno hotel jak i samą wyspę.
Spędziliśmy w hotelu tydzień, w dniach 12–19 października 2026 r., korzystając z oferty biura podróży TUI. Sam hotel oraz baseny oceniamy pozytywnie. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a balkon jest całkiem spory, jak na pokój dla dwóch osób. Pod względem standardu można go porównać do polskich hoteli trzygwiazdkowych. Przebywaliśmy w strefie MFC, przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia, co może być dodatkowym atutem dla osób szukających spokojniejszego wypoczynku. Niestety, największym rozczarowaniem okazało się jedzenie w formule all inclusive. Śniadania były typowo w stylu angielskim, niestety, obiady i kolacje pozostawiały wiele do życzenia zarówno pod względem smaku, jak i różnorodności menu. Przy dłuższym pobycie posiłki stawały się dość monotonne. Na plus zdecydowanie zasługuje lokalizacja hotelu. Do centrum miasta można dojść spacerem w około 15–20 minut, a do plaży Popcorn Beach jest zaledwie około 5 minut. Do najbliższej piaszczystej plaży trzeba liczyć około 30–45 minut spaceru, ale dla osób lubiących spacery nie powinno to stanowić większego problemu.
Hotel w opisie ma 4 gwiazdki, w rzeczywistości są to maksymalnie 3. Pokoje hotelowe są małe, bardzo wilgotne i wszedzie przebija się grzyb. Jedzenie jest poprawne. Śniadanie i kolację w opcji all są ok, natomiast lunche wyglądały tak, że po paru dniach chodziliśmy do pobliskiej knajpki coś zjeść, bo to co było w hotelu się nie nadawało. W opisie plaża 100m, to jest żart TUI. Plaza jest przepiękna, najpiękniejsza jaka widzieliśmy, ale 20 min spacerkiem od hotelu. W grudniu idzie się bardzo miło. W upale może być ciężko. Ogólnie, cena do jakości to porażka. No i dzień bez karalucha, dniem straconym. Nie polecamy bardzo.
Hotel spełniał wymagania naszego 2 tygodniowego pobytu. Pokoje może nie są najnowsze ale w pełni komfortowe i dobrze wyposażone. Jedzenie bardzo dobre, basen w odległości 5 metrów od tarasu co bardzo podobało sie zarówno dzieciom jak i nam. Bardzo spokojne miejsce blisko centrum miasta. Hotel powinien dołożyć starań do odnowienia kortów do tenisa, przydały by się korty do padla lub squoscha co teraz jest już standardem. Wielkie podziękowania Pani Marcie i całej obsłudze hotelowej za wzorową opiekę, zawsze pomocni i uprzejmi.
Bardzo dobry i czysty hotel. Byliśmy zakwaterowani w strefie MyFamily Club - cisza i spokój. Bardzo miłe powitanie (wino i napoje w pokoju). Jedzenie bardzo smaczne. Jedyny minus to nastawienie żywieniowe na brytyjczyków. Zbyt mało lokalnych potraw w menu. Restauracje MyFavorite Club miały codziennie inne menu także było co wybierać. Bar przy basenie MyFavorite Club także oferuje dużo napojów oraz w określonych godzinach smaczne i ciekawe przekąski. Bardzo miło spędzone wakacje.
