
Wyjazd sam w sobie spędziliśmy dobrze, ale tylko dlatego, że atrakcje zorganizowaliśmy sobie sami. Nie wyobrażam sobie spędzić całego pobytu w tym hotelu i nikomu tego nie radzę. Jeśli chodzi o Les Quatres, to nie mogę go polecić. Hotel niby ma 4 gwiazdki, ale na europejskie standardy wypada na mniej niż dwie. Jedyne, co mogę dobrego powiedzieć o tym miejscu, to to, że jedzenie było w porządku. Zaczynając od początku – drinki w barze w ramach all inclusive były okropne. Nie wiem, czy ktoś chciałby pić cokolwiek z karty, nie wymyślając własnych mieszanek. Dla mnie było to niewykonalne. Podróbki alkoholi, podróbki napojów. Do tego po hotelu nie można poruszać się w stroju kąpielowym ani w mokrym ubraniu. Raczej ciężko wysuszyć się przy basenie w 100%, a niestety pracownicy zwracają na to uwagę. Czystość? Masakra. Zdecydowanie pokój potrzebowałby gruntownego remontu. Przez cały pobyt nie działała nam spłuczka. Po pewnym czasie, gdy stało się to irytujące, zgłosiliśmy problem rezydentce. W odpowiedzi, usłyszeliśmy żarty i teksty innych gości że w tym miejscu to norma. Chyba żaden problem nie powinien być standardem w 4 gwiazdkowym hotelu? Rezydentka natomiast pozostała z nami w kontakcie i podobno dwukrotnie kontaktowała się z menadżerem hotelu, natomiast nie odczuliśmy zmiany przez cały pobyt. Do ostatniego dnia problem pozostał. Pierwszej nocy w łazience znalazłam karalucha, który wychodził z odchodzącej framugi drzwi. Po zgłoszeniu tego obsłudze przyszło dwóch panów i, chyba próbując zamaskować problem zamiast go zlikwidować, nałożyli silikon na tę część framugi, całkowicie ignorując pozostałe miejsca, które również odchodziły i z których mogły dalej wychodzić owady. Przez cały wyjazd nie działała nam również karta do pokoju. Za pierwszym razem, mimo wielokrotnego zgłaszania do recepcji, na reakcję czekaliśmy pół godziny, przemoczeni po basenie. Finalnie dwa razy ktoś przyszedł to naprawić, niestety do samego końca pobytu się to nie udało, a panowie z recepcji przy kolejnych zgłoszeniach twierdzili jedynie, że to wina drzwi i nic nie da się zrobić. Plaża? Tragedia. Wszędzie chodzą sprzedawcy, podchodząc i narzucając się turystom. Po plaży chodzi też mnóstwo koni i wielbłądów. Można wykupić przejażdżkę na nich, ale przez to cała plaża jest usłana odchodami tych zwierząt. Ciężko się nawet spokojnie położyć i odpocząć, patrząc na cierpienie tych zwierząt, które ewidentnie nie powinny się tam znajdować. Poza tym uważam, że w kraju, który raczej słynie z nachalności lokalsów, hotel powinien być bezpieczną przystanią, gdzie można od tego odpocząć. Jednak Les Quatres zdecydowanie nie jest takim miejscem. Gdy próbowaliśmy odpocząć przy basenie, skutecznie utrudniali nam to animatorzy, chodząc bez przerwy i wielokrotnie prosząc o wystawienie opinii, nie dając się spławić krótkim „nie”. Finalnie przestaliśmy uczęszczać na największy basen ponieważ przyjechaliśmy tam żeby odpocząć a animatorzy ciągle zawracający głowę skutecznie nam to utrudniali. Nie polecam także wycieczek oferowanych przez hotel. Byliśmy zainteresowani, więc wykupiliśmy przejażdżkę na bananie. Planowany termin był w środę. Gdy przyszliśmy na miejsce, szef powiedział nam, że niestety nie ma wystarczającej liczby osób i żebyśmy przyszli w piątek. W piątek sytuacja wyglądała dokładnie tak samo. Zależało nam, więc gdy zaproponowano nam przełożenie na sobotę, zgodziliśmy się. Gdy w sobotę przyszliśmy na miejsce zbiórki, specjalnie wracając wcześniej do hotelu z innych atrakcji, pan ponownie powiedział nam, żebyśmy przyszli następnego dnia. Tragedia. Finalnie zrezygnowaliśmy, ponieważ nie chcieliśmy mieć już do czynienia z ludźmi, którzy kompletnie nie szanowali naszego czasu, sprzedawca próbował nas spławić ze zwrotem pieniędzy prosząc byśmy przyszli na innej zmianie.
