Nahrawess Resort & Thalasso - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Leżaki i parasole w cenie
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Zjeżdżalnie dla dzieci
- Plac zabaw
- Spa
- Kryty basen
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 7 km od centrum starego miasta Hammametu
- ok. 200 m od plaży
- ok. 16 km od pola golfowego
- ok. 60 km od lotniska Enfidha-Hammamet
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- leszek m2026-10-22Wyjątkowy
Rewelacyjny pobyt. Wspaniala obsługa. Animatorzy the best
- Wiktoria B2026-10-21Wyjątkowy
Hotel super , animatorzy najlepsi na świecie ! Bardzo polecam !
- Paulina Z2026-10-15
Nie jestem do końca zadowolona z pobytu. Na dzień dobry musieliśmy prosić obsługę o poprawne przygotowanie pokoju. W łazience było brudno jakby nie było posprzątane po poprzednich gościach. Na początku po prostu tak pomyśleliśmy i spokojnie zakomunikowaliśmy to obsłudze. Jednak oni nie widzieli problemu i musieliśmy my mówić co trzeba posprzątać. Ręczniki przewieszone przez wannę jakby ktoś je zostawił po kąpieli. Brudna podłoga, nieumyta toaleta, zużyte kosmetyki, jedna rolka papieru a druga zużyta. W pokoju mrówki i zaworów też do nas karaluch jednego wieczoru. Obsluga wymieniła tylko ręczniki i kosmetyki i umyła podłogę. Reszta została jak była. Stwierdziliśmy jednak, że nie będziemy robić problemu. I tak większość czasu mieliśmy spędzać poza pokojem. Teren wokół hotelu zadbany, przeciwieństwo pokoju. Jedzenie dobre ale woda w ekspresie do kawy i dozowników od soków pozostawia wiele do życzenia. Wszystkie napojone smakowały chlorem, najpewniej była lana woda z kranu. Obsługa hotelu też nie była zbyt uprzejma. Oczekiwali na napiwek żeby dobrze być traktowanym. A chyba działa to odwrotnie prawda? Daje się napiwek za miłą obsługę. Prośba o sztućce kończyła się na tym, że kelnerzy chodzili z tymi sztućcami tam i z powrotem (nie robili w tym czasie nic konkretnego) aż finalnie trzeba było samemu wziąć sobie je bo gdybyśmy czekali to zjedlibyśmy następnego dnia. Raz poprosiliśmy o wino czerwone. Pani powiedziała, że nie ma. Po czym stoik obok który dał napiwek i nagle czerwone wino pojawiło się. To samo było którego dnia z colą. Wyjątek obsługi stanowił Pan w barze przy plaży, który serwował pyszną kawę i zawsze się uśmiechał, pytał co słychać- przyjemnością dawaliśmy Panu napiwki. Gdy poprosiło się o szklankę to zazwyczaj kelner brał ją z innego stolika gdzie ktoś nie używał jej akurat i przynosił do stolika. Nie było pewności czy nie była używana. Codziennie do kolacji prosiliśmy o wodę (byliśmy 7 nocy), wodę na stole dostaliśmy 3 razy. Na blatach z jedzeniem Panowie przekładali z pojemnika do pojemnika np. ser, gołymi rękoma, bez jakichkolwiek rękawiczek. Nie jestem pewna też co do świeżości jedzenia. Często rzeczy z obiadu bylt podane na kolację tylko w innej formie. Np. Kotlety były pokrojone na mniejsze i polane keczupem jako przystawka. Naleśniki które były smażone na obiad, później były podawane na kolację w formie krojonych małych rolek. Wchodząc do winy można było zostać przygniecionym przez drzwi, strasznie szybko sie zamykała. Animacje średnie, mało interesujące. Jedynie wieczór karaoke zaliczam do udanych. Animatorzy mało angażowali się w interakcje z gośćmi żeby zachęcić ich do animacji. Nie wiem czy to ogólny problem w Tunezji ale strasznie denerwowały muchy. Myślę jednak, że to na terenie ośrodka bo poza hotelem nie odczuliśmy takiego problemu. Panie sprzątające jedyne co zrobiły w pokoju gdy poprosiliśmy o sprzątanie to wzięcie napiwku z łóżka i zrobienie Łabędzia z ręczników. Ale z naszych plażowych, bo brudne zabrały a czystych było brak. Musieliśmy się upominać o nie, jak i o papier toaletowy. 2 ostatnie dni urlopu spędziliśmy w łazience z biegunką. Nie wiem czy ma to związane z hotelem ale myślę, że to przez tą wodę chlorowaną w napojach, strasznie nam się odbijało tym i było po tym niedobrze. Tydzień po powrocie męczyłam się z biegunka i nie pomagały leki. Myślałam, że nie jestem wymagająca ale wiele rzeczy w tym hotelu nie grało i cały wyjazd prze to nie zaliczam do udanych. Myślę, że nie wrócę do Tunezji.
