
Spędziliśmy w tym hotelu z rodziną (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) tydzień w lipcu 2023. Pokój rodzinny – jest oddzielna sypialnia, część dzienna z kanapą, stołem i TV, do tego łazienka z wanną i taras. Ogólnie dużo miejsca. Kanapa była rozłożona do spania i był tam materac – spało się wygodnie. Hotel ma już swoje lata, wystrój, meble i łazienka z przed jakichś 15 lat. Jednak wszystko działa i jest czysto. Z klimatyzacji nie korzystaliśmy. Polecamy dopłacić za pokój z widokiem na ocean – dla nas super. Niewątpliwą zaletą hotelu jest jego położenie nad samym oceanem, oddziela go od niego tylko promenada. Jest kilka miejsc, gdzie można plażować i pływać dosłownie przed samym hotelem. Nie ma tam tłumów, doskonałe miejsce do snurkowania, ryby pływają bardzo blisko brzegu. Dno nieregularne – polecamy buty do wody. Jeszcze w kwestii lokalizacji – hotel jest na uboczu, na końcu miasta, do najbliższego sklepu około 1 km. Teren hotelu jest ogólnie zadbany i czysty. Śniadania monotonne, typowo hotelowe, jednak duży wybór; jajka sadzone, jajka na twardo, bekon, jajecznica, płatki, mleko (także roślinne), jogurty, naleśniki, sery, wędliny. Z typowo hiszpańskich specjałów – churosy i tortilla de patatas. Ciepłe napoje – herbata, kawa, czekolada – tylko do śniadania. Z zimnych woda i owocowe napoje (nie soki). Na obiad i kolację zazwyczaj dwa dania mięsne, zawsze też ryba. Do tego makarony, frytki, ryż, tradycyjne kanaryjskie ziemniaki w mundurkach, wybór warzyw świeżych, gotowanych i konserwowych. Na deser ciasta, panna cotta, galaretki, puddingi. Są też owoce, arbuzy, melony, pomarańcze, banany, jabłka. Także lody, które można sobie samemu nakładać – zamrażarka trochę stara. Przez kilka dni była też fontanna czekoladowa. W trakcie naszego pobytu była jedna kolacja z owocami morza – mule, krewetki, paella z owocami morza – na wypasie. Do picia przyzwoite piwo, wino białe, czerwone i różowe, napoje gazowane. Ogólnie jedzenie smaczne i świeże, dobrze doprawione, mięsa i ryby przygotowywane na grillach „na oczach” gości. Wszystko uzupełniane na bieżąco, nie zdarzyła nam się sytuacja żeby czegoś zabrakło, a często przychodziliśmy pod koniec pory posiłku. Obsługa w restauracji miła i nienatarczywa, sprzątają na bieżąco brudną zastawę, można też spokojnie dokończyć posiłek nawet „po czasie”. Z minusów czasem niedomyte talerze. Bar przy basenie oferuje typowe drinki „all inclusive”, w tym także bezalkoholowe mohito, obsługa miła. Zazwyczaj napoje podawane w szkle, czasem w wielorazowych plastikach. Z basenu nie korzystaliśmy, woleliśmy ocean. Z animacji w ciągu dnia też nie korzystaliśmy. Wieczorem mini disco (brak „Socu Baci Vira”), potem coś dla dorosłych i nie tylko, wakacyjny klimat, sporo ludzi. Wg nas bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Z pobytu jesteśmy zadowoleni.
It’s a really good choice. SBH Royal Monica Lanzarote. To będzie obiektywna ocena hotelu. Jako miłośniczka raczej 4 oraz 5 gwiazdek mogę szczerze powiedzieć, że hotel pomimo 3 gwiazdek jest naprawdę dobry. Zacznę od położenia- spokój, cisza, brak pubów i dyskotek. Jeśli chcemy rozrywki to należy promenadą przejść się do najbliższego miasteczka oddalonego o 1.30 spacerkiem. 7 min spacerkiem jest supermarket oraz wiele małych knajpek. Oczywiście plaży brak ale są ciekawie wyznaczone miejsca z leżakami dla hotelowych gości. 30 min piechotą mamy plażę z białym piaskiem i osłoniętą od wiatru, na które sporo wypoczywających się wygrzewa. Należy uważać na słońce. Pomimo chmur opala i bez 30 i 50 nie należy wychodzić na zewnątrz. Można się poparzyć. S hotel spory ale nie czuje się tłumu.jest basen, bar (jedyny przy basenie i w hotelu, gdzie serwuje się drinki i napoje). Jest boisko do tenisa i siatkówki plażowej. Darty, bilard i inne udogodnienia dla dzieci. Na barze nie oczekujmy zbyt wiele - nam Mojito i Cuba libre wystarczyło. Dzieciaki z postmixa wiecznie piły colę, 7up i schwepsa. Pokoje duże z tarasami. Do dyspozycji są krzesełka ze stolikiem ora suszarka na mokrą odzież. Nie w każdy pokoju jest lodówka, a za klimatyzację kaca 10 euro za pilota. Sejf 28 Euro za tydzień plus 10 euro kaucji. Ręczniki na basen 20 euro kaucji. Niedtety to są własnie te 3 gwiazdki.my nie wybrzydzaliśmy- afera na Wielkanoc była świetna, więc skorzystaliśmy. Przejdźmy do restauracji- i tu miłe zaskoczenie. Jedzenie przepyszne, urozmaicone i świeże. Od mięsa, ryb, makaronów, warzyw po sałatki itp. Desery palce lizać- ciasta, misy, galaretki, lody i owoce. Nikt tu głodny chodzić nie będzie. Nawet kawa z automatu jest bardzo dobra. Chcesz wina- proszę, białe i czerwone, piwo- czego chcieć więcej. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna obsługa na restauracji oraz w recepcji. Wszyscy są przemili, pomocni i bardzo pracowici. My uwielbialiśmy spacerować promenadą, popijać piwko w brytyjskich knajpkach, jeść lody, których u nas nie ma i rozkoszować się swobodą. Tak, tu czujesz się jak w domu. Nikt nie nadskakuje, nie męczy, nie nagabuje byś coś kupił. Dla nas Wyspy Kanaryjskie to taki drugi dom. Polecamy
Bardzo smaczne jedzenie oraz hotel. Polecamy animatora Sama bardzo przyjazny i otwarty na rozmowy, miło wspominamy naszego animatora. Nie spodobało nam się brak wody do picia w pokoju oraz brak podgrzewanego basenu w hotelu.
Hotel położony bezpośrednio nad morzem, jeśli się ma pokój z widokiem na morze to jest się dosłownie kilkanaście metrów od morza. Pokój bardzo duży. Widok jest zachwycający, szum morza słychać cały czas, także w nocy. Jedzenie jest smaczne, choć mogłoby być lepiej doprawione, ale praktycznie wszystko jest robione na świeżo, a nie z półproduktów i gotowców. W ciągu tygodniowego pobytu 4 razy były owoce morza. Personel bardzo przyjazny, pokoje codziennie sprzątane, duża czystość na terenie hotelu. Plaża z leżakami, co jest dużym plusem, jest teoretycznie piaszczysta, ale jest wiele dużych kamieni, dlatego trzeba być uważnym, szczególnie kiedy są fale. Wróciliśmy bardzo zadowoleni i wypoczęci. Był to spokojny, relaksujący pobyt bez żadnych problemów ze strony hotelu. Animatorzy nie nachalni. Co do minusów, to w wielu miejscach widać jakieś obdrapania, czy połamane płytki, zarówno w łazience w pokoju jak i na basenie, nam to zupełnie nie przeszkadzało.
Spędziliśmy w tym hotelu z mężem tydzień na przełomie lipca i sierpnia. Obiekt zdecydowanie nadaje się do renowacji, jednakże swoje podstawowe funkcje spełniał. Pokój, choć urządzony w nieco przestarzałym stylu, był czysty i przestronny, posiadał wyjście na taras na którym znajdowały się krzesełka, stolik oraz linki do powieszenia prania. W łazience prysznic, duże lustro, suszarka, żel i szampon, kubeczki na wodę (tej jednak z kranu pić nie polecamy) i ręczniki. Sprzątanie pokoju można zamówić w każdej chwili wywieszając odpowiednią informację na drzwiach. Poruszanie się po obiekcie nie sprawiało nam problemu, wszystko jest dobrze oznaczone, a w razie jakichkolwiek niejasności życzliwa obsługa zawsze służy pomocą. W restauracji głównej jedzenie bardzo dobre i różnorodne. Śniadania raczej z gatunku klasyczne, ale zarówno miłośnicy tostów i jajecznicy, jak i muesli i owoców znajdą tutaj coś dla siebie. Na obiady i kolacje duży wybór dań mięsnych oraz rybnych, sałatek, sosów, makaronów i ziemniaków w różnych formach. W ciągu tygodnia raz pojawił się pan robiący kebab i raz odbył się wieczór hiszpański z paellą, krewetkami i małżami. Oprócz tego dnia owoce morza pojawiły się jeszcze nazajutrz. Słodkości są dostępne na osobnym stanowisku - lody, świeże owoce, musy, fontanna czekoladowa i ciasta, które niestety nam nie przypadły do gustu, ale cała reszta była smaczna. Do każdego posiłku kawa, herbata, soki z automatu, a do obiadu i kolacji także piwo i wino. Pool bar sporych rozmiarów, z miłymi kelnerami serwującymi napoje bezalkoholowe i wyskokowe do godziny 23 w ramach all inclusive. Jeśli ktoś wcześniej był w hotelu sieci SBH to nie będzie zaskoczony - karta drinków jest niemalże identyczna. Piwko dobrej jakości, lokalne alkohole również (polecamy sangrię cavę), drinki z prepów bardzo słodkie, ale klasyczne trunki jak mohito, gin&tonic, cuba libre itp. naprawdę przyzwoite. W pool barze serwuje się też przekąski pomiędzy obiadem a kolacją - pizza, hamburgery, hot-dogi - da się wrzucić coś na ząb, ale te dania niestety nie powalają. Basen czysty i mało oblegany, z dużą ilością leżaków i bogatą ofertą animacji w wodzie i na terenie przybasenowym. My najczęściej korzystaliśmy z udostępnionych miejsc na plaży tuż przy oceanie. Położenie w pierwszej linii brzegowej to absolutnie największy atut tego miejsca. Nawet wybierając się tam o godzinie 11 bez problemu znajdziecie dla siebie leżak z widokiem na Atlantyk. Jeśli chodzi o wieczorne rozrywki to każdego dnia działo się coś innego. Standardowym punktem jest mini disco o 20:30, a potem następują atrakcje dla dorosłych takie jak na przykład karaoke, quiz muzyczny, dyskoteka, pokaz flamenco czy też występ lokalnego zespołu. Warto wspomnieć, że w pobliżu obiektu znajduje się Montana Roja, na którą można wejść raz w tygodniu z animatorami, ale można to zrobić także samodzielnie, jeśli ktoś lubi trekking. W odległości około kilometra znajduje się także latarnia morska, a spacerując promenadą położoną tuż przy bungalowach można dojść do „centrum” Playa Blanca z wieloma restauracjami i sklepikami. Podsumowując, dla nas, jako pary młodych osób, hotel stanowił przede wszystkim wspaniałą bazę wypadową. W pokoju spędzaliśmy tylko noce, za dnia zaś korzystaliśmy z atrakcji, które oferował kurort lub jeździliśmy autem po całej wyspie. Z jedzenia i drinków byliśmy bardzo zadowoleni. Dla osób, które niekoniecznie muszą pławić się w luksusach, a chcą zrelaksować się w miłym i spokojnym miejscu pobyt w Royal Monica będzie przyjemnością.
Spędziliśmy w tym hotelu z rodziną (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) tydzień w lipcu 2023. Pokój rodzinny – jest oddzielna sypialnia, część dzienna z kanapą, stołem i TV, do tego łazienka z wanną i taras. Ogólnie dużo miejsca. Kanapa była rozłożona do spania i był tam materac – spało się wygodnie. Hotel ma już swoje lata, wystrój, meble i łazienka z przed jakichś 15 lat. Jednak wszystko działa i jest czysto. Z klimatyzacji nie korzystaliśmy. Polecamy dopłacić za pokój z widokiem na ocean – dla nas super. Niewątpliwą zaletą hotelu jest jego położenie nad samym oceanem, oddziela go od niego tylko promenada. Jest kilka miejsc, gdzie można plażować i pływać dosłownie przed samym hotelem. Nie ma tam tłumów, doskonałe miejsce do snurkowania, ryby pływają bardzo blisko brzegu. Dno nieregularne – polecamy buty do wody. Jeszcze w kwestii lokalizacji – hotel jest na uboczu, na końcu miasta, do najbliższego sklepu około 1 km. Teren hotelu jest ogólnie zadbany i czysty. Śniadania monotonne, typowo hotelowe, jednak duży wybór; jajka sadzone, jajka na twardo, bekon, jajecznica, płatki, mleko (także roślinne), jogurty, naleśniki, sery, wędliny. Z typowo hiszpańskich specjałów – churosy i tortilla de patatas. Ciepłe napoje – herbata, kawa, czekolada – tylko do śniadania. Z zimnych woda i owocowe napoje (nie soki). Na obiad i kolację zazwyczaj dwa dania mięsne, zawsze też ryba. Do tego makarony, frytki, ryż, tradycyjne kanaryjskie ziemniaki w mundurkach, wybór warzyw świeżych, gotowanych i konserwowych. Na deser ciasta, panna cotta, galaretki, puddingi. Są też owoce, arbuzy, melony, pomarańcze, banany, jabłka. Także lody, które można sobie samemu nakładać – zamrażarka trochę stara. Przez kilka dni była też fontanna czekoladowa. W trakcie naszego pobytu była jedna kolacja z owocami morza – mule, krewetki, paella z owocami morza – na wypasie. Do picia przyzwoite piwo, wino białe, czerwone i różowe, napoje gazowane. Ogólnie jedzenie smaczne i świeże, dobrze doprawione, mięsa i ryby przygotowywane na grillach „na oczach” gości. Wszystko uzupełniane na bieżąco, nie zdarzyła nam się sytuacja żeby czegoś zabrakło, a często przychodziliśmy pod koniec pory posiłku. Obsługa w restauracji miła i nienatarczywa, sprzątają na bieżąco brudną zastawę, można też spokojnie dokończyć posiłek nawet „po czasie”. Z minusów czasem niedomyte talerze. Bar przy basenie oferuje typowe drinki „all inclusive”, w tym także bezalkoholowe mohito, obsługa miła. Zazwyczaj napoje podawane w szkle, czasem w wielorazowych plastikach. Z basenu nie korzystaliśmy, woleliśmy ocean. Z animacji w ciągu dnia też nie korzystaliśmy. Wieczorem mini disco (brak „Socu Baci Vira”), potem coś dla dorosłych i nie tylko, wakacyjny klimat, sporo ludzi. Wg nas bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Z pobytu jesteśmy zadowoleni.
It’s a really good choice. SBH Royal Monica Lanzarote. To będzie obiektywna ocena hotelu. Jako miłośniczka raczej 4 oraz 5 gwiazdek mogę szczerze powiedzieć, że hotel pomimo 3 gwiazdek jest naprawdę dobry. Zacznę od położenia- spokój, cisza, brak pubów i dyskotek. Jeśli chcemy rozrywki to należy promenadą przejść się do najbliższego miasteczka oddalonego o 1.30 spacerkiem. 7 min spacerkiem jest supermarket oraz wiele małych knajpek. Oczywiście plaży brak ale są ciekawie wyznaczone miejsca z leżakami dla hotelowych gości. 30 min piechotą mamy plażę z białym piaskiem i osłoniętą od wiatru, na które sporo wypoczywających się wygrzewa. Należy uważać na słońce. Pomimo chmur opala i bez 30 i 50 nie należy wychodzić na zewnątrz. Można się poparzyć. S hotel spory ale nie czuje się tłumu.jest basen, bar (jedyny przy basenie i w hotelu, gdzie serwuje się drinki i napoje). Jest boisko do tenisa i siatkówki plażowej. Darty, bilard i inne udogodnienia dla dzieci. Na barze nie oczekujmy zbyt wiele - nam Mojito i Cuba libre wystarczyło. Dzieciaki z postmixa wiecznie piły colę, 7up i schwepsa. Pokoje duże z tarasami. Do dyspozycji są krzesełka ze stolikiem ora suszarka na mokrą odzież. Nie w każdy pokoju jest lodówka, a za klimatyzację kaca 10 euro za pilota. Sejf 28 Euro za tydzień plus 10 euro kaucji. Ręczniki na basen 20 euro kaucji. Niedtety to są własnie te 3 gwiazdki.my nie wybrzydzaliśmy- afera na Wielkanoc była świetna, więc skorzystaliśmy. Przejdźmy do restauracji- i tu miłe zaskoczenie. Jedzenie przepyszne, urozmaicone i świeże. Od mięsa, ryb, makaronów, warzyw po sałatki itp. Desery palce lizać- ciasta, misy, galaretki, lody i owoce. Nikt tu głodny chodzić nie będzie. Nawet kawa z automatu jest bardzo dobra. Chcesz wina- proszę, białe i czerwone, piwo- czego chcieć więcej. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna obsługa na restauracji oraz w recepcji. Wszyscy są przemili, pomocni i bardzo pracowici. My uwielbialiśmy spacerować promenadą, popijać piwko w brytyjskich knajpkach, jeść lody, których u nas nie ma i rozkoszować się swobodą. Tak, tu czujesz się jak w domu. Nikt nie nadskakuje, nie męczy, nie nagabuje byś coś kupił. Dla nas Wyspy Kanaryjskie to taki drugi dom. Polecamy
SBH Royal Monica Playa Blanca
Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę

Spędziliśmy w tym hotelu z rodziną (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) tydzień w lipcu 2023. Pokój rodzinny – jest oddzielna sypialnia, część dzienna z kanapą, stołem i TV, do tego łazienka z wanną i taras. Ogólnie dużo miejsca. Kanapa była rozłożona do spania i był tam materac – spało się wygodnie. Hotel ma już swoje lata, wystrój, meble i łazienka z przed jakichś 15 lat. Jednak wszystko działa i jest czysto. Z klimatyzacji nie korzystaliśmy. Polecamy dopłacić za pokój z widokiem na ocean – dla nas super. Niewątpliwą zaletą hotelu jest jego położenie nad samym oceanem, oddziela go od niego tylko promenada. Jest kilka miejsc, gdzie można plażować i pływać dosłownie przed samym hotelem. Nie ma tam tłumów, doskonałe miejsce do snurkowania, ryby pływają bardzo blisko brzegu. Dno nieregularne – polecamy buty do wody. Jeszcze w kwestii lokalizacji – hotel jest na uboczu, na końcu miasta, do najbliższego sklepu około 1 km. Teren hotelu jest ogólnie zadbany i czysty. Śniadania monotonne, typowo hotelowe, jednak duży wybór; jajka sadzone, jajka na twardo, bekon, jajecznica, płatki, mleko (także roślinne), jogurty, naleśniki, sery, wędliny. Z typowo hiszpańskich specjałów – churosy i tortilla de patatas. Ciepłe napoje – herbata, kawa, czekolada – tylko do śniadania. Z zimnych woda i owocowe napoje (nie soki). Na obiad i kolację zazwyczaj dwa dania mięsne, zawsze też ryba. Do tego makarony, frytki, ryż, tradycyjne kanaryjskie ziemniaki w mundurkach, wybór warzyw świeżych, gotowanych i konserwowych. Na deser ciasta, panna cotta, galaretki, puddingi. Są też owoce, arbuzy, melony, pomarańcze, banany, jabłka. Także lody, które można sobie samemu nakładać – zamrażarka trochę stara. Przez kilka dni była też fontanna czekoladowa. W trakcie naszego pobytu była jedna kolacja z owocami morza – mule, krewetki, paella z owocami morza – na wypasie. Do picia przyzwoite piwo, wino białe, czerwone i różowe, napoje gazowane. Ogólnie jedzenie smaczne i świeże, dobrze doprawione, mięsa i ryby przygotowywane na grillach „na oczach” gości. Wszystko uzupełniane na bieżąco, nie zdarzyła nam się sytuacja żeby czegoś zabrakło, a często przychodziliśmy pod koniec pory posiłku. Obsługa w restauracji miła i nienatarczywa, sprzątają na bieżąco brudną zastawę, można też spokojnie dokończyć posiłek nawet „po czasie”. Z minusów czasem niedomyte talerze. Bar przy basenie oferuje typowe drinki „all inclusive”, w tym także bezalkoholowe mohito, obsługa miła. Zazwyczaj napoje podawane w szkle, czasem w wielorazowych plastikach. Z basenu nie korzystaliśmy, woleliśmy ocean. Z animacji w ciągu dnia też nie korzystaliśmy. Wieczorem mini disco (brak „Socu Baci Vira”), potem coś dla dorosłych i nie tylko, wakacyjny klimat, sporo ludzi. Wg nas bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Z pobytu jesteśmy zadowoleni.