Recepcja wybiera sobie francuzów, trzeba się doprosić o wymianę waluty, trzeba dać łapówkę, aby dostać lepszy pokój. Reszta obsługi jest okej ale recepcja dramat. Pokoje w podziemiach to jakiś skandal, bez klimatyzacji w takich temperaturach w dodatku w pokojach są robaki.
Na początku swojej recenzji pragnę zaznaczyć że byłam w wielu miejscach o niższym standardzie, ale takiego syfu oraz lekceważenia gości nie widziałam. Dostaliśmy pokój w piwnicy, z widokiem na murek, śmierdziało stęchlizną, drzwi się zacinały. Po interwencji, po której zostałam wyśmiana przez ciemnoskórego menagera (!), dostaliśmy z łaską kolejny pokój piętro wyżej, o niewiele lepszym standardzie. Pościel śmierdziała, ręczniki w kolorze szmaty do podłogi, cieknąca toaleta, grzyb na ścianach, deska zużyta aż czarna (proszę zerknąć na zdjęcia). Zostałam już w tym pokoju , chcąc spędzić spokojnie urlop. Byłam świadkiem jak jeszcze dwie polskie rodziny kłóciły się o zmianę pokoju - bo między innymi mieli gości w postaci karaluchów :) W tym hotelu istnieje selekcja na "Polaków" którzy dostają gorsze pokoje oraz tych drugich - z lepszymi. Natłok ludzi sprawił że po frytki czekało się 10 minut, pizzę dostawało się tylko w 2 kawałkach - bo dużo ludzi... Basen ze zjeżdżalniami oblegany przez dzieciaki, które wskakiwały wszystkim na głowę - można zapomnieć o pływaniu. Z plusów ? obejście bardzo fajne, jedzenie też było smaczne. Blisko plaża z leżakami. Dżerba - przepiękna. Pomijając pokój - można by było uznać że hotel okej.... Ale NIE polecam ! i nigdy do tego hotelu nie wrócę. Pozdrawiam !
To nie jest hotel do którego się wraca!!!! Pokoje stare, sprzątane bardzo powierzchniowo, w pokojach w piwnicy śmierdzi kanalizą, ogólnie w pokojach karaluchy, klimatyzacja dramatyczna a w zasadzie jej brak, w niektórych pokojach zanik prądu, a woda w basenach żółta, koleżanka 4 dni pływała w Białej koszulce która po 4 dniach była całkowicie żółta, animacje wszystkie po francusku, mimo że co najmniej 60% gości to Polacy, totalne ignorowanie Polaków przez animatorów oraz przez DJ, podczas gry w waterpolo inny gracz skoczył mi na głowę z brzegu basenu a nikt z animatorów nie zareagował a grało co najmniej 50 osób, dramat!!!! Barmani z laską dają po 2 kubki napoju na osobę, więc jeśli chcesz wziąć dla 3 osób to muszą stać dwie w kolejce, na plaży smród, pełno odchodów psów, wielbłądów i koni, okropieństwo, wszędzie ogromne kolejki rano po omlety czy naleśniki, w dzień do barów, w porze obiadu po pizzę, oczekiwanie na posprzątanie stolików generalnie nie polecam!!! Ale najbardziej irytujące to wszelkie animacje, występy artystyczne i programy wieczorne po francusku, a najwięcej Polaków wśród gości!!!! Wstyd
Hotel klasy turystycznej. Pokoje skromne ale czyste. Codziennie sprzątane i wymieniane ręczniki. Bardzo smaczne i różnorodne posiłki. Na terenie hotelu kilka basenów w tym jeden dla osób ceniących spokój. Codzienna animacja. Obsługa bardzo miła i serdeczna, zawsze uśmiechnięta. Szczególnie polecamy Chiheba.