W hotelu Alua Suites Fuerteventura spędziliśmy wraz z rodziną, w sumie 11 osób, fantastyczne wakacje. Przylecieliśmy na wyspę 14 lipca popołudniu i to co nas w pierwszej kolejności pozytywnie zaskoczyło to lokalizacja hotelu. Zaledwie 40 min. od lotniska, w pobliżu cudownych wydm i pięknych plaż a także samego centrum miasteczka Corralejo. Zadbany, dobrze utrzymany obiekt z atrakcyjną infrastrukturą. Ale największym zaskoczeniem i objawieniem od samego wejścia do hotelu była Marta. Recepcjonistka pochodząca z Polski, która skradła nasze serca. Uśmiechnięta, pomocna, zaangażowana, troskliwa i do tego przesympatyczna. Pomogła nam w zakwaterowaniu, w wybraniu wycieczek, wynajęciu samochodu a nawet zamówieniu taksówek. Dzięki niej poczuliśmy się w hotelu jak w domu! Marta, to wielki atut Alua Suites i to nie tylko dlatego, choć to też ważne, że mówi po polsku, ale poprzez swoją otwartość, chęć i gotowość pomocy. I tu wielkie dla Niej podziękowania i serdeczne pozdrowienia z Polski. Mieszkaliśmy w pokoju rodzinnym, w skład którego wchodziła sypiania z zasuwanymi drzwiami, wnęka na dwuosobowe łóżko, salon z kanapą, garderoba i łazienka oraz balkon z widokiem na ocean, co prawda pomiędzy budynkami, ale to zawsze „ocean view” 😊 Posiłki były serwowane w dwóch restauracjach, do tego restauracja à la carte (korzystaliśmy – warto) i kilka barów. Jedzenie bardzo smaczne, urozmaicone, począwszy od zup, przez przystawki, dania główne mięsne, rybne i wegetariańskie, po przepyszne desery, lody i owoce. I to co było dla nas bardzo ważne – owoce morza: krewetki, kalmary, małże, ośmiorniczki - pychota😊 Również serwowanym drinkom nie można było niczego zarzucić 😊 Świetnie utrzymane, zróżnicowane co do głębokości i form zaplanowanych tam aktywności baseny z wystarczającą liczbą leżaków, które co prawda były rezerwowane każdego ranka ale zawsze coś wolnego się znajdowało. Aktywności sportowe odbywały się w głównym basenie i na terenie mu przyległym: aqua aerobic, aqua gym, aqua zumba, water polo ale też pilates, gimnastyka, siatkówka plażowa, bule i cała gama zajęć dla dzieci w wydzielonej strefie Kids. Wieczorem zaplanowane były atrakcje dla dorosłych, najczęściej zapraszani byli wykonawcy, wokaliści ale i tancerki flamenco. Czekaliśmy na karaoke ale w naszym turnusie nie było ono przewidziane. Udało nam się jednak, dzięki życzliwości i otwartości animatorów, trochę wspólnie pośpiewać i potańczyć. I tu serdecznie pozdrawiamy przesympatyczną polską ekipę ze Świnoujścia, Wrocławia a nawet Manchester’u a także rewelacyjny hotelowe staf😊 Niestety w czasie gdy dorośli dobrze się bawili trochę nudziła się młodzież. Co prawda dostępny był kosz do koszykówki, boisko do siatkówki, mini bramki do piłki nożnej ale z czasem i to się nudziło. Rekompensata przychodziła jednak w dzień, kiedy to nie było żadnych problemów, by w czasie przerwy pomiędzy hotelowymi atrakcjami, organizować własne, w tym mecze water polo Polska-Polska lub Polska-Reszta Świata. W pobliżu hotelu dostępne są hulajnogi i to też była ciekawa opcja wyskoczenia do miasta, czy to w dzień czy w nocy. Ważnym atutem hotelu jest też dbanie o środowisko: światło w większości łazienek publicznych na fotokomórki, podobnie dozowniki na mydło i krany, napoje w plastikowych kubkach wielorazowego użytku na żetony, papierowe słomki w drinkach oraz zmiana ręczników i pościeli na życzenie. Co do minusów, to chyba przede wszystkim brak bezpośredniego zejścia na plażę, brak busa na wydmy, który kiedyś kursował, oraz w niektórych pokojach problemy z klimatyzacją. Na szczęście nasza została szybko naprawiona ale naszych znajomych do końca nie działa ☹ Radę jednak dawały cudowny wiaterek i wypożyczony z recepcji wentylator 😊 Urlop w Alua Suites Fuerteventura uważamy za bardzo udany i z całego serca polecamy zarówno hotel jak i samą wyspę.
Spędziliśmy w hotelu tydzień, w dniach 12–19 października 2026 r., korzystając z oferty biura podróży TUI. Sam hotel oraz baseny oceniamy pozytywnie. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a balkon jest całkiem spory, jak na pokój dla dwóch osób. Pod względem standardu można go porównać do polskich hoteli trzygwiazdkowych. Przebywaliśmy w strefie MFC, przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia, co może być dodatkowym atutem dla osób szukających spokojniejszego wypoczynku. Niestety, największym rozczarowaniem okazało się jedzenie w formule all inclusive. Śniadania były typowo w stylu angielskim, niestety, obiady i kolacje pozostawiały wiele do życzenia zarówno pod względem smaku, jak i różnorodności menu. Przy dłuższym pobycie posiłki stawały się dość monotonne. Na plus zdecydowanie zasługuje lokalizacja hotelu. Do centrum miasta można dojść spacerem w około 15–20 minut, a do plaży Popcorn Beach jest zaledwie około 5 minut. Do najbliższej piaszczystej plaży trzeba liczyć około 30–45 minut spaceru, ale dla osób lubiących spacery nie powinno to stanowić większego problemu.
Alua Suites Fuerteventura

W hotelu Alua Suites Fuerteventura spędziliśmy wraz z rodziną, w sumie 11 osób, fantastyczne wakacje. Przylecieliśmy na wyspę 14 lipca popołudniu i to co nas w pierwszej kolejności pozytywnie zaskoczyło to lokalizacja hotelu. Zaledwie 40 min. od lotniska, w pobliżu cudownych wydm i pięknych plaż a także samego centrum miasteczka Corralejo. Zadbany, dobrze utrzymany obiekt z atrakcyjną infrastrukturą. Ale największym zaskoczeniem i objawieniem od samego wejścia do hotelu była Marta. Recepcjonistka pochodząca z Polski, która skradła nasze serca. Uśmiechnięta, pomocna, zaangażowana, troskliwa i do tego przesympatyczna. Pomogła nam w zakwaterowaniu, w wybraniu wycieczek, wynajęciu samochodu a nawet zamówieniu taksówek. Dzięki niej poczuliśmy się w hotelu jak w domu! Marta, to wielki atut Alua Suites i to nie tylko dlatego, choć to też ważne, że mówi po polsku, ale poprzez swoją otwartość, chęć i gotowość pomocy. I tu wielkie dla Niej podziękowania i serdeczne pozdrowienia z Polski. Mieszkaliśmy w pokoju rodzinnym, w skład którego wchodziła sypiania z zasuwanymi drzwiami, wnęka na dwuosobowe łóżko, salon z kanapą, garderoba i łazienka oraz balkon z widokiem na ocean, co prawda pomiędzy budynkami, ale to zawsze „ocean view” 😊 Posiłki były serwowane w dwóch restauracjach, do tego restauracja à la carte (korzystaliśmy – warto) i kilka barów. Jedzenie bardzo smaczne, urozmaicone, począwszy od zup, przez przystawki, dania główne mięsne, rybne i wegetariańskie, po przepyszne desery, lody i owoce. I to co było dla nas bardzo ważne – owoce morza: krewetki, kalmary, małże, ośmiorniczki - pychota😊 Również serwowanym drinkom nie można było niczego zarzucić 😊 Świetnie utrzymane, zróżnicowane co do głębokości i form zaplanowanych tam aktywności baseny z wystarczającą liczbą leżaków, które co prawda były rezerwowane każdego ranka ale zawsze coś wolnego się znajdowało. Aktywności sportowe odbywały się w głównym basenie i na terenie mu przyległym: aqua aerobic, aqua gym, aqua zumba, water polo ale też pilates, gimnastyka, siatkówka plażowa, bule i cała gama zajęć dla dzieci w wydzielonej strefie Kids. Wieczorem zaplanowane były atrakcje dla dorosłych, najczęściej zapraszani byli wykonawcy, wokaliści ale i tancerki flamenco. Czekaliśmy na karaoke ale w naszym turnusie nie było ono przewidziane. Udało nam się jednak, dzięki życzliwości i otwartości animatorów, trochę wspólnie pośpiewać i potańczyć. I tu serdecznie pozdrawiamy przesympatyczną polską ekipę ze Świnoujścia, Wrocławia a nawet Manchester’u a także rewelacyjny hotelowe staf😊 Niestety w czasie gdy dorośli dobrze się bawili trochę nudziła się młodzież. Co prawda dostępny był kosz do koszykówki, boisko do siatkówki, mini bramki do piłki nożnej ale z czasem i to się nudziło. Rekompensata przychodziła jednak w dzień, kiedy to nie było żadnych problemów, by w czasie przerwy pomiędzy hotelowymi atrakcjami, organizować własne, w tym mecze water polo Polska-Polska lub Polska-Reszta Świata. W pobliżu hotelu dostępne są hulajnogi i to też była ciekawa opcja wyskoczenia do miasta, czy to w dzień czy w nocy. Ważnym atutem hotelu jest też dbanie o środowisko: światło w większości łazienek publicznych na fotokomórki, podobnie dozowniki na mydło i krany, napoje w plastikowych kubkach wielorazowego użytku na żetony, papierowe słomki w drinkach oraz zmiana ręczników i pościeli na życzenie. Co do minusów, to chyba przede wszystkim brak bezpośredniego zejścia na plażę, brak busa na wydmy, który kiedyś kursował, oraz w niektórych pokojach problemy z klimatyzacją. Na szczęście nasza została szybko naprawiona ale naszych znajomych do końca nie działa ☹ Radę jednak dawały cudowny wiaterek i wypożyczony z recepcji wentylator 😊 Urlop w Alua Suites Fuerteventura uważamy za bardzo udany i z całego serca polecamy zarówno hotel jak i samą wyspę.
