
Bardzo zawiedliśmy się tym hotelem, zostaliśmy bardzo źle potraktowani zarówno przez Hotel jak i Coral Travel. Pierwsze wrażenie dobre, ale czar szybko pryska. W hotelu królują goście ze Wschodu. Podczas całego naszego pobytu w hotelu przebywała spora ich grupa która chodziła wszędzie (do baru, na kolację itp.) z wielkim głośnikiem i puszczała głośno swoją muzykę. Drugiego dnia upili się w barze i zaczęli wyzywać Polaków chcąc się bić. Reakcja hotelu polegała na tym że przyszli panowie, porozmawiali z nimi i nic się nie zmieniło. Dalej siedzieli w barze ze swoją muzyką, wykrzykując nazwę swojego kraju i inne niezrozumiałe rzeczy. Po zamknięciu baru poszli z głośnikiem na plażę i tam dalej imprezowali. Szczerze mówiąc pierwszy raz na wakacjach spotkałem się z sytuacją, że poszliśmy do pokoju w obawie o swoje bezpieczeństwo. Następnego dnia skontaktowaliśmy się z rezydentem z zapytaniem o zmianę hotelu z powodu zaistniałej sytuacji. Rezydent zamiast udzielić nam informacji to zgłosił sprawę do recepcji co poskutkowało tym że zostaliśmy wezwani do Managera i wymuszono na nas podpisanie dokumentu, że jesteśmy zadowoleni z hotelu, potem nawet kazano nam napisać "Hotel is super", nalegano również na skasowanie filmików z zajścia, czego na szczęście nie zrobiłem. W zamian za podpisanie tego dokumentu obiecano nam zmianę pokoju. Pokój chcieliśmy zmienić ponieważ otrzymaliśmy bardzo słoneczny z klimatyzacją której nie dało się ustawić na mniej niż 20 stopni. W międzyczasie obsługa marudziła że jesteśmy bardzo wymagający, ale ostatecznie udało się znaleźć odpowiedni pokój. Tak mi się wydawało... Był cień i przyjemnie było siedzieć lub leżeć na tarasie (wykupiliśmy pokój bungalow z wejściem do basenu)... Szybko okazało się, że ulokawano nas bezpośrednio koło wspomnianej grupy że Wschodu z głośnikiem. Nie muszę chyba mówić jak to się skończyło - wytrzymaliśmy 2 godziny w hałasie rosyjskiej muzyki rozkręconej na cały regulator tuż nad naszymi uszami i poszliśmy do recepcji z prośbą o powrót do poprzedniego pokoju. Udało się. Postanowiliśmy zostać w tym pokoju do końca wakacji i nie rozmawiać już z hotelem ani z rezydentem, bo po prostu nie miało to sensu. Grupę z głośnikiem jeszcze parę razy spotkaliśmy w barze. Abstrahując od rosyjskiej muzyki, to pokój nr 4148 był w miarę OK, chociaż już zniszczony - porysowane lustra, blaty, zerwana linka do wieszania prania w łazience. Bardzo słoneczny pokój ze słońcem od około 13:00 aż do zachodu. Największym plusem był Pan sprzątający, bardzo miły i pomocny, naprawdę starał się żeby nasz pobyt był choć trochę lepszy. Sprzątanie oczywiście bez zarzutu. Na tarasie brak ścianek między pokojami, co powoduje nieprzyjemne sytuacje - podbieranie sobie leżaków i krzeseł przez sąsiadów oraz awantury z tego powodu - zależy na kogo się trafi, ale raz nasz sąsiad zabrał nasz leżak a jak chcieliśmy go odzyskać to wyrwał go Żonie z rąk. Brak również żadnego zadaszenia na tarasie które chroniłoby od słońca. W Bungalowach klimatyzacja tylko do 20 stopni, nie wiem jak w innych pokojach, ale w połączeniu z dużym nasłonecznieniem dla nas był to problem. Plusem