Wyjazd sam w sobie spędziliśmy dobrze, ale tylko dlatego, że atrakcje zorganizowaliśmy sobie sami. Nie wyobrażam sobie spędzić całego pobytu w tym hotelu i nikomu tego nie radzę. Jeśli chodzi o Les Quatres, to nie mogę go polecić. Hotel niby ma 4 gwiazdki, ale na europejskie standardy wypada na mniej niż dwie. Jedyne, co mogę dobrego powiedzieć o tym miejscu, to to, że jedzenie było w porządku. Zaczynając od początku – drinki w barze w ramach all inclusive były okropne. Nie wiem, czy ktoś chciałby pić cokolwiek z karty, nie wymyślając własnych mieszanek. Dla mnie było to niewykonalne. Podróbki alkoholi, podróbki napojów. Do tego po hotelu nie można poruszać się w stroju kąpielowym ani w mokrym ubraniu. Raczej ciężko wysuszyć się przy basenie w 100%, a niestety pracownicy zwracają na to uwagę. Czystość? Masakra. Zdecydowanie pokój potrzebowałby gruntownego remontu. Przez cały pobyt nie działała nam spłuczka. Po pewnym czasie, gdy stało się to irytujące, zgłosiliśmy problem rezydentce. W odpowiedzi, usłyszeliśmy żarty i teksty innych gości że w tym miejscu to norma. Chyba żaden problem nie powinien być standardem w 4 gwiazdkowym hotelu? Rezydentka natomiast pozostała z nami w kontakcie i podobno dwukrotnie kontaktowała się z menadżerem hotelu, natomiast nie odczuliśmy zmiany przez cały pobyt. Do ostatniego dnia problem pozostał. Pierwszej nocy w łazience znalazłam karalucha, który wychodził z odchodzącej framugi drzwi. Po zgłoszeniu tego obsłudze przyszło dwóch panów i, chyba próbując zamaskować problem zamiast go zlikwidować, nałożyli silikon na tę część framugi, całkowicie ignorując pozostałe miejsca, które również odchodziły i z których mogły dalej wychodzić owady. Przez cały wyjazd nie działała nam również karta do pokoju. Za pierwszym razem, mimo wielokrotnego zgłaszania do recepcji, na reakcję czekaliśmy pół godziny, przemoczeni po basenie. Finalnie dwa razy ktoś przyszedł to naprawić, niestety do samego końca pobytu się to nie udało, a panowie z recepcji przy kolejnych zgłoszeniach twierdzili jedynie, że to wina drzwi i nic nie da się zrobić. Plaża? Tragedia. Wszędzie chodzą sprzedawcy, podchodząc i narzucając się turystom. Po plaży chodzi też mnóstwo koni i wielbłądów. Można wykupić przejażdżkę na nich, ale przez to cała plaża jest usłana odchodami tych zwierząt. Ciężko się nawet spokojnie położyć i odpocząć, patrząc na cierpienie tych zwierząt, które ewidentnie nie powinny się tam znajdować. Poza tym uważam, że w kraju, który raczej słynie z nachalności lokalsów, hotel powinien być bezpieczną przystanią, gdzie można od tego odpocząć. Jednak Les Quatres zdecydowanie nie jest takim miejscem. Gdy próbowaliśmy odpocząć przy basenie, skutecznie utrudniali nam to animatorzy, chodząc bez przerwy i wielokrotnie prosząc o wystawienie opinii, nie dając się spławić krótkim „nie”. Finalnie przestaliśmy uczęszczać na największy basen ponieważ przyjechaliśmy tam żeby odpocząć a animatorzy ciągle zawracający głowę skutecznie nam to utrudniali. Nie polecam także wycieczek oferowanych przez hotel. Byliśmy zainteresowani, więc wykupiliśmy przejażdżkę na bananie. Planowany termin był w środę. Gdy przyszliśmy na miejsce, szef powiedział nam, że niestety nie ma wystarczającej liczby osób i żebyśmy przyszli w piątek. W piątek sytuacja wyglądała dokładnie tak samo. Zależało nam, więc gdy zaproponowano nam przełożenie na sobotę, zgodziliśmy się. Gdy w sobotę przyszliśmy na miejsce zbiórki, specjalnie wracając wcześniej do hotelu z innych atrakcji, pan ponownie powiedział nam, żebyśmy przyszli następnego dnia. Tragedia. Finalnie zrezygnowaliśmy, ponieważ nie chcieliśmy mieć już do czynienia z ludźmi, którzy kompletnie nie szanowali naszego czasu, sprzedawca próbował nas spławić ze zwrotem pieniędzy prosząc byśmy przyszli na innej zmianie.