Spędziliśmy w hotelu tydzień, w dniach 12–19 października 2026 r., korzystając z oferty biura podróży TUI. Sam hotel oraz baseny oceniamy pozytywnie. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a balkon jest całkiem spory, jak na pokój dla dwóch osób. Pod względem standardu można go porównać do polskich hoteli trzygwiazdkowych. Przebywaliśmy w strefie MFC, przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia, co może być dodatkowym atutem dla osób szukających spokojniejszego wypoczynku. Niestety, największym rozczarowaniem okazało się jedzenie w formule all inclusive. Śniadania były typowo w stylu angielskim, niestety, obiady i kolacje pozostawiały wiele do życzenia zarówno pod względem smaku, jak i różnorodności menu. Przy dłuższym pobycie posiłki stawały się dość monotonne. Na plus zdecydowanie zasługuje lokalizacja hotelu. Do centrum miasta można dojść spacerem w około 15–20 minut, a do plaży Popcorn Beach jest zaledwie około 5 minut. Do najbliższej piaszczystej plaży trzeba liczyć około 30–45 minut spaceru, ale dla osób lubiących spacery nie powinno to stanowić większego problemu.
Hotel w opisie ma 4 gwiazdki, w rzeczywistości są to maksymalnie 3. Pokoje hotelowe są małe, bardzo wilgotne i wszedzie przebija się grzyb. Jedzenie jest poprawne. Śniadanie i kolację w opcji all są ok, natomiast lunche wyglądały tak, że po paru dniach chodziliśmy do pobliskiej knajpki coś zjeść, bo to co było w hotelu się nie nadawało. W opisie plaża 100m, to jest żart TUI. Plaza jest przepiękna, najpiękniejsza jaka widzieliśmy, ale 20 min spacerkiem od hotelu. W grudniu idzie się bardzo miło. W upale może być ciężko. Ogólnie, cena do jakości to porażka. No i dzień bez karalucha, dniem straconym. Nie polecamy bardzo.
Hotel spełniał wymagania naszego 2 tygodniowego pobytu. Pokoje może nie są najnowsze ale w pełni komfortowe i dobrze wyposażone. Jedzenie bardzo dobre, basen w odległości 5 metrów od tarasu co bardzo podobało sie zarówno dzieciom jak i nam. Bardzo spokojne miejsce blisko centrum miasta. Hotel powinien dołożyć starań do odnowienia kortów do tenisa, przydały by się korty do padla lub squoscha co teraz jest już standardem. Wielkie podziękowania Pani Marcie i całej obsłudze hotelowej za wzorową opiekę, zawsze pomocni i uprzejmi.
Bardzo dobry i czysty hotel. Byliśmy zakwaterowani w strefie MyFamily Club - cisza i spokój. Bardzo miłe powitanie (wino i napoje w pokoju). Jedzenie bardzo smaczne. Jedyny minus to nastawienie żywieniowe na brytyjczyków. Zbyt mało lokalnych potraw w menu. Restauracje MyFavorite Club miały codziennie inne menu także było co wybierać. Bar przy basenie MyFavorite Club także oferuje dużo napojów oraz w określonych godzinach smaczne i ciekawe przekąski. Bardzo miło spędzone wakacje.