pokoju 4148 jest też to że jestem w nim router do internetu i dobrze działa wi-fi. Jedzenie niestety również słabe. Niby wygląda ładnie i jest go dużo, ale dwa razy trafiliśmy na mięso które było surowe w środku - można się rozchorować... Burgery w barze do 1 w nocy, czasem ciepłe i dobre a czasem zimne i ohydne - zależy od kucharza. Cyrk, żeby zapisać się do restauracji ala carte - po 23:00 w recepcji ustawia się kolejka do tableta i ludzie stoją tak ponad godzinę, bo zapisy na kolejny dzień ruszają po północy - gdybym nie widział na własne oczy to bym nie uwierzył. Brak owoców takich jak arbuz czy truskawki - można jedynie kupić tackę za 5 dolarów. Baseny z lodowatą wodą, gdyż 15.04 wyłączają ogrzewanie basenów, a temperatury jeszcze nie są tak wysokie żeby woda się nagrzała. Efekt jest taki że mało kto wchodzi do wody. Alkohole ohydne - gin który smakiem w ogóle nie przypomina ginu, jedynie piwo dobre, ale często podawane ciepłe. Na zakończenie kontrola pokoju - czy nic nie zostało zabrane ani zniszczone - u nas bez problemu, ale inne opinie mówią że niekoniecznie zawsze tak jest. Dodam, że jesteśmy stałymi bywalcami w Egipcie, zazwyczaj korzystamy z hoteli sieci Titanic, tym razem postawiliśmy na ten Hotel, bo miał być nowy i lepszy. Była to również nasza podróż poślubna. Niestety zmarnowane pieniądze oraz urlop. Przy cenie jaką zapłaciliśmy (ponad 13 tysięcy za 2 tygodnie) stosunek jakości do ceny to po prostu masakra! Transfer powrotny z Coral Travel trwał 2 godziny, a w autokarze nie było nawet rezydenta, był jedynie kierowca który nawet nie mówił po angielsku... Ciekawe kto by nam pomógł w razie problemów ze zdaniem pokoju itp... P.s. W tym hotelu dostaniecie tylko jedną kartę do pokoju, nie ważne w ile osób przyjedziecie. To bardzo uciążliwe jak nie chodzi się wszędzie razem, więcej kart nie dostaniecie, bo "ekologia".
Wszystko okej tak jak powinno być. Pokoje sprzątane codziennie jedzenie ok animacje też spoko 🙂
Super organizacja , animacje Super, pokoje czyste i zadbane
Pokój mieliśmy bardzo duży, czysto, dużo atrakcji dla dzieci, pyszne jedzenie, wieczorem pokazy codziennie coś się dzieje ok 21ej , mnóstwo basenów, leżaków nie brakowało, dzieci zadowolone, my również tylko za krótki tydzień, na plażę przydały by się buty do wody bo są kamienie. Pobyt bardzo udany. Polecam
wszystko ok dobre jedzenie czysto w pokojach gorąco polecam codziennie tematyczne kolacje
Bardzo zawiedliśmy się tym hotelem, zostaliśmy bardzo źle potraktowani zarówno przez Hotel jak i Coral Travel. Pierwsze wrażenie dobre, ale czar szybko pryska. W hotelu królują goście ze Wschodu. Podczas całego naszego pobytu w hotelu przebywała spora ich grupa która chodziła wszędzie (do baru, na kolację itp.) z wielkim głośnikiem i puszczała głośno swoją muzykę. Drugiego dnia upili się w barze i zaczęli wyzywać Polaków chcąc się bić. Reakcja hotelu polegała na tym że przyszli panowie, porozmawiali z nimi i nic się nie zmieniło. Dalej siedzieli w barze ze swoją muzyką, wykrzykując nazwę swojego kraju i inne niezrozumiałe rzeczy. Po zamknięciu baru poszli z głośnikiem na plażę i tam dalej imprezowali. Szczerze mówiąc pierwszy raz na wakacjach spotkałem się z sytuacją, że poszliśmy do pokoju w obawie o swoje bezpieczeństwo. Następnego dnia skontaktowaliśmy się z rezydentem z zapytaniem o zmianę hotelu z powodu zaistniałej sytuacji. Rezydent zamiast udzielić nam informacji to zgłosił sprawę do recepcji co poskutkowało tym że zostaliśmy wezwani do Managera i wymuszono na nas podpisanie dokumentu, że jesteśmy zadowoleni z hotelu, potem nawet kazano nam napisać "Hotel is super", nalegano również na skasowanie filmików z zajścia, czego na szczęście nie zrobiłem. W zamian za podpisanie tego dokumentu obiecano nam zmianę pokoju. Pokój chcieliśmy zmienić ponieważ otrzymaliśmy bardzo słoneczny z klimatyzacją której nie dało się ustawić na mniej niż 20 stopni. W międzyczasie obsługa marudziła że jesteśmy bardzo wymagający, ale ostatecznie udało się znaleźć odpowiedni pokój. Tak mi się wydawało... Był cień i przyjemnie było siedzieć lub leżeć na tarasie (wykupiliśmy pokój bungalow z wejściem do basenu)... Szybko okazało się, że ulokawano nas bezpośrednio koło wspomnianej grupy że Wschodu z głośnikiem. Nie muszę chyba mówić jak to się skończyło - wytrzymaliśmy 2 godziny w hałasie rosyjskiej muzyki rozkręconej na cały regulator tuż nad naszymi uszami i poszliśmy do recepcji z prośbą o powrót do poprzedniego pokoju. Udało się. Postanowiliśmy zostać w tym pokoju do końca wakacji i nie rozmawiać już z hotelem ani z rezydentem, bo po prostu nie miało to sensu. Grupę z głośnikiem jeszcze parę razy spotkaliśmy w barze. Abstrahując od rosyjskiej muzyki, to pokój nr 4148 był w miarę OK, chociaż już zniszczony - porysowane lustra, blaty, zerwana linka do wieszania prania w łazience. Bardzo słoneczny pokój ze słońcem od około 13:00 aż do zachodu. Największym plusem był Pan sprzątający, bardzo miły i pomocny, naprawdę starał się żeby nasz pobyt był choć trochę lepszy. Sprzątanie oczywiście bez zarzutu. Na tarasie brak ścianek między pokojami, co powoduje nieprzyjemne sytuacje - podbieranie sobie leżaków i krzeseł przez sąsiadów oraz awantury z tego powodu - zależy na kogo się trafi, ale raz nasz sąsiad zabrał nasz leżak a jak chcieliśmy go odzyskać to wyrwał go Żonie z rąk. Brak również żadnego zadaszenia na tarasie które chroniłoby od słońca. W Bungalowach klimatyzacja tylko do 20 stopni, nie wiem jak w innych pokojach, ale w połączeniu z dużym nasłonecznieniem dla nas był to problem. Plusem pokoju 4148 jest też to że jestem w nim router do internetu i dobrze działa wi-fi. Jedzenie niestety również słabe. Niby wygląda ładnie i jest go dużo, ale dwa razy trafiliśmy na mięso które było surowe w środku - można się rozchorować... Burgery w barze do 1 w nocy, czasem ciepłe i dobre a czasem zimne i ohydne - zależy od kucharza. Cyrk, żeby zapisać się do restauracji ala carte - po 23:00 w recepcji ustawia się kolejka do tableta i ludzie stoją tak ponad godzinę, bo zapisy na kolejny dzień ruszają po północy - gdybym nie widział na własne oczy to bym nie uwierzył. Brak owoców takich jak arbuz czy truskawki - można jedynie kupić tackę za 5 dolarów. Baseny z lodowatą wodą, gdyż 15.04 wyłączają ogrzewanie basenów, a temperatury jeszcze nie są tak wysokie żeby woda się nagrzała. Efekt jest taki że mało kto wchodzi do wody. Alkohole ohydne - gin który smakiem w ogóle nie przypomina ginu, jedynie piwo dobre, ale często podawane ciepłe. Na zakończenie kontrola pokoju - czy nic nie zostało zabrane ani zniszczone - u nas bez problemu, ale inne opinie mówią że niekoniecznie zawsze tak jest. Dodam, że jesteśmy stałymi bywalcami w Egipcie, zazwyczaj korzystamy z hoteli sieci Titanic, tym razem postawiliśmy na ten Hotel, bo miał być nowy i lepszy. Była to również nasza podróż poślubna. Niestety zmarnowane pieniądze oraz urlop. Przy cenie jaką zapłaciliśmy (ponad 13 tysięcy za 2 tygodnie) stosunek jakości do ceny to po prostu masakra! Transfer powrotny z Coral Travel trwał 2 godziny, a w autokarze nie było nawet rezydenta, był jedynie kierowca który nawet nie mówił po angielsku... Ciekawe kto by nam pomógł w razie problemów ze zdaniem pokoju itp... P.s. W tym hotelu dostaniecie tylko jedną kartę do pokoju, nie ważne w ile osób przyjedziecie. To bardzo uciążliwe jak nie chodzi się wszędzie razem, więcej kart nie dostaniecie, bo "ekologia".
Wszystko okej tak jak powinno być. Pokoje sprzątane codziennie jedzenie ok animacje też spoko 🙂
Rewaya Majestic Resort

Bardzo zawiedliśmy się tym hotelem, zostaliśmy bardzo źle potraktowani zarówno przez Hotel jak i Coral Travel. Pierwsze wrażenie dobre, ale czar szybko pryska. W hotelu królują goście ze Wschodu. Podczas całego naszego pobytu w hotelu przebywała spora ich grupa która chodziła wszędzie (do baru, na kolację itp.) z wielkim głośnikiem i puszczała głośno swoją muzykę. Drugiego dnia upili się w barze i zaczęli wyzywać Polaków chcąc się bić. Reakcja hotelu polegała na tym że przyszli panowie, porozmawiali z nimi i nic się nie zmieniło. Dalej siedzieli w barze ze swoją muzyką, wykrzykując nazwę swojego kraju i inne niezrozumiałe rzeczy. Po zamknięciu baru poszli z głośnikiem na plażę i tam dalej imprezowali. Szczerze mówiąc pierwszy raz na wakacjach spotkałem się z sytuacją, że poszliśmy do pokoju w obawie o swoje bezpieczeństwo. Następnego dnia skontaktowaliśmy się z rezydentem z zapytaniem o zmianę hotelu z powodu zaistniałej sytuacji. Rezydent zamiast udzielić nam informacji to zgłosił sprawę do recepcji co poskutkowało tym że zostaliśmy wezwani do Managera i wymuszono na nas podpisanie dokumentu, że jesteśmy zadowoleni z hotelu, potem nawet kazano nam napisać "Hotel is super", nalegano również na skasowanie filmików z zajścia, czego na szczęście nie zrobiłem. W zamian za podpisanie tego dokumentu obiecano nam zmianę pokoju. Pokój chcieliśmy zmienić ponieważ otrzymaliśmy bardzo słoneczny z klimatyzacją której nie dało się ustawić na mniej niż 20 stopni. W międzyczasie obsługa marudziła że jesteśmy bardzo wymagający, ale ostatecznie udało się znaleźć odpowiedni pokój. Tak mi się wydawało... Był cień i przyjemnie było siedzieć lub leżeć na tarasie (wykupiliśmy pokój bungalow z wejściem do basenu)... Szybko okazało się, że ulokawano nas bezpośrednio koło wspomnianej grupy że Wschodu z głośnikiem. Nie muszę chyba mówić jak to się skończyło - wytrzymaliśmy 2 godziny w hałasie rosyjskiej muzyki rozkręconej na cały regulator tuż nad naszymi uszami i poszliśmy do recepcji z prośbą o powrót do poprzedniego pokoju. Udało się. Postanowiliśmy zostać w tym pokoju do końca wakacji i nie rozmawiać już z hotelem ani z rezydentem, bo po prostu nie miało to sensu. Grupę z głośnikiem jeszcze parę razy spotkaliśmy w barze. Abstrahując od rosyjskiej muzyki, to pokój nr 4148 był w miarę OK, chociaż już zniszczony - porysowane lustra, blaty, zerwana linka do wieszania prania w łazience. Bardzo słoneczny pokój ze słońcem od około 13:00 aż do zachodu. Największym plusem był Pan sprzątający, bardzo miły i pomocny, naprawdę starał się żeby nasz pobyt był choć trochę lepszy. Sprzątanie oczywiście bez zarzutu. Na tarasie brak ścianek między pokojami, co powoduje nieprzyjemne sytuacje - podbieranie sobie leżaków i krzeseł przez sąsiadów oraz awantury z tego powodu - zależy na kogo się trafi, ale raz nasz sąsiad zabrał nasz leżak a jak chcieliśmy go odzyskać to wyrwał go Żonie z rąk. Brak również żadnego zadaszenia na tarasie które chroniłoby od słońca. W Bungalowach klimatyzacja tylko do 20 stopni, nie wiem jak w innych pokojach, ale w połączeniu z dużym nasłonecznieniem dla nas był to problem. Plusem pokoju 4148 jest też to że jestem w nim router do internetu i dobrze działa wi-fi. Jedzenie niestety również słabe. Niby wygląda ładnie i jest go dużo, ale dwa razy trafiliśmy na mięso które było surowe w środku - można się rozchorować... Burgery w barze do 1 w nocy, czasem ciepłe i dobre a czasem zimne i ohydne - zależy od kucharza. Cyrk, żeby zapisać się do restauracji ala carte - po 23:00 w recepcji ustawia się kolejka do tableta i ludzie stoją tak ponad godzinę, bo zapisy na kolejny dzień ruszają po północy - gdybym nie widział na własne oczy to bym nie uwierzył. Brak owoców takich jak arbuz czy truskawki - można jedynie kupić tackę za 5 dolarów. Baseny z lodowatą wodą, gdyż 15.04 wyłączają ogrzewanie basenów, a temperatury jeszcze nie są tak wysokie żeby woda się nagrzała. Efekt jest taki że mało kto wchodzi do wody. Alkohole ohydne - gin który smakiem w ogóle nie przypomina ginu, jedynie piwo dobre, ale często podawane ciepłe. Na zakończenie kontrola pokoju - czy nic nie zostało zabrane ani zniszczone - u nas bez problemu, ale inne opinie mówią że niekoniecznie zawsze tak jest. Dodam, że jesteśmy stałymi bywalcami w Egipcie, zazwyczaj korzystamy z hoteli sieci Titanic, tym razem postawiliśmy na ten Hotel, bo miał być nowy i lepszy. Była to również nasza podróż poślubna. Niestety zmarnowane pieniądze oraz urlop. Przy cenie jaką zapłaciliśmy (ponad 13 tysięcy za 2 tygodnie) stosunek jakości do ceny to po prostu masakra! Transfer powrotny z Coral Travel trwał 2 godziny, a w autokarze nie było nawet rezydenta, był jedynie kierowca który nawet nie mówił po angielsku... Ciekawe kto by nam pomógł w razie problemów ze zdaniem pokoju itp... P.s. W tym hotelu dostaniecie tylko jedną kartę do pokoju, nie ważne w ile osób przyjedziecie. To bardzo uciążliwe jak nie chodzi się wszędzie razem, więcej kart nie dostaniecie, bo "ekologia".
Wszystko okej tak jak powinno być. Pokoje sprzątane codziennie jedzenie ok animacje też spoko 🙂
Super organizacja , animacje Super, pokoje czyste i zadbane
Pokój mieliśmy bardzo duży, czysto, dużo atrakcji dla dzieci, pyszne jedzenie, wieczorem pokazy codziennie coś się dzieje ok 21ej , mnóstwo basenów, leżaków nie brakowało, dzieci zadowolone, my również tylko za krótki tydzień, na plażę przydały by się buty do wody bo są kamienie. Pobyt bardzo udany. Polecam
wszystko ok dobre jedzenie czysto w pokojach gorąco polecam codziennie tematyczne kolacje
Bardzo zawiedliśmy się tym hotelem, zostaliśmy bardzo źle potraktowani zarówno przez Hotel jak i Coral Travel. Pierwsze wrażenie dobre, ale czar szybko pryska. W hotelu królują goście ze Wschodu. Podczas całego naszego pobytu w hotelu przebywała spora ich grupa która chodziła wszędzie (do baru, na kolację itp.) z wielkim głośnikiem i puszczała głośno swoją muzykę. Drugiego dnia upili się w barze i zaczęli wyzywać Polaków chcąc się bić. Reakcja hotelu polegała na tym że przyszli panowie, porozmawiali z nimi i nic się nie zmieniło. Dalej siedzieli w barze ze swoją muzyką, wykrzykując nazwę swojego kraju i inne niezrozumiałe rzeczy. Po zamknięciu baru poszli z głośnikiem na plażę i tam dalej imprezowali. Szczerze mówiąc pierwszy raz na wakacjach spotkałem się z sytuacją, że poszliśmy do pokoju w obawie o swoje bezpieczeństwo. Następnego dnia skontaktowaliśmy się z rezydentem z zapytaniem o zmianę hotelu z powodu zaistniałej sytuacji. Rezydent zamiast udzielić nam informacji to zgłosił sprawę do recepcji co poskutkowało tym że zostaliśmy wezwani do Managera i wymuszono na nas podpisanie dokumentu, że jesteśmy zadowoleni z hotelu, potem nawet kazano nam napisać "Hotel is super", nalegano również na skasowanie filmików z zajścia, czego na szczęście nie zrobiłem. W zamian za podpisanie tego dokumentu obiecano nam zmianę pokoju. Pokój chcieliśmy zmienić ponieważ otrzymaliśmy bardzo słoneczny z klimatyzacją której nie dało się ustawić na mniej niż 20 stopni. W międzyczasie obsługa marudziła że jesteśmy bardzo wymagający, ale ostatecznie udało się znaleźć odpowiedni pokój. Tak mi się wydawało... Był cień i przyjemnie było siedzieć lub leżeć na tarasie (wykupiliśmy pokój bungalow z wejściem do basenu)... Szybko okazało się, że ulokawano nas bezpośrednio koło wspomnianej grupy że Wschodu z głośnikiem. Nie muszę chyba mówić jak to się skończyło - wytrzymaliśmy 2 godziny w hałasie rosyjskiej muzyki rozkręconej na cały regulator tuż nad naszymi uszami i poszliśmy do recepcji z prośbą o powrót do poprzedniego pokoju. Udało się. Postanowiliśmy zostać w tym pokoju do końca wakacji i nie rozmawiać już z hotelem ani z rezydentem, bo po prostu nie miało to sensu. Grupę z głośnikiem jeszcze parę razy spotkaliśmy w barze. Abstrahując od rosyjskiej muzyki, to pokój nr 4148 był w miarę OK, chociaż już zniszczony - porysowane lustra, blaty, zerwana linka do wieszania prania w łazience. Bardzo słoneczny pokój ze słońcem od około 13:00 aż do zachodu. Największym plusem był Pan sprzątający, bardzo miły i pomocny, naprawdę starał się żeby nasz pobyt był choć trochę lepszy. Sprzątanie oczywiście bez zarzutu. Na tarasie brak ścianek między pokojami, co powoduje nieprzyjemne sytuacje - podbieranie sobie leżaków i krzeseł przez sąsiadów oraz awantury z tego powodu - zależy na kogo się trafi, ale raz nasz sąsiad zabrał nasz leżak a jak chcieliśmy go odzyskać to wyrwał go Żonie z rąk. Brak również żadnego zadaszenia na tarasie które chroniłoby od słońca. W Bungalowach klimatyzacja tylko do 20 stopni, nie wiem jak w innych pokojach, ale w połączeniu z dużym nasłonecznieniem dla nas był to problem. Plusem pokoju 4148 jest też to że jestem w nim router do internetu i dobrze działa wi-fi. Jedzenie niestety również słabe. Niby wygląda ładnie i jest go dużo, ale dwa razy trafiliśmy na mięso które było surowe w środku - można się rozchorować... Burgery w barze do 1 w nocy, czasem ciepłe i dobre a czasem zimne i ohydne - zależy od kucharza. Cyrk, żeby zapisać się do restauracji ala carte - po 23:00 w recepcji ustawia się kolejka do tableta i ludzie stoją tak ponad godzinę, bo zapisy na kolejny dzień ruszają po północy - gdybym nie widział na własne oczy to bym nie uwierzył. Brak owoców takich jak arbuz czy truskawki - można jedynie kupić tackę za 5 dolarów. Baseny z lodowatą wodą, gdyż 15.04 wyłączają ogrzewanie basenów, a temperatury jeszcze nie są tak wysokie żeby woda się nagrzała. Efekt jest taki że mało kto wchodzi do wody. Alkohole ohydne - gin który smakiem w ogóle nie przypomina ginu, jedynie piwo dobre, ale często podawane ciepłe. Na zakończenie kontrola pokoju - czy nic nie zostało zabrane ani zniszczone - u nas bez problemu, ale inne opinie mówią że niekoniecznie zawsze tak jest. Dodam, że jesteśmy stałymi bywalcami w Egipcie, zazwyczaj korzystamy z hoteli sieci Titanic, tym razem postawiliśmy na ten Hotel, bo miał być nowy i lepszy. Była to również nasza podróż poślubna. Niestety zmarnowane pieniądze oraz urlop. Przy cenie jaką zapłaciliśmy (ponad 13 tysięcy za 2 tygodnie) stosunek jakości do ceny to po prostu masakra! Transfer powrotny z Coral Travel trwał 2 godziny, a w autokarze nie było nawet rezydenta, był jedynie kierowca który nawet nie mówił po angielsku... Ciekawe kto by nam pomógł w razie problemów ze zdaniem pokoju itp... P.s. W tym hotelu dostaniecie tylko jedną kartę do pokoju, nie ważne w ile osób przyjedziecie. To bardzo uciążliwe jak nie chodzi się wszędzie razem, więcej kart nie dostaniecie, bo "ekologia".
Wszystko okej tak jak powinno być. Pokoje sprzątane codziennie jedzenie ok animacje też spoko 🙂
Rewaya Majestic Resort - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Piaszczysta plaża
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- bezpośrednio przy plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 30 min
- Jakość noclegu
- Lokalizacja
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Ewa K2026-05-25Wyjątkowy
Wszystko okej tak jak powinno być. Pokoje sprzątane codziennie jedzenie ok animacje też spoko 🙂
- Justyna G2026-05-25Wyjątkowy
Super organizacja , animacje Super, pokoje czyste i zadbane
- KatarzynaM15392026-05-25Wyjątkowy
Pokój mieliśmy bardzo duży, czysto, dużo atrakcji dla dzieci, pyszne jedzenie, wieczorem pokazy codziennie coś się dzieje ok 21ej , mnóstwo basenów, leżaków nie brakowało, dzieci zadowolone, my również tylko za krótki tydzień, na plażę przydały by się buty do wody bo są kamienie. Pobyt bardzo udany. Polecam
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpieczenia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszczęśliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu
Dane Mondial Assistance
Sprawdź szczegóły wariantów ochrony »