
Największym atutem tego hotelu jest obsługa, zarówno kelnerzy jak i pracownicy recepcji bardzo pomocni i mili (jedyna nieprzyjemność spotkała mnie ze strony pracownika wydającego ręczniki, ale w recepcji problem został rozwiązany). Jedzenie - owoce morza oraz produkty hiszpańskie bardzo dobre, trafiłam na okres gdzie w hotelu głównymi gośćmi byli Brytyjczycy i niestety na śniadaniu codziennie w większości było English Breakfast (co w moim odczuciu jest minusem bo to przecież Teneryfa a nie Wielka Brytania). Basen - odremontowany, nowe leżaki i czysta woda. Tutaj również nieprzyjemne doświadczenie, jednak ze strony innych gości. Od godziny 8:30 przed wejściem na teren basenu czekała kolejka ludzi, o 9 wszyscy się dosłownie rzucili biegiem na leżaki. Leżaków nie zabrakło, ale sytuacja dziwna. Karaluch- po powrocie ze śniadania po ścianie na korytarzu chodził karaluch. Uważam, że takie rzeczy są niedopuszczalne w 4* hotelu. Pokój - dostałam pokój na 3 piętrze z widokiem na góry i miasto. Widok bardzo ładny jednak pokój niestety niewyremontowany. Panie sprzątające utrzymywały czystość, jednak nie dało się nie zauważyć odpadających silikonów w łazience, czarnych fug i mrówek na balkonie. Kolejny duży minus to lóżka na kółkach. Sam materac wygodny, jednak bardzo niekomfortowe uczucie jak podczas snu co 5 minut łóżka się rozjeżdżają. Ponadto, w pokoju brak szlafroków, kapci i ręczników basenowych.Te przedmioty są dostępne tylko dla członków H10 privilege. Za ręczniki basenowe trzeba zapłacić 15 euro kaucji. Nigdy w żadnym hotelu 4* nie spotkałam się z brakiem tak podstawowych przedmiotów. Karty do pokoju rozmagnesowywały się średnio 2 razy dziennie, za każdym razem trzeba było zgłaszać problem do recepcji i nie raz czekać chwile w kolejce. Lokalizacja hotelu - do piaszczystej plaży jest spory kawałek. Sklepy, kluby i restauracje są blisko. Następnym razem wybrałabym inny hotel w innej dzielnicy. Na spacerze po Costa Adeje widać było zdecydowanie większy spokój i ładniejszą okolicę.
Najlepszym atutem tego hotelu jest jego położenie. Nad samym oceanem przy promenadzie. Przepiekny widok na zachod slonca nad Gomerą. Przepięknie położony. Poza hotelem mnóstwo knajpie, knajpeczek ,kawiarni , można spacerować w nieskończoność. Hotel ogólnie dość stary co widać mocno z zewnątrz. Pokój który dostalismy w miarę ok. Widok boczny na ocean i promenade. Okna dość nie szczelne co dalo się odczuć przy silnym wietrze ,który gwizdał przez wszystkie szpary.Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do czystosci . Pokój sprzątany czyli lozko pościelone i zmienione ręczniki. I to by było na tyle. Przez cały pobyt nie wymieniono ani razu szklanek na czyste . W żadnym hotelu jeszcze coś takiego mi się nie zdażyło. Okna po sprzątaniu pootwierane. Ręczniki na basen 15 e oczywiście przy wymeldowaniu oddawane. I za każdym razem jeśli coś się zamawia należy przykładać czytnik który jest w opasce . Nie dostaje się karty do otwierania pokoju tylko również ta opaska się otwiera. Ogólnie hotel jest ok jednak za te cenę spodziewałam się troszkę lepszego hotelu.
