
Generalnie był to wybór podyktowany dostępnością urlopu oraz ofertą LM. Z plusów - przemiła obsługa (z wyjątkiem właścicielki - recepcjonistki, którą ewidentnie denerwują goście jej hotelu, a wyraz jej twarzy nie daje złudzeń, że jest inaczej). Pozostały personel jest pomocny, uśmiechnięty, reprezentuje typową grecką gościnność, oczywiście w ramach możliwości, naszym zdaniem sztywno nakreślonych przez właścicieli. Pokoje, może nie są urządzone na miarę naszych czasów, jednak trzeba przyznać, że są codziennie sprzątane. Wszelkie nasze sugestie były momentalnie uwzględniane przez personel. No to teraz kilka powodów, dla których powinniście omijać to miejsce. 1. Totalna oszczędność na gościach hotelowych. Napoje rozwodnione do granic, w upale ponad 40 st. C dwa dystrybutory z wodą na ponad 120 osób. Reszta napojów dostępna po odstaniu swojego w kolejce do baru, ewentualnie w sztywno ustalonych godzinach posiłków, które długością też nie rozpieszczają. O płatnej klimatyzacji już nie wspomnę. 2. AI w wykonaniu tego hotelu to porażka, oprócz już wspomnianych, najlepszym dowodem na to jest fakt, że goście zamawiali posiłki z dowozem z pobliskich restauracji, a w napoje zaopatrywali się w sklepie. 3. Jedzenie - co dzień angielskie śniadanie - fasola, kiełbasa i jajko sadzone. Żadnych zmian. Po trzecim dniu, piliśmy tylko kawę i jedliśmy orzechy. Obiady - codziennie makaron - do wyboru sos bol/carb. Rozumiemy, że na wyspie przez dekady istniały oddziaływania weneckie, ale ile można. Biedy kucharz doszedł również do perfekcji w recyclingu gastronomicznym. Można odnieść wrażenie, że w kuchni nie marnuje się absolutnie jeden plaster sera. 4. W hotelu jest przewaga nastoletnich anglików, dlatego też wszelkie animacje nastawione są jedynie na tę nację. O ile język nie stanowiłby problemu, o tyle quizy oparte ściśle o wiedzę np. z dziedziny literatury angielskiej już tak. Nie pobawicie się wspólnie. 5. Podróżowaliśmy z biurem ITAKA, nasza rezydentka nie miała żadnego wpływu na hotel. Mimo sygnałów, telefonów. Kwintesencją było zapewnienie nas, że z racji wczesnego wylotu otrzymamy możliwość zjedzenia śniadania o 15 min wcześniej (!!!), niż przewiduje to hotel. Niestety rankiem okazało się, że ustalenia sobą, a życie sobą i cała nasza grupa nie została wpuszczona na stołówkę. Była to dość nieprzyjemna sytuacja, zatem na pomoc biura nie liczcie. 6. Otocznie hotelu, do plaży daleko, ale tego się spodziewaliśmy. Niemiło zaskoczył nas jednak dramatyczny bałagan wokół hotelu - w gajach oliwnych tony śmieci, smród i martwe zwierzęta. Spacery po okolicy nie należały do najprzyjemniejszych. 7. Basen - na tę ilość osób, bardziej jak wanna. Zawładnięty zazwyczaj przez hordy rozbawionych i pijanych przedstawicieli W. Brytanii. Podsumowując. Hotel nudny, niedbający w pełni o swoich gości w miejscowości, która przez tubylców jest nazywana miastem Kury i Szatana. Zastanówcie się dwa razy.
Hotel cichy k spokojny , oddalony od barów i dyskotek o 5-10 min pieszo , do plazy około 25min marszu ale nie jest to uciążliwe . Śniadanka obfite , duzo do wyboru , owoce , warzywa , pizza , makarony , jajka itp . Nie było na co narzekać . Basen nie za wielki ale jak ktoś jedzie do ciepłego kraju to po to zeby sie kapać w morzu , morze piękne , przy brzegu płytko nawet do 20m wgłąb morza , bezpiecznie dla dzieci . Plaza laganas , długa , piaszczysta , bary , leżaki , wszytko co potrzeba . Droga na plaże przez miasteczko w którym duzo sie imprezuje , pełno młodych Anglików którzy sie nie oszczędzają ( piją ) często mozna spotkać kogoś leżącego , wymiotujacego itp . Dlatego nasz hotel był bardzo dobrym miejscem z dała od tego całego "burdelu" :) oczywiście zatoka z wrakiem cos czego nie da sie zapomnieć . Wszystkie zdjęcia które sa w internecie pokazują to w 100% . Warto wybrać sie na Kefalonie , piękna wyspa , cudowne widoki i plaże . Mam nadzieje ze Wam chociaż troche pomogłam :)
Właśnie wróciliśmy z żoną dzieki bogu tylko tygodniowego pobytu. Ogólny stan hotelu fajny schludny i na tym koniec. 1. klimatyzacja extra płatna 2. reczniki tak twarde że można skrobać ściany 3. jedzenie co nie zejdzie jak np. fasolka ze śniadania wędruje na obiad i wiele innych 4. sateliarna TV tylko w holu koło recepcji 5. WI FI tylko w holu ewentualnie można wykupić sobie pakiet zewnętrznej firmy 6. drinki rozumiem że rozwodniane ale nie do przesady 7. napoje zimne pierwsze 3 dni nawet spoko następne jeszcze bardziej rozwodnione 8.sprzątanie pozostawia bez komentarza, 9.basen spoko poza tym że brak miejsc na leżakach 10. bardzo ale to bardzo "sympatyczna obsługa" nie znająca angielskiego albo bardzo słabo Hotel nastawiony na Anglików młodych, którym nawet menu nie odpowiadało, nie mówiąc o starszych. Rozrywki?! Idzcie na miasto lepiej wyjdziecie.
Hotel całkiem przyzwoity. Codziennie wymieniane ręczniki. Śniadania typowo angielskie i monotonne, ale nam to akurat nie przeszkadzało, bo zawsze coś można było wybrać. Obiady i kolacje nie zawodziły. All inclusive w Grecji nie jest takie do jakiego przyzwyczaiła nas Turca czy Egipt, ale jak komuś przeszkadza najmniejszy drobiazg to wszystkiego się przyczepi. W barze jest najlepszy barman na wyspie! :-) Nie polecamy hotelu dla rodzin z dziećmi i "piesków francuskich". Wakacje udane.
POLECAM!!!!!! Byliśmy w 2 pary od 12-19 lipca:)Hotel nie dla rodzin z dziećmi!!!Bardzo ładny i czysty.Pokoje jeśli chodzi o wielkość były ok...przydałaby się większa łazienka.Sprzątanie pokoju, ręczniki oraz pościel wymieniane co 2 dni. Obsługa miła i pomocna. Goście hotelowi to głównie młodzi Brytyjczycy(80%) dlatego też animacje są w języku angielskim(dla nas nie był to problem).Animator Tom fajnie to wszystko prowadził (Aqua dancing!!!),do tego turnieje ping ponga,bilarda,rzutek,bingo,różnego rodzaju quizy,karaoke i wiele innych:)Trzeba po prostu chęci:) Opcja All inclusive byla ok...jedzenie dobre,każdy mógł zawsze coś wybrać dla siebie(pizza super!!!!),oprócz 3 posiłków snack bar 11-12 i kolo 23,do tego kawa,napoje,dużo owoców,lody do oporu:)2 razy w tyg jest grill oraz wieczór z jedzeniem włoskim(pizza!!!).Jeśli czegoś zabrakło szybko było to uzupełniane,bardzo miła obsługa oraz dobry kucharz. Na barze od 16 był Miltos Margiaris i to jest największy plus tego hotelu!!! Zawsze uśmiechnięty i życzliwy,rozmawia z każdym i zabawia:)Drinki dobre i co najważniejsze mocne(trzeba tylko zagadać)...bez niego te wczasy nie byłyby takie udane a moja ocena niższa!!!:)Miltos you are a KING!!!!!Hotel zasługuje na 3 gwiazdki ale Miltos na 5:) W czwartki organizowane są wieczory greckie!!!Super zabawa i tańce tylko trzeba chcieć:)Anglicy się nie bawią także polacy muszą ciągnąć ten wózek:) Hotel ok.1,3 km od plaży(brzydka) i 600m od centrum Laganas gdzie są same kluby i restauracje:)polecam wynająć samochód i zwiedzić wyspę...Banana beach,zatoka wraków i wiele innych...w samym Zakintos oprócz portu i róznych pomników,katedr nie ma nic wiecej:)
Generalnie był to wybór podyktowany dostępnością urlopu oraz ofertą LM. Z plusów - przemiła obsługa (z wyjątkiem właścicielki - recepcjonistki, którą ewidentnie denerwują goście jej hotelu, a wyraz jej twarzy nie daje złudzeń, że jest inaczej). Pozostały personel jest pomocny, uśmiechnięty, reprezentuje typową grecką gościnność, oczywiście w ramach możliwości, naszym zdaniem sztywno nakreślonych przez właścicieli. Pokoje, może nie są urządzone na miarę naszych czasów, jednak trzeba przyznać, że są codziennie sprzątane. Wszelkie nasze sugestie były momentalnie uwzględniane przez personel. No to teraz kilka powodów, dla których powinniście omijać to miejsce. 1. Totalna oszczędność na gościach hotelowych. Napoje rozwodnione do granic, w upale ponad 40 st. C dwa dystrybutory z wodą na ponad 120 osób. Reszta napojów dostępna po odstaniu swojego w kolejce do baru, ewentualnie w sztywno ustalonych godzinach posiłków, które długością też nie rozpieszczają. O płatnej klimatyzacji już nie wspomnę. 2. AI w wykonaniu tego hotelu to porażka, oprócz już wspomnianych, najlepszym dowodem na to jest fakt, że goście zamawiali posiłki z dowozem z pobliskich restauracji, a w napoje zaopatrywali się w sklepie. 3. Jedzenie - co dzień angielskie śniadanie - fasola, kiełbasa i jajko sadzone. Żadnych zmian. Po trzecim dniu, piliśmy tylko kawę i jedliśmy orzechy. Obiady - codziennie makaron - do wyboru sos bol/carb. Rozumiemy, że na wyspie przez dekady istniały oddziaływania weneckie, ale ile można. Biedy kucharz doszedł również do perfekcji w recyclingu gastronomicznym. Można odnieść wrażenie, że w kuchni nie marnuje się absolutnie jeden plaster sera. 4. W hotelu jest przewaga nastoletnich anglików, dlatego też wszelkie animacje nastawione są jedynie na tę nację. O ile język nie stanowiłby problemu, o tyle quizy oparte ściśle o wiedzę np. z dziedziny literatury angielskiej już tak. Nie pobawicie się wspólnie. 5. Podróżowaliśmy z biurem ITAKA, nasza rezydentka nie miała żadnego wpływu na hotel. Mimo sygnałów, telefonów. Kwintesencją było zapewnienie nas, że z racji wczesnego wylotu otrzymamy możliwość zjedzenia śniadania o 15 min wcześniej (!!!), niż przewiduje to hotel. Niestety rankiem okazało się, że ustalenia sobą, a życie sobą i cała nasza grupa nie została wpuszczona na stołówkę. Była to dość nieprzyjemna sytuacja, zatem na pomoc biura nie liczcie. 6. Otocznie hotelu, do plaży daleko, ale tego się spodziewaliśmy. Niemiło zaskoczył nas jednak dramatyczny bałagan wokół hotelu - w gajach oliwnych tony śmieci, smród i martwe zwierzęta. Spacery po okolicy nie należały do najprzyjemniejszych. 7. Basen - na tę ilość osób, bardziej jak wanna. Zawładnięty zazwyczaj przez hordy rozbawionych i pijanych przedstawicieli W. Brytanii. Podsumowując. Hotel nudny, niedbający w pełni o swoich gości w miejscowości, która przez tubylców jest nazywana miastem Kury i Szatana. Zastanówcie się dwa razy.
Hotel cichy k spokojny , oddalony od barów i dyskotek o 5-10 min pieszo , do plazy około 25min marszu ale nie jest to uciążliwe . Śniadanka obfite , duzo do wyboru , owoce , warzywa , pizza , makarony , jajka itp . Nie było na co narzekać . Basen nie za wielki ale jak ktoś jedzie do ciepłego kraju to po to zeby sie kapać w morzu , morze piękne , przy brzegu płytko nawet do 20m wgłąb morza , bezpiecznie dla dzieci . Plaza laganas , długa , piaszczysta , bary , leżaki , wszytko co potrzeba . Droga na plaże przez miasteczko w którym duzo sie imprezuje , pełno młodych Anglików którzy sie nie oszczędzają ( piją ) często mozna spotkać kogoś leżącego , wymiotujacego itp . Dlatego nasz hotel był bardzo dobrym miejscem z dała od tego całego "burdelu" :) oczywiście zatoka z wrakiem cos czego nie da sie zapomnieć . Wszystkie zdjęcia które sa w internecie pokazują to w 100% . Warto wybrać sie na Kefalonie , piękna wyspa , cudowne widoki i plaże . Mam nadzieje ze Wam chociaż troche pomogłam :)
Pallas

Generalnie był to wybór podyktowany dostępnością urlopu oraz ofertą LM. Z plusów - przemiła obsługa (z wyjątkiem właścicielki - recepcjonistki, którą ewidentnie denerwują goście jej hotelu, a wyraz jej twarzy nie daje złudzeń, że jest inaczej). Pozostały personel jest pomocny, uśmiechnięty, reprezentuje typową grecką gościnność, oczywiście w ramach możliwości, naszym zdaniem sztywno nakreślonych przez właścicieli. Pokoje, może nie są urządzone na miarę naszych czasów, jednak trzeba przyznać, że są codziennie sprzątane. Wszelkie nasze sugestie były momentalnie uwzględniane przez personel. No to teraz kilka powodów, dla których powinniście omijać to miejsce. 1. Totalna oszczędność na gościach hotelowych. Napoje rozwodnione do granic, w upale ponad 40 st. C dwa dystrybutory z wodą na ponad 120 osób. Reszta napojów dostępna po odstaniu swojego w kolejce do baru, ewentualnie w sztywno ustalonych godzinach posiłków, które długością też nie rozpieszczają. O płatnej klimatyzacji już nie wspomnę. 2. AI w wykonaniu tego hotelu to porażka, oprócz już wspomnianych, najlepszym dowodem na to jest fakt, że goście zamawiali posiłki z dowozem z pobliskich restauracji, a w napoje zaopatrywali się w sklepie. 3. Jedzenie - co dzień angielskie śniadanie - fasola, kiełbasa i jajko sadzone. Żadnych zmian. Po trzecim dniu, piliśmy tylko kawę i jedliśmy orzechy. Obiady - codziennie makaron - do wyboru sos bol/carb. Rozumiemy, że na wyspie przez dekady istniały oddziaływania weneckie, ale ile można. Biedy kucharz doszedł również do perfekcji w recyclingu gastronomicznym. Można odnieść wrażenie, że w kuchni nie marnuje się absolutnie jeden plaster sera. 4. W hotelu jest przewaga nastoletnich anglików, dlatego też wszelkie animacje nastawione są jedynie na tę nację. O ile język nie stanowiłby problemu, o tyle quizy oparte ściśle o wiedzę np. z dziedziny literatury angielskiej już tak. Nie pobawicie się wspólnie. 5. Podróżowaliśmy z biurem ITAKA, nasza rezydentka nie miała żadnego wpływu na hotel. Mimo sygnałów, telefonów. Kwintesencją było zapewnienie nas, że z racji wczesnego wylotu otrzymamy możliwość zjedzenia śniadania o 15 min wcześniej (!!!), niż przewiduje to hotel. Niestety rankiem okazało się, że ustalenia sobą, a życie sobą i cała nasza grupa nie została wpuszczona na stołówkę. Była to dość nieprzyjemna sytuacja, zatem na pomoc biura nie liczcie. 6. Otocznie hotelu, do plaży daleko, ale tego się spodziewaliśmy. Niemiło zaskoczył nas jednak dramatyczny bałagan wokół hotelu - w gajach oliwnych tony śmieci, smród i martwe zwierzęta. Spacery po okolicy nie należały do najprzyjemniejszych. 7. Basen - na tę ilość osób, bardziej jak wanna. Zawładnięty zazwyczaj przez hordy rozbawionych i pijanych przedstawicieli W. Brytanii. Podsumowując. Hotel nudny, niedbający w pełni o swoich gości w miejscowości, która przez tubylców jest nazywana miastem Kury i Szatana. Zastanówcie się dwa razy.
