Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel

Viva Miches by Wyndham

PUJ50010
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Viva Miches by Wyndham Dominikana - Hotel
Znakomity
2026-01-17

To będzie długa recenzja, ale gdybym taką znalazła przed moim urlopem, to nie wybrałabym tego miejsca. Byliśmy tam 2 tygodnie. Zacznę od pokoi, ten który mieliśmy z brodzikiem to niestety był fatalny wybór, smród w jakim przesiedzieliśmy tam 2 tygodnie przez wilgoć był uporczywie męczący, może pokoje na górze nie mają z tym aż takiego problemu, nie wiem. Pokoje sprzątane codziennie, ale to sprzątanie pozostawia wiele do życzenia. Pościel mimo, że była mocno wilgotna jak wszystko w tym pomieszczeniu to śmierdziała niesamowicie i nie była zmieniana tylko ścielona, zwracaliśmy uwagę o zmianę i tylko 2 razy się udało. Poduszki mimo zmian śmierdziały tak strasznie, że spaliśmy bez nich bo nie dało się tego wytrzymać. Ręczniki zmieniane codziennie. Sam hotel jest ładny bo jest stosunkowo nowy i to byłoby na tyle. Przez pierwsze 4 dni nie mieliśmy ani miejsca na plaży ani przy basenie, bo ludzie od 5 rano biegali i rezerwowali leżaki. To jest nie do pomyślenia. Od następnego dnia niestety musieliśmy robić dokładnie to samo, bo inaczej przesiedzielibyśmy urlop na piasku. Ludzie zostawiali ręczniki i nie było ich całymi dniami często a mało tego byli tak bezczelni, że z leżaków robili „stoliki” żeby mieć na czym postawić drinki a widzieli, że ludzie nie mają miejsca. W hotelu na stolikach, przy barze, lobby, syf totalny, pojemniki po napojach leżały całymi dniami i obsługa przechodziła i tego nie zabierała a był tam rój pszczół, sami zostaliśmy dwukrotnie ukąszeni, bo gdzie się nie przeszło były śmieci a w nich pszczoły. Obsługa serwująca napoje FATALNA, nie nadają się ci ludzie do pracy, chodzą jak żółwie i z laską obsługują klientów, w każdym barze minimum 20 min czekania na napój w kolejkach. Czekają tylko aż dasz napiwek bo inaczej potrafili obsłużyć kogoś za tobą, kto miał w ręce kilka dolców. W życiu się z czymś aż takim nie spotkałam a jeżdżę dużo po świecie. Drinki/kawa/napoje podawane w BRUDNYCH (były tylko sparzone gorącą wodą ale nie myte) plastikowych pojemnikach, które wyglądały jak ze śmietnika, niektóre były obgryzione pewnie przez dzieciaki. Nie chcieliśmy z tego pić a jak zwróciliśmy uwagę że chcemy wino w lampce a nie w tym plastiku to oczekiwali najpierw napiwek i to i tak nie zawsze dali, to było chyba najbardziej obrzydliwe, te plastiki stare na napoje. Butelki na wodę w pokojach śmierdzące zgnilizną, musieliśmy kupić w sklepie hotelowym swoją butelkę za 35 dolarów. Starsi panowie sprzątali plażę z tych plastików i tu muszę powiedzieć, że robili to często i na plaży nie było bałaganu. Dodatkowo byli bardzo mili, jako nieliczna obsługa w tym obiekcie. Jedzenie w hotelu było naprawdę dobre i tu nie mogę się doczepić niczego, było różnorodnie, przepyszny makaron który przyrządzał Włoch, codziennie świeży. Drinki niedobre, wino fatalne, piwo w miarę ok i Mohito jedyny drink który dało się pić. Koktajle - pinacolada była ok. Basen brudny, pełno piachu na dnie, dzieciaki latały z plaży nie brały prysznica i tak wchodziły do basenu, oczywiście nikt tego nie kontrolował. Sporo animacji ale monotonne, jak słyszałam ciągle bingo bingo z głośników na plaży, to zakładałam słuchawki ale po prostu mnie to denerwowało, dla innych może to być plusem. Pogoda… nie było chyba dnia żeby nie padał deszcz, ale to już wiadomo nie wina hotelu. Po prostu tu pada dużo więcej i częściej niż w regionie punta Cana. 4 restauracje ala carte, średnie jedzenie ale przynajmniej w czystych naczyniach i szklanych a nie plastikowych, brudnych. Podsumowując - 100 x bardziej podobał mi się Meksyk który jest tak blisko, Dominikana jest moim rozczarowaniem i w dodatku ta obsługa hotelu zepsuła wszystko, począwszy od tych kolejek do których nie dało się dopchać ale trzeba było stać i tracić czas po pół godziny kończąc na ich lekceważącym podejściu do klienta i syfie którego nie sprzątają. Nigdy nikomu tego hotelu niestety nie polecę. Żałuję, że wybrałam to miejsce. Ktoś powinien przeszkolić tych pracowników bo ludzie nie po to płacą dziesiątki tysięcy żeby tak sobie zepsuć urlop. Ja raczej nie wrócę niestety do Dominikany a już na pewno nie do tego hotelu. Ahh zapomniałabym. Jeden plus za koty - hotel ma ich bardzo dużo i jest przyjazny dla nich, są dobrze traktowane, przynajmniej z tego co ja widziałam, nie mogę nic zarzucić.

Melody_melania
2026-01-17

To będzie długa recenzja, ale gdybym taką znalazła przed moim urlopem, to nie wybrałabym tego miejsca. Byliśmy tam 2 tygodnie. Zacznę od pokoi, ten który mieliśmy z brodzikiem to niestety był fatalny wybór, smród w jakim przesiedzieliśmy tam 2 tygodnie przez wilgoć był uporczywie męczący, może pokoje na górze nie mają z tym aż takiego problemu, nie wiem. Pokoje sprzątane codziennie, ale to sprzątanie pozostawia wiele do życzenia. Pościel mimo, że była mocno wilgotna jak wszystko w tym pomieszczeniu to śmierdziała niesamowicie i nie była zmieniana tylko ścielona, zwracaliśmy uwagę o zmianę i tylko 2 razy się udało. Poduszki mimo zmian śmierdziały tak strasznie, że spaliśmy bez nich bo nie dało się tego wytrzymać. Ręczniki zmieniane codziennie. Sam hotel jest ładny bo jest stosunkowo nowy i to byłoby na tyle. Przez pierwsze 4 dni nie mieliśmy ani miejsca na plaży ani przy basenie, bo ludzie od 5 rano biegali i rezerwowali leżaki. To jest nie do pomyślenia. Od następnego dnia niestety musieliśmy robić dokładnie to samo, bo inaczej przesiedzielibyśmy urlop na piasku. Ludzie zostawiali ręczniki i nie było ich całymi dniami często a mało tego byli tak bezczelni, że z leżaków robili „stoliki” żeby mieć na czym postawić drinki a widzieli, że ludzie nie mają miejsca. W hotelu na stolikach, przy barze, lobby, syf totalny, pojemniki po napojach leżały całymi dniami i obsługa przechodziła i tego nie zabierała a był tam rój pszczół, sami zostaliśmy dwukrotnie ukąszeni, bo gdzie się nie przeszło były śmieci a w nich pszczoły. Obsługa serwująca napoje FATALNA, nie nadają się ci ludzie do pracy, chodzą jak żółwie i z laską obsługują klientów, w każdym barze minimum 20 min czekania na napój w kolejkach. Czekają tylko aż dasz napiwek bo inaczej potrafili obsłużyć kogoś za tobą, kto miał w ręce kilka dolców. W życiu się z czymś aż takim nie spotkałam a jeżdżę dużo po świecie. Drinki/kawa/napoje podawane w BRUDNYCH (były tylko sparzone gorącą wodą ale nie myte) plastikowych pojemnikach, które wyglądały jak ze śmietnika, niektóre były obgryzione pewnie przez dzieciaki. Nie chcieliśmy z tego pić a jak zwróciliśmy uwagę że chcemy wino w lampce a nie w tym plastiku to oczekiwali najpierw napiwek i to i tak nie zawsze dali, to było chyba najbardziej obrzydliwe, te plastiki stare na napoje. Butelki na wodę w pokojach śmierdzące zgnilizną, musieliśmy kupić w sklepie hotelowym swoją butelkę za 35 dolarów. Starsi panowie sprzątali plażę z tych plastików i tu muszę powiedzieć, że robili to często i na plaży nie było bałaganu. Dodatkowo byli bardzo mili, jako nieliczna obsługa w tym obiekcie. Jedzenie w hotelu było naprawdę dobre i tu nie mogę się doczepić niczego, było różnorodnie, przepyszny makaron który przyrządzał Włoch, codziennie świeży. Drinki niedobre, wino fatalne, piwo w miarę ok i Mohito jedyny drink który dało się pić. Koktajle - pinacolada była ok. Basen brudny, pełno piachu na dnie, dzieciaki latały z plaży nie brały prysznica i tak wchodziły do basenu, oczywiście nikt tego nie kontrolował. Sporo animacji ale monotonne, jak słyszałam ciągle bingo bingo z głośników na plaży, to zakładałam słuchawki ale po prostu mnie to denerwowało, dla innych może to być plusem. Pogoda… nie było chyba dnia żeby nie padał deszcz, ale to już wiadomo nie wina hotelu. Po prostu tu pada dużo więcej i częściej niż w regionie punta Cana. 4 restauracje ala carte, średnie jedzenie ale przynajmniej w czystych naczyniach i szklanych a nie plastikowych, brudnych. Podsumowując - 100 x bardziej podobał mi się Meksyk który jest tak blisko, Dominikana jest moim rozczarowaniem i w dodatku ta obsługa hotelu zepsuła wszystko, począwszy od tych kolejek do których nie dało się dopchać ale trzeba było stać i tracić czas po pół godziny kończąc na ich lekceważącym podejściu do klienta i syfie którego nie sprzątają. Nigdy nikomu tego hotelu niestety nie polecę. Żałuję, że wybrałam to miejsce. Ktoś powinien przeszkolić tych pracowników bo ludzie nie po to płacą dziesiątki tysięcy żeby tak sobie zepsuć urlop. Ja raczej nie wrócę niestety do Dominikany a już na pewno nie do tego hotelu. Ahh zapomniałabym. Jeden plus za koty - hotel ma ich bardzo dużo i jest przyjazny dla nich, są dobrze traktowane, przynajmniej z tego co ja widziałam, nie mogę nic zarzucić.