Małe pokoje. Przy dostawce dla 3 osoby spory problem z poruszaniem się. Szafa wąska i krótka, jak na koszule. Długie sukienki czy spodnie wisiały w łazience. Jedzenie dobre, urozmaicone. Choć bardzo dużo masówki z podajników, dozowników. Kawa (napój) rozpuszczalna z automatów. Rano tylko poza hotelem można się napić prawdziwej kawy z ekspresu. Baseny czyste, zadbane. Ale za ręcznik 15€ kaucja. Zdjęcia w ofercie mocno podkręcone kolorystycznie. Podsumowując zbyt drogi jak na to co oferuje.
Kilka dni na all po objeździe Teneryfy było bardzo udane. Dobre jedzenie na poziomie wyższym niż typowy all, dobre ciasta i kawy w cukierni. Dobre coctaile, wina musujące. Obsługa bez zastrzeżeń. Architektura hotelu nie powala ale tu takich doznań nie szukaliśmy.
W hotelu byliśmy w zeszłym roku na początku sierpnia na naszej podróży poślubnej. Pierwotny plan był taki, że będziemy w tej sieci na Fuerteventurze, jednak tam hotel nie otworzył się więc zmieniliśmy kierunek na Teneryfę i hotel H10 Conquistador. Hotel czysty, zadbany. Początkowo rezerwacja miejsc do restauracji była dla Nas czymś nowym, ale szybko się przyzwyczailiśmy. I to w sumie nie było takie głupie - zawsze mieliśmy wolny stolik do wyboru. Dostaliśmy piękny pokój z widokiem na ocean - bardzo za niego dziękujemy! :) pięknie było wyjść na ten wielki taras i podziwiać widoki. Obsługa bardzo miła, w restauracji również - kelnerzy uśmiechnięci, przesympatyczni. Pokoje sprzątane codziennie. W pokoju szlafroki, kapcie i podstawowy zestaw do mycia - Mydło, szampon, odżywka. Jedzenie pyszne, zawsze coś się ciekawego znalazło, a słodycze wybitne! Ukłony na kucharzy i cukierników! Tarty, makaroniki, ciasta - no cudo! Dziękuję również za nie! Baseny przyjemne, leżaków nigdy nie zabrakło, ale też byliśmy w czasie Covida więc i obłożenie hotelu mogło być mniejsze niż w "normalnym" sezonie. Do plaży był kawałek, ale do przeżycia, 10 minut spacerkiem max. Animacje wieczorami były - głównie pokazy różnych wykonawców. Były też zabawh dla dzieci. My raczej nie korzystaliśmy z wieczornych atrakcji, jesteśmy raczej z tych co wolą pospacerować po okolicy i wieczorami najczęściej byliśmy też poza hotelem. Mało też piję, ale jakiegoś drinka wypiłam - były bardzo dobre :) Parking przy hotelu troszkę mały i niestety nie można było z niego skorzystać... Trzeba było szukać miejsca dookoła a to było nie lada wyzwanie w godzinach wieczornych. No... Ale nie będę się czepiać bo ogólnie byliśmy bardzo zadowoleni z tego hotelu. Pozdrowienia dla obsługi!
