- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- 953marekc2024-02-22
Pobyt w dniu 19/20 lutego. Pokój nr 801. Niewiele do powiedzenia poza tym, że w pokoju tym pokąsały mnie pluskwy. Pomimo interwencji w recepcji, nie zmieniono mi pokoju, więc skróciłem pobyt o jedną dobę. Na wiadomość wysłaną do hotelu (ze zdjęciami) nikt nie raczył odpowiedzieć.
- Sebastian20122021-01-21
Szanowni Państwo, chciałbym się podzielić w Wami moją opinią o jednym z moich ulubionych hoteli w Warszawie – Hotelu „Golden Tulip Airport”, niestety tym razem nieco mniej niepochlebną… Z wykształcenia jestem Lekarzem, mieszkam i pracuję w Łodzi, ale też bardzo często pracuję w Warszawie po kilka dni z rzędu. Z racji pandemii koronawirusa, raczej nie podróżuję obecnie pociągami, a zaopatrzony w zaświadczenie od Pracodawcy, wolę pozostać te kilka nocy w Hotelu w Warszawie. Tak było przez prawie rok czasu, bardzo często nocowałem w Hotelu „Golden Tulip Airport” i wysoko ceniłem ten Hotel, miłą obsługę, a zwłaszcza dwie przemiłe Panie w Rejestracji, z tego co pamiętam jedna z tych przemiłych Pań jest z Białorusi, serdecznie pozdrawiam obie Panie i dziękuję Wam za wszelką pomoc! W dniu 16 stycznia 2021 roku, miałem zaplanowany kolejny przyjazd do Warszawy i pozostanie w Hotelu aż do soboty, czyli do 23 stycznia 2021 roku. Wiązało się to z pracą w Lecznicy w Warszawie, zarówno z tzw. „teleporadami” jak i obecnością w Lecznicy, w tym również w soboty. Zadzwoniłem więc w sobotę, dnia 16 tycznia 2021 roku, około godziny 10.00 rano do Hotelu z zapytaniem czy mogę zarezerwować nocleg na ten czas, ale z płatnością przy wymeldowaniu, gdyż jeden z moich Pracodawców jeszcze mi nie zapłacił. Pan w Recepcji powiedział mi, że niestety nie jest to możliwe, ale, że mogę każdego dnia schodził na dół i „dopłacać za kolejną noc”. Do Warszawy, do Hotelu przybyłem we wspomnianą sobotę, tzn. 16 stycznia 2021 roku, po godzinie 15.00. Ubrany w maseczkę, w przyłbicę i w rękawiczkach, wszedłem do Recepcji, Pan w Recepcji miał maseczkę, pochwała Mu za to! Poprosiłem Go o początkowo tylko 3 noce, gdyż jak wspomniałem, nie wszystkie środki mi jeszcze wpłynęły na konto. Poprosiłem także, aby nie był to zimny pokój, gdyż już raz mi się zdarzyło kiedyś dostać zimny pokój, choć wówczas od razu mi go wymieniono na inny. Zasugerowałem pokój numer 707 lub 907, gdyż znam te pokoje i wiem, że bardzo dobrze ta działa zarówno klimatyzacja jak i kaloryfery. Pan niestety, nie wiem dlaczego, powiedział, że dostanę pokój numer 708. Pokoju nie znałem, więc nie miałem zadania, ale skoro taki dali, to trudno… Pan nie zmierzył mi temperatury, choć chyba powinien. Podał mi jakąś ankietę do wypełniania po angielsku, choć jestem Polakiem, znam angielski, ale oczywiście jej nie wypełniałem. Ponownie zrobił kopię mojego zaświadczenia od Pracodawcy. Mając kilka toreb ze sobą, nie byłem z stanie zabrać się ze wszystkim od razu, więc poprosiłem Pana w Recepcji, aby przypilnował jedną z moich toreb podróżnych, którą pozostawiłem na dole. Wszedłem do pokoju numer 708… W pokoju wręcz gorąco, gorąco także i wręcz parno w łazience! Okna pozamykane. Jako Lekarz, świadomy zagrożeń związanych z pandemią koronawirusa, od razu otworzyłem okno. Czy pokoje nie powinny być wietrzone??? Poza tym moje pierwsze wrażenie było takie, że pokój ten dostałem zaraz „po kimś”, stąd było on taki nagrzany. Szkoda, że Hotel nie chce „odczekać”, choć z jednej doby, zanim zamelduje kolejną osobę. Prosiłem o to, aby nie było to zimny pokój, ale też nie prosiłem o pokój z możliwym aerozolem zawierającym koronawirusa…. Zszedłem na dół do Recepcji po moją ostatnią torbę podróżną, a tu nikogo w Recepcji, tak więc każdy mógłby wejść i zabrać tą moją torbę. Po powrocie do pokoju, no cóż… zabrałem się do pracy… Świadomy zagrożeń, nie zdejmując maski ani przyłbicy ani rękawiczek, otworzyłem także drzwi oraz zacząłem dezynfekować pokój: klamki, uchwyty od szafy, stolik, kran w łazience, półki… W czasie sprzątania co chwila wyrzucałem zabrudzone, aż ciemne kawałki ręczników papierowych, włosy i inne zabrudzenia… Skoro nawet włosy się znalazły, to pewnie także i cząstki bakterii, wirusów i grzybów też były… Po upływie około dwóch godzin i zużyciu około dwóch litrów środków dezynfekujących i paczki ręczników papierowych, które zakupiłem po drodze tak na wszelki wypadek, wreszcie zdjąłem maskę, zdjąłem przyłbicę i zacząłem odpoczywać… Okno zamknąłem około godziny 19.30… Czy tak powinno wyglądać „zameldowanie gości w pokojach” w dobie pandemii??? Czy pokoje nie powinny być wietrzone??? Nie wspomnę o tym, że oficjalnie w tym czasie byłem przecież pod telefonem w pracy, a ja dezynfekowałem pokój… Następnego dnia rano, czyli w dniu 17 stycznia 2021 roku, zapukano do mnie do pokoju, z zapytaniem czy życzę sobie sprzątanie. Podziękowałem, ale poprosiłem o pozostawienie ręczników przy drzwiach. Ręczniki pozostawiono, ale w podziurawionym opakowaniu. Dziura była tak duża, że można było do niej włożyć głowę (zdjęcie załączam)… Tego samego dnia około godziny 17.00, zszedłem do Recepcji i grzecznie poprosiłem o wymianę tych ręczników na inne, w szczelnym opakowaniu. Pan w Recepcji nie miał maseczki, założył ją dopiero na mój widok, a następnie wręcz drwił ze mnie: „to myśli Pan, że dostał Pan używane ręczniki?”. Grzecznie odpowiedziałem, że tak nie twierdzę, ale poproszę o wymianę ręczników. Ręczników Pan mi nie wymienił, bo podobno dostęp ma do nich tylko ekipa sprzątająca. Zaproponował mi inne ręczniki, bez foliowego opakowania, podane, tak po prostu rękoma, bez rękawiczek. Niestety odniosłem wrażenie, że Pan ten nie słyszał jeszcze o pandemii koronawirusa… Zapoznałem się z zasadami wprowadzonymi w tej sieci hoteli w związku z pandemią koronawirusa, skanując dostępny QR kod. Niestety wiele z wymienionych tam zabezpieczeń Hotel „Golden Tulip Airport” w Warszawie nie spełnia… Na przykład tego, że powinno się robić około 24 godzin przerwy pomiędzy zameldowaniami Gości… Kochani Państwo!!! My jesteśmy Lekarzami, w naszej pracy musimy zabezpieczać się 10 x bardziej niż Wy. Nosimy specjalne maski, przyłbice, rękawiczki, fartuchy, mierzymy temperaturę każdemu Pacjentowi przy wejściu, czasami mamy wręcz rany na skórze rąk od częstego mycia i dezynfekcji. Wy macie bardzo niewiele tych zabezpieczeń, dołóżcie więc wszelkich starań, aby te kilka zabezpieczeń stosować i opanować je do perfekcji!!! Ja przyjeżdżam do Warszawy do pracy, a nie na wypoczynek. Szanowni Niektórzy Panowie z recepcji Hotelu „Golden Tulip Airport”! Może warto, abyście poobserwowali Wasze Szanowne Koleżanki z tej samej Recepcji i nauczyli się od Nich jak należy postępować… Z wyrazami szacunku: Lekarz, częsty bywalec Hoteli w Warszawie (około 30 razy w roku 2020).
- Q4496TMmarcing2020-12-20
Mimo że hotel odwiedziliśmy wielokrotnie ostatnipobyt zaskoczył nas niesamowicie. Nie wiem z czego to wynika(może Covid19...) Ale rozczarowały mnie jednorazowe kubki do kawy oraz brak np czepia kąpielowego. Natomiast brak ciepłej wody rozwścieczył mnie maksymalnie! 21 wiek A ja mam brać prysznic w lodowatej wodzie??? To już lekka przesada. Nie jest to przypadek, kilka tygodni temu też była taka sytuacja.bral słów, jak ma koloniach w 80 latach...
