JAZ Bluemarine - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Zjeżdżalnie dla dzieci
- Plac zabaw
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 800 m od plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 20 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Kacper S2026-08-28
Czytaliśmy opinie przed przyjazdem, czytamy opinie jak już tu jesteśmy i zastanawiamy się czy to ten sam hotel, czy może nas wkręcają, a może opinie są usuwane (tak btw. na hotelowym WiFi nie działa TripAdvisor, przypadek?) zacznijmy od tego, że to raczej 3* hotel a nie 5*. Wiem wiem, Egipt, to nie Europa ale bądźmy szczerzy. Obiekt ma ponad 15 lat, to widać na każdym kroku. (Spotkaliśmy małżeństwo, które ostatni raz było tutaj 10 lat temu, i nie podzielają entuzjazmu widocznego w komentarzach. Przyznali że poziom mocno spadł od czasu kiedy tutaj byli ostatnio). Pokoje wymagają generalnego remontu, to nie jest kwestia odświeżenia. Drewniane elementy wystroju malowane już n-ty raz, ściany podobnie (co widać na ościeżnicach. Kafelki w łazience łatane, poczerniałe fugi w różnych odcieniach, nawet znalazła się jedna luźna. Generalnie meble stare. Klima też już ma swoje lata, jest głośna i nie można regulować siły nawiewu, tzn można ale nie działa. Baseny widać że niektóre łatane, woda raczej mętna, widoczność na max 1,5 m. Z zewnętrz tak nie wygląda, bo dno basenu ma biały kolor. Kolejnym problemem z restauracjami jest taki że ludzie chodzą na obiady prosto z basenu. I nie jest problemem fakt ze są w kostiumach (choć czasem może to być niesmaczne), ale to ze siadają mokrymi …. na tapicerowanych krzesłach mocząc je, potem ty przychodzisz w suchych ubraniach i siadasz na mokrym (btw te krzesła nie były prane od nowości). Byliśmy w wielu hotelach 5* w Grecji i Hiszpanii i praktycznie zawsze obsługa wypraszała gości w kostiumach z restauracji. Masz się przebrać i wtedy możesz wrócić. Tutaj mają to gdzieś. Jedzenie. Kolejna rzecz która mnie/nas zszokowała. Praktycznie 100% komentarzy mówi, że jedzenie przepyszne. I znowu zagwozdka, czy my trafiliśmy do innego hotelu czy ktoś manipuluje komentarzami? A może komentujący przeszli w tym czasie covid? Bo to aż nie możliwe żeby wszystkim smakowało, patrząc na to co ludzie jedzą i co jest na barze to jest to coś niezrozumiałego. Ogólnie jedzenie jest bardzo średnie. Bywały dni, że nie wiedziałem co zjeść, mały wybór ale i potrawy nie zachęcały, próbowałem różnych ale mało co nadawało się do jedzenia. Czasem wołowina jest miękka i dobrze zrobiona, następnego dnia to samo danie już przypomina kauczuk. I tak, jedzenie jest raczej monotonne. Są wieczory „tematyczne” gdzie pojawiają się potrawy z innych części świata, lecz smakowo od nich odbiegają, nie wszystkie ale gdybym miał za to zapłacić w restauracji to byłbym bardzo zawiedzony i nigdy już nie wrócił. Niektóre potrawy w barze z przekąskami przy basenie są niejadalne (właściwie większość) np. Pizza zrobiona na picie z koncentratem pomidorowym i jakimś dziwnym słonym serem z metalicznym posmakiem. Kurczak po koreańsku to twarde kawałki kurczaka (wyglądały na stare) w panierce, polane sosem TaoTao i suchym twardym ryżem. Kanapki to czerstwe bułki do hotdogów z połową plasterka sera lub zeschniętej szynki i tyle. Bez masła, warzyw. Przekąski też czerstwe i twarde. Mój syn twierdził że makaron jest dobry, choć on każdy ugotowany makaron zje. Śniadania monotonne, codziennie to samo. Obiady podobnie, choć kilka dań zmienia się. Bardzo mały wybór jedzenia dla dzieci. Tylko makaron i frytki. Po kilku dniach chyba ktoś złożył skargę, bo nagle przybyły paluszki rybne i nuggetsy z maca (serio, wszystkie były tego samego kształtu jak z restauracji pod złotymi łukami). Warzywa i owoce w większości przemrożone, bez smaku. Szynki i sery leżą i schną , mało to apetyczne. Taka uwaga, są restauracje ala’carte jednak trzeba odpowiednio wcześnie je rezerwować, najlepiej już pierwszego dnia. Nam nie udało się nic zarezerwować, gdyż próbowaliśmy to zrobić dopiero 3 dnia i nigdzie nie było już miejsca, co ciekawe, bo żadna restauracja (oprócz włoskiej) nie była wypełniona. W części Aquamarine ładne baseny, sporo barów z przekąskami. Dużo różnych zjeżdżalni. Tak, Bluemarine i Aquamarine to ten sam teren. Jednak mam wrażenie, że Bluemarine jest starszy, później dobudowano Aquamarine, jednak różnica jest niewielka. Odnośnie zjeżdżalni, łączenia elementów mają dużą tolerancję poziomów, przez co na łączeniach są uskoki kilku mm. Z tego też powodu obsługa wymaga aby zjeżdżać na matach piankowych, z wyjątkiem kilku mniejszych. Na tych mniejszych nie można zjeżdżać na matach (nie wiedzieć czemu), i właśnie na jednej takiej obiłem sobie kręgosłup, a młody kolano. Codziennie są animacje dla dzieci i klubik dziecięcy. Ale z tego co się zorientowaliśmy, nie ma animacji w j polskim. Tylko niemiecki, angielski i rosyjski. Co jest dziwne zważywszy, że Polacy to chyba 3 największa grupa narodowościowa zaraz po Niemcach i Anglikach. Ogólnie w hotelu jest czysto, obsługa całe dnie ogarnia teren, oczywiście przy takiej ilości gości nie ma możliwości aby zachować sterylne warunki. Aczkolwiek osobiście wyłowiłem peta z basenu i kilka chusteczek z dna. POkoje względnie czyste, ogólnie pan sprząta ale wielu rzeczy nie zauważa. Raczej ograniczał się do zamiatania i ścielenia łóżek, układania ręczników. Ale poduszki na podłodze zostawiał. Obsługa trzeba przyznać bardzo miła i uczynna. Pomagają we wszystkim, nawet zajmowaniu leżaków o 7 rano. Apropo, tak to jest hotel w którym trzeba wstawać o świcie, aby mieć dobre miejsce przy basenie. Nie jesteśmy porannymi ptaszkami i nie lubimy wstawać wcześnie rano na urlopie żeby zająć sobie leżaki ale tutaj tak trzeba. Przynajmniej dopóki turnus brytyjski jest w większości ;) później już jest luźniej. W ostatnich dniach nawet o 10:00 było sporo wolnych leżaków. Lokalizacja to raczej obrzeża miasta, nic w okolicy nie ma oprócz pasażu sklepów Gutti, Dolce Gebana, Adidos itp. Po kilku dniach już nam się nudziło i ostatnie dni, to nawet dzieciaki już nie chciały na basen iść. Ogólnie jeśli ktoś nie wymaga zbyt wiele od 5* hotelu, nie chce przepłacać, dla kogo kebab za 14zl to delicja a pizza z Dominium to prawdziwa włoska pizza, nastawia się na leżenie plackiem lub zamierza zwiedzić okolice i nie straszne mu 16 godzinne wycieczki autokarem, to prawdopodobnie to coś dla niego. Taka przestroga, w hotelu i tuż obok wejścia są sklepy. Ceny w tych sklepach są kilkukrotnie wyższe niż w mieście czy nawet na lotnisku. Nawet więcej, na lotnisku można dostać dokładnie to samo co poza nim, w tych samych cenach. Co więcej, przez to że to lotnisko, muszą podawać ceny. W przeciwieństwie do hotelowych sklepów, gdzie cena jest uznaniowa i wynosi conajmniej 3x więcej niż normalnie. Warto też zaopatrzyć się w leki wcześniej, w aptece obok hotelu będą was naciągać aż miło. Wydałem 50$ na leki i probiotyki na klątwę i nic to nie dało. Podobno sprzedali mi coś zupełnie innego niż powinienem brać.
- Anna G2026-07-05Wyjątkowy
Świetna restauracja! Pyszne jedzenie, miła atmosfera i rewelacyjna obsługa. Szczególne podziękowania dla kelnerów Mohamet, Ahmeda i Adhama – byli bardzo uprzejmi, profesjonalni i zadbali o to, żeby wszystko było na najwyższym poziomie. Zdecydowanie polecam!
- Katarzyna C2026-07-05Wyjątkowy
Super restauracja Super jedzenie Super obsługa ❤️❤️❤️❤️ Super Mohamed ❤️❤️❤️❤️ Super drinki 🍹