Recepcja wybiera sobie francuzów, trzeba się doprosić o wymianę waluty, trzeba dać łapówkę, aby dostać lepszy pokój. Reszta obsługi jest okej ale recepcja dramat. Pokoje w podziemiach to jakiś skandal, bez klimatyzacji w takich temperaturach w dodatku w pokojach są robaki.
Quatre Saisons Aqua Park

Wyjazd sam w sobie spędziliśmy dobrze, ale tylko dlatego, że atrakcje zorganizowaliśmy sobie sami. Nie wyobrażam sobie spędzić całego pobytu w tym hotelu i nikomu tego nie radzę. Jeśli chodzi o Les Quatres, to nie mogę go polecić. Hotel niby ma 4 gwiazdki, ale na europejskie standardy wypada na mniej niż dwie. Jedyne, co mogę dobrego powiedzieć o tym miejscu, to to, że jedzenie było w porządku. Zaczynając od początku – drinki w barze w ramach all inclusive były okropne. Nie wiem, czy ktoś chciałby pić cokolwiek z karty, nie wymyślając własnych mieszanek. Dla mnie było to niewykonalne. Podróbki alkoholi, podróbki napojów. Do tego po hotelu nie można poruszać się w stroju kąpielowym ani w mokrym ubraniu. Raczej ciężko wysuszyć się przy basenie w 100%, a niestety pracownicy zwracają na to uwagę. Czystość? Masakra. Zdecydowanie pokój potrzebowałby gruntownego remontu. Przez cały pobyt nie działała nam spłuczka. Po pewnym czasie, gdy stało się to irytujące, zgłosiliśmy problem rezydentce. W odpowiedzi, usłyszeliśmy żarty i teksty innych gości że w tym miejscu to norma. Chyba żaden problem nie powinien być standardem w 4 gwiazdkowym hotelu? Rezydentka natomiast pozostała z nami w kontakcie i podobno dwukrotnie kontaktowała się z menadżerem hotelu, natomiast nie odczuliśmy zmiany przez cały pobyt. Do ostatniego dnia problem pozostał. Pierwszej nocy w łazience znalazłam karalucha, który wychodził z odchodzącej framugi drzwi. Po zgłoszeniu tego obsłudze przyszło dwóch panów i, chyba próbując zamaskować problem zamiast go zlikwidować, nałożyli silikon na tę część framugi, całkowicie ignorując pozostałe miejsca, które również odchodziły i z których mogły dalej wychodzić owady. Przez cały wyjazd nie działała nam również karta do pokoju. Za pierwszym razem, mimo wielokrotnego zgłaszania do recepcji, na reakcję czekaliśmy pół godziny, przemoczeni po basenie. Finalnie dwa razy ktoś przyszedł to naprawić, niestety do samego końca pobytu się to nie udało, a panowie z recepcji przy kolejnych zgłoszeniach twierdzili jedynie, że to wina drzwi i nic nie da się zrobić. Plaża? Tragedia. Wszędzie chodzą sprzedawcy, podchodząc i narzucając się turystom. Po plaży chodzi też mnóstwo koni i wielbłądów. Można wykupić przejażdżkę na nich, ale przez to cała plaża jest usłana odchodami tych zwierząt. Ciężko się nawet spokojnie położyć i odpocząć, patrząc na cierpienie tych zwierząt, które ewidentnie nie powinny się tam znajdować. Poza tym uważam, że w kraju, który raczej słynie z nachalności lokalsów, hotel powinien być bezpieczną przystanią, gdzie można od tego odpocząć. Jednak Les Quatres zdecydowanie nie jest takim miejscem. Gdy próbowaliśmy odpocząć przy basenie, skutecznie utrudniali nam to animatorzy, chodząc bez przerwy i wielokrotnie prosząc o wystawienie opinii, nie dając się spławić krótkim „nie”. Finalnie przestaliśmy uczęszczać na największy basen ponieważ przyjechaliśmy tam żeby odpocząć a animatorzy ciągle zawracający głowę skutecznie nam to utrudniali. Nie polecam także wycieczek oferowanych przez hotel. Byliśmy zainteresowani, więc wykupiliśmy przejażdżkę na bananie. Planowany termin był w środę. Gdy przyszliśmy na miejsce, szef powiedział nam, że niestety nie ma wystarczającej liczby osób i żebyśmy przyszli w piątek. W piątek sytuacja wyglądała dokładnie tak samo. Zależało nam, więc gdy zaproponowano nam przełożenie na sobotę, zgodziliśmy się. Gdy w sobotę przyszliśmy na miejsce zbiórki, specjalnie wracając wcześniej do hotelu z innych atrakcji, pan ponownie powiedział nam, żebyśmy przyszli następnego dnia. Tragedia. Finalnie zrezygnowaliśmy, ponieważ nie chcieliśmy mieć już do czynienia z ludźmi, którzy kompletnie nie szanowali naszego czasu, sprzedawca próbował nas spławić ze zwrotem pieniędzy prosząc byśmy przyszli na innej zmianie.
Recepcja wybiera sobie francuzów, trzeba się doprosić o wymianę waluty, trzeba dać łapówkę, aby dostać lepszy pokój. Reszta obsługi jest okej ale recepcja dramat. Pokoje w podziemiach to jakiś skandal, bez klimatyzacji w takich temperaturach w dodatku w pokojach są robaki.
Na początku swojej recenzji pragnę zaznaczyć że byłam w wielu miejscach o niższym standardzie, ale takiego syfu oraz lekceważenia gości nie widziałam. Dostaliśmy pokój w piwnicy, z widokiem na murek, śmierdziało stęchlizną, drzwi się zacinały. Po interwencji, po której zostałam wyśmiana przez ciemnoskórego menagera (!), dostaliśmy z łaską kolejny pokój piętro wyżej, o niewiele lepszym standardzie. Pościel śmierdziała, ręczniki w kolorze szmaty do podłogi, cieknąca toaleta, grzyb na ścianach, deska zużyta aż czarna (proszę zerknąć na zdjęcia). Zostałam już w tym pokoju , chcąc spędzić spokojnie urlop. Byłam świadkiem jak jeszcze dwie polskie rodziny kłóciły się o zmianę pokoju - bo między innymi mieli gości w postaci karaluchów :) W tym hotelu istnieje selekcja na "Polaków" którzy dostają gorsze pokoje oraz tych drugich - z lepszymi. Natłok ludzi sprawił że po frytki czekało się 10 minut, pizzę dostawało się tylko w 2 kawałkach - bo dużo ludzi... Basen ze zjeżdżalniami oblegany przez dzieciaki, które wskakiwały wszystkim na głowę - można zapomnieć o pływaniu. Z plusów ? obejście bardzo fajne, jedzenie też było smaczne. Blisko plaża z leżakami. Dżerba - przepiękna. Pomijając pokój - można by było uznać że hotel okej.... Ale NIE polecam ! i nigdy do tego hotelu nie wrócę. Pozdrawiam !
To nie jest hotel do którego się wraca!!!! Pokoje stare, sprzątane bardzo powierzchniowo, w pokojach w piwnicy śmierdzi kanalizą, ogólnie w pokojach karaluchy, klimatyzacja dramatyczna a w zasadzie jej brak, w niektórych pokojach zanik prądu, a woda w basenach żółta, koleżanka 4 dni pływała w Białej koszulce która po 4 dniach była całkowicie żółta, animacje wszystkie po francusku, mimo że co najmniej 60% gości to Polacy, totalne ignorowanie Polaków przez animatorów oraz przez DJ, podczas gry w waterpolo inny gracz skoczył mi na głowę z brzegu basenu a nikt z animatorów nie zareagował a grało co najmniej 50 osób, dramat!!!! Barmani z laską dają po 2 kubki napoju na osobę, więc jeśli chcesz wziąć dla 3 osób to muszą stać dwie w kolejce, na plaży smród, pełno odchodów psów, wielbłądów i koni, okropieństwo, wszędzie ogromne kolejki rano po omlety czy naleśniki, w dzień do barów, w porze obiadu po pizzę, oczekiwanie na posprzątanie stolików generalnie nie polecam!!! Ale najbardziej irytujące to wszelkie animacje, występy artystyczne i programy wieczorne po francusku, a najwięcej Polaków wśród gości!!!! Wstyd
Hotel klasy turystycznej. Pokoje skromne ale czyste. Codziennie sprzątane i wymieniane ręczniki. Bardzo smaczne i różnorodne posiłki. Na terenie hotelu kilka basenów w tym jeden dla osób ceniących spokój. Codzienna animacja. Obsługa bardzo miła i serdeczna, zawsze uśmiechnięta. Szczególnie polecamy Chiheba.