It’s a really good choice. SBH Royal Monica Lanzarote. To będzie obiektywna ocena hotelu. Jako miłośniczka raczej 4 oraz 5 gwiazdek mogę szczerze powiedzieć, że hotel pomimo 3 gwiazdek jest naprawdę dobry. Zacznę od położenia- spokój, cisza, brak pubów i dyskotek. Jeśli chcemy rozrywki to należy promenadą przejść się do najbliższego miasteczka oddalonego o 1.30 spacerkiem. 7 min spacerkiem jest supermarket oraz wiele małych knajpek. Oczywiście plaży brak ale są ciekawie wyznaczone miejsca z leżakami dla hotelowych gości. 30 min piechotą mamy plażę z białym piaskiem i osłoniętą od wiatru, na które sporo wypoczywających się wygrzewa. Należy uważać na słońce. Pomimo chmur opala i bez 30 i 50 nie należy wychodzić na zewnątrz. Można się poparzyć. S hotel spory ale nie czuje się tłumu.jest basen, bar (jedyny przy basenie i w hotelu, gdzie serwuje się drinki i napoje). Jest boisko do tenisa i siatkówki plażowej. Darty, bilard i inne udogodnienia dla dzieci. Na barze nie oczekujmy zbyt wiele - nam Mojito i Cuba libre wystarczyło. Dzieciaki z postmixa wiecznie piły colę, 7up i schwepsa. Pokoje duże z tarasami. Do dyspozycji są krzesełka ze stolikiem ora suszarka na mokrą odzież. Nie w każdy pokoju jest lodówka, a za klimatyzację kaca 10 euro za pilota. Sejf 28 Euro za tydzień plus 10 euro kaucji. Ręczniki na basen 20 euro kaucji. Niedtety to są własnie te 3 gwiazdki.my nie wybrzydzaliśmy- afera na Wielkanoc była świetna, więc skorzystaliśmy. Przejdźmy do restauracji- i tu miłe zaskoczenie. Jedzenie przepyszne, urozmaicone i świeże. Od mięsa, ryb, makaronów, warzyw po sałatki itp. Desery palce lizać- ciasta, misy, galaretki, lody i owoce. Nikt tu głodny chodzić nie będzie. Nawet kawa z automatu jest bardzo dobra. Chcesz wina- proszę, białe i czerwone, piwo- czego chcieć więcej. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna obsługa na restauracji oraz w recepcji. Wszyscy są przemili, pomocni i bardzo pracowici. My uwielbialiśmy spacerować promenadą, popijać piwko w brytyjskich knajpkach, jeść lody, których u nas nie ma i rozkoszować się swobodą. Tak, tu czujesz się jak w domu. Nikt nie nadskakuje, nie męczy, nie nagabuje byś coś kupił. Dla nas Wyspy Kanaryjskie to taki drugi dom. Polecamy
Bardzo smaczne jedzenie oraz hotel. Polecamy animatora Sama bardzo przyjazny i otwarty na rozmowy, miło wspominamy naszego animatora. Nie spodobało nam się brak wody do picia w pokoju oraz brak podgrzewanego basenu w hotelu.
Hotel położony bezpośrednio nad morzem, jeśli się ma pokój z widokiem na morze to jest się dosłownie kilkanaście metrów od morza. Pokój bardzo duży. Widok jest zachwycający, szum morza słychać cały czas, także w nocy. Jedzenie jest smaczne, choć mogłoby być lepiej doprawione, ale praktycznie wszystko jest robione na świeżo, a nie z półproduktów i gotowców. W ciągu tygodniowego pobytu 4 razy były owoce morza. Personel bardzo przyjazny, pokoje codziennie sprzątane, duża czystość na terenie hotelu. Plaża z leżakami, co jest dużym plusem, jest teoretycznie piaszczysta, ale jest wiele dużych kamieni, dlatego trzeba być uważnym, szczególnie kiedy są fale. Wróciliśmy bardzo zadowoleni i wypoczęci. Był to spokojny, relaksujący pobyt bez żadnych problemów ze strony hotelu. Animatorzy nie nachalni. Co do minusów, to w wielu miejscach widać jakieś obdrapania, czy połamane płytki, zarówno w łazience w pokoju jak i na basenie, nam to zupełnie nie przeszkadzało.
Spędziliśmy w tym hotelu z mężem tydzień na przełomie lipca i sierpnia. Obiekt zdecydowanie nadaje się do renowacji, jednakże swoje podstawowe funkcje spełniał. Pokój, choć urządzony w nieco przestarzałym stylu, był czysty i przestronny, posiadał wyjście na taras na którym znajdowały się krzesełka, stolik oraz linki do powieszenia prania. W łazience prysznic, duże lustro, suszarka, żel i szampon, kubeczki na wodę (tej jednak z kranu pić nie polecamy) i ręczniki. Sprzątanie pokoju można zamówić w każdej chwili wywieszając odpowiednią informację na drzwiach. Poruszanie się po obiekcie nie sprawiało nam problemu, wszystko jest dobrze oznaczone, a w razie jakichkolwiek niejasności życzliwa obsługa zawsze służy pomocą. W restauracji głównej jedzenie bardzo dobre i różnorodne. Śniadania raczej z gatunku klasyczne, ale zarówno miłośnicy tostów i jajecznicy, jak i muesli i owoców znajdą tutaj coś dla siebie. Na obiady i kolacje duży wybór dań mięsnych oraz rybnych, sałatek, sosów, makaronów i ziemniaków w różnych formach. W ciągu tygodnia raz pojawił się pan robiący kebab i raz odbył się wieczór hiszpański z paellą, krewetkami i małżami. Oprócz tego dnia owoce morza pojawiły się jeszcze nazajutrz. Słodkości są dostępne na osobnym stanowisku - lody, świeże owoce, musy, fontanna czekoladowa i ciasta, które niestety nam nie przypadły do gustu, ale cała reszta była smaczna. Do każdego posiłku kawa, herbata, soki z automatu, a do obiadu i kolacji także piwo i wino. Pool bar sporych rozmiarów, z miłymi kelnerami serwującymi napoje bezalkoholowe i wyskokowe do godziny 23 w ramach all inclusive. Jeśli ktoś wcześniej był w hotelu sieci SBH to nie będzie zaskoczony - karta drinków jest niemalże identyczna. Piwko dobrej jakości, lokalne alkohole również (polecamy sangrię cavę), drinki z prepów bardzo słodkie, ale klasyczne trunki jak mohito, gin&tonic, cuba libre itp. naprawdę przyzwoite. W pool barze serwuje się też przekąski pomiędzy obiadem a kolacją - pizza, hamburgery, hot-dogi - da się wrzucić coś na ząb, ale te dania niestety nie powalają. Basen czysty i mało oblegany, z dużą ilością leżaków i bogatą ofertą animacji w wodzie i na terenie przybasenowym. My najczęściej korzystaliśmy z udostępnionych miejsc na plaży tuż przy oceanie. Położenie w pierwszej linii brzegowej to absolutnie największy atut tego miejsca. Nawet wybierając się tam o godzinie 11 bez problemu znajdziecie dla siebie leżak z widokiem na Atlantyk. Jeśli chodzi o wieczorne rozrywki to każdego dnia działo się coś innego. Standardowym punktem jest mini disco o 20:30, a potem następują atrakcje dla dorosłych takie jak na przykład karaoke, quiz muzyczny, dyskoteka, pokaz flamenco czy też występ lokalnego zespołu. Warto wspomnieć, że w pobliżu obiektu znajduje się Montana Roja, na którą można wejść raz w tygodniu z animatorami, ale można to zrobić także samodzielnie, jeśli ktoś lubi trekking. W odległości około kilometra znajduje się także latarnia morska, a spacerując promenadą położoną tuż przy bungalowach można dojść do „centrum” Playa Blanca z wieloma restauracjami i sklepikami. Podsumowując, dla nas, jako pary młodych osób, hotel stanowił przede wszystkim wspaniałą bazę wypadową. W pokoju spędzaliśmy tylko noce, za dnia zaś korzystaliśmy z atrakcji, które oferował kurort lub jeździliśmy autem po całej wyspie. Z jedzenia i drinków byliśmy bardzo zadowoleni. Dla osób, które niekoniecznie muszą pławić się w luksusach, a chcą zrelaksować się w miłym i spokojnym miejscu pobyt w Royal Monica będzie przyjemnością.
Spędziliśmy w tym hotelu z rodziną (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) tydzień w lipcu 2023. Pokój rodzinny – jest oddzielna sypialnia, część dzienna z kanapą, stołem i TV, do tego łazienka z wanną i taras. Ogólnie dużo miejsca. Kanapa była rozłożona do spania i był tam materac – spało się wygodnie. Hotel ma już swoje lata, wystrój, meble i łazienka z przed jakichś 15 lat. Jednak wszystko działa i jest czysto. Z klimatyzacji nie korzystaliśmy. Polecamy dopłacić za pokój z widokiem na ocean – dla nas super. Niewątpliwą zaletą hotelu jest jego położenie nad samym oceanem, oddziela go od niego tylko promenada. Jest kilka miejsc, gdzie można plażować i pływać dosłownie przed samym hotelem. Nie ma tam tłumów, doskonałe miejsce do snurkowania, ryby pływają bardzo blisko brzegu. Dno nieregularne – polecamy buty do wody. Jeszcze w kwestii lokalizacji – hotel jest na uboczu, na końcu miasta, do najbliższego sklepu około 1 km. Teren hotelu jest ogólnie zadbany i czysty. Śniadania monotonne, typowo hotelowe, jednak duży wybór; jajka sadzone, jajka na twardo, bekon, jajecznica, płatki, mleko (także roślinne), jogurty, naleśniki, sery, wędliny. Z typowo hiszpańskich specjałów – churosy i tortilla de patatas. Ciepłe napoje – herbata, kawa, czekolada – tylko do śniadania. Z zimnych woda i owocowe napoje (nie soki). Na obiad i kolację zazwyczaj dwa dania mięsne, zawsze też ryba. Do tego makarony, frytki, ryż, tradycyjne kanaryjskie ziemniaki w mundurkach, wybór warzyw świeżych, gotowanych i konserwowych. Na deser ciasta, panna cotta, galaretki, puddingi. Są też owoce, arbuzy, melony, pomarańcze, banany, jabłka. Także lody, które można sobie samemu nakładać – zamrażarka trochę stara. Przez kilka dni była też fontanna czekoladowa. W trakcie naszego pobytu była jedna kolacja z owocami morza – mule, krewetki, paella z owocami morza – na wypasie. Do picia przyzwoite piwo, wino białe, czerwone i różowe, napoje gazowane. Ogólnie jedzenie smaczne i świeże, dobrze doprawione, mięsa i ryby przygotowywane na grillach „na oczach” gości. Wszystko uzupełniane na bieżąco, nie zdarzyła nam się sytuacja żeby czegoś zabrakło, a często przychodziliśmy pod koniec pory posiłku. Obsługa w restauracji miła i nienatarczywa, sprzątają na bieżąco brudną zastawę, można też spokojnie dokończyć posiłek nawet „po czasie”. Z minusów czasem niedomyte talerze. Bar przy basenie oferuje typowe drinki „all inclusive”, w tym także bezalkoholowe mohito, obsługa miła. Zazwyczaj napoje podawane w szkle, czasem w wielorazowych plastikach. Z basenu nie korzystaliśmy, woleliśmy ocean. Z animacji w ciągu dnia też nie korzystaliśmy. Wieczorem mini disco (brak „Socu Baci Vira”), potem coś dla dorosłych i nie tylko, wakacyjny klimat, sporo ludzi. Wg nas bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Z pobytu jesteśmy zadowoleni.
It’s a really good choice. SBH Royal Monica Lanzarote. To będzie obiektywna ocena hotelu. Jako miłośniczka raczej 4 oraz 5 gwiazdek mogę szczerze powiedzieć, że hotel pomimo 3 gwiazdek jest naprawdę dobry. Zacznę od położenia- spokój, cisza, brak pubów i dyskotek. Jeśli chcemy rozrywki to należy promenadą przejść się do najbliższego miasteczka oddalonego o 1.30 spacerkiem. 7 min spacerkiem jest supermarket oraz wiele małych knajpek. Oczywiście plaży brak ale są ciekawie wyznaczone miejsca z leżakami dla hotelowych gości. 30 min piechotą mamy plażę z białym piaskiem i osłoniętą od wiatru, na które sporo wypoczywających się wygrzewa. Należy uważać na słońce. Pomimo chmur opala i bez 30 i 50 nie należy wychodzić na zewnątrz. Można się poparzyć. S hotel spory ale nie czuje się tłumu.jest basen, bar (jedyny przy basenie i w hotelu, gdzie serwuje się drinki i napoje). Jest boisko do tenisa i siatkówki plażowej. Darty, bilard i inne udogodnienia dla dzieci. Na barze nie oczekujmy zbyt wiele - nam Mojito i Cuba libre wystarczyło. Dzieciaki z postmixa wiecznie piły colę, 7up i schwepsa. Pokoje duże z tarasami. Do dyspozycji są krzesełka ze stolikiem ora suszarka na mokrą odzież. Nie w każdy pokoju jest lodówka, a za klimatyzację kaca 10 euro za pilota. Sejf 28 Euro za tydzień plus 10 euro kaucji. Ręczniki na basen 20 euro kaucji. Niedtety to są własnie te 3 gwiazdki.my nie wybrzydzaliśmy- afera na Wielkanoc była świetna, więc skorzystaliśmy. Przejdźmy do restauracji- i tu miłe zaskoczenie. Jedzenie przepyszne, urozmaicone i świeże. Od mięsa, ryb, makaronów, warzyw po sałatki itp. Desery palce lizać- ciasta, misy, galaretki, lody i owoce. Nikt tu głodny chodzić nie będzie. Nawet kawa z automatu jest bardzo dobra. Chcesz wina- proszę, białe i czerwone, piwo- czego chcieć więcej. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna obsługa na restauracji oraz w recepcji. Wszyscy są przemili, pomocni i bardzo pracowici. My uwielbialiśmy spacerować promenadą, popijać piwko w brytyjskich knajpkach, jeść lody, których u nas nie ma i rozkoszować się swobodą. Tak, tu czujesz się jak w domu. Nikt nie nadskakuje, nie męczy, nie nagabuje byś coś kupił. Dla nas Wyspy Kanaryjskie to taki drugi dom. Polecamy
SBH Royal Monica Playa Blanca - informacje
Położenie:
- Hotel cieszy się spokojną lokalizacją w południowo-zachodniej części wyspy Lanzarote. Położony jest nad skalistymi klifami, które otaczają niewielką, piękną naturalną plażę (zalecane są buty kąpielowe). Hotel oddalony jest o około 4 km od miejscowości Playa Blanca. W odległości około 3 km od hotelu znajduje się wiele sklepów, restauracji, barów i lokali rozrywkowych. Port sportowy Marina Rubicon znajduje się około 6 km od hotelu, a popularne plaże Papagayo oddalone są o niecałe 10 km. Można do nich łatwo dojechać samochodem lub niedrogą siecią transportu publicznego. Lotnisko oddalone jest o około 36 km.
- Lotnisko ok. 36,8 km
- Plaża bezpośrednio
- Centrum miasta ok. 4 km
- Pole golfowe ok. 33,2 km.
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- madziarap2024-04-02Wyjątkowy
It’s a really good choice. SBH Royal Monica Lanzarote. To będzie obiektywna ocena hotelu. Jako miłośniczka raczej 4 oraz 5 gwiazdek mogę szczerze powiedzieć, że hotel pomimo 3 gwiazdek jest naprawdę dobry. Zacznę od położenia- spokój, cisza, brak pubów i dyskotek. Jeśli chcemy rozrywki to należy promenadą przejść się do najbliższego miasteczka oddalonego o 1.30 spacerkiem. 7 min spacerkiem jest supermarket oraz wiele małych knajpek. Oczywiście plaży brak ale są ciekawie wyznaczone miejsca z leżakami dla hotelowych gości. 30 min piechotą mamy plażę z białym piaskiem i osłoniętą od wiatru, na które sporo wypoczywających się wygrzewa. Należy uważać na słońce. Pomimo chmur opala i bez 30 i 50 nie należy wychodzić na zewnątrz. Można się poparzyć. S hotel spory ale nie czuje się tłumu.jest basen, bar (jedyny przy basenie i w hotelu, gdzie serwuje się drinki i napoje). Jest boisko do tenisa i siatkówki plażowej. Darty, bilard i inne udogodnienia dla dzieci. Na barze nie oczekujmy zbyt wiele - nam Mojito i Cuba libre wystarczyło. Dzieciaki z postmixa wiecznie piły colę, 7up i schwepsa. Pokoje duże z tarasami. Do dyspozycji są krzesełka ze stolikiem ora suszarka na mokrą odzież. Nie w każdy pokoju jest lodówka, a za klimatyzację kaca 10 euro za pilota. Sejf 28 Euro za tydzień plus 10 euro kaucji. Ręczniki na basen 20 euro kaucji. Niedtety to są własnie te 3 gwiazdki.my nie wybrzydzaliśmy- afera na Wielkanoc była świetna, więc skorzystaliśmy. Przejdźmy do restauracji- i tu miłe zaskoczenie. Jedzenie przepyszne, urozmaicone i świeże. Od mięsa, ryb, makaronów, warzyw po sałatki itp. Desery palce lizać- ciasta, misy, galaretki, lody i owoce. Nikt tu głodny chodzić nie będzie. Nawet kawa z automatu jest bardzo dobra. Chcesz wina- proszę, białe i czerwone, piwo- czego chcieć więcej. Na szczególną uwagę zasługuje cudowna obsługa na restauracji oraz w recepcji. Wszyscy są przemili, pomocni i bardzo pracowici. My uwielbialiśmy spacerować promenadą, popijać piwko w brytyjskich knajpkach, jeść lody, których u nas nie ma i rozkoszować się swobodą. Tak, tu czujesz się jak w domu. Nikt nie nadskakuje, nie męczy, nie nagabuje byś coś kupił. Dla nas Wyspy Kanaryjskie to taki drugi dom. Polecamy
- Travel144825799652024-01-05Wyjątkowy
Bardzo smaczne jedzenie oraz hotel. Polecamy animatora Sama bardzo przyjazny i otwarty na rozmowy, miło wspominamy naszego animatora. Nie spodobało nam się brak wody do picia w pokoju oraz brak podgrzewanego basenu w hotelu.
- Marcelina Ż2023-11-09Bardzo dobry
Hotel położony bezpośrednio nad morzem, jeśli się ma pokój z widokiem na morze to jest się dosłownie kilkanaście metrów od morza. Pokój bardzo duży. Widok jest zachwycający, szum morza słychać cały czas, także w nocy. Jedzenie jest smaczne, choć mogłoby być lepiej doprawione, ale praktycznie wszystko jest robione na świeżo, a nie z półproduktów i gotowców. W ciągu tygodniowego pobytu 4 razy były owoce morza. Personel bardzo przyjazny, pokoje codziennie sprzątane, duża czystość na terenie hotelu. Plaża z leżakami, co jest dużym plusem, jest teoretycznie piaszczysta, ale jest wiele dużych kamieni, dlatego trzeba być uważnym, szczególnie kiedy są fale. Wróciliśmy bardzo zadowoleni i wypoczęci. Był to spokojny, relaksujący pobyt bez żadnych problemów ze strony hotelu. Animatorzy nie nachalni. Co do minusów, to w wielu miejscach widać jakieś obdrapania, czy połamane płytki, zarówno w łazience w pokoju jak i na basenie, nam to zupełnie nie przeszkadzało.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę