Zacznę od plusów, bo jest ich więcej. Hotel ułożony w górach, który ma piękny widok na morze i góry. Cisza i spokój, nie słychać samochodów, motorów, wycieczek czy innych hoteli. Ktoś w komentarzach pisał, że hotel dla emerytów, ja bym dodała, że dla młodych, którzy nie lubią, jak im dudni głośna muzyka od A do Z. Wystrój i architektura hotelu najbardziej mi się spodobała, bo jest idealnym połączeniem starego greckiego hoteliku z dzisiejszą nowoczesnością. Na starcie powitała nas przemiła Pani w recepcji, poczułam indywidualną opiekę i co super zawsze później w ciągu tygodnia zadawała 1-2 pytania o mój dzień czy samopoczucie.
Tutaj biuro TUI powinno dodać informację, że ręczniki i sejf jest w cenie, ale za kaucją, więc trzeba mieć przygotowaną gotówkę. 10 euro od ręcznika i 10 euro od sejfu. Nie jest to wina hotelu, lecz TUI, że nie poinformowało w ofercie.
Recepcja ma również współpracę z wypożyczalnią samochodów od około 80 euro za dobę (zależy na ile dni się weźmie, bo cena wtedy maleje, jak na więcej dni). Jakby co, najmniejsze autko JAKO TAKO dawało sobie radę po bardzo górzystych terenach.
Jedzenie bardzo smaczne i można robić samemu róźne warianty. Mięso może czasami było twarde i gumiaste, innym razem rozpływało się w ustach. Ale nie chodziliśmy głodni, czuliśmy się bardzo dobrze po jedzeniu. Ciasta i lody również smaczne, nie czuć było jak w Turcji sztuczności.
Jest jeden bar, przy basenie. Czynny od 11 do 23. Pozdrawiamy starszego pana, który nadrabiał wszystko serdecznym uśmiechem! Szeroki wybór drinków i alkoholu. Szkoda tylko, że w godzinach szczytu za barem była przeważnie 1 osoba lub z doskoku 2, bo trochę odbierało chęć tyle czasu stania w kolejce po drinka (popracujcie nad tym). Brakowało drugiego takiego fajnego barmana, który by zagadał, zaśmiał, zrobił drinka i ogólnie dodał atrakcji przy barze. Ale za dnia, kiedy była starsza Pani lub młoda kobietka… aż się odechciewało drinka - zero uśmiechu, powolne tempo, słabe drinki…
Hotel ma 3 baseny ułożone na różnych wysokościach. O leżak czy parasol nie trzeba się ścigać. W tle słychać muzyczkę, ale nie za głośno, żeby głowa nie rozbolała - dla mnie idealnie. Wieczorami od 21/22 są występy tańca, śpiewu, magiczne sztuczki lub dla dzieci klaun. Może być, spoko.
Najgorsza rzecz, nad którą zdecydowanie hotel powinien pracować, jest transport na plażę. Niby jest rozpiska godzinowa, ale musisz przyjść 15 minut wcześniej i stać w kolejce na słońcu, żeby zapewnić sobie miejsce w busiku, który ma TYLKO 8 miejsc. Nie zmieścisz się, to czekasz kolejne 20 minut i nie radzę ruszać się z kolejki. My tak raz staliśmy dwie tury busika - już później darowałam sobie plażę. GOŚCIE HOTELU 5 GWIAZDKOWEGO NIE POWINNI CZEKAĆ PO 40 MINUT W PEŁNYM SŁOŃCU, ŻEBY DOTRZEĆ NA PLAŻĘ LUB DO HOTELU. Jeżeli gość widzi godzinę odbioru, liczy na to, że o tej właśnie godzinie i minucie wejdzie do busa, jego nie ma obchodzić czy w busie jest 8 miejsc czy 40, czy zmieści się czy nie. Zwłaszcza, że hotel dysponuje drugim busem. Każdy z kim rozmawiałam w hotelu najbardziej narzekał na busa plażowego. „NO STRESS” nie pomaga.
Plaża hotelowa jest mała, ma leżaki, jest knajpka i kawałek piasku gdzie można rzucić swoje rzeczy i popływać. Kawałek dalej jest większa plaża i wynajem rowerków wodnych, kajaków, łódek itp. Za rowerek zapłaciliśmy ok. 70 zł/godzina.
Pokój hotelowy piękny - ogromne łóżko, wygodny fotel do czytania, dostępna kołdra, kapcie, szlafrok. W łazience wanna oraz prysznic. Codzienne sprzątanie. Dostaliśmy uroczy prezent powitalny w postaci białego wina. To naprawdę na plus.
Ogólnie bardzo miło wspominamy pobyt, było czym się zachwycić (widok, architektura, miła obsługa, jedzenie), ale do poprawy transfer plażowy i koniecznie drugi barman.
Dziękujemy i do zobaczenia!
Przemka S2025-09-14