Wyjazd sam w sobie spędziliśmy dobrze, ale tylko dlatego, że atrakcje zorganizowaliśmy sobie sami. Nie wyobrażam sobie spędzić całego pobytu w tym hotelu i nikomu tego nie radzę. Jeśli chodzi o Les Quatres, to nie mogę go polecić. Hotel niby ma 4 gwiazdki, ale na europejskie standardy wypada na mniej niż dwie. Jedyne, co mogę dobrego powiedzieć o tym miejscu, to to, że jedzenie było w porządku. Zaczynając od początku – drinki w barze w ramach all inclusive były okropne. Nie wiem, czy ktoś chciałby pić cokolwiek z karty, nie wymyślając własnych mieszanek. Dla mnie było to niewykonalne. Podróbki alkoholi, podróbki napojów. Do tego po hotelu nie można poruszać się w stroju kąpielowym ani w mokrym ubraniu. Raczej ciężko wysuszyć się przy basenie w 100%, a niestety pracownicy zwracają na to uwagę. Czystość? Masakra. Zdecydowanie pokój potrzebowałby gruntownego remontu. Przez cały pobyt nie działała nam spłuczka. Po pewnym czasie, gdy stało się to irytujące, zgłosiliśmy problem rezydentce. W odpowiedzi, usłyszeliśmy żarty i teksty innych gości że w tym miejscu to norma. Chyba żaden problem nie powinien być standardem w 4 gwiazdkowym hotelu? Rezydentka natomiast pozostała z nami w kontakcie i podobno dwukrotnie kontaktowała się z menadżerem hotelu, natomiast nie odczuliśmy zmiany przez cały pobyt. Do ostatniego dnia problem pozostał. Pierwszej nocy w łazience znalazłam karalucha, który wychodził z odchodzącej framugi drzwi. Po zgłoszeniu tego obsłudze przyszło dwóch panów i, chyba próbując zamaskować problem zamiast go zlikwidować, nałożyli silikon na tę część framugi, całkowicie ignorując pozostałe miejsca, które również odchodziły i z których mogły dalej wychodzić owady. Przez cały wyjazd nie działała nam również karta do pokoju. Za pierwszym razem, mimo wielokrotnego zgłaszania do recepcji, na reakcję czekaliśmy pół godziny, przemoczeni po basenie. Finalnie dwa razy ktoś przyszedł to naprawić, niestety do samego końca pobytu się to nie udało, a panowie z recepcji przy kolejnych zgłoszeniach twierdzili jedynie, że to wina drzwi i nic nie da się zrobić. Plaża? Tragedia. Wszędzie chodzą sprzedawcy, podchodząc i narzucając się turystom. Po plaży chodzi też mnóstwo koni i wielbłądów. Można wykupić przejażdżkę na nich, ale przez to cała plaża jest usłana odchodami tych zwierząt. Ciężko się nawet spokojnie położyć i odpocząć, patrząc na cierpienie tych zwierząt, które ewidentnie nie powinny się tam znajdować. Poza tym uważam, że w kraju, który raczej słynie z nachalności lokalsów, hotel powinien być bezpieczną przystanią, gdzie można od tego odpocząć. Jednak Les Quatres zdecydowanie nie jest takim miejscem. Gdy próbowaliśmy odpocząć przy basenie, skutecznie utrudniali nam to animatorzy, chodząc bez przerwy i wielokrotnie prosząc o wystawienie opinii, nie dając się spławić krótkim „nie”. Finalnie przestaliśmy uczęszczać na największy basen ponieważ przyjechaliśmy tam żeby odpocząć a animatorzy ciągle zawracający głowę skutecznie nam to utrudniali. Nie polecam także wycieczek oferowanych przez hotel. Byliśmy zainteresowani, więc wykupiliśmy przejażdżkę na bananie. Planowany termin był w środę. Gdy przyszliśmy na miejsce, szef powiedział nam, że niestety nie ma wystarczającej liczby osób i żebyśmy przyszli w piątek. W piątek sytuacja wyglądała dokładnie tak samo. Zależało nam, więc gdy zaproponowano nam przełożenie na sobotę, zgodziliśmy się. Gdy w sobotę przyszliśmy na miejsce zbiórki, specjalnie wracając wcześniej do hotelu z innych atrakcji, pan ponownie powiedział nam, żebyśmy przyszli następnego dnia. Tragedia. Finalnie zrezygnowaliśmy, ponieważ nie chcieliśmy mieć już do czynienia z ludźmi, którzy kompletnie nie szanowali naszego czasu, sprzedawca próbował nas spławić ze zwrotem pieniędzy prosząc byśmy przyszli na innej zmianie.