W hotelu Alua Suites Fuerteventura spędziliśmy wraz z rodziną, w sumie 11 osób, fantastyczne wakacje. Przylecieliśmy na wyspę 14 lipca popołudniu i to co nas w pierwszej kolejności pozytywnie zaskoczyło to lokalizacja hotelu. Zaledwie 40 min. od lotniska, w pobliżu cudownych wydm i pięknych plaż a także samego centrum miasteczka Corralejo. Zadbany, dobrze utrzymany obiekt z atrakcyjną infrastrukturą. Ale największym zaskoczeniem i objawieniem od samego wejścia do hotelu była Marta. Recepcjonistka pochodząca z Polski, która skradła nasze serca. Uśmiechnięta, pomocna, zaangażowana, troskliwa i do tego przesympatyczna. Pomogła nam w zakwaterowaniu, w wybraniu wycieczek, wynajęciu samochodu a nawet zamówieniu taksówek. Dzięki niej poczuliśmy się w hotelu jak w domu! Marta, to wielki atut Alua Suites i to nie tylko dlatego, choć to też ważne, że mówi po polsku, ale poprzez swoją otwartość, chęć i gotowość pomocy. I tu wielkie dla Niej podziękowania i serdeczne pozdrowienia z Polski. Mieszkaliśmy w pokoju rodzinnym, w skład którego wchodziła sypiania z zasuwanymi drzwiami, wnęka na dwuosobowe łóżko, salon z kanapą, garderoba i łazienka oraz balkon z widokiem na ocean, co prawda pomiędzy budynkami, ale to zawsze „ocean view” 😊 Posiłki były serwowane w dwóch restauracjach, do tego restauracja à la carte (korzystaliśmy – warto) i kilka barów. Jedzenie bardzo smaczne, urozmaicone, począwszy od zup, przez przystawki, dania główne mięsne, rybne i wegetariańskie, po przepyszne desery, lody i owoce. I to co było dla nas bardzo ważne – owoce morza: krewetki, kalmary, małże, ośmiorniczki - pychota😊 Również serwowanym drinkom nie można było niczego zarzucić 😊 Świetnie utrzymane, zróżnicowane co do głębokości i form zaplanowanych tam aktywności baseny z wystarczającą liczbą leżaków, które co prawda były rezerwowane każdego ranka ale zawsze coś wolnego się znajdowało. Aktywności sportowe odbywały się w głównym basenie i na terenie mu przyległym: aqua aerobic, aqua gym, aqua zumba, water polo ale też pilates, gimnastyka, siatkówka plażowa, bule i cała gama zajęć dla dzieci w wydzielonej strefie Kids. Wieczorem zaplanowane były atrakcje dla dorosłych, najczęściej zapraszani byli wykonawcy, wokaliści ale i tancerki flamenco. Czekaliśmy na karaoke ale w naszym turnusie nie było ono przewidziane. Udało nam się jednak, dzięki życzliwości i otwartości animatorów, trochę wspólnie pośpiewać i potańczyć. I tu serdecznie pozdrawiamy przesympatyczną polską ekipę ze Świnoujścia, Wrocławia a nawet Manchester’u a także rewelacyjny hotelowe staf😊 Niestety w czasie gdy dorośli dobrze się bawili trochę nudziła się młodzież. Co prawda dostępny był kosz do koszykówki, boisko do siatkówki, mini bramki do piłki nożnej ale z czasem i to się nudziło. Rekompensata przychodziła jednak w dzień, kiedy to nie było żadnych problemów, by w czasie przerwy pomiędzy hotelowymi atrakcjami, organizować własne, w tym mecze water polo Polska-Polska lub Polska-Reszta Świata. W pobliżu hotelu dostępne są hulajnogi i to też była ciekawa opcja wyskoczenia do miasta, czy to w dzień czy w nocy. Ważnym atutem hotelu jest też dbanie o środowisko: światło w większości łazienek publicznych na fotokomórki, podobnie dozowniki na mydło i krany, napoje w plastikowych kubkach wielorazowego użytku na żetony, papierowe słomki w drinkach oraz zmiana ręczników i pościeli na życzenie. Co do minusów, to chyba przede wszystkim brak bezpośredniego zejścia na plażę, brak busa na wydmy, który kiedyś kursował, oraz w niektórych pokojach problemy z klimatyzacją. Na szczęście nasza została szybko naprawiona ale naszych znajomych do końca nie działa ☹ Radę jednak dawały cudowny wiaterek i wypożyczony z recepcji wentylator 😊 Urlop w Alua Suites Fuerteventura uważamy za bardzo udany i z całego serca polecamy zarówno hotel jak i samą wyspę.
Spędziliśmy w hotelu tydzień, w dniach 12–19 października 2026 r., korzystając z oferty biura podróży TUI. Sam hotel oraz baseny oceniamy pozytywnie. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a balkon jest całkiem spory, jak na pokój dla dwóch osób. Pod względem standardu można go porównać do polskich hoteli trzygwiazdkowych. Przebywaliśmy w strefie MFC, przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia, co może być dodatkowym atutem dla osób szukających spokojniejszego wypoczynku. Niestety, największym rozczarowaniem okazało się jedzenie w formule all inclusive. Śniadania były typowo w stylu angielskim, niestety, obiady i kolacje pozostawiały wiele do życzenia zarówno pod względem smaku, jak i różnorodności menu. Przy dłuższym pobycie posiłki stawały się dość monotonne. Na plus zdecydowanie zasługuje lokalizacja hotelu. Do centrum miasta można dojść spacerem w około 15–20 minut, a do plaży Popcorn Beach jest zaledwie około 5 minut. Do najbliższej piaszczystej plaży trzeba liczyć około 30–45 minut spaceru, ale dla osób lubiących spacery nie powinno to stanowić większego problemu.
Alua Suites Fuerteventura - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- ok. 1,4 km od centrum miasta
- ok. 2,5 km od portu
- ok. 50 m od najbliższej plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 45 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Karolina S2026-10-20Bardzo dobry
Spędziliśmy w hotelu tydzień, w dniach 12–19 października 2026 r., korzystając z oferty biura podróży TUI. Sam hotel oraz baseny oceniamy pozytywnie. Pokoje są przestronne i dobrze wyposażone, a balkon jest całkiem spory, jak na pokój dla dwóch osób. Pod względem standardu można go porównać do polskich hoteli trzygwiazdkowych. Przebywaliśmy w strefie MFC, przeznaczonej dla osób powyżej 16. roku życia, co może być dodatkowym atutem dla osób szukających spokojniejszego wypoczynku. Niestety, największym rozczarowaniem okazało się jedzenie w formule all inclusive. Śniadania były typowo w stylu angielskim, niestety, obiady i kolacje pozostawiały wiele do życzenia zarówno pod względem smaku, jak i różnorodności menu. Przy dłuższym pobycie posiłki stawały się dość monotonne. Na plus zdecydowanie zasługuje lokalizacja hotelu. Do centrum miasta można dojść spacerem w około 15–20 minut, a do plaży Popcorn Beach jest zaledwie około 5 minut. Do najbliższej piaszczystej plaży trzeba liczyć około 30–45 minut spaceru, ale dla osób lubiących spacery nie powinno to stanowić większego problemu.
- Daniela M2025-12-09
Hotel w opisie ma 4 gwiazdki, w rzeczywistości są to maksymalnie 3. Pokoje hotelowe są małe, bardzo wilgotne i wszedzie przebija się grzyb. Jedzenie jest poprawne. Śniadanie i kolację w opcji all są ok, natomiast lunche wyglądały tak, że po paru dniach chodziliśmy do pobliskiej knajpki coś zjeść, bo to co było w hotelu się nie nadawało. W opisie plaża 100m, to jest żart TUI. Plaza jest przepiękna, najpiękniejsza jaka widzieliśmy, ale 20 min spacerkiem od hotelu. W grudniu idzie się bardzo miło. W upale może być ciężko. Ogólnie, cena do jakości to porażka. No i dzień bez karalucha, dniem straconym. Nie polecamy bardzo.
- Piotr Rafal L2025-08-26Bardzo dobry
Hotel spełniał wymagania naszego 2 tygodniowego pobytu. Pokoje może nie są najnowsze ale w pełni komfortowe i dobrze wyposażone. Jedzenie bardzo dobre, basen w odległości 5 metrów od tarasu co bardzo podobało sie zarówno dzieciom jak i nam. Bardzo spokojne miejsce blisko centrum miasta. Hotel powinien dołożyć starań do odnowienia kortów do tenisa, przydały by się korty do padla lub squoscha co teraz jest już standardem. Wielkie podziękowania Pani Marcie i całej obsłudze hotelowej za wzorową opiekę, zawsze pomocni i uprzejmi.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »