
Byliśmy na wycieczce z Netholiday 2.09-9.09. Zacznę od tego, że hotel ma minusy, ale kupując wycieczkę za stosunkowo niską kwotę brałem to pod uwagę i oceniając jakość do ceny jest na duży plus. W poprzednich latach jeździłem na wycieczki w podobnej cenie w dużo niższej jakości. Hotel od lotniska dzieli kilkanaście minut jazdy autobusem. Na miejscu byliśmy około 10 rano. Od razu dostaliśmy pokój (niektórzy musieli czekać na posprzątanie po poprzednich gościach i zostali zakwaterowani około 13:00). Na wycieczce byliśmy z czteroletnim synem więc ostaliśmy pokój 2+1. Pokój mieliśmy na pierwszym pietrze, wchodziło się po schodach tuż za recepcją (numer pokoju 101). Dwa pokoje - wchodzi się bezpośrednio do pokoju z dużym łóżkiem, szafą i balkonem. W drugim pokoju też duże łóżko. Łazienka niewielka, ale wystarczająca. Pokoje na bardzo duży plus. Skromnie, ale gustownie urządzone, a przede wszystkim bardzo czyste. Klimatyzacja działała ok (działa tylko jeśli wszystkie okna są zamknięte- inaczej się nie włączy). Pokoje mieliśmy sprzątane codziennie około 12:00. Wymieniana pościel i ręczniki w każdy dzień. Jedzenie - jest ok, po prostu ok. Bez szału, ale też bez tragedii. Śniadania (od 7:15 do 10:15) to najsłabszy punkt programu. Jajka na twardo, jajecznica z proszku, fasolka, pieczywo, wędlina, nutella, płatki z mlekiem itd. Wybór niezbyt duży. Do picia herbata, kawa (niestety niezbyt dobra), napoje z automatu. Przeciętne i monotonne, ale przy 7 dniach pobytu da się wytrzymać. Lunch (12:30-14:30) - tu już lepiej. Niektóre dania się powtarzają, ale też zawsze jest coś nowego. Stołówkowo, ale daje radę. Dodatkowo do napojów piwo lub wino nalewane samemu. Obiad (18:30-21:00) najlepszy punkt programu. Największy wybór i najsmaczniej. Zawsze jakieś mięso, owoce morza, makarony, ryż, frytki itd. Do tego desery, lody, owoce. Wszystko na bieżąco donoszone więc nie ma opcji, że dla kogoś czegoś zabraknie. Duży plus, że zawsze jest gdzie usiąść oraz że do wyboru możliwość jedzenia od strony ulicy lub basenu. All inclusive bar otwarty od 10:30 do 22:30 (ani minuty wcześniej i później). Piwo nalewa się samemu do plastikowych kubeczków. Napoje soft niestety mega słodkie i dla dzieci ok, ale dorosłemu cieżko pić tego zbyt dużo. Do wyboru cola (zwykła lub light) coś co przypomina sprite, napój ananasowy, napój pomarańczowy (przy posiłkach te same napoje nalewa się samemu z automatu). Barman mega miły, uśmiechnięty, starający się bardzo i potrafiący się dogadać nawet po polsku przy klientach nie kumających angielskiego :D. Alkohole oczywiście dość słabe i rozcieńczone, ale to standard przy all inc. Do wyboru w barze: raki, ouzo, czerwone i białe wino, piwo, brandy, gin, tequila, rum, herbata, kawa, soft drinks. Przy barze nie ma kolejek. Przekąski przy barze 10:30-11:00 oraz 16:30-17:30. W hotelu wi-fi bezpłatne. Dość wolne łącze, ale do rzucania fotek na FB wystarczy ;). W hotelu goście to Czesi i Polacy (z przewagą tych pierwszych). W hotelu świetne animacje dla dzieciaków. W czasie naszego pobytu była czwórka animatorów (dwoje z Czech i dwie Polki). Zawsze uśmiechnięci, cierpliwi, przyjaźni. Każdego dzieciaka znali po imieniu. Animacje zaczynają się około 10:00 piosenką przy basenie. Potem rozgrzewka - proste ćwiczenia. Następnie dla dzieciaków jakieś rysunki, wycinanki itp. Często konkursy typu rzutki, piłka wodna, krykiet koszykówka wodna it. Mogą brać udział dorośli, dzieciaki, a animatorzy namawiają do udziału. Popołudniu też animacje. Wieczorem (o 20:30) dla dzieciaków Mini Disco. Pół godziny piosenek i tańców po Czesku i Polsku. Fajne prowadzenie animatorów :). Po piosenkach rozdanie dyplomów za konkursy jakie były w ciągu dnia. Animatorzy są naprawdę super! Dmuchany zamek dla dzieci - fajna sprawa. W basenie niewielki brodzik. Plaża kamienista po drugiej stronie ulicy. Kolejne, piaszczyste w odległości 150 m. Mała plaża ale wystarczająca. W okolicy kilka fajnych knajpek (polecam Tavernę Medusa - dobre owoce morza). Warto odwiedzić oceanarium. Piechotą około 20-30 minut. Wycieczki z hotelu dość drogie i warto poszukać w lokalnych biurach, bo to samo możemy mieć taniej. My popłynęliśmy na rejs statkiem pirackim "Black Rose". Busy odbierają turystów codziennie o 10:00 (idzie się 15 minut w lewą stronę od hotelu - tam przy plaży duży znak z info). Wycieczka całodzienna za 35 euro od osoby. Czteroletnie dziecko za darmo. Jedzie się busem do Heraklionu 15 minut. Tam wypłynięcie o 12:00. Załoga przebrana za piratów, wesoło dokazują, zaczepiają, gra muzyka. Statek stylizowany na piracki. Dla dzieciaków szał. Płyniemy do pierwszego przystanku, gdzie można posnurkować - lepiej mieć własny sprzęt bo na pokładzie niewiele go. Potem obiad na pokładzie - duże porcje baraniny z surówką i pieczywem. Potem godzinny przystanek przy plazy. Powrót około 16:30. Potem odwożą bezpośrednio pod hotel. Polecam dla rodzin z dziećmi. Dla ludzi szukających imprez mniej, bo w okolicy brak :). Okolica bardzo spokojna. Niedaleko kilka sklepów spozywczych i z pamiątkami. Apteka około 15 minut od hotelu. W pakiecie wycieczkowym jest podstawowe ubezpieczenie. W nagłym wypadku wystarczy zadzwonić do ubezpieczyciela i przyjeżdża lekarz. Trzeba mu z własnej kieszeni zapłacić 25 euro (wkład własny) - resztę pokrywa ubezpieczenie. Trzeba tylko uważać, bo ubezpieczenie nie pokrywa chorób przewlekłych więc jeśli ktoś na coś choruje to lepiej dokupić własne ubezpieczenie.
Położenie Sama miejscowość jest oddalona od Heraklionu o ok. 17 km. Prawdą jest też, że znajduje się w pasie podejścia do lądowania dla samolotów zmierzających na lotnisko w Heraklionie. Oczywiście lądujące samoloty robią nieco hałasu ale w gwarze hotelowym nie jest to bardzo uciążliwe. Pokoje są całkiem dobrze wyciszone i w środku na pewno nie będziecie mieli problemów z zaśnięciem z powodu samolotów. Kato Guwes nie posiada jednego centrum, życie raczej skupia się przy hotelach gdzie możecie znaleźć coś do zjedzenia i wypicia. Sam hotel położony jest pośrodku Kato Guwes i oddzielony jest od morza tylko ulicą, nie posiada on własnej plaży ale tuż za ulicą jest jedna kamienista, a w promieniu 1 km znajduje się kilka plaż piaszczystych. Naprzeciwko hotelu znajduje się wypożyczalnia samochodów, sklep z pamiątkami i artykułami spożywczymi z przemiłymi właścicielami oraz pub/restauracja gdzie można coś wypić i zjeść. Około 700 m od hotelu znajduje się przystanek greckiego PKS'u (KTEL) skąd możecie podróżować na wschód w kierunku Agios Nilolaos lub zachód do Heraklionu. Autobusy kursują co 15 min. Bilet z Gouves do Malia ~ 2 EUR/os, który kupujemy w autobusie u konduktora. Miejscowość jest bardzo spokojna i jeżeli szukacie wrażeń nocnego życia to na pewno nie jest dla was. Hotel Widać, że hotel jest odnowiony. Składa się on z kompleksu małych domków połączonych ze sobą, które razem prezentują się ciekawie. Pośrodku obiektu znajduje się basen o głębokości od ok. 0,80 do 2,55 m. Basen posiada dodatkową wydzieloną część część na podwyższeniu dla najmłodszych. Całość wraz z otaczającą zielenią utrzymana bardzo dobrze. Hotel posiada również miejsce gdzie mogą być prowadzone animacje dla dzieci i dorosłych. Jest to ogrodzony trawiasty teren odgrodzony od ulicy gdzie znajduje się dmuchany zamek, stoliczki w osłoniętym od słońca miejscu, leżaki. Podczas mojego pobytu obsługa hotelowa zadbała aby były wyświetlane przez rzutnik na ekranie mecze Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Załapaliśmy się również na występ magika - Rocco :), który był naprawdę ciekawy i bardzo śmieszny. Ubaw mieli przede wszystkim dorośli. Pokoje Ponieważ byłem z rodziną dostałem pobyt typu family czyli 2 + 2. Składał się on z dwóch pokojów: jeden mniejszy z dwoma oddzielnymi łóżkami ok 11 m2 powierzchni, drugi większy z łóżkiem małżeńskim ok 15 m2. Do tego łazienka ok 4,5 - 5 m2. W większym pokoju umieszczona była klimatyzacja. Tak więc w moim mniemaniu miejsca było wystarczająco. Do dyspozycji mieliśmy dwie szafy oraz lodówkę, przed wejściem miejsce gdzie była suszarka. Pokoje które były ulokowane na piętrze posiadały tarasy. Jedzenie Śniadania, obiady i kolacje w formie bufetu w międzyczasie snacki i drinki. Moja rodzina na jedzenie nie narzekała. Na śniadania zawsze było mniej więcej to samo ale jak lubisz lekkie śniadania na pewno znajdziesz coś dla siebie, na obiad zawsze jakaś ryba dwa-trzy gatunki mięsa, ciepłe warzywa, sałatki oraz dodatki. Sprzątanie Pokoje były sprzątane prawie codziennie tzn. panie wymieniały ręczniki, co 2 dni zmieniały pościel oraz nieco zmywały podłogę. Niemiej w zakamarkach można było natknąć się na kocury z kurzu. Niestety w dniu wymiany większej liczby gości (przyjazd/wyjazd) pokoje pozostających gości nie były sprzątnięte ponieważ cały dostępny personel sprzątający porządkował pokoje, które były opuszczane. Niestety szampon i żel pod prysznic w ilości sztuk 4 dostaliśmy tylko przy przyjeździe potem nie było to już uzupełniane, co wydaje się dość dziwne. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Hotel godny polecenia. Przemiła obsługa, która już wcześnie rano przygotowuje obiekt do całodziennego użytkowania przez gości.
wyjazd maj/czerwiec 2018 -para-nie wymagająca żadnych luksusów i wyrozumiała na niedogodności.cena nieadekwatna do realiów niestety, 1. pokoje na poziomie trzech* maks -wiało , klima awaria, tv tylko parę programów greckich i zanikających..., morze za oknem tak, ale przedzielony ulicą wiało i gwizdało w pokoju wiatrem, ze ręczniki w szparach drzwi ratowały życie.., basen mały , ale ok. Plaża nie , mało atrakcji ( tylko wycieczki fakultatywne dodatkowo płatne tak, ale nie u rezydenta ale w lokalnych biurach -tutaj warto znać j. angielski ( 50 % taniej można kupić) Rezydentka hotelu wówczas-katastrofa jakaś ( mam porównanie z innych wyjazdów) żadnego kontaktu oprócz przyjazdu do Hotelu. Polecam wycieczki na własny koszt. Jedzenie ...hm dla mnie bez szału, i uwaga na czystość naczyń-ja nabawiłam się wirusa brudnych naczyń i bąbli na górnym podniebieniu ( leczyłam w Polsce i lekarz mi to uświadomił)po prostu brak higieny na stołówkach. śniadanie marne, obiady i reszta na 4, kucharz patrzył jak ktoś dużo brał...?? i niby żartem kiwał palcem.. bary i drinki -szkoda zdrowia- nie warto wcale . Generalnie każdy ma swoje zdanie-ja wakacje uważam za ok, głownie , dzięki wspaniałemu towarzystwu i poznanym ludziom z Polski, Zabawa była świetna= a to się zalicza za udany wyjazd!!!!
Plusy - pokoje fantastyczne szystko wysokiej jakosci. - animacje super. Magik wieczorem na scenie. Dla dzieci malowanie koszulek itd. Dmuchany zamek bije rekordy popularnosci. -bardzo blisko wszedzie. -smaczne jedzenie. Choc dzieci marudzily bo zadko frytki. Dla dzieci jedzenia nie za wiele tu slaby punkt. -codziennie udoskonalano cos a to suszarki na ubrania doniesli. A to wymienili wszystkie kubki . 3go dnia toster wstawili do sniadan itd. - bardzo monotonne sniadania tylko jajka parowki 2rodz wedliny feta ser zolty dzemy mleko platki jajecznica z proszku i babka piaskowa 2 kolory. Niby wydaje sie niezle ale polowa co nie smakuje a druga polowa 3dnia tez juz sie przejada ile mozna. Obiady podobnie niewielka zmiana chyba 8 podgrzewaczy troche malo. Brak tostow pizzy nalesnikow. -obsluga genialna!!!!!!
Bylismy przez tydzien z biurem podrozy Net Holiday. Hotel cudowny,kameralny, typowo dla rodzin z dziecmi ale nie tylko. Spokojna okolicam. Mielismy pokoj rodzinny 2 pomieszczeniowy, bardzo komfortowy.Lozka super wygodne.Nowoczeny wystroj.W pokoju klimatyzacja sterowana indywidualnie. W lazience suszarka.Na balkonie suszarka bardzo przydatna zeby wywiesic mokre kostiumy kapielowe. Brakowalo.mi recznikow kapielowych, dobrze ze mielismy swoje. Z okna mielismy cudny widok na morze bez zadnej doplaty. Restauracja hotelowa bardzo przyjemna.Posilki pyszne szczegolnie obiady i kolacje.Bardzo duzy wybor.Jedyny minus to jajecznica w ptoszku na sniadanie i nieciekawa kawa. Obsluga hotelowa na 6. Wszyscy bardzo mili i pomocni. Basen przy hotelu niewielki ale zupelnie wystarczajacy dla takiej liczby gosci. Nigdy nie bylo problemu z wolnymi lezakami. Hotel otoczony piekna zielenia, sa palmy, kaktusy i inne fajne rosliny. Hotel.ma animacje po.polsku i czesku bo glownie tacy goscie tam przyjezdzaja. Dla dzieci jest sala zabaw w srodku oraz dmuchaniec zamek i duze plastikowe klocki na zewnatrz. Codziennie mini disco.Dla doroslych animacje takie jak water polo, rzutki, boule, karaoke. Nie byli czasu na nude. Pokoje sprzatane codziennie, reczniki wymieniane tez codziennie. W polowie pobytu zmiana poscieli. Naprawde wakacje w Maya Beach zapamietamy na dlugo.Jesli chodzi o otoczenie hotelu to lezy on tuz przy plazy.Plaza jest mala i kamienista i dla dzieci niewskazana.My chodzilismt na plaze piaszczysta z baaardzo lagodnym zejsciem do morza 5 min spacerkiem od hotelu w lewo. Idac w prawo tez sa 2 plaze piaszczyste jednak sa na nich wieksze fale. W miasteczku sa chyba 3 supermarkety gdzie mozna kupic rozne rzeczy min pamiatki, alkohole,oliwe z oluwek itd. Na uwage zasluguje sliczny typowo grecki mini kosciolek tuz obok.hotelu.My mielismy szczescie zobaczyc grecki slub o zachodzie slonca.
