Zdecydowanie odradzam pobyt w AluaSoul Sunny Beach
Nasz tygodniowy pobyt w tym hotelu był ogromnym rozczarowaniem.
Jedzenie – monotonne, ale smaczne, praktycznie codziennie to samo, zmienia się tylko kilka głównych pozycji-np mięso, ryba. Śniadanie-jajka w różnej postaci, wędlina- mortadela-słabej jakości, bekon, warzywa na zimno i ciepło, płatki, owoce, pieczywo. Obiad i kolacja jakies mięso, frytki, pizza, ryba, warzywa na ciepło i zimno. Brak większego urozmaicenia, raz w tygodniu w soboty wieczór bułgarski z przysmakami kuchni bułgarskiej, generalnie były potrawy smaczne i potrawy niedobre, rzecz gustu więc myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i nie będzie chodził głodny. Plus za kawę-są normalne automaty z kawą ziarnistą (mleko jest w proszku) ale obok stoi termos ze świeżym mlekiem, można sobie dolać i wypić przyzwoitą kawę. Automaty z sokami, winem i piwem. Desery-codziennie te same: mini rożki z czekoladą, eklery z budyniem, ogólnie wszędzie budyń bądź kasza manna, raz się trafił dobry torcik z jakimś wkładem orzechowym. Lody codziennie, nie były złe. Owoce: melony, arbuzy, śliwki, jabłka, gruszki, winogron, morele.
Baseny – brudne, pływają w nich najczęściej pióra i piach, czyszczone dopiero wieczorami, więc w ciągu dnia pływa w nim sporo zanieczyszczeń, ale ok-nie mają jak czyścić inaczej gdyż są użytkowane przez gości. W basenach kąpią się ptaki, wejścia i chodniki są całe w ptasich kupach, nie są czyszone. Kupy zdarzają się także na leżakach-nikt tego nie czyści.
Pokoje – niesprzątane regularnie, a gdy już ktoś wchodził, nie wyglądało to na porządne sprzątanie. Zostawialiśmy napiwek, który był chętnie zabierany, ale podłogi zawsze ( poza 1 razem na 7 dni) brudne, zarówno w pokoju, łazience jak i na balkonie. Pokoje odświeżone, nowa tapeta, nowe meble, wygodne łóżka, przyjemny zapach.
Zachowanie personelu sprzątającego – absolutnie nieakceptowalne. Sprzątaczki korzystały z rzeczy osobistych gości – w moim przypadku użyto mojej szczotki do włosów. Nie było nas cały dzień, zostawiliśmy informację na drzwiach z prośbą o posprzątanie pokoju, zostawiliśmy też napiwek. Po powrocie zobaczyłam, że pokój nie był posprzątany-zostały zabrane śmieci z pokoju, z łazienki nie, podłoga była niezamieciona, została zabrana jedynie szklanka po napoju i napiwek w podziękowaniu. Ok, trudno, czasem tak jest, panie mają dużo pokoi, może nie zdążyły. Moje wkurwienie sięgnęło zenitu gdy weszłam do łazienki i w mojej szczotce do włosów zobaczyłam długie, gęste, czarne kudły-na 100% należały do pani sprzątającej, buteleczka z odżywką była opróżniona do połowy. Cóż pani podczas roboty postanowiła skorzystać z moich rzeczy osobistych, tylko w pośpiechu zapomniała po sobie posprzątać i na tym wpadła. Wzięłam szczotkę i pojechałam do recepcji pokazać co zobaczyłam, recepcjonistka przyjęła skargę, spisała numer pokoju, wyciągnęła włosy z tej szczotki, wyrzuciła je i zapytała, co ma z nią zrobić-czy mi ją wyczyścić. Powiedziałam jej, że wyparzę ją wrzątkiem sama, co też zrobilam. Dla mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne, powoduje kompletny brak zaufania do miejsca i ludzi, którzy cię goszczą, dlatego też zdecydowanie nie polecam tego miejsca. Pani recepcjonistka nie była ani zaskoczona, ani zszokowana, to chyba normalne praktyki tutaj. Następnego dnia na naszym piętrze-4 piętro sprzątały same panie blondynki, podejrzewam, że po prostu zamienili piętra żeby sytuacja się uspokoiła, gdyż szukałam pani, która przychodziła sprzątać ten pokój, żeby ją skonfronować i jej nie znalazłam.
Restauracja ala carte- przy wejściu do głównej restauracji ogólnej podczas kolacji i czasem podczas obiadu, można było zarezerwować sobie miejsce. Skorzystaliśmy z restauracji azjatyckiej-bardzo ładne miejsce, ale jedzenie nie powala, ogólnie można zjeść, ale do smaków Azji to jeszcze daleko. Sushi miało rybę w śladowych wręcz ilościach, w niektórych kawałkach rybę imitował imbir. Porównywalne do naszego biedronkowego. Ogólnie szału nie było, nie było też tragedii, gdybym miała za to zapłacić, to byłabym rozczarowana, ale w cenie all inclusive jest ok.
Pokoje- odmalowane, z kawałkiem nowej wodoodpornej tapety w łazience, z nowymi meblami, łóżka bardzo wygodne, poduszki specyficzne, jakby napompowane 😀, ale spało się dobrze. Klima działała jak potrzeba. TV w pokoju ma podłączony internet, można zalogować sie do prime/netflixa. Ogólnie wifi działa bardzo dobrze.
Na balkonie 2 krzesła, stolik i popielniczka.
Na wejściu przy zameldowaniu dostaje się ręczniki basenowe, które można wymieniać na nowe codziennie na recepcji.
Bardzo blisko do plaży- plaża pełna petów, śmieci i muszelek, leżaki płatne 10 lv, parasol także 10lv. Woda w morzu dużo cieplejsza niż w basenach. Z hotelu jest blisko do głównego deptaku, gdzie jest dużo stoisk z pamiątkami, ubraniami i puby i restauracje.
Bary hotelowe-do 18.00 drinki w plastikach, od 18.00 podają drinki w szkle. Mohito imitowało mohito, nie widziało cukru, ale ogólnie tragedii nie było, zresztą nie jesteśmy specjalnie alkoholowi. W barze fajna klima, wygodne siedzenia. W klubie nocnym występy po 21, w ciągu dnia animacje-dart, piłka wodna.
To nie był wypoczynek, na jaki liczyłam. Szczerze odradzam wybór tego hotelu – ze względu na zachowanie personelu sprzątającego. W okolicy można znaleźć dużo lepsze miejsca w podobnej cenie, z szacunkiem dla gości i wyższym standardem czystości.
Natalia H2025-08-13