Melody_melania
2026-01-17

To będzie długa recenzja, ale gdybym taką znalazła przed moim urlopem, to nie wybrałabym tego miejsca. Byliśmy tam 2 tygodnie. Zacznę od pokoi, ten który mieliśmy z brodzikiem to niestety był fatalny wybór, smród w jakim przesiedzieliśmy tam 2 tygodnie przez wilgoć był uporczywie męczący, może pokoje na górze nie mają z tym aż takiego problemu, nie wiem. Pokoje sprzątane codziennie, ale to sprzątanie pozostawia wiele do życzenia. Pościel mimo, że była mocno wilgotna jak wszystko w tym pomieszczeniu to śmierdziała niesamowicie i nie była zmieniana tylko ścielona, zwracaliśmy uwagę o zmianę i tylko 2 razy się udało. Poduszki mimo zmian śmierdziały tak strasznie, że spaliśmy bez nich bo nie dało się tego wytrzymać. Ręczniki zmieniane codziennie. Sam hotel jest ładny bo jest stosunkowo nowy i to byłoby na tyle. Przez pierwsze 4 dni nie mieliśmy ani miejsca na plaży ani przy basenie, bo ludzie od 5 rano biegali i rezerwowali leżaki. To jest nie do pomyślenia. Od następnego dnia niestety musieliśmy robić dokładnie to samo, bo inaczej przesiedzielibyśmy urlop na piasku. Ludzie zostawiali ręczniki i nie było ich całymi dniami często a mało tego byli tak bezczelni, że z leżaków robili „stoliki” żeby mieć na czym postawić drinki a widzieli, że ludzie nie mają miejsca. W hotelu na stolikach, przy barze, lobby, syf totalny, pojemniki po napojach leżały całymi dniami i obsługa przechodziła i tego nie zabierała a był tam rój pszczół, sami zostaliśmy dwukrotnie ukąszeni, bo gdzie się nie przeszło były śmieci a w nich pszczoły. Obsługa serwująca napoje FATALNA, nie nadają się ci ludzie do pracy, chodzą jak żółwie i z laską obsługują klientów, w każdym barze minimum 20 min czekania na napój w kolejkach. Czekają tylko aż dasz napiwek bo inaczej potrafili obsłużyć kogoś za tobą, kto miał w ręce kilka dolców. W życiu się z czymś aż takim nie spotkałam a jeżdżę dużo po świecie. Drinki/kawa/napoje podawane w BRUDNYCH (były tylko sparzone gorącą wodą ale nie myte) plastikowych pojemnikach, które wyglądały jak ze śmietnika, niektóre były obgryzione pewnie przez dzieciaki. Nie chcieliśmy z tego pić a jak zwróciliśmy uwagę że chcemy wino w lampce a nie w tym plastiku to oczekiwali najpierw napiwek i to i tak nie zawsze dali, to było chyba najbardziej obrzydliwe, te plastiki stare na napoje. Butelki na wodę w pokojach śmierdzące zgnilizną, musieliśmy kupić w sklepie hotelowym swoją butelkę za 35 dolarów. Starsi panowie sprzątali plażę z tych plastików i tu muszę powiedzieć, że robili to często i na plaży nie było bałaganu. Dodatkowo byli bardzo mili, jako nieliczna obsługa w tym obiekcie. Jedzenie w hotelu było naprawdę dobre i tu nie mogę się doczepić niczego, było różnorodnie, przepyszny makaron który przyrządzał Włoch, codziennie świeży. Drinki niedobre, wino fatalne, piwo w miarę ok i Mohito jedyny drink który dało się pić. Koktajle - pinacolada była ok. Basen brudny, pełno piachu na dnie, dzieciaki latały z plaży nie brały prysznica i tak wchodziły do basenu, oczywiście nikt tego nie kontrolował. Sporo animacji ale monotonne, jak słyszałam ciągle bingo bingo z głośników na plaży, to zakładałam słuchawki ale po prostu mnie to denerwowało, dla innych może to być plusem. Pogoda… nie było chyba dnia żeby nie padał deszcz, ale to już wiadomo nie wina hotelu. Po prostu tu pada dużo więcej i częściej niż w regionie punta Cana. 4 restauracje ala carte, średnie jedzenie ale przynajmniej w czystych naczyniach i szklanych a nie plastikowych, brudnych. Podsumowując - 100 x bardziej podobał mi się Meksyk który jest tak blisko, Dominikana jest moim rozczarowaniem i w dodatku ta obsługa hotelu zepsuła wszystko, począwszy od tych kolejek do których nie dało się dopchać ale trzeba było stać i tracić czas po pół godziny kończąc na ich lekceważącym podejściu do klienta i syfie którego nie sprzątają. Nigdy nikomu tego hotelu niestety nie polecę. Żałuję, że wybrałam to miejsce. Ktoś powinien przeszkolić tych pracowników bo ludzie nie po to płacą dziesiątki tysięcy żeby tak sobie zepsuć urlop. Ja raczej nie wrócę niestety do Dominikany a już na pewno nie do tego hotelu. Ahh zapomniałabym. Jeden plus za koty - hotel ma ich bardzo dużo i jest przyjazny dla nich, są dobrze traktowane, przynajmniej z tego co ja widziałam, nie mogę nic zarzucić.

Melody_melania

Viva Miches by Wyndham - informacje

Viva Miches by Wyndham jest położony w miejscowości Miches, bezpośrednio przy długiej i piaszczystej plaży. Na terenie kompleksu znajdują się 3 budynki, odkryty basen z barem, duży teatr i 5 restauracji serwujących dania kuchni azjatyckiej, śródziemnomorskiej i międzynarodowej. Goście lubiący aktywny wypoczynek mogą korzystać z siłowni oraz oferty sportów wodnych obejmującej m.in. surfing, żeglowanie czy kajaki. Rozrywki dostarczy program animacyjny z pokazami, zajęciami tanecznymi i muzyką na żywo. Hotel jest także przyjazny dla rodzin z dziećmi.

Najpopularniejsze udogodnienia:

  • Darmowe Wi-Fi
  • Piaszczysta plaża
  • Leżaki i parasole w cenie
  • Dla rodzin
  • Spa
  • TUI Service Center 24/7 + TUI App

Położenie:

  • bezpośrednio przy plaży
  • ok. 102 km od lotniska
World map
Średnia ocena TripAdvisor:
Znakomity
(684 opinie)
(684 opinie)
    Jakość noclegu
    Pokoje
    Czystość
    Lokalizacja
    Wartość
    Obsługa
  • Melody_melania2026-01-17

    To będzie długa recenzja, ale gdybym taką znalazła przed moim urlopem, to nie wybrałabym tego miejsca. Byliśmy tam 2 tygodnie. Zacznę od pokoi, ten który mieliśmy z brodzikiem to niestety był fatalny wybór, smród w jakim przesiedzieliśmy tam 2 tygodnie przez wilgoć był uporczywie męczący, może pokoje na górze nie mają z tym aż takiego problemu, nie wiem. Pokoje sprzątane codziennie, ale to sprzątanie pozostawia wiele do życzenia. Pościel mimo, że była mocno wilgotna jak wszystko w tym pomieszczeniu to śmierdziała niesamowicie i nie była zmieniana tylko ścielona, zwracaliśmy uwagę o zmianę i tylko 2 razy się udało. Poduszki mimo zmian śmierdziały tak strasznie, że spaliśmy bez nich bo nie dało się tego wytrzymać. Ręczniki zmieniane codziennie. Sam hotel jest ładny bo jest stosunkowo nowy i to byłoby na tyle. Przez pierwsze 4 dni nie mieliśmy ani miejsca na plaży ani przy basenie, bo ludzie od 5 rano biegali i rezerwowali leżaki. To jest nie do pomyślenia. Od następnego dnia niestety musieliśmy robić dokładnie to samo, bo inaczej przesiedzielibyśmy urlop na piasku. Ludzie zostawiali ręczniki i nie było ich całymi dniami często a mało tego byli tak bezczelni, że z leżaków robili „stoliki” żeby mieć na czym postawić drinki a widzieli, że ludzie nie mają miejsca. W hotelu na stolikach, przy barze, lobby, syf totalny, pojemniki po napojach leżały całymi dniami i obsługa przechodziła i tego nie zabierała a był tam rój pszczół, sami zostaliśmy dwukrotnie ukąszeni, bo gdzie się nie przeszło były śmieci a w nich pszczoły. Obsługa serwująca napoje FATALNA, nie nadają się ci ludzie do pracy, chodzą jak żółwie i z laską obsługują klientów, w każdym barze minimum 20 min czekania na napój w kolejkach. Czekają tylko aż dasz napiwek bo inaczej potrafili obsłużyć kogoś za tobą, kto miał w ręce kilka dolców. W życiu się z czymś aż takim nie spotkałam a jeżdżę dużo po świecie. Drinki/kawa/napoje podawane w BRUDNYCH (były tylko sparzone gorącą wodą ale nie myte) plastikowych pojemnikach, które wyglądały jak ze śmietnika, niektóre były obgryzione pewnie przez dzieciaki. Nie chcieliśmy z tego pić a jak zwróciliśmy uwagę że chcemy wino w lampce a nie w tym plastiku to oczekiwali najpierw napiwek i to i tak nie zawsze dali, to było chyba najbardziej obrzydliwe, te plastiki stare na napoje. Butelki na wodę w pokojach śmierdzące zgnilizną, musieliśmy kupić w sklepie hotelowym swoją butelkę za 35 dolarów. Starsi panowie sprzątali plażę z tych plastików i tu muszę powiedzieć, że robili to często i na plaży nie było bałaganu. Dodatkowo byli bardzo mili, jako nieliczna obsługa w tym obiekcie. Jedzenie w hotelu było naprawdę dobre i tu nie mogę się doczepić niczego, było różnorodnie, przepyszny makaron który przyrządzał Włoch, codziennie świeży. Drinki niedobre, wino fatalne, piwo w miarę ok i Mohito jedyny drink który dało się pić. Koktajle - pinacolada była ok. Basen brudny, pełno piachu na dnie, dzieciaki latały z plaży nie brały prysznica i tak wchodziły do basenu, oczywiście nikt tego nie kontrolował. Sporo animacji ale monotonne, jak słyszałam ciągle bingo bingo z głośników na plaży, to zakładałam słuchawki ale po prostu mnie to denerwowało, dla innych może to być plusem. Pogoda… nie było chyba dnia żeby nie padał deszcz, ale to już wiadomo nie wina hotelu. Po prostu tu pada dużo więcej i częściej niż w regionie punta Cana. 4 restauracje ala carte, średnie jedzenie ale przynajmniej w czystych naczyniach i szklanych a nie plastikowych, brudnych. Podsumowując - 100 x bardziej podobał mi się Meksyk który jest tak blisko, Dominikana jest moim rozczarowaniem i w dodatku ta obsługa hotelu zepsuła wszystko, począwszy od tych kolejek do których nie dało się dopchać ale trzeba było stać i tracić czas po pół godziny kończąc na ich lekceważącym podejściu do klienta i syfie którego nie sprzątają. Nigdy nikomu tego hotelu niestety nie polecę. Żałuję, że wybrałam to miejsce. Ktoś powinien przeszkolić tych pracowników bo ludzie nie po to płacą dziesiątki tysięcy żeby tak sobie zepsuć urlop. Ja raczej nie wrócę niestety do Dominikany a już na pewno nie do tego hotelu. Ahh zapomniałabym. Jeden plus za koty - hotel ma ich bardzo dużo i jest przyjazny dla nich, są dobrze traktowane, przynajmniej z tego co ja widziałam, nie mogę nic zarzucić.

Rozszerz ubezpieczenie i ciesz się wakacjami w pełni
cta icon

57 201

Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków

cta icon

689 420 zł

tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela

cta icon

Aż 9002

w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji

cta icon

Większość Klientów

rozszerza ubezpiecznia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszcześliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu

Dane Mondial Assistance
Dlaczego warto wybrać TUI?
icon-https://n-104-1.cdn.redgalaxy.com/file/o2/TUI/hybrismedia/p/12403976601630.svgLider niskich cen
icon-https://n-106-1.cdn.redgalaxy.com/file/o2/TUI/hybrismedia/p/12403976339486.svgNajwiększe biuro podróży w Polsce
icon-https://r.cdn.redgalaxy.com/http/o2/TUI/hybrismedia/p/12481547534366.svg30 lat w Polsce
icon-https://n-106-1.cdn.redgalaxy.com/file/o2/TUI/hybrismedia/p/12403976699934.svgTylko u nas opieka na wakacjach 24/7
icon-https://n-104-2.cdn.redgalaxy.com/file/o2/TUI/hybrismedia/p/12403976503326.svg10 000 hoteli w ponad 50 krajach
icon-https://n-106-2.cdn.redgalaxy.com/file/o2/TUI/hybrismedia/p/12403976241182.svgNajwyższa gwarancja ubezpieczeniowa

Dlaczego warto wybrać Viva Miches by Wyndham

  • sporty wodne na plaży w cenie
  • hotel przyjazny dla rodzin z dziećmi
  • bezpośrednio przy piaszczystej plaży
Sprawdzanie ceny

Zobacz, co nowego na blogu TUI