- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Orka W2019-09-21
Miejsca parkingowe wokół hotelu to jakiś żart, musieliśmy zaparkować w alejce dwie ulice dalej, ze strachem, że ktoś w nocy okradnie. Nieciekawa dzielnica. Potwornie brudny pokój, brudne ściany, lampy, okna, gniazdka, narzuty. Bardzo zniszczone meble. Do przykrycia zniszczona porwana powłoczka. Łazienka obleśna. W każdym kącie pleść. Zatkany odpływ w brodziku. Urwana klapa od sedesu i pokrywa od śmietnika. Pęknięta umywalka. Bardzo słabe światło, chyba żeby nie było widać tego brudu. Zepsuty telewizor, ale w tym "hotelu" to chyba najmniejszy problem. Jadalnia w piwnicy bez okna. Pierwszego dnia na ciepło jajka sadzone, drugiego już nic ciepłego. Taksówkarz, który nas wiózł tylko jęknął, jak usłyszał w którym hotelu mamy nocleg i powiedział, że nam współczuje. Dużo podróżuję, równie tragiczne warunki były jedynie w Villi Gronik w Zakopanem. Absolutnie niewarty 3 gwiazdek i ceny 167 RON za noc.
- Patryk R2019-01-06
Zacznę od minusów. Parking. Zgroza. Nie ma gdzie zaparkować przy ulicy. Wjeżdża się na chodnik. Z tyłu hotelu obsługa radzi nie parkować. Z ocen na ok to pokój który dostałem i śniadanie. Na bardzo duży plus to obsługa i to, że jest się w centrum. Hotel fajny. Godny polecenia
- Janusz672018-08-03Bardzo dobry
Hotel Lina znajduje się poza centrum ale blisko stacji metra.Dojazd do centrum Bukaresztu, dworca kolejowego, czy też przystanków z których jeżdżą autobusy na lotniska nie jest więc problemem. Koło hotelu znajdują się sklepy, cukiernie, supersamy, a w pobliżu stacji metra jest restauracja z ogródkiem na wolnym powietrzu serwująca bardzo dobre dania (do tanich nie należy). Tak więc nawet bardzo późny powrót do hotelu nie stanowi problemu aby kupić coś do zjedzenia czy zaopatrzyć się w podstawowe produkty. Pokój który zajmowałem to mały pokój jednoosobowy. Pokój mały, ale był wygodnie urządzony. W pokoju znajdowało się łóżko, szafka nocna z lampką, lodówka, niewielki telewizor, biurko z krzesłem i lustrem, szafa ubraniowa, wieszak na ubrania, klimatyzacja. Maleńka była łazienka z prysznicem. W pokoju było - co istotne - czysto. Okno pokoju wychodziło na mało uczęszczaną ulicę, więc do pokoju nie dochodziły żadne hałasy z zewnątrz. Śniadanie serwowane było w formie szwedzkiego stołu. Było ono wprawdzie bardzo skromne jeżeli chodzi o wybór dań jak na hotel klasyfikowany jako trzygwiazdkowy, ale wszystko było smaczne, świeże i bez problemu wystarczyło mi do obiadu. Jedynym minusem była "obsługa" podczas śniadania. Zastawa po gościach którzy skończyli jeść śniadanie nie była na bieżąco sprzątana ze stołów, tylko czekała… no właśnie… nie wiadomo na co, zwłaszcza że pani z hotelu siedziała sobie przy jednym ze stolików i „coś tam robiła”. Z własnego doświadczenia mogę więc polecić Hotel Lina, również z opcją ze śniadaniem (nawet mimo mankamentu związanego z naczyniami po gościach „przy sąsiednim stoliku”), czego najlepszym dowodem jest fakt, że po pierwszym pobycie w Hotelu Lina, przy następnym pobycie w Bukareszcie znowu wybrałem ten hotel.