Hotel cichy k spokojny , oddalony od barów i dyskotek o 5-10 min pieszo , do plazy około 25min marszu ale nie jest to uciążliwe . Śniadanka obfite , duzo do wyboru , owoce , warzywa , pizza , makarony , jajka itp . Nie było na co narzekać . Basen nie za wielki ale jak ktoś jedzie do ciepłego kraju to po to zeby sie kapać w morzu , morze piękne , przy brzegu płytko nawet do 20m wgłąb morza , bezpiecznie dla dzieci . Plaza laganas , długa , piaszczysta , bary , leżaki , wszytko co potrzeba . Droga na plaże przez miasteczko w którym duzo sie imprezuje , pełno młodych Anglików którzy sie nie oszczędzają ( piją ) często mozna spotkać kogoś leżącego , wymiotujacego itp . Dlatego nasz hotel był bardzo dobrym miejscem z dała od tego całego "burdelu" :) oczywiście zatoka z wrakiem cos czego nie da sie zapomnieć . Wszystkie zdjęcia które sa w internecie pokazują to w 100% . Warto wybrać sie na Kefalonie , piękna wyspa , cudowne widoki i plaże . Mam nadzieje ze Wam chociaż troche pomogłam :)
Właśnie wróciliśmy z żoną dzieki bogu tylko tygodniowego pobytu. Ogólny stan hotelu fajny schludny i na tym koniec. 1. klimatyzacja extra płatna 2. reczniki tak twarde że można skrobać ściany 3. jedzenie co nie zejdzie jak np. fasolka ze śniadania wędruje na obiad i wiele innych 4. sateliarna TV tylko w holu koło recepcji 5. WI FI tylko w holu ewentualnie można wykupić sobie pakiet zewnętrznej firmy 6. drinki rozumiem że rozwodniane ale nie do przesady 7. napoje zimne pierwsze 3 dni nawet spoko następne jeszcze bardziej rozwodnione 8.sprzątanie pozostawia bez komentarza, 9.basen spoko poza tym że brak miejsc na leżakach 10. bardzo ale to bardzo "sympatyczna obsługa" nie znająca angielskiego albo bardzo słabo Hotel nastawiony na Anglików młodych, którym nawet menu nie odpowiadało, nie mówiąc o starszych. Rozrywki?! Idzcie na miasto lepiej wyjdziecie.
Hotel całkiem przyzwoity. Codziennie wymieniane ręczniki. Śniadania typowo angielskie i monotonne, ale nam to akurat nie przeszkadzało, bo zawsze coś można było wybrać. Obiady i kolacje nie zawodziły. All inclusive w Grecji nie jest takie do jakiego przyzwyczaiła nas Turca czy Egipt, ale jak komuś przeszkadza najmniejszy drobiazg to wszystkiego się przyczepi. W barze jest najlepszy barman na wyspie! :-) Nie polecamy hotelu dla rodzin z dziećmi i "piesków francuskich". Wakacje udane.
POLECAM!!!!!! Byliśmy w 2 pary od 12-19 lipca:)Hotel nie dla rodzin z dziećmi!!!Bardzo ładny i czysty.Pokoje jeśli chodzi o wielkość były ok...przydałaby się większa łazienka.Sprzątanie pokoju, ręczniki oraz pościel wymieniane co 2 dni. Obsługa miła i pomocna. Goście hotelowi to głównie młodzi Brytyjczycy(80%) dlatego też animacje są w języku angielskim(dla nas nie był to problem).Animator Tom fajnie to wszystko prowadził (Aqua dancing!!!),do tego turnieje ping ponga,bilarda,rzutek,bingo,różnego rodzaju quizy,karaoke i wiele innych:)Trzeba po prostu chęci:) Opcja All inclusive byla ok...jedzenie dobre,każdy mógł zawsze coś wybrać dla siebie(pizza super!!!!),oprócz 3 posiłków snack bar 11-12 i kolo 23,do tego kawa,napoje,dużo owoców,lody do oporu:)2 razy w tyg jest grill oraz wieczór z jedzeniem włoskim(pizza!!!).Jeśli czegoś zabrakło szybko było to uzupełniane,bardzo miła obsługa oraz dobry kucharz. Na barze od 16 był Miltos Margiaris i to jest największy plus tego hotelu!!! Zawsze uśmiechnięty i życzliwy,rozmawia z każdym i zabawia:)Drinki dobre i co najważniejsze mocne(trzeba tylko zagadać)...bez niego te wczasy nie byłyby takie udane a moja ocena niższa!!!:)Miltos you are a KING!!!!!Hotel zasługuje na 3 gwiazdki ale Miltos na 5:) W czwartki organizowane są wieczory greckie!!!Super zabawa i tańce tylko trzeba chcieć:)Anglicy się nie bawią także polacy muszą ciągnąć ten wózek:) Hotel ok.1,3 km od plaży(brzydka) i 600m od centrum Laganas gdzie są same kluby i restauracje:)polecam wynająć samochód i zwiedzić wyspę...Banana beach,zatoka wraków i wiele innych...w samym Zakintos oprócz portu i róznych pomników,katedr nie ma nic wiecej:)
Generalnie był to wybór podyktowany dostępnością urlopu oraz ofertą LM. Z plusów - przemiła obsługa (z wyjątkiem właścicielki - recepcjonistki, którą ewidentnie denerwują goście jej hotelu, a wyraz jej twarzy nie daje złudzeń, że jest inaczej). Pozostały personel jest pomocny, uśmiechnięty, reprezentuje typową grecką gościnność, oczywiście w ramach możliwości, naszym zdaniem sztywno nakreślonych przez właścicieli. Pokoje, może nie są urządzone na miarę naszych czasów, jednak trzeba przyznać, że są codziennie sprzątane. Wszelkie nasze sugestie były momentalnie uwzględniane przez personel. No to teraz kilka powodów, dla których powinniście omijać to miejsce. 1. Totalna oszczędność na gościach hotelowych. Napoje rozwodnione do granic, w upale ponad 40 st. C dwa dystrybutory z wodą na ponad 120 osób. Reszta napojów dostępna po odstaniu swojego w kolejce do baru, ewentualnie w sztywno ustalonych godzinach posiłków, które długością też nie rozpieszczają. O płatnej klimatyzacji już nie wspomnę. 2. AI w wykonaniu tego hotelu to porażka, oprócz już wspomnianych, najlepszym dowodem na to jest fakt, że goście zamawiali posiłki z dowozem z pobliskich restauracji, a w napoje zaopatrywali się w sklepie. 3. Jedzenie - co dzień angielskie śniadanie - fasola, kiełbasa i jajko sadzone. Żadnych zmian. Po trzecim dniu, piliśmy tylko kawę i jedliśmy orzechy. Obiady - codziennie makaron - do wyboru sos bol/carb. Rozumiemy, że na wyspie przez dekady istniały oddziaływania weneckie, ale ile można. Biedy kucharz doszedł również do perfekcji w recyclingu gastronomicznym. Można odnieść wrażenie, że w kuchni nie marnuje się absolutnie jeden plaster sera. 4. W hotelu jest przewaga nastoletnich anglików, dlatego też wszelkie animacje nastawione są jedynie na tę nację. O ile język nie stanowiłby problemu, o tyle quizy oparte ściśle o wiedzę np. z dziedziny literatury angielskiej już tak. Nie pobawicie się wspólnie. 5. Podróżowaliśmy z biurem ITAKA, nasza rezydentka nie miała żadnego wpływu na hotel. Mimo sygnałów, telefonów. Kwintesencją było zapewnienie nas, że z racji wczesnego wylotu otrzymamy możliwość zjedzenia śniadania o 15 min wcześniej (!!!), niż przewiduje to hotel. Niestety rankiem okazało się, że ustalenia sobą, a życie sobą i cała nasza grupa nie została wpuszczona na stołówkę. Była to dość nieprzyjemna sytuacja, zatem na pomoc biura nie liczcie. 6. Otocznie hotelu, do plaży daleko, ale tego się spodziewaliśmy. Niemiło zaskoczył nas jednak dramatyczny bałagan wokół hotelu - w gajach oliwnych tony śmieci, smród i martwe zwierzęta. Spacery po okolicy nie należały do najprzyjemniejszych. 7. Basen - na tę ilość osób, bardziej jak wanna. Zawładnięty zazwyczaj przez hordy rozbawionych i pijanych przedstawicieli W. Brytanii. Podsumowując. Hotel nudny, niedbający w pełni o swoich gości w miejscowości, która przez tubylców jest nazywana miastem Kury i Szatana. Zastanówcie się dwa razy.
Hotel cichy k spokojny , oddalony od barów i dyskotek o 5-10 min pieszo , do plazy około 25min marszu ale nie jest to uciążliwe . Śniadanka obfite , duzo do wyboru , owoce , warzywa , pizza , makarony , jajka itp . Nie było na co narzekać . Basen nie za wielki ale jak ktoś jedzie do ciepłego kraju to po to zeby sie kapać w morzu , morze piękne , przy brzegu płytko nawet do 20m wgłąb morza , bezpiecznie dla dzieci . Plaza laganas , długa , piaszczysta , bary , leżaki , wszytko co potrzeba . Droga na plaże przez miasteczko w którym duzo sie imprezuje , pełno młodych Anglików którzy sie nie oszczędzają ( piją ) często mozna spotkać kogoś leżącego , wymiotujacego itp . Dlatego nasz hotel był bardzo dobrym miejscem z dała od tego całego "burdelu" :) oczywiście zatoka z wrakiem cos czego nie da sie zapomnieć . Wszystkie zdjęcia które sa w internecie pokazują to w 100% . Warto wybrać sie na Kefalonie , piękna wyspa , cudowne widoki i plaże . Mam nadzieje ze Wam chociaż troche pomogłam :)
Pallas - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Dla rodzin
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- ok. 500 m od centrum miasta
- ok. 1,5 km od plaży
- ok. 10 km od lotniska
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- pagotfryd2017-10-07Wyjątkowy
Hotel cichy k spokojny , oddalony od barów i dyskotek o 5-10 min pieszo , do plazy około 25min marszu ale nie jest to uciążliwe . Śniadanka obfite , duzo do wyboru , owoce , warzywa , pizza , makarony , jajka itp . Nie było na co narzekać . Basen nie za wielki ale jak ktoś jedzie do ciepłego kraju to po to zeby sie kapać w morzu , morze piękne , przy brzegu płytko nawet do 20m wgłąb morza , bezpiecznie dla dzieci . Plaza laganas , długa , piaszczysta , bary , leżaki , wszytko co potrzeba . Droga na plaże przez miasteczko w którym duzo sie imprezuje , pełno młodych Anglików którzy sie nie oszczędzają ( piją ) często mozna spotkać kogoś leżącego , wymiotujacego itp . Dlatego nasz hotel był bardzo dobrym miejscem z dała od tego całego "burdelu" :) oczywiście zatoka z wrakiem cos czego nie da sie zapomnieć . Wszystkie zdjęcia które sa w internecie pokazują to w 100% . Warto wybrać sie na Kefalonie , piękna wyspa , cudowne widoki i plaże . Mam nadzieje ze Wam chociaż troche pomogłam :)
- M K2017-06-11
Właśnie wróciliśmy z żoną dzieki bogu tylko tygodniowego pobytu. Ogólny stan hotelu fajny schludny i na tym koniec. 1. klimatyzacja extra płatna 2. reczniki tak twarde że można skrobać ściany 3. jedzenie co nie zejdzie jak np. fasolka ze śniadania wędruje na obiad i wiele innych 4. sateliarna TV tylko w holu koło recepcji 5. WI FI tylko w holu ewentualnie można wykupić sobie pakiet zewnętrznej firmy 6. drinki rozumiem że rozwodniane ale nie do przesady 7. napoje zimne pierwsze 3 dni nawet spoko następne jeszcze bardziej rozwodnione 8.sprzątanie pozostawia bez komentarza, 9.basen spoko poza tym że brak miejsc na leżakach 10. bardzo ale to bardzo "sympatyczna obsługa" nie znająca angielskiego albo bardzo słabo Hotel nastawiony na Anglików młodych, którym nawet menu nie odpowiadało, nie mówiąc o starszych. Rozrywki?! Idzcie na miasto lepiej wyjdziecie.
- crimsontears2016-07-28Wyjątkowy
Hotel całkiem przyzwoity. Codziennie wymieniane ręczniki. Śniadania typowo angielskie i monotonne, ale nam to akurat nie przeszkadzało, bo zawsze coś można było wybrać. Obiady i kolacje nie zawodziły. All inclusive w Grecji nie jest takie do jakiego przyzwyczaiła nas Turca czy Egipt, ale jak komuś przeszkadza najmniejszy drobiazg to wszystkiego się przyczepi. W barze jest najlepszy barman na wyspie! :-) Nie polecamy hotelu dla rodzin z dziećmi i "piesków francuskich". Wakacje udane.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpiecznia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszcześliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu