JAZ Costa Mares - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Piaszczysta plaża
- Leżaki i parasole w cenie
- Spa
- Hotel 16+
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 10 km od centrum Port Ghalib
- bezpośrednio przy plaży
- ok. 12 km od lotniska
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Resort190868671432026-08-23Wyjątkowy
Hotel na wysokim poziomie, bardzo dobre jedzenie, duży wybór, hotel dla dorosłych więc można sie fajnie zrelaksować. Hotel jest przy zatoce więc nie straszne są wiatry, codzień można penetrować rafy.
- Arkadiusz77777772026-08-12Wyjątkowy
Hotel idealny do odpoczynku, spokojna atmosfera, bez przepychu, wolny od dzieci. Jedzenie super. Wszystko na wysokim poziomie. Czysto, smacznie i elegancko. Wieczorem mila muzyka do słuchania. Animacje ok. Kelnerzy przynoszą chętnie drinki na które nie trzeba za długo czekać. Atmosfera wspaniała dzięki wyluzowanym rodakom z Polski. Pokoje czyste, sprzatane dokladnie. Jedzenie bardzo smaczne, każdy coś znajdzie dla siebie. Jedyny minusik to brak wieczorów tanecznych dla gości. Były sytuację, ze goście zaczynali się dobrze bawić ale niestety o godz. 22.30 wszystko się musiało skończyć. Gdyby można było przedłużyć zabawę taneczną chociaż o 30 minut do 23.00 lub do momentu gdy są chętni do tańca byloby idealnie. Wielkim plusem za to jest położenie hotelu i możliwość obserwacji 5-ciu żółwi i podobno 1 krowy morskiej, której niestety nie udało mi się zobaczyć. Ogólnie bardzo było miło spędzić 6 dni w tym hotelu. Personel był na najwyższym poziomie. Polecam.
- Julia M2026-08-10Wyjątkowy
Do Egiptu leciałam pierwszy raz, więc miałam sporo obaw – głównie o temperatury i to, czy hotel spełni moje oczekiwania. Dziś wiem jedno: żałuję tylko, że nie zostałam dłużej. Jazz Costa Mares w Marsa Alam przy Zatoce Żółwi okazał się miejscem, w którym naprawdę odpoczęłam. Największym atutem hotelu jest jego położenie. Bezpośredni dostęp do Morza Czerwonego sprawia, że można wejść do wody i od razu podziwiać rafę oraz żółwie. Nie trzeba żadnych rejsów – snorkeling jest możliwy z brzegu, kiedy tylko ma się ochotę. Żółwie widzieliśmy praktycznie codziennie, co było absolutnie wyjątkowe. Plaża jest piaszczysta, czysta i bardzo zadbana. Dostępne są leżaki i ręczniki, a obsługa przynosi napoje bezpośrednio na plażę. Wejście do morza jest wygodne i naturalne, co dla mnie było dużym plusem. Hotel jest kameralny i przeznaczony dla osób 16+, dzięki czemu panuje w nim cisza i spokojna atmosfera. To miejsce idealne do odpoczynku, bez hałasu i dziecięcego gwaru. Już przy przyjeździe spotkała nas dobra organizacja. Oficjalne zameldowanie zaczyna się od godziny 14:00, jednak większość gości otrzymała pokoje wcześniej – około południa. Ja na swój pokój czekałam jeszcze około godziny, ale od razu po otrzymaniu opasek mogliśmy korzystać z restauracji i całego hotelu, co sprawiło, że oczekiwanie było bezproblemowe. Dużym plusem była też obsługa. W jednej sytuacji pomogłam innym gościom, którzy nie znali języka angielskiego, a hotel dodatkowo przygotował dla nich informacje w języku polskim. To drobny, ale bardzo miły gest. My natomiast otrzymaliśmy bezpłatny upgrade pokoju. Trafiliśmy do pokoju nr 3003 przy basenie, z tarasem i widokiem na palmy oraz zatokę. Pokój był przestronny, wygodny i dobrze wyposażony – duże łóżko, taras, czajnik, herbata, kosmetyki, minibar i telewizor. Codziennie był dokładnie sprzątany, wymieniano ręczniki, a w lodówce czekała woda. Na plażę codziennie dostawaliśmy świeże ręczniki. Basen zrobił na mnie ogromne wrażenie – był wyjątkowo czysty, regularnie czyszczony w ciągu dnia. Obsługa pomagała z leżakami, przynosiła ręczniki i napoje, a wszystko odbywało się w bardzo naturalny, nienachalny sposób, bez oczekiwania napiwków. Równie zadbany był cały teren hotelu – ogród, roślinność i przestrzenie wspólne były regularnie pielęgnowane. Jedzenie było bardzo różnorodne. Na śniadania dostępne były m.in. omlety przygotowywane na miejscu, jajka, pieczywo, owoce, sery i wędliny. Kolacje były jeszcze bardziej rozbudowane – świeże owoce morza, krewetki, steki, mięsa z grilla, naleśniki i desery. Dużym plusem były też restauracje à la carte oraz możliwość korzystania z restauracji w innych hotelach sieci Jazz. Jedyny drobny minus to brak zupy w restauracjach à la carte w ciągu dnia – dostępna była tylko w restauracji głównej. Bardzo dobrze wspominam również obsługę barów – barmani pytali o preferencje, proponowali własne drinki i dbali o to, żeby wszystko było dopasowane do gości. Ogromnym atutem hotelu była obsługa w codziennych sytuacjach. Otrzymywaliśmy lunch boxy na wycieczki, pani z recepcji sama proponowała wake-up call, a wszelkie problemy były rozwiązywane bardzo szybko – często zanim zdążyliśmy wrócić do pokoju. Animacji nie było dużo, co dla jednych może być minusem, ale dla mnie było to zgodne z charakterem hotelu. Były zajęcia w wodzie, muzyka na żywo i wieczorne występy, ale przede wszystkim panował spokój. Warto też wspomnieć o okolicy. Hotel położony jest w bardzo spokojnym miejscu – idealnym do odpoczynku, ale bez możliwości spacerów czy życia wieczornego poza resortem. Podczas pobytu skorzystaliśmy również z wycieczek, m.in. safari oraz wizyty w Al-Kusajr. Szczególnie ta druga pokazała nam prawdziwe życie mieszkańców i była ciekawym kontrastem do hotelowego komfortu. Podsumowując – to hotel idealny dla osób, które chcą odpocząć, zobaczyć rafę i żółwie oraz cenią spokój i dobrą obsługę. Nie jest to miejsce dla osób szukających imprez i intensywnych animacji. Czy wrócę? Zdecydowanie tak. Siedem dni zdecydowanie było za krótkie. Jazz Costa Mares – z czystym sumieniem polecam.