Recepcja wybiera sobie francuzów, trzeba się doprosić o wymianę waluty, trzeba dać łapówkę, aby dostać lepszy pokój. Reszta obsługi jest okej ale recepcja dramat. Pokoje w podziemiach to jakiś skandal, bez klimatyzacji w takich temperaturach w dodatku w pokojach są robaki.
Quatre Saisons Aqua Park - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Piaszczysta plaża
- Leżaki i parasole w cenie
- Dla rodzin
- Zjeżdżalnie dla dzieci
- Plac zabaw
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 4 km od centrum Midoun
- ok. 200 m od plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 30 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Bianka P2026-08-14
Recepcja wybiera sobie francuzów, trzeba się doprosić o wymianę waluty, trzeba dać łapówkę, aby dostać lepszy pokój. Reszta obsługi jest okej ale recepcja dramat. Pokoje w podziemiach to jakiś skandal, bez klimatyzacji w takich temperaturach w dodatku w pokojach są robaki.
- san10120172026-08-12
Na początku swojej recenzji pragnę zaznaczyć że byłam w wielu miejscach o niższym standardzie, ale takiego syfu oraz lekceważenia gości nie widziałam. Dostaliśmy pokój w piwnicy, z widokiem na murek, śmierdziało stęchlizną, drzwi się zacinały. Po interwencji, po której zostałam wyśmiana przez ciemnoskórego menagera (!), dostaliśmy z łaską kolejny pokój piętro wyżej, o niewiele lepszym standardzie. Pościel śmierdziała, ręczniki w kolorze szmaty do podłogi, cieknąca toaleta, grzyb na ścianach, deska zużyta aż czarna (proszę zerknąć na zdjęcia). Zostałam już w tym pokoju , chcąc spędzić spokojnie urlop. Byłam świadkiem jak jeszcze dwie polskie rodziny kłóciły się o zmianę pokoju - bo między innymi mieli gości w postaci karaluchów :) W tym hotelu istnieje selekcja na "Polaków" którzy dostają gorsze pokoje oraz tych drugich - z lepszymi. Natłok ludzi sprawił że po frytki czekało się 10 minut, pizzę dostawało się tylko w 2 kawałkach - bo dużo ludzi... Basen ze zjeżdżalniami oblegany przez dzieciaki, które wskakiwały wszystkim na głowę - można zapomnieć o pływaniu. Z plusów ? obejście bardzo fajne, jedzenie też było smaczne. Blisko plaża z leżakami. Dżerba - przepiękna. Pomijając pokój - można by było uznać że hotel okej.... Ale NIE polecam ! i nigdy do tego hotelu nie wrócę. Pozdrawiam !
- 734sabinak2026-08-08
To nie jest hotel do którego się wraca!!!! Pokoje stare, sprzątane bardzo powierzchniowo, w pokojach w piwnicy śmierdzi kanalizą, ogólnie w pokojach karaluchy, klimatyzacja dramatyczna a w zasadzie jej brak, w niektórych pokojach zanik prądu, a woda w basenach żółta, koleżanka 4 dni pływała w Białej koszulce która po 4 dniach była całkowicie żółta, animacje wszystkie po francusku, mimo że co najmniej 60% gości to Polacy, totalne ignorowanie Polaków przez animatorów oraz przez DJ, podczas gry w waterpolo inny gracz skoczył mi na głowę z brzegu basenu a nikt z animatorów nie zareagował a grało co najmniej 50 osób, dramat!!!! Barmani z laską dają po 2 kubki napoju na osobę, więc jeśli chcesz wziąć dla 3 osób to muszą stać dwie w kolejce, na plaży smród, pełno odchodów psów, wielbłądów i koni, okropieństwo, wszędzie ogromne kolejki rano po omlety czy naleśniki, w dzień do barów, w porze obiadu po pizzę, oczekiwanie na posprzątanie stolików generalnie nie polecam!!! Ale najbardziej irytujące to wszelkie animacje, występy artystyczne i programy wieczorne po francusku, a najwięcej Polaków wśród gości!!!! Wstyd
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »