Kalypso Cretan Village - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Dla rodzin
- Plac zabaw
- Spa
- Kryty basen
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- ok. 3 km od centrum miasta
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 120 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Małgorzata B2026-05-07
Lokalizacja - najpiękniej na świecie położony "resort" , zakochałam się i bardzo miło spędziłam czas. Atmosfera - miła i uśmiechnięta obsługa, starsi Panowie dwaj w "restauracji", bardzo pomocni, uśmiechnięci i mili. Pokoje - lata 70-te może 90-te. Nie wymagam nie wiadomo czego, pokój spory, czysty. Meble wiekowe, ale całe, szafa z lustrem, ale ciężko drzwi przesunąć, lodóweczka mini. Łazienka - dramat. Mała wanienka szer. 60 cm zabudowana ostrymi płytkami na co najmniej 80cm. Mini kabina "walk-in" szer. 40 cm bez odpływu na przeciw wc - tak, że walisz głową w szybę. Płytki popękane. Lustro czymś wymazane, nie mogłam papierem doczyścić. Ale to też nie problem dla mnie. Suszarka do włosów - parzy w rękę a na włosy nic nie działa. suszyłam godzinę i efekt żaden. Lepiej by było bez niej. Nie jestem wybredna, Dało się tydzień wytrzymać. Wartość- na dzień dobry 70 E za tygodniowy pobyt. Szczęka mi opadła i do dziś szok pozostał, TUI ma na stronie inne ceny (5Euro za 4 gwiazdki i 3 Euro za trzy ) - nie dałabym nawet 1 gwiazdki. Czystość ok - nie narzekam, ale nie szukałam tam z białą rękawiczką, podobnie jak pokój - do zaakceptowania. Natomiast ośrodek kompletnie nieprzygotowany na gości. 3 baseny nieczynne - syf i obdrapane niecki. Przez cały tydzień trwały prace remontowe - malowano przy nas baseny, posadzki, przeganiano nam, bo Pan pod nogami podłogę maluje, Czynny tylko największy basen, ale obok gresowe płytki - trzeba było wymienić, zafugować a stare - wywalić tuż obok na skały. Tyle syfu, gruzu i rupieci to ja nie widziałam dawno. Jak można wyrzucać budowlankę na skały, - do morza. Dramat. Kolejnego dnia Pan cały dzień z wkrętarką skręcał drewniane leżaki przy zamkniętym basenie. Dźwięk wkrętarki i sprzęgła doprowadzał mnie do szału. Na szczęście dużo robiliśmy pieszych wędrówek. W okolicy piękne tunele, plaże, kościółki i góry, Dla piechurów to raj. Cudowna okolica i wszędzie w miarę blisko - do uroczych miejsc. Kuchnia - kolejny dramat, jedzenie smaczne ale mało atrakcyjne, raz kalmary, raz mule, jakieś makarony, rybka, kurczak. Dramat, przynoszono prosto z kuchni zimne sadzone jajka, zimne frytki itd.... Kawa - lura straszna, pita po kilka razy a nie napita kawą.... soki - bardzo słodkie, chyba mocno sztuczne. Lody dobre. Kucharz - szef bardzo miły, obsługa miła ale nie podgrzała nam frytek. Wokół ośrodka - skalisty półwysep, ścieżka do spacerów - zagrodzona zardzewiałą drabiną, którą dopiero po kilku dniach ustawiono na końcu półwyspu, by zejść... do uroczego niczego..... Nie wiem jak funkcjonuje ośrodek w sezonie.... Fajnie było, bo bardzo mało ludzi było, cicho, kameralnie i tylko bez atrakcji (poza remontowymi i sprzątającymi). Basen zakryty z rusztowaniami, Panie biegały z chemią, która rozpuszczała rdzę w mgnieniu oka, myły okna, zawieszały firany a i tak sala do Yogi była zasyfiała i nie sprzątnięta przez cały czas naszego pobytu, Folder zapewnia wiele atrakcji - NIC Z TEGO. Nie za tę kwotę. Miejsce przepiękne- ulewa w dniu (w noc) wyjazdu, akutokar na szczycie i zapraszamy na pieszo z 20kg walizką. Na szczeście obsługujący w ośrodku Pan swoim autem nam pomagał, TUI ma w nosie, że wysoko i warunki trudne do podejścia. Proponowali wezwać prytanie taki 8Euro za przyjazd. Dramat. A kierowca mówił, że może podjechać pod recepcję. Kto zatem podejmuje takie decyzje. Reklamuję ten wyjazd. Czekam na zwrot pieniędzy.
- Rafał D2025-09-30
Od czego zacząć bo jest co pisać? Od początku. Wyjazd zakupiony w Tui i sama obsługa sprzedaży jak najbardziej na najwyższym poziomie. Lot z Gdańska liniami Smartwings opóźniony o godzinę co w przypadku tych linii staje się normą. Transfer z lotniska do hotelu bez zakłóceń z przesiadką do mniejszego pojazdu w Retymnno. Transfer długi około 2 godzin ale o tym wiedzieliśmy i nie było zaskoczenia. Podjazd pod samą recepcję hotelu co jest istotne w kontekście powrotu. Sprawne zameldowanie opłata klimatyczna 5€ za osobę/doba klucz i do pokoju. Pokój duży i to wszystko z plusów. Reszta to szok. Przy zakupie oferty otrzymaliśmy informację o tym, że hotel jest starszy ale w 2019 roku przeszedł częściowy remont. No cóż możliwe, że remont się odbył ale moim zdaniem na zewnątrz gdyż z tej perspektywy hotel wygląda ładnie. Pokój w wyposażeniu to jeszcze głęboka komuna! Klimatyzacja indywidualna z możliwymi do ustawienia opcjami .... włącz i wyłącz, oraz siła nawiewu ustawienie temperatury czy cichej pracy zablokowane. Spanie przy włączonej klimatyzacji z przed co najmniej 20 lat niemożliwe ze względu na hałas wydzielany zarówno przez jednostkę zewnętrzną jak i wewnętrzną. Łazienka z wanną o szerokości 60 cm u góry i 30 cm na dnie oraz pseudo prysznicem bez brodzika. Do tego rdza na wannie. Codzienne sprzątanie pokoi na totalnie niskim poziomie, mycie podłogi trochę chemi w toalecie i to wszystko. Lustro nawet nieprzetarte. Pościel i ręczniki nie wyminione ani razu przez cały pobyt. Posiłki dość dobre urozmaicone, kawa tylko podczas śniadań słabej jakości, napoje z automatu to totalna porażka. Podczas lunchu i kolacji napoje podawane przez obsługę (odnieśliśmy wrażenie, że trzeba o nie poprosić bo inaczej dostaniesz tylko wodę) obsługa dyskretna bardzo miła. Miejsce położenia hotelu to oddzielna kwestia gdyż jest przepiękne i zjawiskowe ( po to tam pojechaliśmy). Przy samym hotelu trzy baseny wszystkie ze słoną wodą. Przy dwóch mniejszych basenach brak natrysków. Leżaki przy basenach to również przeżytek a do tego połowa połamana uszkodzona nie nadająca się do użytku (przez cały pobyt nikt z obsługi nie podjął nawet próby naprawy). Baseny czyste regularnie sprzątane. Hotel nie nadaje się dla rodzin z dziećmi oraz dla osób mających ograniczenia ruchowe bądź słabą kondycję. Dzięki pięknemu miejscu i cudnej zatoce świetnej do snurkowania, nasz pobyt uważamy za udany. Transfer powrotny to porażka Tui!!! Wskazano nam miejsce odbioru oddalone od recepcji o pół kilometra pod stroną górę. Mimo rozmów na czat miejsce odbioru nie zostało zmienione zatem marsz w samo południe przy +28 stopniach Celsjusza w pełnym słońcu i zwalizkami na 12 piętro ( tak pokazał zegarek) do wymażonego powrotu nie należało. Co więcej kierowca który nas odbierał był bardzo zdziwiony, gdyż bez problemu można było nas odebrać z recepcji. Brawo dla TUI!!! Samolot lini Smartwings tradycyjnie opóźniony wylot o godzinę, tylko tym razem spędzoną w gorącym samolocie. Chyba już nadszedł czas po wielu latach na zmianę biura podróży.
- Gors F2025-06-15
Za wakacje zapłaciliśmy ułamek regularnej ceny w opcji last minute. Więc moją opinię mogę oprzeć o jakość usługi w stosunku do ceny. Zacznę od plusów. Cudowne widoki i okolica zapierająca dech w piersiach. Duży basen ze słoną wodą. Na plus, bo nie pachniało chlorem. Dużo miejsc do leżenia i bar przy basenie... Mały sklepik na terenie ośrodka...i tyle z plusów. Niestety ośrodek ma swoje lata i nie jest ma bieżąco renowowany. Wystrój rodem z lat 90'. Opcja all in bardzo słaba. Monotonne i bardzo ekonomiczne posiłki. Drinki średnie w smaku. Kanapki podawane jako przekąski to był żart. Nie marzyłabym o maśle...ale chociaż daliby majonez. Byla suche kanapki z chleba tostowego z serem i czymś co zastępowało wędlinę. My byliśmy tam tylko 5 dni. Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt, to bez auta się nie obędzie. Ośrodek jest na końcu świata i za wiele w nim się nie dzieje. Gdybym zapłaciła za te wakacje pełną cenę ( a nie jest niska w sezonie) , to dałabym jedną gwiazdkę. Hotel nie zasługuje na 4*. Nawet cieżko, żeby miał 3. Także polecam tylko, jeśli uda się komuś wyszukać okazję za ułamek ceny wyjściowej. Inaczej odradzam.
