Diamonds Leisure Beach & Golf Resort - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- ok. 35 km od centrum Mombasy
- ok. 5 km od centrum handlowego
- czas dojazdu z lotniska ok. 75 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Sergiusz D2026-08-04Wyjątkowy
Diamonds Leisure Beach & Golf Resort – dość obszerny opis dla dociekliwych Tydzień pobytu w 2 poł. lipca. W mojej opinii hotel bardzo dobry. Położenie – idealne, plaża przy hotelu, 3 zejścia na plażę. Ręczniki bez żadnych kart itp. Leżą przy zejściach na plażę i przy basenach. Bierzesz, ile potrzebujesz, a wracając oddajesz, albo i nawet nie. Niektórzy po prostu zwijali z kulkę jako użyte. Zero problemów z leżakami. O 10 leżaki w 1 linii oceanu zajęte, ale i to nie wszystkie. Druga i kolejne linie bez problemów. Przy basenach podobnie. Może basen z barem był bardziej oblegany, ale mnie tam nie było, więc nie powiem na 100%. Nie ma biegania o świcie, żeby zarezerwować leżak. Baseny czyste, czynne do 20.00, co dla mnie po Egipcie, Tunezji czy Turcji (czynne do 18.00, a przynajmniej tam, gdzie bywałem) było miłym zaskoczeniem. Ocean – bajka. Widać, że „żyje”. Odpływy i przypływy (akurat była pełnia), robią niesamowite wrażenie, no ale to nie zasługa hotelu 😉 Poleżeć można spokojnie – handlarze nie mają wstępu na część hotelową plaży, a ochrona jest nad wyraz skuteczna. Po przejściu magicznej linii panowie handlarze oblegają cię niczym… sam nie wiem co. Mnie to nie przeszkadzało i miało swój urok przy całkiem niedużej dozie asertywności i dużej dozie uśmiechu. Pokoje (nasz BST 26). Nie jest to Turcja ze złotymi kranami, ale jest przytulnie i czysto. Klima działała bez zarzutów, co nie jest tak oczywiste w innych hotelach. Mieliśmy pokój na parterze z tarasem. Na nim 2 foteliki i stolik – tak normalnie. Lodówka – 2 piwka (dobry lokalny lager), fanta, sprite, cola, woda gazowana. Uzupełniana codziennie (choć piwek pani lubiła nie dać dwóch, ale po poproszeniu nie było problemu, dla mnie to w ogóle nie było problemem, bo bary hotelowe wystarczały aż nadto). Codziennie 2 wody w szklanych butelkach, w barach bierzesz, ile chcesz). Wyposażenie wystarczające, moskitiera, szafy itd. Łazienka – lekki problem z 1 kranem i tyle „minusów”. Żel, szampon w szklanych butelkach – ładnie mył i pachniał 😉Jakieś czepki kąpielowe, waciki, patyczki też były, więc bez uwag. Oczywiście NIE jest to 5 gwiazdek europejskich czy tureckich, ale ta zieleń… (o tym za chwilę). My akurat wychodząc z tarasu mieliśmy zejście do jednego z basenów (prawie zerowe obłożenie), co sprawiało wrażenie „prywatnego” basenu. Poranna kawa na tarasie i chlup do wody – no bajka. Aha, czajnik, kawa i herbata też są. Otoczenie i okolica. Tu krótko. Zielono, pięknie, wszystko zadbane przystrzyżone. I coś co mnie urzekło. Na ciekawych roślinach tabliczki z nazwą tejże rośliny i kodem QR prowadzącym do opisu drzewka na stronie hotelu. Okazów jest ok 30 i można sobie zrealizować świetny spacer. 1,3 km od hotelu Carrefour i małe centrum handlowe (Safaricom (tu kupisz net), sklep zoologiczny (tak, tak…), apteka, knajpka). I dalej, dookoła przydrożne stragany. Tuk-tukiem – 10 min. Pieszo, też miło. Jedzenie. Egipt, to to nie jest 😉 – i dobrze. Jest wieprzowinka (bekon, kiełbaski wieprzowe – smaczne) - nie, schabowego nie ma. Jest owca, jest koza, jest krówka, jest kurka. Na śniadanko standardowo jajeczka, omleciki i jajka po benedyktyńsku z bardzo smacznym sosem. Sery i wędliny, będę szczery – słabo. Jakiś żółty, jakiś camembert, 3 gatunki wędlin. Są ich dania – soczewica, fasola. Warzywa ok, sałatki też ok. Są, ale nie jest to 30 misek różności. Kilka sosów. Pieczywo – przyzwoity wybór. Są dania indyjskie 2-3 vege i ze dwa nie vege. Mnie smakowały i innym chyba też sądząc po popularności. Dużo owoców, ale nie 30 misek. Ananasy (pierwszy raz jadłem tak słodkie), passiflora, mango, papaja, winogrona, banany, arbuz, melon. Kolacje – mięsa jak na wstępie, ryba, dodatki, sałatki. Czasami owoce morza – taka mieszanka wszystkiego, ale smaczna. Desery i ciasta też są. Głodnym się nie jest, ale jeżeli spodziewasz się 5 gwiazdek tureckich, egipskich itp. To wyzbądź się złudzeń. Podkreślę jednak – jedzenie smaczne i nie brakuje niczego (w moim odczuciu). Aha, jest stacja z makaronem i są frytki. Minus i to duży – bar z pizzą. Nie, nie, pizza bardzo smaczna, robiona tak jak sobie zażyczysz, ale dużo ludzi, mało pieców i 45 min czekania – raz się skusiłem, ale czekać 45 minut zamiast plażować – nie. Bary. Bodajże 4 albo 5. Plus ten w basenie. Menu takie samo we wszystkich. Drinki z menu lub wedle życzenia. Alko importowane – płatne, lokalne free. Warto pytać, bo czasami nie jest to jasne, ale barmani są na tyle pomocni, że uprzedzają co jest płatne. Napoje smaczne, dobrze przygotowane, wszystko w szkle. Jak dla mnie – OK. Net – działa praktycznie w całym hotelu i na plaży. Są martwe punkty, ale nam nie przeszkadzały
- Krzysztof D2026-07-03Wyjątkowy
Świetne i ciepłe przyjęcie mokry ręcznik z miętą,błyskawiczne dostarczenie bagażu do pokoju. Recepcja zawsze pomocna i kompetentna(pozdrawiam Esther i Philomena👍)Pokój zawsze posprzątany na 5+ Omar to świetny pracownik.Kuchnia SUPER!świetne zupy!serwis plażowy Perfect.Lokalizacja hotelu świetna 3 minuty i jesteśmy w centrum Ugunda.Na terenie hotelu dużo zieleni i piękne zadbane oczka wodne.A wszystkim wspaniałe zarządza dyrektor Hubert zawsze otwarty i pomocny w każdej sytuacji.
- Urszula B2026-02-07Wyjątkowy
Hotel położony cudownie ! Mnóstwo zieleni, bardzo pomocna i uśmiechnięta obsługa, jedzonko pyszne, mnóstwo pysznych owoców. Kolacje pod gwiazdami - niezapomniane ! Pięknie spędzony czas, POLECAMY gorąco !!!
