Estalagem do Mar - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- Hotel położony jest w centrum miejscowości Sao Vicente, około 10 minut spacerem od plaży. W pobliżu hotelu znajdują się dzielnice handlowe ze sklepami, butikami, barami, restauracjami i dyskotekami. Z hotelu można z łatwością dojechać środkami transportu publicznego.
- Odległość od centrum miasta ok. 600 m
- Odległość od pola golfowego ok. 40,1 km.
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Alina W2026-07-24Wyjątkowy
Hotel Estalagem do Mar ma wyjątkowe położenie – znajduje się tuż nad samym oceanem, dzięki czemu widoki są naprawdę przepiękne i trudno się nimi znudzić. Obsługa jest bardzo miła i pomocna, a cały obiekt jest czysty, pokoje codziennie sprzątane. Na duży plus zasługuje również bezproblemowa zamiana pokoju, gdy o nią poprosiliśmy (chcieliśmy mieć pokój na dole z bezpośrednim wyjściem na basen) Kolacje były smaczne i urozmaicone, natomiast śniadania dość monotonne – każdego dnia wybór był bardzo podobny. Minusem jest także brak lodówki w pokoju oraz fakt, że do kolacji wszystkie napoje są dodatkowo płatne. Sam hotel jest już nieco wysłużony i przydałoby mu się odświeżenie. Mimo tych kilku wad pobyt oceniam bardzo pozytywnie. Świetna lokalizacja, piękne widoki i życzliwa obsługa sprawiają, że chętnie wróciłabym do tego hotelu.
- zozi212024-10-22Wyjątkowy
Bardzo dobra lokalizacja bliżej oceanu nie wiem czy by się udało wybudować hotel. Piękne widoki,miła obsługa,czysto,jedzenie mogłoby bardziej urozmaicone.Bardzo wygodne materace so spania,łazienka ładna,duża, tak samo jak pokoje
- 787jakubs2024-02-26
Hotel w cieniu wielkiej góry, nad samym oceanem. Absolutny brak słońca (przynajmniej w lutym) powoduje, że bryza oceaniczna nie wysycha i wilgoć jest w hotelu na każdym kroku. Niestety w pokoju również, rzeczy robią się wilgotne już po jednym dniu, otwieranie okien nic nie daje. Pokoje sprzątane bardzo pobieżnie, wymieniane ręczniki i prześcielone łóżka. Podłogi nikt nie myje. Gdy w nocy do zdechłego karalucha (wielkości połowy dłoni!) weszły mrówki i zabiliśmy setki z nich, to leżały trzy dni i dopiero druga interwencja w recepcji spowodowała umycie podłogi. Za pierwszym razem dostałem miotełkę i informację, że mam sobie sam posprzątać. Śniadania fatalne (jajecznica z jajek w proszku), kolacje zaskakująco dobre. Jednym słowem - Madera wspaniała, hotel odradzam nawet jako bazę wypadową.