Największym atutem tego hotelu jest obsługa, zarówno kelnerzy jak i pracownicy recepcji bardzo pomocni i mili (jedyna nieprzyjemność spotkała mnie ze strony pracownika wydającego ręczniki, ale w recepcji problem został rozwiązany). Jedzenie - owoce morza oraz produkty hiszpańskie bardzo dobre, trafiłam na okres gdzie w hotelu głównymi gośćmi byli Brytyjczycy i niestety na śniadaniu codziennie w większości było English Breakfast (co w moim odczuciu jest minusem bo to przecież Teneryfa a nie Wielka Brytania). Basen - odremontowany, nowe leżaki i czysta woda. Tutaj również nieprzyjemne doświadczenie, jednak ze strony innych gości. Od godziny 8:30 przed wejściem na teren basenu czekała kolejka ludzi, o 9 wszyscy się dosłownie rzucili biegiem na leżaki. Leżaków nie zabrakło, ale sytuacja dziwna. Karaluch- po powrocie ze śniadania po ścianie na korytarzu chodził karaluch. Uważam, że takie rzeczy są niedopuszczalne w 4* hotelu. Pokój - dostałam pokój na 3 piętrze z widokiem na góry i miasto. Widok bardzo ładny jednak pokój niestety niewyremontowany. Panie sprzątające utrzymywały czystość, jednak nie dało się nie zauważyć odpadających silikonów w łazience, czarnych fug i mrówek na balkonie. Kolejny duży minus to lóżka na kółkach. Sam materac wygodny, jednak bardzo niekomfortowe uczucie jak podczas snu co 5 minut łóżka się rozjeżdżają. Ponadto, w pokoju brak szlafroków, kapci i ręczników basenowych.Te przedmioty są dostępne tylko dla członków H10 privilege. Za ręczniki basenowe trzeba zapłacić 15 euro kaucji. Nigdy w żadnym hotelu 4* nie spotkałam się z brakiem tak podstawowych przedmiotów. Karty do pokoju rozmagnesowywały się średnio 2 razy dziennie, za każdym razem trzeba było zgłaszać problem do recepcji i nie raz czekać chwile w kolejce. Lokalizacja hotelu - do piaszczystej plaży jest spory kawałek. Sklepy, kluby i restauracje są blisko. Następnym razem wybrałabym inny hotel w innej dzielnicy. Na spacerze po Costa Adeje widać było zdecydowanie większy spokój i ładniejszą okolicę.
Najlepszym atutem tego hotelu jest jego położenie. Nad samym oceanem przy promenadzie. Przepiekny widok na zachod slonca nad Gomerą. Przepięknie położony. Poza hotelem mnóstwo knajpie, knajpeczek ,kawiarni , można spacerować w nieskończoność. Hotel ogólnie dość stary co widać mocno z zewnątrz. Pokój który dostalismy w miarę ok. Widok boczny na ocean i promenade. Okna dość nie szczelne co dalo się odczuć przy silnym wietrze ,który gwizdał przez wszystkie szpary.Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do czystosci . Pokój sprzątany czyli lozko pościelone i zmienione ręczniki. I to by było na tyle. Przez cały pobyt nie wymieniono ani razu szklanek na czyste . W żadnym hotelu jeszcze coś takiego mi się nie zdażyło. Okna po sprzątaniu pootwierane. Ręczniki na basen 15 e oczywiście przy wymeldowaniu oddawane. I za każdym razem jeśli coś się zamawia należy przykładać czytnik który jest w opasce . Nie dostaje się karty do otwierania pokoju tylko również ta opaska się otwiera. Ogólnie hotel jest ok jednak za te cenę spodziewałam się troszkę lepszego hotelu.
H10 Conquistador
Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę

Największym atutem tego hotelu jest obsługa, zarówno kelnerzy jak i pracownicy recepcji bardzo pomocni i mili (jedyna nieprzyjemność spotkała mnie ze strony pracownika wydającego ręczniki, ale w recepcji problem został rozwiązany). Jedzenie - owoce morza oraz produkty hiszpańskie bardzo dobre, trafiłam na okres gdzie w hotelu głównymi gośćmi byli Brytyjczycy i niestety na śniadaniu codziennie w większości było English Breakfast (co w moim odczuciu jest minusem bo to przecież Teneryfa a nie Wielka Brytania). Basen - odremontowany, nowe leżaki i czysta woda. Tutaj również nieprzyjemne doświadczenie, jednak ze strony innych gości. Od godziny 8:30 przed wejściem na teren basenu czekała kolejka ludzi, o 9 wszyscy się dosłownie rzucili biegiem na leżaki. Leżaków nie zabrakło, ale sytuacja dziwna. Karaluch- po powrocie ze śniadania po ścianie na korytarzu chodził karaluch. Uważam, że takie rzeczy są niedopuszczalne w 4* hotelu. Pokój - dostałam pokój na 3 piętrze z widokiem na góry i miasto. Widok bardzo ładny jednak pokój niestety niewyremontowany. Panie sprzątające utrzymywały czystość, jednak nie dało się nie zauważyć odpadających silikonów w łazience, czarnych fug i mrówek na balkonie. Kolejny duży minus to lóżka na kółkach. Sam materac wygodny, jednak bardzo niekomfortowe uczucie jak podczas snu co 5 minut łóżka się rozjeżdżają. Ponadto, w pokoju brak szlafroków, kapci i ręczników basenowych.Te przedmioty są dostępne tylko dla członków H10 privilege. Za ręczniki basenowe trzeba zapłacić 15 euro kaucji. Nigdy w żadnym hotelu 4* nie spotkałam się z brakiem tak podstawowych przedmiotów. Karty do pokoju rozmagnesowywały się średnio 2 razy dziennie, za każdym razem trzeba było zgłaszać problem do recepcji i nie raz czekać chwile w kolejce. Lokalizacja hotelu - do piaszczystej plaży jest spory kawałek. Sklepy, kluby i restauracje są blisko. Następnym razem wybrałabym inny hotel w innej dzielnicy. Na spacerze po Costa Adeje widać było zdecydowanie większy spokój i ładniejszą okolicę.
Najlepszym atutem tego hotelu jest jego położenie. Nad samym oceanem przy promenadzie. Przepiekny widok na zachod slonca nad Gomerą. Przepięknie położony. Poza hotelem mnóstwo knajpie, knajpeczek ,kawiarni , można spacerować w nieskończoność. Hotel ogólnie dość stary co widać mocno z zewnątrz. Pokój który dostalismy w miarę ok. Widok boczny na ocean i promenade. Okna dość nie szczelne co dalo się odczuć przy silnym wietrze ,który gwizdał przez wszystkie szpary.Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do czystosci . Pokój sprzątany czyli lozko pościelone i zmienione ręczniki. I to by było na tyle. Przez cały pobyt nie wymieniono ani razu szklanek na czyste . W żadnym hotelu jeszcze coś takiego mi się nie zdażyło. Okna po sprzątaniu pootwierane. Ręczniki na basen 15 e oczywiście przy wymeldowaniu oddawane. I za każdym razem jeśli coś się zamawia należy przykładać czytnik który jest w opasce . Nie dostaje się karty do otwierania pokoju tylko również ta opaska się otwiera. Ogólnie hotel jest ok jednak za te cenę spodziewałam się troszkę lepszego hotelu.
Małe pokoje. Przy dostawce dla 3 osoby spory problem z poruszaniem się. Szafa wąska i krótka, jak na koszule. Długie sukienki czy spodnie wisiały w łazience. Jedzenie dobre, urozmaicone. Choć bardzo dużo masówki z podajników, dozowników. Kawa (napój) rozpuszczalna z automatów. Rano tylko poza hotelem można się napić prawdziwej kawy z ekspresu. Baseny czyste, zadbane. Ale za ręcznik 15€ kaucja. Zdjęcia w ofercie mocno podkręcone kolorystycznie. Podsumowując zbyt drogi jak na to co oferuje.
Kilka dni na all po objeździe Teneryfy było bardzo udane. Dobre jedzenie na poziomie wyższym niż typowy all, dobre ciasta i kawy w cukierni. Dobre coctaile, wina musujące. Obsługa bez zastrzeżeń. Architektura hotelu nie powala ale tu takich doznań nie szukaliśmy.
W hotelu byliśmy w zeszłym roku na początku sierpnia na naszej podróży poślubnej. Pierwotny plan był taki, że będziemy w tej sieci na Fuerteventurze, jednak tam hotel nie otworzył się więc zmieniliśmy kierunek na Teneryfę i hotel H10 Conquistador. Hotel czysty, zadbany. Początkowo rezerwacja miejsc do restauracji była dla Nas czymś nowym, ale szybko się przyzwyczailiśmy. I to w sumie nie było takie głupie - zawsze mieliśmy wolny stolik do wyboru. Dostaliśmy piękny pokój z widokiem na ocean - bardzo za niego dziękujemy! :) pięknie było wyjść na ten wielki taras i podziwiać widoki. Obsługa bardzo miła, w restauracji również - kelnerzy uśmiechnięci, przesympatyczni. Pokoje sprzątane codziennie. W pokoju szlafroki, kapcie i podstawowy zestaw do mycia - Mydło, szampon, odżywka. Jedzenie pyszne, zawsze coś się ciekawego znalazło, a słodycze wybitne! Ukłony na kucharzy i cukierników! Tarty, makaroniki, ciasta - no cudo! Dziękuję również za nie! Baseny przyjemne, leżaków nigdy nie zabrakło, ale też byliśmy w czasie Covida więc i obłożenie hotelu mogło być mniejsze niż w "normalnym" sezonie. Do plaży był kawałek, ale do przeżycia, 10 minut spacerkiem max. Animacje wieczorami były - głównie pokazy różnych wykonawców. Były też zabawh dla dzieci. My raczej nie korzystaliśmy z wieczornych atrakcji, jesteśmy raczej z tych co wolą pospacerować po okolicy i wieczorami najczęściej byliśmy też poza hotelem. Mało też piję, ale jakiegoś drinka wypiłam - były bardzo dobre :) Parking przy hotelu troszkę mały i niestety nie można było z niego skorzystać... Trzeba było szukać miejsca dookoła a to było nie lada wyzwanie w godzinach wieczornych. No... Ale nie będę się czepiać bo ogólnie byliśmy bardzo zadowoleni z tego hotelu. Pozdrowienia dla obsługi!
Największym atutem tego hotelu jest obsługa, zarówno kelnerzy jak i pracownicy recepcji bardzo pomocni i mili (jedyna nieprzyjemność spotkała mnie ze strony pracownika wydającego ręczniki, ale w recepcji problem został rozwiązany). Jedzenie - owoce morza oraz produkty hiszpańskie bardzo dobre, trafiłam na okres gdzie w hotelu głównymi gośćmi byli Brytyjczycy i niestety na śniadaniu codziennie w większości było English Breakfast (co w moim odczuciu jest minusem bo to przecież Teneryfa a nie Wielka Brytania). Basen - odremontowany, nowe leżaki i czysta woda. Tutaj również nieprzyjemne doświadczenie, jednak ze strony innych gości. Od godziny 8:30 przed wejściem na teren basenu czekała kolejka ludzi, o 9 wszyscy się dosłownie rzucili biegiem na leżaki. Leżaków nie zabrakło, ale sytuacja dziwna. Karaluch- po powrocie ze śniadania po ścianie na korytarzu chodził karaluch. Uważam, że takie rzeczy są niedopuszczalne w 4* hotelu. Pokój - dostałam pokój na 3 piętrze z widokiem na góry i miasto. Widok bardzo ładny jednak pokój niestety niewyremontowany. Panie sprzątające utrzymywały czystość, jednak nie dało się nie zauważyć odpadających silikonów w łazience, czarnych fug i mrówek na balkonie. Kolejny duży minus to lóżka na kółkach. Sam materac wygodny, jednak bardzo niekomfortowe uczucie jak podczas snu co 5 minut łóżka się rozjeżdżają. Ponadto, w pokoju brak szlafroków, kapci i ręczników basenowych.Te przedmioty są dostępne tylko dla członków H10 privilege. Za ręczniki basenowe trzeba zapłacić 15 euro kaucji. Nigdy w żadnym hotelu 4* nie spotkałam się z brakiem tak podstawowych przedmiotów. Karty do pokoju rozmagnesowywały się średnio 2 razy dziennie, za każdym razem trzeba było zgłaszać problem do recepcji i nie raz czekać chwile w kolejce. Lokalizacja hotelu - do piaszczystej plaży jest spory kawałek. Sklepy, kluby i restauracje są blisko. Następnym razem wybrałabym inny hotel w innej dzielnicy. Na spacerze po Costa Adeje widać było zdecydowanie większy spokój i ładniejszą okolicę.
Najlepszym atutem tego hotelu jest jego położenie. Nad samym oceanem przy promenadzie. Przepiekny widok na zachod slonca nad Gomerą. Przepięknie położony. Poza hotelem mnóstwo knajpie, knajpeczek ,kawiarni , można spacerować w nieskończoność. Hotel ogólnie dość stary co widać mocno z zewnątrz. Pokój który dostalismy w miarę ok. Widok boczny na ocean i promenade. Okna dość nie szczelne co dalo się odczuć przy silnym wietrze ,który gwizdał przez wszystkie szpary.Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do czystosci . Pokój sprzątany czyli lozko pościelone i zmienione ręczniki. I to by było na tyle. Przez cały pobyt nie wymieniono ani razu szklanek na czyste . W żadnym hotelu jeszcze coś takiego mi się nie zdażyło. Okna po sprzątaniu pootwierane. Ręczniki na basen 15 e oczywiście przy wymeldowaniu oddawane. I za każdym razem jeśli coś się zamawia należy przykładać czytnik który jest w opasce . Nie dostaje się karty do otwierania pokoju tylko również ta opaska się otwiera. Ogólnie hotel jest ok jednak za te cenę spodziewałam się troszkę lepszego hotelu.
H10 Conquistador - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Menu dla dzieci
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- ok. 3 km od centrum Los Cristianos
- ok. 800 m od plaży
- ok. 500 m od plaży Troya
- czas dojazdu z lotniska ok. 20 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Ola T2025-04-20Bardzo dobry
Najlepszym atutem tego hotelu jest jego położenie. Nad samym oceanem przy promenadzie. Przepiekny widok na zachod slonca nad Gomerą. Przepięknie położony. Poza hotelem mnóstwo knajpie, knajpeczek ,kawiarni , można spacerować w nieskończoność. Hotel ogólnie dość stary co widać mocno z zewnątrz. Pokój który dostalismy w miarę ok. Widok boczny na ocean i promenade. Okna dość nie szczelne co dalo się odczuć przy silnym wietrze ,który gwizdał przez wszystkie szpary.Jedzenie bardzo dobre, bardzo duży wybór. Każdy znajdzie coś dla siebie. Co do czystosci . Pokój sprzątany czyli lozko pościelone i zmienione ręczniki. I to by było na tyle. Przez cały pobyt nie wymieniono ani razu szklanek na czyste . W żadnym hotelu jeszcze coś takiego mi się nie zdażyło. Okna po sprzątaniu pootwierane. Ręczniki na basen 15 e oczywiście przy wymeldowaniu oddawane. I za każdym razem jeśli coś się zamawia należy przykładać czytnik który jest w opasce . Nie dostaje się karty do otwierania pokoju tylko również ta opaska się otwiera. Ogólnie hotel jest ok jednak za te cenę spodziewałam się troszkę lepszego hotelu.
- Wika B2024-05-07Bardzo dobry
Małe pokoje. Przy dostawce dla 3 osoby spory problem z poruszaniem się. Szafa wąska i krótka, jak na koszule. Długie sukienki czy spodnie wisiały w łazience. Jedzenie dobre, urozmaicone. Choć bardzo dużo masówki z podajników, dozowników. Kawa (napój) rozpuszczalna z automatów. Rano tylko poza hotelem można się napić prawdziwej kawy z ekspresu. Baseny czyste, zadbane. Ale za ręcznik 15€ kaucja. Zdjęcia w ofercie mocno podkręcone kolorystycznie. Podsumowując zbyt drogi jak na to co oferuje.
- Raf A2021-09-12Wyjątkowy
Kilka dni na all po objeździe Teneryfy było bardzo udane. Dobre jedzenie na poziomie wyższym niż typowy all, dobre ciasta i kawy w cukierni. Dobre coctaile, wina musujące. Obsługa bez zastrzeżeń. Architektura hotelu nie powala ale tu takich doznań nie szukaliśmy.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpiecznia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszcześliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Określ poszczególne parametry aby wyświetlić ofertę