
Hotel położony dosłownie na końcu Egiptu. Dojazd z lotniska to minimum 2,5 godziny. Aktualnie końcowy odcinek drogi w totalnym remoncie. Hotel kameralny, dużo włoskich gości, ale są też Czesi, Niemcy i Chińczycy (sporo ich się przewinęło w tym roku). Pokoje są w różnym standardzie - najlepszy mają te DeLux ( w dwupiętrowym budynku - bloku), najgorszy niestety te z widokiem na morze. Ale w pokoju się tylko śpi, więc raczej do przeżycia każdy standard :) Największą zaletą hotelu jest zielony ogród - kwitnące krzewy, drzewa, kwiaty, duże trawniki (zdjęcia hotelu są raczej stare i nie oddają tego co jest) oraz położenie restauracji z widokiem na morze. W większości hoteli posiłki jada się gdzieś w głębi resortu, a tu codziennie piękny widok. Jak ktoś chce, może się schować w pomieszczeniu jadalni. Zrobili generalny remont, jest przyjemnie, dużo miejsc siedzących i klimatyzacja (jednak przy otwartych drzwiach działała jak działała. Nie mniej jednak jest wyraźnie chłodniej). Wybór posiłków na dobrym poziomie. Codziennie inny zestaw dań na lunch i kolacje. Mięsa, makarony, zapiekanki, zupy, mnóstwo sałatek warzywnych, świeże owoce i cista. Śniadania powtarzalne. Kucharz robi omlety, jajka sadzone, makarony, pizzę z serem i pitę oraz na kolację coś mięsnego lub rybnego. Plaża jest kamienista, chodzi się w butach, ale jest pomost z zejściem w połowie do laguny, gdzie można zawsze pływać. Na końcu pomostu jest platforma na otwarte morze - dostępność zależy od fal i wiatru. Na trenie ośrodka dwa fajne baseny, jeden z barem - soki, napoje, kawa z ekspresu i przekąski, dla tych co nie jedli lub nie zdążyli na obiad. W małym budynku jest sala gier - bilard, tenis stołowy, piłkarzyki i cymbergai - stan utrzymania średni, ale to goście niestety niszczą. To samo z salką gimnastyczną. Miła obsługa, ale po ośrodku krążą panowie z jubilera, sklepu 1001 drobiazgów, masaże i wycieczki z Orki. Nie są nachalni, pamiętają że odmówiłaś/eś :) W lobby jest WiFi (na kod), działa sprawnie, jednak tylko tam. Pokoje sprzątane codziennie, butla wody na osobę do mycia zębów i picia, w pokoju do kawy czy herbaty. Delikatnie odczuwalna zmiana flory bakteryjnej, ale zwykłe krople żołądkowe i Nifuroksazyd w zupełności wystarczają. Jak coś na miejscu jest lekarz. Hotel na pustyni, najbliższa miejscowość to Hammata 20 km - to właściwie port z którego wypływa się na wycieczki oraz kawałek dalej baza do uprawiania Kitesurfingu. Można zmówić busik w recepcji za przysłowiowe parę dolarów. Ogólnie jest cicho, spokojnie, nie ma animacji i piana party. Kameralny hotel dla prawdziwego odpoczynku od zgiełku.
Niestety, nasz pobyt w Wadi Lahmy Azur pozostawił mieszane odczucia. Samo miejsce jest piękne, okolica zachwyca, a teren hotelu jest bardzo zadbany. Ogrodnicy naprawdę robią świetną pracę i widać, ile wysiłku wkładają w utrzymanie zieleni. Na duże uznanie zasługuje również obsługa restauracji — tutaj naprawdę nie mamy nic do zarzucenia. Niestety zupełnie inaczej wygląda kwestia organizacji i kompetencji części obsługi hotelu. Po trzech dniach pobytu kazano nam opuścić pokój i przenieść się do innego, ponieważ w naszym pokoju miał rozpocząć się remont. Trudno zrozumieć, dlaczego zostaliśmy zakwaterowani w pokoju, o którym hotel wiedział, że w trakcie naszego pobytu będzie remontowany. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym — musieliśmy się spakować i zmienić pokój nie z własnej winy. Kolejny pokój okazał się jeszcze większym problemem — nie działała w nim klimatyzacja. Przy temperaturze około 40°C przebywanie w takim pokoju było po prostu niekomfortowe i bardzo trudne. Dopiero kolejny przydzielony nam pokój był już w porządku. W efekcie podczas jednego pobytu musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pokój z powodów całkowicie od nas niezależnych. Zamiast odpoczywać, traciliśmy czas na pakowanie, przenoszenie rzeczy i wyjaśnianie sytuacji. Uważajcie również na Wi-Fi. Dostęp na tydzień kosztuje 15 euro, a jakość połączenia pozostawia wiele do życzenia. Internet działa słabo, a na plaży praktycznie nie działa wcale. Co ciekawe, na początku zostaliśmy poinformowani, że Wi-Fi będzie działać również tam. Za tę cenę zdecydowanie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Szkoda, bo hotel ma ogromny potencjał i naprawdę piękne otoczenie.
Hotel przy rafie więc świetne miejsca do snurkowania i nurkowania również ,ponieważ na terenie hotelu jest baza nurkowa Orca z miłą obsługą. Codziennie możliwość wypłynięcia na dwa nurkowania łodzią na bardziej odległe rafy.Duży wybór jedzenia.Czysto i spokojnie.
Bardzo fajnie, dużym plusem jest centrum nurkowe. Obsługa bardzo pomocna i miła.
Uwielbiam to miejsce. Dziękuję Wszystkim z Obsługi.
Hotel położony dosłownie na końcu Egiptu. Dojazd z lotniska to minimum 2,5 godziny. Aktualnie końcowy odcinek drogi w totalnym remoncie. Hotel kameralny, dużo włoskich gości, ale są też Czesi, Niemcy i Chińczycy (sporo ich się przewinęło w tym roku). Pokoje są w różnym standardzie - najlepszy mają te DeLux ( w dwupiętrowym budynku - bloku), najgorszy niestety te z widokiem na morze. Ale w pokoju się tylko śpi, więc raczej do przeżycia każdy standard :) Największą zaletą hotelu jest zielony ogród - kwitnące krzewy, drzewa, kwiaty, duże trawniki (zdjęcia hotelu są raczej stare i nie oddają tego co jest) oraz położenie restauracji z widokiem na morze. W większości hoteli posiłki jada się gdzieś w głębi resortu, a tu codziennie piękny widok. Jak ktoś chce, może się schować w pomieszczeniu jadalni. Zrobili generalny remont, jest przyjemnie, dużo miejsc siedzących i klimatyzacja (jednak przy otwartych drzwiach działała jak działała. Nie mniej jednak jest wyraźnie chłodniej). Wybór posiłków na dobrym poziomie. Codziennie inny zestaw dań na lunch i kolacje. Mięsa, makarony, zapiekanki, zupy, mnóstwo sałatek warzywnych, świeże owoce i cista. Śniadania powtarzalne. Kucharz robi omlety, jajka sadzone, makarony, pizzę z serem i pitę oraz na kolację coś mięsnego lub rybnego. Plaża jest kamienista, chodzi się w butach, ale jest pomost z zejściem w połowie do laguny, gdzie można zawsze pływać. Na końcu pomostu jest platforma na otwarte morze - dostępność zależy od fal i wiatru. Na trenie ośrodka dwa fajne baseny, jeden z barem - soki, napoje, kawa z ekspresu i przekąski, dla tych co nie jedli lub nie zdążyli na obiad. W małym budynku jest sala gier - bilard, tenis stołowy, piłkarzyki i cymbergai - stan utrzymania średni, ale to goście niestety niszczą. To samo z salką gimnastyczną. Miła obsługa, ale po ośrodku krążą panowie z jubilera, sklepu 1001 drobiazgów, masaże i wycieczki z Orki. Nie są nachalni, pamiętają że odmówiłaś/eś :) W lobby jest WiFi (na kod), działa sprawnie, jednak tylko tam. Pokoje sprzątane codziennie, butla wody na osobę do mycia zębów i picia, w pokoju do kawy czy herbaty. Delikatnie odczuwalna zmiana flory bakteryjnej, ale zwykłe krople żołądkowe i Nifuroksazyd w zupełności wystarczają. Jak coś na miejscu jest lekarz. Hotel na pustyni, najbliższa miejscowość to Hammata 20 km - to właściwie port z którego wypływa się na wycieczki oraz kawałek dalej baza do uprawiania Kitesurfingu. Można zmówić busik w recepcji za przysłowiowe parę dolarów. Ogólnie jest cicho, spokojnie, nie ma animacji i piana party. Kameralny hotel dla prawdziwego odpoczynku od zgiełku.
Niestety, nasz pobyt w Wadi Lahmy Azur pozostawił mieszane odczucia. Samo miejsce jest piękne, okolica zachwyca, a teren hotelu jest bardzo zadbany. Ogrodnicy naprawdę robią świetną pracę i widać, ile wysiłku wkładają w utrzymanie zieleni. Na duże uznanie zasługuje również obsługa restauracji — tutaj naprawdę nie mamy nic do zarzucenia. Niestety zupełnie inaczej wygląda kwestia organizacji i kompetencji części obsługi hotelu. Po trzech dniach pobytu kazano nam opuścić pokój i przenieść się do innego, ponieważ w naszym pokoju miał rozpocząć się remont. Trudno zrozumieć, dlaczego zostaliśmy zakwaterowani w pokoju, o którym hotel wiedział, że w trakcie naszego pobytu będzie remontowany. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym — musieliśmy się spakować i zmienić pokój nie z własnej winy. Kolejny pokój okazał się jeszcze większym problemem — nie działała w nim klimatyzacja. Przy temperaturze około 40°C przebywanie w takim pokoju było po prostu niekomfortowe i bardzo trudne. Dopiero kolejny przydzielony nam pokój był już w porządku. W efekcie podczas jednego pobytu musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pokój z powodów całkowicie od nas niezależnych. Zamiast odpoczywać, traciliśmy czas na pakowanie, przenoszenie rzeczy i wyjaśnianie sytuacji. Uważajcie również na Wi-Fi. Dostęp na tydzień kosztuje 15 euro, a jakość połączenia pozostawia wiele do życzenia. Internet działa słabo, a na plaży praktycznie nie działa wcale. Co ciekawe, na początku zostaliśmy poinformowani, że Wi-Fi będzie działać również tam. Za tę cenę zdecydowanie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Szkoda, bo hotel ma ogromny potencjał i naprawdę piękne otoczenie.
Wadi Lahmy Azur

Hotel położony dosłownie na końcu Egiptu. Dojazd z lotniska to minimum 2,5 godziny. Aktualnie końcowy odcinek drogi w totalnym remoncie. Hotel kameralny, dużo włoskich gości, ale są też Czesi, Niemcy i Chińczycy (sporo ich się przewinęło w tym roku). Pokoje są w różnym standardzie - najlepszy mają te DeLux ( w dwupiętrowym budynku - bloku), najgorszy niestety te z widokiem na morze. Ale w pokoju się tylko śpi, więc raczej do przeżycia każdy standard :) Największą zaletą hotelu jest zielony ogród - kwitnące krzewy, drzewa, kwiaty, duże trawniki (zdjęcia hotelu są raczej stare i nie oddają tego co jest) oraz położenie restauracji z widokiem na morze. W większości hoteli posiłki jada się gdzieś w głębi resortu, a tu codziennie piękny widok. Jak ktoś chce, może się schować w pomieszczeniu jadalni. Zrobili generalny remont, jest przyjemnie, dużo miejsc siedzących i klimatyzacja (jednak przy otwartych drzwiach działała jak działała. Nie mniej jednak jest wyraźnie chłodniej). Wybór posiłków na dobrym poziomie. Codziennie inny zestaw dań na lunch i kolacje. Mięsa, makarony, zapiekanki, zupy, mnóstwo sałatek warzywnych, świeże owoce i cista. Śniadania powtarzalne. Kucharz robi omlety, jajka sadzone, makarony, pizzę z serem i pitę oraz na kolację coś mięsnego lub rybnego. Plaża jest kamienista, chodzi się w butach, ale jest pomost z zejściem w połowie do laguny, gdzie można zawsze pływać. Na końcu pomostu jest platforma na otwarte morze - dostępność zależy od fal i wiatru. Na trenie ośrodka dwa fajne baseny, jeden z barem - soki, napoje, kawa z ekspresu i przekąski, dla tych co nie jedli lub nie zdążyli na obiad. W małym budynku jest sala gier - bilard, tenis stołowy, piłkarzyki i cymbergai - stan utrzymania średni, ale to goście niestety niszczą. To samo z salką gimnastyczną. Miła obsługa, ale po ośrodku krążą panowie z jubilera, sklepu 1001 drobiazgów, masaże i wycieczki z Orki. Nie są nachalni, pamiętają że odmówiłaś/eś :) W lobby jest WiFi (na kod), działa sprawnie, jednak tylko tam. Pokoje sprzątane codziennie, butla wody na osobę do mycia zębów i picia, w pokoju do kawy czy herbaty. Delikatnie odczuwalna zmiana flory bakteryjnej, ale zwykłe krople żołądkowe i Nifuroksazyd w zupełności wystarczają. Jak coś na miejscu jest lekarz. Hotel na pustyni, najbliższa miejscowość to Hammata 20 km - to właściwie port z którego wypływa się na wycieczki oraz kawałek dalej baza do uprawiania Kitesurfingu. Można zmówić busik w recepcji za przysłowiowe parę dolarów. Ogólnie jest cicho, spokojnie, nie ma animacji i piana party. Kameralny hotel dla prawdziwego odpoczynku od zgiełku.
Niestety, nasz pobyt w Wadi Lahmy Azur pozostawił mieszane odczucia. Samo miejsce jest piękne, okolica zachwyca, a teren hotelu jest bardzo zadbany. Ogrodnicy naprawdę robią świetną pracę i widać, ile wysiłku wkładają w utrzymanie zieleni. Na duże uznanie zasługuje również obsługa restauracji — tutaj naprawdę nie mamy nic do zarzucenia. Niestety zupełnie inaczej wygląda kwestia organizacji i kompetencji części obsługi hotelu. Po trzech dniach pobytu kazano nam opuścić pokój i przenieść się do innego, ponieważ w naszym pokoju miał rozpocząć się remont. Trudno zrozumieć, dlaczego zostaliśmy zakwaterowani w pokoju, o którym hotel wiedział, że w trakcie naszego pobytu będzie remontowany. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym — musieliśmy się spakować i zmienić pokój nie z własnej winy. Kolejny pokój okazał się jeszcze większym problemem — nie działała w nim klimatyzacja. Przy temperaturze około 40°C przebywanie w takim pokoju było po prostu niekomfortowe i bardzo trudne. Dopiero kolejny przydzielony nam pokój był już w porządku. W efekcie podczas jednego pobytu musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pokój z powodów całkowicie od nas niezależnych. Zamiast odpoczywać, traciliśmy czas na pakowanie, przenoszenie rzeczy i wyjaśnianie sytuacji. Uważajcie również na Wi-Fi. Dostęp na tydzień kosztuje 15 euro, a jakość połączenia pozostawia wiele do życzenia. Internet działa słabo, a na plaży praktycznie nie działa wcale. Co ciekawe, na początku zostaliśmy poinformowani, że Wi-Fi będzie działać również tam. Za tę cenę zdecydowanie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Szkoda, bo hotel ma ogromny potencjał i naprawdę piękne otoczenie.
Hotel przy rafie więc świetne miejsca do snurkowania i nurkowania również ,ponieważ na terenie hotelu jest baza nurkowa Orca z miłą obsługą. Codziennie możliwość wypłynięcia na dwa nurkowania łodzią na bardziej odległe rafy.Duży wybór jedzenia.Czysto i spokojnie.
Bardzo fajnie, dużym plusem jest centrum nurkowe. Obsługa bardzo pomocna i miła.
Uwielbiam to miejsce. Dziękuję Wszystkim z Obsługi.
Hotel położony dosłownie na końcu Egiptu. Dojazd z lotniska to minimum 2,5 godziny. Aktualnie końcowy odcinek drogi w totalnym remoncie. Hotel kameralny, dużo włoskich gości, ale są też Czesi, Niemcy i Chińczycy (sporo ich się przewinęło w tym roku). Pokoje są w różnym standardzie - najlepszy mają te DeLux ( w dwupiętrowym budynku - bloku), najgorszy niestety te z widokiem na morze. Ale w pokoju się tylko śpi, więc raczej do przeżycia każdy standard :) Największą zaletą hotelu jest zielony ogród - kwitnące krzewy, drzewa, kwiaty, duże trawniki (zdjęcia hotelu są raczej stare i nie oddają tego co jest) oraz położenie restauracji z widokiem na morze. W większości hoteli posiłki jada się gdzieś w głębi resortu, a tu codziennie piękny widok. Jak ktoś chce, może się schować w pomieszczeniu jadalni. Zrobili generalny remont, jest przyjemnie, dużo miejsc siedzących i klimatyzacja (jednak przy otwartych drzwiach działała jak działała. Nie mniej jednak jest wyraźnie chłodniej). Wybór posiłków na dobrym poziomie. Codziennie inny zestaw dań na lunch i kolacje. Mięsa, makarony, zapiekanki, zupy, mnóstwo sałatek warzywnych, świeże owoce i cista. Śniadania powtarzalne. Kucharz robi omlety, jajka sadzone, makarony, pizzę z serem i pitę oraz na kolację coś mięsnego lub rybnego. Plaża jest kamienista, chodzi się w butach, ale jest pomost z zejściem w połowie do laguny, gdzie można zawsze pływać. Na końcu pomostu jest platforma na otwarte morze - dostępność zależy od fal i wiatru. Na trenie ośrodka dwa fajne baseny, jeden z barem - soki, napoje, kawa z ekspresu i przekąski, dla tych co nie jedli lub nie zdążyli na obiad. W małym budynku jest sala gier - bilard, tenis stołowy, piłkarzyki i cymbergai - stan utrzymania średni, ale to goście niestety niszczą. To samo z salką gimnastyczną. Miła obsługa, ale po ośrodku krążą panowie z jubilera, sklepu 1001 drobiazgów, masaże i wycieczki z Orki. Nie są nachalni, pamiętają że odmówiłaś/eś :) W lobby jest WiFi (na kod), działa sprawnie, jednak tylko tam. Pokoje sprzątane codziennie, butla wody na osobę do mycia zębów i picia, w pokoju do kawy czy herbaty. Delikatnie odczuwalna zmiana flory bakteryjnej, ale zwykłe krople żołądkowe i Nifuroksazyd w zupełności wystarczają. Jak coś na miejscu jest lekarz. Hotel na pustyni, najbliższa miejscowość to Hammata 20 km - to właściwie port z którego wypływa się na wycieczki oraz kawałek dalej baza do uprawiania Kitesurfingu. Można zmówić busik w recepcji za przysłowiowe parę dolarów. Ogólnie jest cicho, spokojnie, nie ma animacji i piana party. Kameralny hotel dla prawdziwego odpoczynku od zgiełku.
Niestety, nasz pobyt w Wadi Lahmy Azur pozostawił mieszane odczucia. Samo miejsce jest piękne, okolica zachwyca, a teren hotelu jest bardzo zadbany. Ogrodnicy naprawdę robią świetną pracę i widać, ile wysiłku wkładają w utrzymanie zieleni. Na duże uznanie zasługuje również obsługa restauracji — tutaj naprawdę nie mamy nic do zarzucenia. Niestety zupełnie inaczej wygląda kwestia organizacji i kompetencji części obsługi hotelu. Po trzech dniach pobytu kazano nam opuścić pokój i przenieść się do innego, ponieważ w naszym pokoju miał rozpocząć się remont. Trudno zrozumieć, dlaczego zostaliśmy zakwaterowani w pokoju, o którym hotel wiedział, że w trakcie naszego pobytu będzie remontowany. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym — musieliśmy się spakować i zmienić pokój nie z własnej winy. Kolejny pokój okazał się jeszcze większym problemem — nie działała w nim klimatyzacja. Przy temperaturze około 40°C przebywanie w takim pokoju było po prostu niekomfortowe i bardzo trudne. Dopiero kolejny przydzielony nam pokój był już w porządku. W efekcie podczas jednego pobytu musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pokój z powodów całkowicie od nas niezależnych. Zamiast odpoczywać, traciliśmy czas na pakowanie, przenoszenie rzeczy i wyjaśnianie sytuacji. Uważajcie również na Wi-Fi. Dostęp na tydzień kosztuje 15 euro, a jakość połączenia pozostawia wiele do życzenia. Internet działa słabo, a na plaży praktycznie nie działa wcale. Co ciekawe, na początku zostaliśmy poinformowani, że Wi-Fi będzie działać również tam. Za tę cenę zdecydowanie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Szkoda, bo hotel ma ogromny potencjał i naprawdę piękne otoczenie.
Wadi Lahmy Azur - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 120 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Navigator348987728082026-09-20
Niestety, nasz pobyt w Wadi Lahmy Azur pozostawił mieszane odczucia. Samo miejsce jest piękne, okolica zachwyca, a teren hotelu jest bardzo zadbany. Ogrodnicy naprawdę robią świetną pracę i widać, ile wysiłku wkładają w utrzymanie zieleni. Na duże uznanie zasługuje również obsługa restauracji — tutaj naprawdę nie mamy nic do zarzucenia. Niestety zupełnie inaczej wygląda kwestia organizacji i kompetencji części obsługi hotelu. Po trzech dniach pobytu kazano nam opuścić pokój i przenieść się do innego, ponieważ w naszym pokoju miał rozpocząć się remont. Trudno zrozumieć, dlaczego zostaliśmy zakwaterowani w pokoju, o którym hotel wiedział, że w trakcie naszego pobytu będzie remontowany. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym — musieliśmy się spakować i zmienić pokój nie z własnej winy. Kolejny pokój okazał się jeszcze większym problemem — nie działała w nim klimatyzacja. Przy temperaturze około 40°C przebywanie w takim pokoju było po prostu niekomfortowe i bardzo trudne. Dopiero kolejny przydzielony nam pokój był już w porządku. W efekcie podczas jednego pobytu musieliśmy aż dwukrotnie zmieniać pokój z powodów całkowicie od nas niezależnych. Zamiast odpoczywać, traciliśmy czas na pakowanie, przenoszenie rzeczy i wyjaśnianie sytuacji. Uważajcie również na Wi-Fi. Dostęp na tydzień kosztuje 15 euro, a jakość połączenia pozostawia wiele do życzenia. Internet działa słabo, a na plaży praktycznie nie działa wcale. Co ciekawe, na początku zostaliśmy poinformowani, że Wi-Fi będzie działać również tam. Za tę cenę zdecydowanie oczekiwalibyśmy czegoś więcej. Szkoda, bo hotel ma ogromny potencjał i naprawdę piękne otoczenie.
- Janusz K2026-09-01Wyjątkowy
Hotel przy rafie więc świetne miejsca do snurkowania i nurkowania również ,ponieważ na terenie hotelu jest baza nurkowa Orca z miłą obsługą. Codziennie możliwość wypłynięcia na dwa nurkowania łodzią na bardziej odległe rafy.Duży wybór jedzenia.Czysto i spokojnie.
- Gabi K2026-09-01Wyjątkowy
Bardzo fajnie, dużym plusem jest centrum nurkowe. Obsługa bardzo pomocna i miła.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »