El Mouradi Club Selima - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Piaszczysta plaża
- Dla rodzin
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 10 km od centrum Sousse
- bezpośrednio przy plaży
- ok. 40 km od lotniska
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Edyta D2026-09-24Bardzo dobry
Polecam z calego serca bede tu wracac ludzie i obsluga nie tuzinkowa najlepszy hotel w Sousse amira🥰🥰🥰🥰
- Damian W2026-09-24Bardzo dobry
Wakacje bardzo udane obsługa na najwyższym poziomie. Napewno wrócimy tu następnego roku.supr amira
- Beata S2026-09-21
Zdecydowanie odradzam pobyt w tym hotelu – nawet jak na standard 3 gwiazdek w Tunezji, to, co tam zastaliśmy, przekracza wszelkie granice. Nasze wakacje od początku były pasmem problemów. Przyjechaliśmy o 5:00 rano, opłatę klimatyczną mogliśmy uiścić dopiero o 9:00, a klucz do pokoju dostaliśmy o 15:00 po przepychankach w wielogodzinnym tłumie w recepcji, gdzie panował kompletny chaos. W pierwszym pokoju klimatyzacja kapała brudną wodą i pluła lodem prosto na łóżko. Wezwani technicy sprawdzili sufit i... po uderzeniu w niego tynk spadł im na głowy. Wyszli i już nie wrócili. Dopiero po interwencji menedżer (dzięki pomocnej pani rezydent) dostaliśmy drugi pokój – również brudny, z mrówkami i niesprawnym prysznicem, w którym ostatecznie zostali, bo nie mieliśmy już siły na walkę. Co najgorsze, do naszego pierwszego, niebezpiecznego pokoju już następnego dnia wprowadzono kolejnych gości. We wszystkich pokojach brakowało baterii w pilotach i sejfach. Stołówka i jedzenie to kolejny koszmar. Czysto i spokojnie było tylko o 6:00 rano. Później zaczynała się walka o jedzenie, sztućce i stoliki. Panował ogromny hałas, brud, a część gości zachowywała się skandalicznie (nakładanie jedzenia rękoma, rozrzucanie go, marnotrawstwo). Kelnerzy nie nadążali ze sprzątaniem, choć szybko odkryliśmy patologiczną praktykę: napiwek gwarantował „rezerwację” stolika przez kelnerów, ale po samo jedzenie i tak trzeba było stać w gigantycznych kolejkach. Dodatkowo toalety na terenie hotelu przekraczały wszelkie granice krytyki, a alkohol i piwo w barach kończyły się błyskawicznie. Próbowano nas przenieść do „pokoju specjalnego”, który okazał się fikcją – a klimatyzacja w nim ciekła prosto na gniazdko elektryczne, stwarzając zagrożenie pożarowe. Jedynym plusem tego wyjazdu była bardzo ładna plaża oraz nasza pani rezydent, która dwoiła się i troiła, żeby nam pomóc. Sam hotel zupełnie nie nadaje się dla turystów z Europy – panuje tam brud, brak podstawowego bezpieczeństwa i chaos organizacyjny. Szkoda nerwów i pieniędzy!
