Daisy Superior - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- TUI Service Center 24/7 + aplikacja TUI
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Marek S2022-11-12
Brudno, nieprzyjemny zapach, brud, obsługa tragiczna, brud, nieuprzejma (chamowaty facet i jakas etarzowa z PRLu), nie reagujqca na zgłaszane problemy czy brud... Lepiej wybrać cokolwiek innego, zakładam się, że będzie lepsze. Aż przykro, że taki obiekt jest w Krakowie... Jakoś w bardziej to pasuje do hotelu robotniczego PRL, a bylem w tej rzekomo "lepszej" wersji syferior czy jakoś tak. Z konkretów, kłopoty z rezerwacją i obsługą klienta. Cytat, za obsługą: "nie ważne co mówimy przez telefon, ważne co mamy napisane drukiem drobnym w ofercie" a tam napisane jest, że za wszystko trzeba dopłacać. Nie napisali jednak, że prześcieradła są za krótkie, i trzeba spać częściowo na brudnym starym materacu, że grzyb jest na ścianach w pokoju dedykowanym dla rodzin z dzieckiem, Nie napisali, że wieszaki są połamane, lub takie druciane jak dają do czyszczonej odzieży, klimatyzator, który jest jedyną formą ogrzewania (a bylem późną jesienią) chodzi jak traktor i jest posklejany plastrami, podłoga się klei od brudu, stara kobieta na recepcji (taka etarzowa z demoludów) nie wiem czy była panią sprzątaczką czy recepcjonistką, ale nie odpowiadała dzień doby ani be ani me, ale do czasu... wpierw dziwiło mnie jej milczenie, a potem za nim tęskniłem... W pokoju meble z plastiku, udające niby antyki, schodzi farba, okablowanie wadliwe jakoś dziwnie rzucone przez ścianę... W pokoju mie ma co liczyć na wygody, materac straszny, wody brak, nie ma czajnika nawet, można iść po wrzątek do etarzowej ponoć. Ten hotel ma też plusy!! Jest w pięknym w Krakowie, gdzie są tysiące miejsc noclegowych wiec nawet o godz 23:45 znajdziecie lepsze miejsce niż ten syferior! Omijanie !, to najlepsza opcja z tym hotelem!
- Pszczółka M2020-10-24
Szukaliśmy hotelu na jeden nocleg wraz z basenem żeby móc wykorzystać pobyt w ramach bonów turystycznych- nie zapłaciłabym za to miejsce z własnej kieszeni. Jak w tytule PRL wciąż żywy.... wszechobecne sztuczne kwiaty, wszystko bardzo stare, obdrapane i zaniedbane. W pokoju było świeżo i powierzchownie czysto , miejsce nie zachęca do spędzania w nim czasu. Poszliśmy na bilard... połamane bandy na stole,zniszczone płótno ,że o krzywym stole nie wspomne, miejsca na około stołu do gry brak, wciąż zaninające się kije o ściane... pomieszczenie w którym stał można śmiało nazwać piwnico-grajdołem. Z basenu nie mam zdjęć ale całość w opłakanym stanie, wszędzie brud, rdza i zniszczenie na każdym kroku. Śniadanie za 35zł/osoby... no cóż były najtańsze płatki, "wędlina",ser żółty,pomidory,masełko ,dżemiki, pieczywo,sałatka,"parówki" jajka na twardo i jajecznica na zamówienie więc do wyboru do koloru, głodna nie wyszłam :) Jedyny plus to przemiły i pomocny Pan Bartłomiej na recepcji , pełna profeska jakby pracował w naprawde świetnym hotelu! miłe zaskoczenie w takim miejscu :) Nocleg za pokój 2 osobowy to 127zł w cenie promocyjnej. Myśle że na obrzeżach Krakowa można znaleźć w tej cenie nocleg bez zastrzeżeń. Na jedą noc do przeżycia.
- Venicjusz22019-08-21
Zarezerwowaliśmy pobyt w tym hotelu dlatego, że byliśmy w tym miejscu 4 lata temu. Jesteśmy trochę rozczarowani. Widać upływ czasu w hotelu. Oczywiście nie ma tragedii ale różnica znaczna. Jeśli ktoś chce tylko przenocować, to ok. Niedomykające się drzwi łazienek, problemy z odpływem wody pod prysznicem strasznie skrzypiące materace, duszno w pokojach, nad drzwiami klimatyzatory z tym, że pilota brak.Poinformowano nas, że urządzenia są tylko do ogrzewania zimą.. naprawdę? czy to znowu oszczędności. Jesli jest upał, a w pokoju masakra, to chyba jakiś wentylator wypada umieścić. W pokojach są szklanki ale brak czajnika, co jest ważną kwestią jeśli w hotelu nie prowadzi się baru, a śniadanie serwuje wyłącznie do 10 , bo po można już nic nie zjeść(taka informację otrzymaliśmy w recepcji) Śniadania się poprawiły, za 25 zł można się spokojnie najeść choć menu bardzo tradycyjne i jednostajne. Nie można wynieść kanapki do pokoju, za wynoszenie jedzenia jest kara, co jest żenujące. W hotelu ogólnie wiecznie słychać pracujący odkurzacz, pootwierane drzwi do pokoi w których się sprząta, na korytarzach również pozostawione rzeczy wyniesione z pokoi, mało estetycznie to wygląda.Szkoda tylko, że nikt z zarządzających nie pomyślał, że jego klienci przyjeżdżają odpoczywać. Basen dodatkowo płatny, choć kiedyś był w cenie noclegu.Panowie w Recepcji bardzo mili obsługa w kuchni również. Lokalizacja hotelu w bardzo spokojnym miejscu.