Byliśmy na wycieczce z Netholiday 2.09-9.09. Zacznę od tego, że hotel ma minusy, ale kupując wycieczkę za stosunkowo niską kwotę brałem to pod uwagę i oceniając jakość do ceny jest na duży plus. W poprzednich latach jeździłem na wycieczki w podobnej cenie w dużo niższej jakości. Hotel od lotniska dzieli kilkanaście minut jazdy autobusem. Na miejscu byliśmy około 10 rano. Od razu dostaliśmy pokój (niektórzy musieli czekać na posprzątanie po poprzednich gościach i zostali zakwaterowani około 13:00). Na wycieczce byliśmy z czteroletnim synem więc ostaliśmy pokój 2+1. Pokój mieliśmy na pierwszym pietrze, wchodziło się po schodach tuż za recepcją (numer pokoju 101). Dwa pokoje - wchodzi się bezpośrednio do pokoju z dużym łóżkiem, szafą i balkonem. W drugim pokoju też duże łóżko. Łazienka niewielka, ale wystarczająca. Pokoje na bardzo duży plus. Skromnie, ale gustownie urządzone, a przede wszystkim bardzo czyste. Klimatyzacja działała ok (działa tylko jeśli wszystkie okna są zamknięte- inaczej się nie włączy). Pokoje mieliśmy sprzątane codziennie około 12:00. Wymieniana pościel i ręczniki w każdy dzień. Jedzenie - jest ok, po prostu ok. Bez szału, ale też bez tragedii. Śniadania (od 7:15 do 10:15) to najsłabszy punkt programu. Jajka na twardo, jajecznica z proszku, fasolka, pieczywo, wędlina, nutella, płatki z mlekiem itd. Wybór niezbyt duży. Do picia herbata, kawa (niestety niezbyt dobra), napoje z automatu. Przeciętne i monotonne, ale przy 7 dniach pobytu da się wytrzymać. Lunch (12:30-14:30) - tu już lepiej. Niektóre dania się powtarzają, ale też zawsze jest coś nowego. Stołówkowo, ale daje radę. Dodatkowo do napojów piwo lub wino nalewane samemu. Obiad (18:30-21:00) najlepszy punkt programu. Największy wybór i najsmaczniej. Zawsze jakieś mięso, owoce morza, makarony, ryż, frytki itd. Do tego desery, lody, owoce. Wszystko na bieżąco donoszone więc nie ma opcji, że dla kogoś czegoś zabraknie. Duży plus, że zawsze jest gdzie usiąść oraz że do wyboru możliwość jedzenia od strony ulicy lub basenu. All inclusive bar otwarty od 10:30 do 22:30 (ani minuty wcześniej i później). Piwo nalewa się samemu do plastikowych kubeczków. Napoje soft niestety mega słodkie i dla dzieci ok, ale dorosłemu cieżko pić tego zbyt dużo. Do wyboru cola (zwykła lub light) coś co przypomina sprite, napój ananasowy, napój pomarańczowy (przy posiłkach te same napoje nalewa się samemu z automatu). Barman mega miły, uśmiechnięty, starający się bardzo i potrafiący się dogadać nawet po polsku przy klientach nie kumających angielskiego :D. Alkohole oczywiście dość słabe i rozcieńczone, ale to standard przy all inc. Do wyboru w barze: raki, ouzo, czerwone i białe wino, piwo, brandy, gin, tequila, rum, herbata, kawa, soft drinks. Przy barze nie ma kolejek. Przekąski przy barze 10:30-11:00 oraz 16:30-17:30. W hotelu wi-fi bezpłatne. Dość wolne łącze, ale do rzucania fotek na FB wystarczy ;). W hotelu goście to Czesi i Polacy (z przewagą tych pierwszych). W hotelu świetne animacje dla dzieciaków. W czasie naszego pobytu była czwórka animatorów (dwoje z Czech i dwie Polki). Zawsze uśmiechnięci, cierpliwi, przyjaźni. Każdego dzieciaka znali po imieniu. Animacje zaczynają się około 10:00 piosenką przy basenie. Potem rozgrzewka - proste ćwiczenia. Następnie dla dzieciaków jakieś rysunki, wycinanki itp. Często konkursy typu rzutki, piłka wodna, krykiet koszykówka wodna it. Mogą brać udział dorośli, dzieciaki, a animatorzy namawiają do udziału. Popołudniu też animacje. Wieczorem (o 20:30) dla dzieciaków Mini Disco. Pół godziny piosenek i tańców po Czesku i Polsku. Fajne prowadzenie animatorów :). Po piosenkach rozdanie dyplomów za konkursy jakie były w ciągu dnia. Animatorzy są naprawdę super! Dmuchany zamek dla dzieci - fajna sprawa. W basenie niewielki brodzik. Plaża kamienista po drugiej stronie ulicy. Kolejne, piaszczyste w odległości 150 m. Mała plaża ale wystarczająca. W okolicy kilka fajnych knajpek (polecam Tavernę Medusa - dobre owoce morza). Warto odwiedzić oceanarium. Piechotą około 20-30 minut. Wycieczki z hotelu dość drogie i warto poszukać w lokalnych biurach, bo to samo możemy mieć taniej. My popłynęliśmy na rejs statkiem pirackim "Black Rose". Busy odbierają turystów codziennie o 10:00 (idzie się 15 minut w lewą stronę od hotelu - tam przy plaży duży znak z info). Wycieczka całodzienna za 35 euro od osoby. Czteroletnie dziecko za darmo. Jedzie się busem do Heraklionu 15 minut. Tam wypłynięcie o 12:00. Załoga przebrana za piratów, wesoło dokazują, zaczepiają, gra muzyka. Statek stylizowany na piracki. Dla dzieciaków szał. Płyniemy do pierwszego przystanku, gdzie można posnurkować - lepiej mieć własny sprzęt bo na pokładzie niewiele go. Potem obiad na pokładzie - duże porcje baraniny z surówką i pieczywem. Potem godzinny przystanek przy plazy. Powrót około 16:30. Potem odwożą bezpośrednio pod hotel. Polecam dla rodzin z dziećmi. Dla ludzi szukających imprez mniej, bo w okolicy brak :). Okolica bardzo spokojna. Niedaleko kilka sklepów spozywczych i z pamiątkami. Apteka około 15 minut od hotelu. W pakiecie wycieczkowym jest podstawowe ubezpieczenie. W nagłym wypadku wystarczy zadzwonić do ubezpieczyciela i przyjeżdża lekarz. Trzeba mu z własnej kieszeni zapłacić 25 euro (wkład własny) - resztę pokrywa ubezpieczenie. Trzeba tylko uważać, bo ubezpieczenie nie pokrywa chorób przewlekłych więc jeśli ktoś na coś choruje to lepiej dokupić własne ubezpieczenie.
Położenie Sama miejscowość jest oddalona od Heraklionu o ok. 17 km. Prawdą jest też, że znajduje się w pasie podejścia do lądowania dla samolotów zmierzających na lotnisko w Heraklionie. Oczywiście lądujące samoloty robią nieco hałasu ale w gwarze hotelowym nie jest to bardzo uciążliwe. Pokoje są całkiem dobrze wyciszone i w środku na pewno nie będziecie mieli problemów z zaśnięciem z powodu samolotów. Kato Guwes nie posiada jednego centrum, życie raczej skupia się przy hotelach gdzie możecie znaleźć coś do zjedzenia i wypicia. Sam hotel położony jest pośrodku Kato Guwes i oddzielony jest od morza tylko ulicą, nie posiada on własnej plaży ale tuż za ulicą jest jedna kamienista, a w promieniu 1 km znajduje się kilka plaż piaszczystych. Naprzeciwko hotelu znajduje się wypożyczalnia samochodów, sklep z pamiątkami i artykułami spożywczymi z przemiłymi właścicielami oraz pub/restauracja gdzie można coś wypić i zjeść. Około 700 m od hotelu znajduje się przystanek greckiego PKS'u (KTEL) skąd możecie podróżować na wschód w kierunku Agios Nilolaos lub zachód do Heraklionu. Autobusy kursują co 15 min. Bilet z Gouves do Malia ~ 2 EUR/os, który kupujemy w autobusie u konduktora. Miejscowość jest bardzo spokojna i jeżeli szukacie wrażeń nocnego życia to na pewno nie jest dla was. Hotel Widać, że hotel jest odnowiony. Składa się on z kompleksu małych domków połączonych ze sobą, które razem prezentują się ciekawie. Pośrodku obiektu znajduje się basen o głębokości od ok. 0,80 do 2,55 m. Basen posiada dodatkową wydzieloną część część na podwyższeniu dla najmłodszych. Całość wraz z otaczającą zielenią utrzymana bardzo dobrze. Hotel posiada również miejsce gdzie mogą być prowadzone animacje dla dzieci i dorosłych. Jest to ogrodzony trawiasty teren odgrodzony od ulicy gdzie znajduje się dmuchany zamek, stoliczki w osłoniętym od słońca miejscu, leżaki. Podczas mojego pobytu obsługa hotelowa zadbała aby były wyświetlane przez rzutnik na ekranie mecze Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Załapaliśmy się również na występ magika - Rocco :), który był naprawdę ciekawy i bardzo śmieszny. Ubaw mieli przede wszystkim dorośli. Pokoje Ponieważ byłem z rodziną dostałem pobyt typu family czyli 2 + 2. Składał się on z dwóch pokojów: jeden mniejszy z dwoma oddzielnymi łóżkami ok 11 m2 powierzchni, drugi większy z łóżkiem małżeńskim ok 15 m2. Do tego łazienka ok 4,5 - 5 m2. W większym pokoju umieszczona była klimatyzacja. Tak więc w moim mniemaniu miejsca było wystarczająco. Do dyspozycji mieliśmy dwie szafy oraz lodówkę, przed wejściem miejsce gdzie była suszarka. Pokoje które były ulokowane na piętrze posiadały tarasy. Jedzenie Śniadania, obiady i kolacje w formie bufetu w międzyczasie snacki i drinki. Moja rodzina na jedzenie nie narzekała. Na śniadania zawsze było mniej więcej to samo ale jak lubisz lekkie śniadania na pewno znajdziesz coś dla siebie, na obiad zawsze jakaś ryba dwa-trzy gatunki mięsa, ciepłe warzywa, sałatki oraz dodatki. Sprzątanie Pokoje były sprzątane prawie codziennie tzn. panie wymieniały ręczniki, co 2 dni zmieniały pościel oraz nieco zmywały podłogę. Niemiej w zakamarkach można było natknąć się na kocury z kurzu. Niestety w dniu wymiany większej liczby gości (przyjazd/wyjazd) pokoje pozostających gości nie były sprzątnięte ponieważ cały dostępny personel sprzątający porządkował pokoje, które były opuszczane. Niestety szampon i żel pod prysznic w ilości sztuk 4 dostaliśmy tylko przy przyjeździe potem nie było to już uzupełniane, co wydaje się dość dziwne. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Hotel godny polecenia. Przemiła obsługa, która już wcześnie rano przygotowuje obiekt do całodziennego użytkowania przez gości.
Enorme Maya Beach Resort

Byliśmy na wycieczce z Netholiday 2.09-9.09. Zacznę od tego, że hotel ma minusy, ale kupując wycieczkę za stosunkowo niską kwotę brałem to pod uwagę i oceniając jakość do ceny jest na duży plus. W poprzednich latach jeździłem na wycieczki w podobnej cenie w dużo niższej jakości. Hotel od lotniska dzieli kilkanaście minut jazdy autobusem. Na miejscu byliśmy około 10 rano. Od razu dostaliśmy pokój (niektórzy musieli czekać na posprzątanie po poprzednich gościach i zostali zakwaterowani około 13:00). Na wycieczce byliśmy z czteroletnim synem więc ostaliśmy pokój 2+1. Pokój mieliśmy na pierwszym pietrze, wchodziło się po schodach tuż za recepcją (numer pokoju 101). Dwa pokoje - wchodzi się bezpośrednio do pokoju z dużym łóżkiem, szafą i balkonem. W drugim pokoju też duże łóżko. Łazienka niewielka, ale wystarczająca. Pokoje na bardzo duży plus. Skromnie, ale gustownie urządzone, a przede wszystkim bardzo czyste. Klimatyzacja działała ok (działa tylko jeśli wszystkie okna są zamknięte- inaczej się nie włączy). Pokoje mieliśmy sprzątane codziennie około 12:00. Wymieniana pościel i ręczniki w każdy dzień. Jedzenie - jest ok, po prostu ok. Bez szału, ale też bez tragedii. Śniadania (od 7:15 do 10:15) to najsłabszy punkt programu. Jajka na twardo, jajecznica z proszku, fasolka, pieczywo, wędlina, nutella, płatki z mlekiem itd. Wybór niezbyt duży. Do picia herbata, kawa (niestety niezbyt dobra), napoje z automatu. Przeciętne i monotonne, ale przy 7 dniach pobytu da się wytrzymać. Lunch (12:30-14:30) - tu już lepiej. Niektóre dania się powtarzają, ale też zawsze jest coś nowego. Stołówkowo, ale daje radę. Dodatkowo do napojów piwo lub wino nalewane samemu. Obiad (18:30-21:00) najlepszy punkt programu. Największy wybór i najsmaczniej. Zawsze jakieś mięso, owoce morza, makarony, ryż, frytki itd. Do tego desery, lody, owoce. Wszystko na bieżąco donoszone więc nie ma opcji, że dla kogoś czegoś zabraknie. Duży plus, że zawsze jest gdzie usiąść oraz że do wyboru możliwość jedzenia od strony ulicy lub basenu. All inclusive bar otwarty od 10:30 do 22:30 (ani minuty wcześniej i później). Piwo nalewa się samemu do plastikowych kubeczków. Napoje soft niestety mega słodkie i dla dzieci ok, ale dorosłemu cieżko pić tego zbyt dużo. Do wyboru cola (zwykła lub light) coś co przypomina sprite, napój ananasowy, napój pomarańczowy (przy posiłkach te same napoje nalewa się samemu z automatu). Barman mega miły, uśmiechnięty, starający się bardzo i potrafiący się dogadać nawet po polsku przy klientach nie kumających angielskiego :D. Alkohole oczywiście dość słabe i rozcieńczone, ale to standard przy all inc. Do wyboru w barze: raki, ouzo, czerwone i białe wino, piwo, brandy, gin, tequila, rum, herbata, kawa, soft drinks. Przy barze nie ma kolejek. Przekąski przy barze 10:30-11:00 oraz 16:30-17:30. W hotelu wi-fi bezpłatne. Dość wolne łącze, ale do rzucania fotek na FB wystarczy ;). W hotelu goście to Czesi i Polacy (z przewagą tych pierwszych). W hotelu świetne animacje dla dzieciaków. W czasie naszego pobytu była czwórka animatorów (dwoje z Czech i dwie Polki). Zawsze uśmiechnięci, cierpliwi, przyjaźni. Każdego dzieciaka znali po imieniu. Animacje zaczynają się około 10:00 piosenką przy basenie. Potem rozgrzewka - proste ćwiczenia. Następnie dla dzieciaków jakieś rysunki, wycinanki itp. Często konkursy typu rzutki, piłka wodna, krykiet koszykówka wodna it. Mogą brać udział dorośli, dzieciaki, a animatorzy namawiają do udziału. Popołudniu też animacje. Wieczorem (o 20:30) dla dzieciaków Mini Disco. Pół godziny piosenek i tańców po Czesku i Polsku. Fajne prowadzenie animatorów :). Po piosenkach rozdanie dyplomów za konkursy jakie były w ciągu dnia. Animatorzy są naprawdę super! Dmuchany zamek dla dzieci - fajna sprawa. W basenie niewielki brodzik. Plaża kamienista po drugiej stronie ulicy. Kolejne, piaszczyste w odległości 150 m. Mała plaża ale wystarczająca. W okolicy kilka fajnych knajpek (polecam Tavernę Medusa - dobre owoce morza). Warto odwiedzić oceanarium. Piechotą około 20-30 minut. Wycieczki z hotelu dość drogie i warto poszukać w lokalnych biurach, bo to samo możemy mieć taniej. My popłynęliśmy na rejs statkiem pirackim "Black Rose". Busy odbierają turystów codziennie o 10:00 (idzie się 15 minut w lewą stronę od hotelu - tam przy plaży duży znak z info). Wycieczka całodzienna za 35 euro od osoby. Czteroletnie dziecko za darmo. Jedzie się busem do Heraklionu 15 minut. Tam wypłynięcie o 12:00. Załoga przebrana za piratów, wesoło dokazują, zaczepiają, gra muzyka. Statek stylizowany na piracki. Dla dzieciaków szał. Płyniemy do pierwszego przystanku, gdzie można posnurkować - lepiej mieć własny sprzęt bo na pokładzie niewiele go. Potem obiad na pokładzie - duże porcje baraniny z surówką i pieczywem. Potem godzinny przystanek przy plazy. Powrót około 16:30. Potem odwożą bezpośrednio pod hotel. Polecam dla rodzin z dziećmi. Dla ludzi szukających imprez mniej, bo w okolicy brak :). Okolica bardzo spokojna. Niedaleko kilka sklepów spozywczych i z pamiątkami. Apteka około 15 minut od hotelu. W pakiecie wycieczkowym jest podstawowe ubezpieczenie. W nagłym wypadku wystarczy zadzwonić do ubezpieczyciela i przyjeżdża lekarz. Trzeba mu z własnej kieszeni zapłacić 25 euro (wkład własny) - resztę pokrywa ubezpieczenie. Trzeba tylko uważać, bo ubezpieczenie nie pokrywa chorób przewlekłych więc jeśli ktoś na coś choruje to lepiej dokupić własne ubezpieczenie.
Położenie Sama miejscowość jest oddalona od Heraklionu o ok. 17 km. Prawdą jest też, że znajduje się w pasie podejścia do lądowania dla samolotów zmierzających na lotnisko w Heraklionie. Oczywiście lądujące samoloty robią nieco hałasu ale w gwarze hotelowym nie jest to bardzo uciążliwe. Pokoje są całkiem dobrze wyciszone i w środku na pewno nie będziecie mieli problemów z zaśnięciem z powodu samolotów. Kato Guwes nie posiada jednego centrum, życie raczej skupia się przy hotelach gdzie możecie znaleźć coś do zjedzenia i wypicia. Sam hotel położony jest pośrodku Kato Guwes i oddzielony jest od morza tylko ulicą, nie posiada on własnej plaży ale tuż za ulicą jest jedna kamienista, a w promieniu 1 km znajduje się kilka plaż piaszczystych. Naprzeciwko hotelu znajduje się wypożyczalnia samochodów, sklep z pamiątkami i artykułami spożywczymi z przemiłymi właścicielami oraz pub/restauracja gdzie można coś wypić i zjeść. Około 700 m od hotelu znajduje się przystanek greckiego PKS'u (KTEL) skąd możecie podróżować na wschód w kierunku Agios Nilolaos lub zachód do Heraklionu. Autobusy kursują co 15 min. Bilet z Gouves do Malia ~ 2 EUR/os, który kupujemy w autobusie u konduktora. Miejscowość jest bardzo spokojna i jeżeli szukacie wrażeń nocnego życia to na pewno nie jest dla was. Hotel Widać, że hotel jest odnowiony. Składa się on z kompleksu małych domków połączonych ze sobą, które razem prezentują się ciekawie. Pośrodku obiektu znajduje się basen o głębokości od ok. 0,80 do 2,55 m. Basen posiada dodatkową wydzieloną część część na podwyższeniu dla najmłodszych. Całość wraz z otaczającą zielenią utrzymana bardzo dobrze. Hotel posiada również miejsce gdzie mogą być prowadzone animacje dla dzieci i dorosłych. Jest to ogrodzony trawiasty teren odgrodzony od ulicy gdzie znajduje się dmuchany zamek, stoliczki w osłoniętym od słońca miejscu, leżaki. Podczas mojego pobytu obsługa hotelowa zadbała aby były wyświetlane przez rzutnik na ekranie mecze Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Załapaliśmy się również na występ magika - Rocco :), który był naprawdę ciekawy i bardzo śmieszny. Ubaw mieli przede wszystkim dorośli. Pokoje Ponieważ byłem z rodziną dostałem pobyt typu family czyli 2 + 2. Składał się on z dwóch pokojów: jeden mniejszy z dwoma oddzielnymi łóżkami ok 11 m2 powierzchni, drugi większy z łóżkiem małżeńskim ok 15 m2. Do tego łazienka ok 4,5 - 5 m2. W większym pokoju umieszczona była klimatyzacja. Tak więc w moim mniemaniu miejsca było wystarczająco. Do dyspozycji mieliśmy dwie szafy oraz lodówkę, przed wejściem miejsce gdzie była suszarka. Pokoje które były ulokowane na piętrze posiadały tarasy. Jedzenie Śniadania, obiady i kolacje w formie bufetu w międzyczasie snacki i drinki. Moja rodzina na jedzenie nie narzekała. Na śniadania zawsze było mniej więcej to samo ale jak lubisz lekkie śniadania na pewno znajdziesz coś dla siebie, na obiad zawsze jakaś ryba dwa-trzy gatunki mięsa, ciepłe warzywa, sałatki oraz dodatki. Sprzątanie Pokoje były sprzątane prawie codziennie tzn. panie wymieniały ręczniki, co 2 dni zmieniały pościel oraz nieco zmywały podłogę. Niemiej w zakamarkach można było natknąć się na kocury z kurzu. Niestety w dniu wymiany większej liczby gości (przyjazd/wyjazd) pokoje pozostających gości nie były sprzątnięte ponieważ cały dostępny personel sprzątający porządkował pokoje, które były opuszczane. Niestety szampon i żel pod prysznic w ilości sztuk 4 dostaliśmy tylko przy przyjeździe potem nie było to już uzupełniane, co wydaje się dość dziwne. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Hotel godny polecenia. Przemiła obsługa, która już wcześnie rano przygotowuje obiekt do całodziennego użytkowania przez gości.
wyjazd maj/czerwiec 2018 -para-nie wymagająca żadnych luksusów i wyrozumiała na niedogodności.cena nieadekwatna do realiów niestety, 1. pokoje na poziomie trzech* maks -wiało , klima awaria, tv tylko parę programów greckich i zanikających..., morze za oknem tak, ale przedzielony ulicą wiało i gwizdało w pokoju wiatrem, ze ręczniki w szparach drzwi ratowały życie.., basen mały , ale ok. Plaża nie , mało atrakcji ( tylko wycieczki fakultatywne dodatkowo płatne tak, ale nie u rezydenta ale w lokalnych biurach -tutaj warto znać j. angielski ( 50 % taniej można kupić) Rezydentka hotelu wówczas-katastrofa jakaś ( mam porównanie z innych wyjazdów) żadnego kontaktu oprócz przyjazdu do Hotelu. Polecam wycieczki na własny koszt. Jedzenie ...hm dla mnie bez szału, i uwaga na czystość naczyń-ja nabawiłam się wirusa brudnych naczyń i bąbli na górnym podniebieniu ( leczyłam w Polsce i lekarz mi to uświadomił)po prostu brak higieny na stołówkach. śniadanie marne, obiady i reszta na 4, kucharz patrzył jak ktoś dużo brał...?? i niby żartem kiwał palcem.. bary i drinki -szkoda zdrowia- nie warto wcale . Generalnie każdy ma swoje zdanie-ja wakacje uważam za ok, głownie , dzięki wspaniałemu towarzystwu i poznanym ludziom z Polski, Zabawa była świetna= a to się zalicza za udany wyjazd!!!!
Plusy - pokoje fantastyczne szystko wysokiej jakosci. - animacje super. Magik wieczorem na scenie. Dla dzieci malowanie koszulek itd. Dmuchany zamek bije rekordy popularnosci. -bardzo blisko wszedzie. -smaczne jedzenie. Choc dzieci marudzily bo zadko frytki. Dla dzieci jedzenia nie za wiele tu slaby punkt. -codziennie udoskonalano cos a to suszarki na ubrania doniesli. A to wymienili wszystkie kubki . 3go dnia toster wstawili do sniadan itd. - bardzo monotonne sniadania tylko jajka parowki 2rodz wedliny feta ser zolty dzemy mleko platki jajecznica z proszku i babka piaskowa 2 kolory. Niby wydaje sie niezle ale polowa co nie smakuje a druga polowa 3dnia tez juz sie przejada ile mozna. Obiady podobnie niewielka zmiana chyba 8 podgrzewaczy troche malo. Brak tostow pizzy nalesnikow. -obsluga genialna!!!!!!
Bylismy przez tydzien z biurem podrozy Net Holiday. Hotel cudowny,kameralny, typowo dla rodzin z dziecmi ale nie tylko. Spokojna okolicam. Mielismy pokoj rodzinny 2 pomieszczeniowy, bardzo komfortowy.Lozka super wygodne.Nowoczeny wystroj.W pokoju klimatyzacja sterowana indywidualnie. W lazience suszarka.Na balkonie suszarka bardzo przydatna zeby wywiesic mokre kostiumy kapielowe. Brakowalo.mi recznikow kapielowych, dobrze ze mielismy swoje. Z okna mielismy cudny widok na morze bez zadnej doplaty. Restauracja hotelowa bardzo przyjemna.Posilki pyszne szczegolnie obiady i kolacje.Bardzo duzy wybor.Jedyny minus to jajecznica w ptoszku na sniadanie i nieciekawa kawa. Obsluga hotelowa na 6. Wszyscy bardzo mili i pomocni. Basen przy hotelu niewielki ale zupelnie wystarczajacy dla takiej liczby gosci. Nigdy nie bylo problemu z wolnymi lezakami. Hotel otoczony piekna zielenia, sa palmy, kaktusy i inne fajne rosliny. Hotel.ma animacje po.polsku i czesku bo glownie tacy goscie tam przyjezdzaja. Dla dzieci jest sala zabaw w srodku oraz dmuchaniec zamek i duze plastikowe klocki na zewnatrz. Codziennie mini disco.Dla doroslych animacje takie jak water polo, rzutki, boule, karaoke. Nie byli czasu na nude. Pokoje sprzatane codziennie, reczniki wymieniane tez codziennie. W polowie pobytu zmiana poscieli. Naprawde wakacje w Maya Beach zapamietamy na dlugo.Jesli chodzi o otoczenie hotelu to lezy on tuz przy plazy.Plaza jest mala i kamienista i dla dzieci niewskazana.My chodzilismt na plaze piaszczysta z baaardzo lagodnym zejsciem do morza 5 min spacerkiem od hotelu w lewo. Idac w prawo tez sa 2 plaze piaszczyste jednak sa na nich wieksze fale. W miasteczku sa chyba 3 supermarkety gdzie mozna kupic rozne rzeczy min pamiatki, alkohole,oliwe z oluwek itd. Na uwage zasluguje sliczny typowo grecki mini kosciolek tuz obok.hotelu.My mielismy szczescie zobaczyc grecki slub o zachodzie slonca.
Byliśmy na wycieczce z Netholiday 2.09-9.09. Zacznę od tego, że hotel ma minusy, ale kupując wycieczkę za stosunkowo niską kwotę brałem to pod uwagę i oceniając jakość do ceny jest na duży plus. W poprzednich latach jeździłem na wycieczki w podobnej cenie w dużo niższej jakości. Hotel od lotniska dzieli kilkanaście minut jazdy autobusem. Na miejscu byliśmy około 10 rano. Od razu dostaliśmy pokój (niektórzy musieli czekać na posprzątanie po poprzednich gościach i zostali zakwaterowani około 13:00). Na wycieczce byliśmy z czteroletnim synem więc ostaliśmy pokój 2+1. Pokój mieliśmy na pierwszym pietrze, wchodziło się po schodach tuż za recepcją (numer pokoju 101). Dwa pokoje - wchodzi się bezpośrednio do pokoju z dużym łóżkiem, szafą i balkonem. W drugim pokoju też duże łóżko. Łazienka niewielka, ale wystarczająca. Pokoje na bardzo duży plus. Skromnie, ale gustownie urządzone, a przede wszystkim bardzo czyste. Klimatyzacja działała ok (działa tylko jeśli wszystkie okna są zamknięte- inaczej się nie włączy). Pokoje mieliśmy sprzątane codziennie około 12:00. Wymieniana pościel i ręczniki w każdy dzień. Jedzenie - jest ok, po prostu ok. Bez szału, ale też bez tragedii. Śniadania (od 7:15 do 10:15) to najsłabszy punkt programu. Jajka na twardo, jajecznica z proszku, fasolka, pieczywo, wędlina, nutella, płatki z mlekiem itd. Wybór niezbyt duży. Do picia herbata, kawa (niestety niezbyt dobra), napoje z automatu. Przeciętne i monotonne, ale przy 7 dniach pobytu da się wytrzymać. Lunch (12:30-14:30) - tu już lepiej. Niektóre dania się powtarzają, ale też zawsze jest coś nowego. Stołówkowo, ale daje radę. Dodatkowo do napojów piwo lub wino nalewane samemu. Obiad (18:30-21:00) najlepszy punkt programu. Największy wybór i najsmaczniej. Zawsze jakieś mięso, owoce morza, makarony, ryż, frytki itd. Do tego desery, lody, owoce. Wszystko na bieżąco donoszone więc nie ma opcji, że dla kogoś czegoś zabraknie. Duży plus, że zawsze jest gdzie usiąść oraz że do wyboru możliwość jedzenia od strony ulicy lub basenu. All inclusive bar otwarty od 10:30 do 22:30 (ani minuty wcześniej i później). Piwo nalewa się samemu do plastikowych kubeczków. Napoje soft niestety mega słodkie i dla dzieci ok, ale dorosłemu cieżko pić tego zbyt dużo. Do wyboru cola (zwykła lub light) coś co przypomina sprite, napój ananasowy, napój pomarańczowy (przy posiłkach te same napoje nalewa się samemu z automatu). Barman mega miły, uśmiechnięty, starający się bardzo i potrafiący się dogadać nawet po polsku przy klientach nie kumających angielskiego :D. Alkohole oczywiście dość słabe i rozcieńczone, ale to standard przy all inc. Do wyboru w barze: raki, ouzo, czerwone i białe wino, piwo, brandy, gin, tequila, rum, herbata, kawa, soft drinks. Przy barze nie ma kolejek. Przekąski przy barze 10:30-11:00 oraz 16:30-17:30. W hotelu wi-fi bezpłatne. Dość wolne łącze, ale do rzucania fotek na FB wystarczy ;). W hotelu goście to Czesi i Polacy (z przewagą tych pierwszych). W hotelu świetne animacje dla dzieciaków. W czasie naszego pobytu była czwórka animatorów (dwoje z Czech i dwie Polki). Zawsze uśmiechnięci, cierpliwi, przyjaźni. Każdego dzieciaka znali po imieniu. Animacje zaczynają się około 10:00 piosenką przy basenie. Potem rozgrzewka - proste ćwiczenia. Następnie dla dzieciaków jakieś rysunki, wycinanki itp. Często konkursy typu rzutki, piłka wodna, krykiet koszykówka wodna it. Mogą brać udział dorośli, dzieciaki, a animatorzy namawiają do udziału. Popołudniu też animacje. Wieczorem (o 20:30) dla dzieciaków Mini Disco. Pół godziny piosenek i tańców po Czesku i Polsku. Fajne prowadzenie animatorów :). Po piosenkach rozdanie dyplomów za konkursy jakie były w ciągu dnia. Animatorzy są naprawdę super! Dmuchany zamek dla dzieci - fajna sprawa. W basenie niewielki brodzik. Plaża kamienista po drugiej stronie ulicy. Kolejne, piaszczyste w odległości 150 m. Mała plaża ale wystarczająca. W okolicy kilka fajnych knajpek (polecam Tavernę Medusa - dobre owoce morza). Warto odwiedzić oceanarium. Piechotą około 20-30 minut. Wycieczki z hotelu dość drogie i warto poszukać w lokalnych biurach, bo to samo możemy mieć taniej. My popłynęliśmy na rejs statkiem pirackim "Black Rose". Busy odbierają turystów codziennie o 10:00 (idzie się 15 minut w lewą stronę od hotelu - tam przy plaży duży znak z info). Wycieczka całodzienna za 35 euro od osoby. Czteroletnie dziecko za darmo. Jedzie się busem do Heraklionu 15 minut. Tam wypłynięcie o 12:00. Załoga przebrana za piratów, wesoło dokazują, zaczepiają, gra muzyka. Statek stylizowany na piracki. Dla dzieciaków szał. Płyniemy do pierwszego przystanku, gdzie można posnurkować - lepiej mieć własny sprzęt bo na pokładzie niewiele go. Potem obiad na pokładzie - duże porcje baraniny z surówką i pieczywem. Potem godzinny przystanek przy plazy. Powrót około 16:30. Potem odwożą bezpośrednio pod hotel. Polecam dla rodzin z dziećmi. Dla ludzi szukających imprez mniej, bo w okolicy brak :). Okolica bardzo spokojna. Niedaleko kilka sklepów spozywczych i z pamiątkami. Apteka około 15 minut od hotelu. W pakiecie wycieczkowym jest podstawowe ubezpieczenie. W nagłym wypadku wystarczy zadzwonić do ubezpieczyciela i przyjeżdża lekarz. Trzeba mu z własnej kieszeni zapłacić 25 euro (wkład własny) - resztę pokrywa ubezpieczenie. Trzeba tylko uważać, bo ubezpieczenie nie pokrywa chorób przewlekłych więc jeśli ktoś na coś choruje to lepiej dokupić własne ubezpieczenie.
Położenie Sama miejscowość jest oddalona od Heraklionu o ok. 17 km. Prawdą jest też, że znajduje się w pasie podejścia do lądowania dla samolotów zmierzających na lotnisko w Heraklionie. Oczywiście lądujące samoloty robią nieco hałasu ale w gwarze hotelowym nie jest to bardzo uciążliwe. Pokoje są całkiem dobrze wyciszone i w środku na pewno nie będziecie mieli problemów z zaśnięciem z powodu samolotów. Kato Guwes nie posiada jednego centrum, życie raczej skupia się przy hotelach gdzie możecie znaleźć coś do zjedzenia i wypicia. Sam hotel położony jest pośrodku Kato Guwes i oddzielony jest od morza tylko ulicą, nie posiada on własnej plaży ale tuż za ulicą jest jedna kamienista, a w promieniu 1 km znajduje się kilka plaż piaszczystych. Naprzeciwko hotelu znajduje się wypożyczalnia samochodów, sklep z pamiątkami i artykułami spożywczymi z przemiłymi właścicielami oraz pub/restauracja gdzie można coś wypić i zjeść. Około 700 m od hotelu znajduje się przystanek greckiego PKS'u (KTEL) skąd możecie podróżować na wschód w kierunku Agios Nilolaos lub zachód do Heraklionu. Autobusy kursują co 15 min. Bilet z Gouves do Malia ~ 2 EUR/os, który kupujemy w autobusie u konduktora. Miejscowość jest bardzo spokojna i jeżeli szukacie wrażeń nocnego życia to na pewno nie jest dla was. Hotel Widać, że hotel jest odnowiony. Składa się on z kompleksu małych domków połączonych ze sobą, które razem prezentują się ciekawie. Pośrodku obiektu znajduje się basen o głębokości od ok. 0,80 do 2,55 m. Basen posiada dodatkową wydzieloną część część na podwyższeniu dla najmłodszych. Całość wraz z otaczającą zielenią utrzymana bardzo dobrze. Hotel posiada również miejsce gdzie mogą być prowadzone animacje dla dzieci i dorosłych. Jest to ogrodzony trawiasty teren odgrodzony od ulicy gdzie znajduje się dmuchany zamek, stoliczki w osłoniętym od słońca miejscu, leżaki. Podczas mojego pobytu obsługa hotelowa zadbała aby były wyświetlane przez rzutnik na ekranie mecze Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Załapaliśmy się również na występ magika - Rocco :), który był naprawdę ciekawy i bardzo śmieszny. Ubaw mieli przede wszystkim dorośli. Pokoje Ponieważ byłem z rodziną dostałem pobyt typu family czyli 2 + 2. Składał się on z dwóch pokojów: jeden mniejszy z dwoma oddzielnymi łóżkami ok 11 m2 powierzchni, drugi większy z łóżkiem małżeńskim ok 15 m2. Do tego łazienka ok 4,5 - 5 m2. W większym pokoju umieszczona była klimatyzacja. Tak więc w moim mniemaniu miejsca było wystarczająco. Do dyspozycji mieliśmy dwie szafy oraz lodówkę, przed wejściem miejsce gdzie była suszarka. Pokoje które były ulokowane na piętrze posiadały tarasy. Jedzenie Śniadania, obiady i kolacje w formie bufetu w międzyczasie snacki i drinki. Moja rodzina na jedzenie nie narzekała. Na śniadania zawsze było mniej więcej to samo ale jak lubisz lekkie śniadania na pewno znajdziesz coś dla siebie, na obiad zawsze jakaś ryba dwa-trzy gatunki mięsa, ciepłe warzywa, sałatki oraz dodatki. Sprzątanie Pokoje były sprzątane prawie codziennie tzn. panie wymieniały ręczniki, co 2 dni zmieniały pościel oraz nieco zmywały podłogę. Niemiej w zakamarkach można było natknąć się na kocury z kurzu. Niestety w dniu wymiany większej liczby gości (przyjazd/wyjazd) pokoje pozostających gości nie były sprzątnięte ponieważ cały dostępny personel sprzątający porządkował pokoje, które były opuszczane. Niestety szampon i żel pod prysznic w ilości sztuk 4 dostaliśmy tylko przy przyjeździe potem nie było to już uzupełniane, co wydaje się dość dziwne. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Hotel godny polecenia. Przemiła obsługa, która już wcześnie rano przygotowuje obiekt do całodziennego użytkowania przez gości.
Enorme Maya Beach Resort - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Piaszczysta plaża
- Hotel 16+
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
- Wybór Roku w portalu TripAdvisor
Położenie:
- Odległość od centrum miasta ok. 500 m
- lotnisko ok. 18 km
- plaża bezpośrednio
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Artur P2019-01-07Bardzo dobry
Położenie Sama miejscowość jest oddalona od Heraklionu o ok. 17 km. Prawdą jest też, że znajduje się w pasie podejścia do lądowania dla samolotów zmierzających na lotnisko w Heraklionie. Oczywiście lądujące samoloty robią nieco hałasu ale w gwarze hotelowym nie jest to bardzo uciążliwe. Pokoje są całkiem dobrze wyciszone i w środku na pewno nie będziecie mieli problemów z zaśnięciem z powodu samolotów. Kato Guwes nie posiada jednego centrum, życie raczej skupia się przy hotelach gdzie możecie znaleźć coś do zjedzenia i wypicia. Sam hotel położony jest pośrodku Kato Guwes i oddzielony jest od morza tylko ulicą, nie posiada on własnej plaży ale tuż za ulicą jest jedna kamienista, a w promieniu 1 km znajduje się kilka plaż piaszczystych. Naprzeciwko hotelu znajduje się wypożyczalnia samochodów, sklep z pamiątkami i artykułami spożywczymi z przemiłymi właścicielami oraz pub/restauracja gdzie można coś wypić i zjeść. Około 700 m od hotelu znajduje się przystanek greckiego PKS'u (KTEL) skąd możecie podróżować na wschód w kierunku Agios Nilolaos lub zachód do Heraklionu. Autobusy kursują co 15 min. Bilet z Gouves do Malia ~ 2 EUR/os, który kupujemy w autobusie u konduktora. Miejscowość jest bardzo spokojna i jeżeli szukacie wrażeń nocnego życia to na pewno nie jest dla was. Hotel Widać, że hotel jest odnowiony. Składa się on z kompleksu małych domków połączonych ze sobą, które razem prezentują się ciekawie. Pośrodku obiektu znajduje się basen o głębokości od ok. 0,80 do 2,55 m. Basen posiada dodatkową wydzieloną część część na podwyższeniu dla najmłodszych. Całość wraz z otaczającą zielenią utrzymana bardzo dobrze. Hotel posiada również miejsce gdzie mogą być prowadzone animacje dla dzieci i dorosłych. Jest to ogrodzony trawiasty teren odgrodzony od ulicy gdzie znajduje się dmuchany zamek, stoliczki w osłoniętym od słońca miejscu, leżaki. Podczas mojego pobytu obsługa hotelowa zadbała aby były wyświetlane przez rzutnik na ekranie mecze Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Rosji. Załapaliśmy się również na występ magika - Rocco :), który był naprawdę ciekawy i bardzo śmieszny. Ubaw mieli przede wszystkim dorośli. Pokoje Ponieważ byłem z rodziną dostałem pobyt typu family czyli 2 + 2. Składał się on z dwóch pokojów: jeden mniejszy z dwoma oddzielnymi łóżkami ok 11 m2 powierzchni, drugi większy z łóżkiem małżeńskim ok 15 m2. Do tego łazienka ok 4,5 - 5 m2. W większym pokoju umieszczona była klimatyzacja. Tak więc w moim mniemaniu miejsca było wystarczająco. Do dyspozycji mieliśmy dwie szafy oraz lodówkę, przed wejściem miejsce gdzie była suszarka. Pokoje które były ulokowane na piętrze posiadały tarasy. Jedzenie Śniadania, obiady i kolacje w formie bufetu w międzyczasie snacki i drinki. Moja rodzina na jedzenie nie narzekała. Na śniadania zawsze było mniej więcej to samo ale jak lubisz lekkie śniadania na pewno znajdziesz coś dla siebie, na obiad zawsze jakaś ryba dwa-trzy gatunki mięsa, ciepłe warzywa, sałatki oraz dodatki. Sprzątanie Pokoje były sprzątane prawie codziennie tzn. panie wymieniały ręczniki, co 2 dni zmieniały pościel oraz nieco zmywały podłogę. Niemiej w zakamarkach można było natknąć się na kocury z kurzu. Niestety w dniu wymiany większej liczby gości (przyjazd/wyjazd) pokoje pozostających gości nie były sprzątnięte ponieważ cały dostępny personel sprzątający porządkował pokoje, które były opuszczane. Niestety szampon i żel pod prysznic w ilości sztuk 4 dostaliśmy tylko przy przyjeździe potem nie było to już uzupełniane, co wydaje się dość dziwne. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Hotel godny polecenia. Przemiła obsługa, która już wcześnie rano przygotowuje obiekt do całodziennego użytkowania przez gości.
- Bożena B2018-11-14
wyjazd maj/czerwiec 2018 -para-nie wymagająca żadnych luksusów i wyrozumiała na niedogodności.cena nieadekwatna do realiów niestety, 1. pokoje na poziomie trzech* maks -wiało , klima awaria, tv tylko parę programów greckich i zanikających..., morze za oknem tak, ale przedzielony ulicą wiało i gwizdało w pokoju wiatrem, ze ręczniki w szparach drzwi ratowały życie.., basen mały , ale ok. Plaża nie , mało atrakcji ( tylko wycieczki fakultatywne dodatkowo płatne tak, ale nie u rezydenta ale w lokalnych biurach -tutaj warto znać j. angielski ( 50 % taniej można kupić) Rezydentka hotelu wówczas-katastrofa jakaś ( mam porównanie z innych wyjazdów) żadnego kontaktu oprócz przyjazdu do Hotelu. Polecam wycieczki na własny koszt. Jedzenie ...hm dla mnie bez szału, i uwaga na czystość naczyń-ja nabawiłam się wirusa brudnych naczyń i bąbli na górnym podniebieniu ( leczyłam w Polsce i lekarz mi to uświadomił)po prostu brak higieny na stołówkach. śniadanie marne, obiady i reszta na 4, kucharz patrzył jak ktoś dużo brał...?? i niby żartem kiwał palcem.. bary i drinki -szkoda zdrowia- nie warto wcale . Generalnie każdy ma swoje zdanie-ja wakacje uważam za ok, głownie , dzięki wspaniałemu towarzystwu i poznanym ludziom z Polski, Zabawa była świetna= a to się zalicza za udany wyjazd!!!!
- Milena Ł2018-09-21Wyjątkowy
Plusy - pokoje fantastyczne szystko wysokiej jakosci. - animacje super. Magik wieczorem na scenie. Dla dzieci malowanie koszulek itd. Dmuchany zamek bije rekordy popularnosci. -bardzo blisko wszedzie. -smaczne jedzenie. Choc dzieci marudzily bo zadko frytki. Dla dzieci jedzenia nie za wiele tu slaby punkt. -codziennie udoskonalano cos a to suszarki na ubrania doniesli. A to wymienili wszystkie kubki . 3go dnia toster wstawili do sniadan itd. - bardzo monotonne sniadania tylko jajka parowki 2rodz wedliny feta ser zolty dzemy mleko platki jajecznica z proszku i babka piaskowa 2 kolory. Niby wydaje sie niezle ale polowa co nie smakuje a druga polowa 3dnia tez juz sie przejada ile mozna. Obiady podobnie niewielka zmiana chyba 8 podgrzewaczy troche malo. Brak tostow pizzy nalesnikow. -obsluga genialna!!!!!!
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »