
Po przybyciu do hotelu okazało się, że nasz pokój jest po drugiej stronie bardzo niebezpiecznej ulicy (ograniczona widoczność i wariacko jeżdżący Jamajczycy), daleko do wody i restauracji. Z tego powodu postanowiliśmy zmienić pokój, za co słono kazano nam dopłacić. Podobały nam się "domki na kórzej łapie", niestety nie było nam dane zamieszkać w jednym z nich. Następnego dnia zdecydowaliśmy się wykupić opcję all inclusive do końca naszego pobytu. Szczerze odradzam, nie dostaniesz nawet lokalnego rumu Appleton tylko jakiś bimber. Co do jedzenia - to już kompletna porażka, to kpina z ludzi i brak szacunku do ich ciężko zarobionych pieniędzy. Wybór jedzenia był tak mały, że czasami w ogóle nie było co zjeść. Głównie potrawy węglowodanowe typu: pasta, lasagne, pizza (jeżeli dbasz o swoje ciało, to naprawdę nie ma co zjeść, samo ścierwo). Gdy już trafiło się jakieś mięso, to albo było zbyt pikantne, albo przesolone. W przedostatni dzień barmanka powiedziała mi, że właśnie skończyła mi się opcja all inclusive. Kiedy odpowiedziałem, że mam all inclusive do końca pobytu, kazała mi iść wyjaśnić to w recepcji. Bardzo mnie to zdenerwowało i powiedziałem, że jak coś mają niejasne, to niech to wyjaśnią między sobą, bo ja wiem za co zapłaciłem i do kiedy. Później przeprosili za pomyłkę, ale niesmak pozostał. Podsumowując: w moim odczuciu Samsara nie zasługuje absolutnie na dobrą ocenę, najwyżej na mierną i zwyczajnie odradzam wszystkim ten hotel. Następne cztery dni spędziliśmy kawałek dalej w innym hotelu. Jeśli mogę coś doradzić - bardzo spodobał mi się Rockhouse Hotel i jeśli szukasz czegoś na klifach i pozwala Ci na to budżet, to Rockhouse jest chyba najlepszą opcją. Radek z żoną.
Nie polecam tego hotelu. Bardzo mały wybór jedzenia, praktycznie codziennie było to samo. Pokoj zaniedbany, łazienka obskurna. Trzeba było czekać 5 minut aż zacznie lecieć ciepła woda. Z umywalki ciekła woda do szafki. Nie było czysto. W domku był szczur, ktory wchodził przez dziurę w suficie! Plusem jest tylko piękny widok na morze.
Pokój był stary ale było w miarę czysto. No chyba że mówimy o karaluchach, było ich trochę. Gdzie karaluchy jeszcze mogę zrozumieć, wkoncu to nie Europa to szczura który biegał u nas w pokoju to już nie. Co prawda zmienili nam Pokój odrazu ale takie coś nie powinno mieć miejsca. Hotel położony w fajnym miejscu na skalach to na plus. Duży minus za jedzenie , co prawda było smaczne ale ile można jeść w kółko to samo. Przez 2 tygodnie praktycznie codziennie to samo i bardzo mały wybór. Sniadanie w miarę ok ale brakowało warzyw i wędlin. Obiad bardzo biednie , codziennie ryż, Frytki, hamburger wymieniany z kurczakiem ,przez dwa tyg praktycznie cały czas ten sam obiad. Kolacja wyglądała lepiej ale również ziemniaki , ryż kurczak ryba i tak przez dwa tygodnie. Najbiedniejsze all inclusive na którym byłem. Pozdrawiam
Spędzamy urlop w hotelu Samsara. Mamy ładny pokój w ogrodzie z widokiem na morze. Blisko do plaży na klifie. Jesteśmy w swoim żywiole. Bardzo lubimy się kompac. Z klifu do morza prowadzą schody i bardzo bezpieczne zejscie po drabince.
Dosć skromny, nieduży 3-gwiazdkowy hotel. Specyficznie położony, na klifie, zejście do morza po drabince ( do plaży i punktów gastronomicznych i usługowych ok. 4 km ) .Można wypocząć, ale też nieco się wynudzić wieczorem, nic tam się nie dzieje, spacery odpadają, jezdnia bez poboczy, nie ma plaży, czy też promenady. Jakimś rozwiązaniem jest bezpłatny bus do siostrzanego hotelu Legend w Negril ( wyjazd o 10, powrót o 16) , ładna plaża, all inclusive z Samsary honorowane. Jedzenie skromne, głównie węglowodany, jeśli ktoś lubi nabiał , czy warzywa, lepiej niech wybierze inny hotel. Obsługa sympatyczna. Plusem dla miłośników nurkowania jest klub na terenie hotelu i możliwość bezpośredniego zejścia do morza. Rafa przeciętna, na głębokości ok. 10 m, trochę rybek. Basen raczej do ochłody, niż do pływania., dość mały.
Po przybyciu do hotelu okazało się, że nasz pokój jest po drugiej stronie bardzo niebezpiecznej ulicy (ograniczona widoczność i wariacko jeżdżący Jamajczycy), daleko do wody i restauracji. Z tego powodu postanowiliśmy zmienić pokój, za co słono kazano nam dopłacić. Podobały nam się "domki na kórzej łapie", niestety nie było nam dane zamieszkać w jednym z nich. Następnego dnia zdecydowaliśmy się wykupić opcję all inclusive do końca naszego pobytu. Szczerze odradzam, nie dostaniesz nawet lokalnego rumu Appleton tylko jakiś bimber. Co do jedzenia - to już kompletna porażka, to kpina z ludzi i brak szacunku do ich ciężko zarobionych pieniędzy. Wybór jedzenia był tak mały, że czasami w ogóle nie było co zjeść. Głównie potrawy węglowodanowe typu: pasta, lasagne, pizza (jeżeli dbasz o swoje ciało, to naprawdę nie ma co zjeść, samo ścierwo). Gdy już trafiło się jakieś mięso, to albo było zbyt pikantne, albo przesolone. W przedostatni dzień barmanka powiedziała mi, że właśnie skończyła mi się opcja all inclusive. Kiedy odpowiedziałem, że mam all inclusive do końca pobytu, kazała mi iść wyjaśnić to w recepcji. Bardzo mnie to zdenerwowało i powiedziałem, że jak coś mają niejasne, to niech to wyjaśnią między sobą, bo ja wiem za co zapłaciłem i do kiedy. Później przeprosili za pomyłkę, ale niesmak pozostał. Podsumowując: w moim odczuciu Samsara nie zasługuje absolutnie na dobrą ocenę, najwyżej na mierną i zwyczajnie odradzam wszystkim ten hotel. Następne cztery dni spędziliśmy kawałek dalej w innym hotelu. Jeśli mogę coś doradzić - bardzo spodobał mi się Rockhouse Hotel i jeśli szukasz czegoś na klifach i pozwala Ci na to budżet, to Rockhouse jest chyba najlepszą opcją. Radek z żoną.
Nie polecam tego hotelu. Bardzo mały wybór jedzenia, praktycznie codziennie było to samo. Pokoj zaniedbany, łazienka obskurna. Trzeba było czekać 5 minut aż zacznie lecieć ciepła woda. Z umywalki ciekła woda do szafki. Nie było czysto. W domku był szczur, ktory wchodził przez dziurę w suficie! Plusem jest tylko piękny widok na morze.
Samsara Cliff Resort

Po przybyciu do hotelu okazało się, że nasz pokój jest po drugiej stronie bardzo niebezpiecznej ulicy (ograniczona widoczność i wariacko jeżdżący Jamajczycy), daleko do wody i restauracji. Z tego powodu postanowiliśmy zmienić pokój, za co słono kazano nam dopłacić. Podobały nam się "domki na kórzej łapie", niestety nie było nam dane zamieszkać w jednym z nich. Następnego dnia zdecydowaliśmy się wykupić opcję all inclusive do końca naszego pobytu. Szczerze odradzam, nie dostaniesz nawet lokalnego rumu Appleton tylko jakiś bimber. Co do jedzenia - to już kompletna porażka, to kpina z ludzi i brak szacunku do ich ciężko zarobionych pieniędzy. Wybór jedzenia był tak mały, że czasami w ogóle nie było co zjeść. Głównie potrawy węglowodanowe typu: pasta, lasagne, pizza (jeżeli dbasz o swoje ciało, to naprawdę nie ma co zjeść, samo ścierwo). Gdy już trafiło się jakieś mięso, to albo było zbyt pikantne, albo przesolone. W przedostatni dzień barmanka powiedziała mi, że właśnie skończyła mi się opcja all inclusive. Kiedy odpowiedziałem, że mam all inclusive do końca pobytu, kazała mi iść wyjaśnić to w recepcji. Bardzo mnie to zdenerwowało i powiedziałem, że jak coś mają niejasne, to niech to wyjaśnią między sobą, bo ja wiem za co zapłaciłem i do kiedy. Później przeprosili za pomyłkę, ale niesmak pozostał. Podsumowując: w moim odczuciu Samsara nie zasługuje absolutnie na dobrą ocenę, najwyżej na mierną i zwyczajnie odradzam wszystkim ten hotel. Następne cztery dni spędziliśmy kawałek dalej w innym hotelu. Jeśli mogę coś doradzić - bardzo spodobał mi się Rockhouse Hotel i jeśli szukasz czegoś na klifach i pozwala Ci na to budżet, to Rockhouse jest chyba najlepszą opcją. Radek z żoną.
Nie polecam tego hotelu. Bardzo mały wybór jedzenia, praktycznie codziennie było to samo. Pokoj zaniedbany, łazienka obskurna. Trzeba było czekać 5 minut aż zacznie lecieć ciepła woda. Z umywalki ciekła woda do szafki. Nie było czysto. W domku był szczur, ktory wchodził przez dziurę w suficie! Plusem jest tylko piękny widok na morze.
Pokój był stary ale było w miarę czysto. No chyba że mówimy o karaluchach, było ich trochę. Gdzie karaluchy jeszcze mogę zrozumieć, wkoncu to nie Europa to szczura który biegał u nas w pokoju to już nie. Co prawda zmienili nam Pokój odrazu ale takie coś nie powinno mieć miejsca. Hotel położony w fajnym miejscu na skalach to na plus. Duży minus za jedzenie , co prawda było smaczne ale ile można jeść w kółko to samo. Przez 2 tygodnie praktycznie codziennie to samo i bardzo mały wybór. Sniadanie w miarę ok ale brakowało warzyw i wędlin. Obiad bardzo biednie , codziennie ryż, Frytki, hamburger wymieniany z kurczakiem ,przez dwa tyg praktycznie cały czas ten sam obiad. Kolacja wyglądała lepiej ale również ziemniaki , ryż kurczak ryba i tak przez dwa tygodnie. Najbiedniejsze all inclusive na którym byłem. Pozdrawiam
Spędzamy urlop w hotelu Samsara. Mamy ładny pokój w ogrodzie z widokiem na morze. Blisko do plaży na klifie. Jesteśmy w swoim żywiole. Bardzo lubimy się kompac. Z klifu do morza prowadzą schody i bardzo bezpieczne zejscie po drabince.
Dosć skromny, nieduży 3-gwiazdkowy hotel. Specyficznie położony, na klifie, zejście do morza po drabince ( do plaży i punktów gastronomicznych i usługowych ok. 4 km ) .Można wypocząć, ale też nieco się wynudzić wieczorem, nic tam się nie dzieje, spacery odpadają, jezdnia bez poboczy, nie ma plaży, czy też promenady. Jakimś rozwiązaniem jest bezpłatny bus do siostrzanego hotelu Legend w Negril ( wyjazd o 10, powrót o 16) , ładna plaża, all inclusive z Samsary honorowane. Jedzenie skromne, głównie węglowodany, jeśli ktoś lubi nabiał , czy warzywa, lepiej niech wybierze inny hotel. Obsługa sympatyczna. Plusem dla miłośników nurkowania jest klub na terenie hotelu i możliwość bezpośredniego zejścia do morza. Rafa przeciętna, na głębokości ok. 10 m, trochę rybek. Basen raczej do ochłody, niż do pływania., dość mały.
Po przybyciu do hotelu okazało się, że nasz pokój jest po drugiej stronie bardzo niebezpiecznej ulicy (ograniczona widoczność i wariacko jeżdżący Jamajczycy), daleko do wody i restauracji. Z tego powodu postanowiliśmy zmienić pokój, za co słono kazano nam dopłacić. Podobały nam się "domki na kórzej łapie", niestety nie było nam dane zamieszkać w jednym z nich. Następnego dnia zdecydowaliśmy się wykupić opcję all inclusive do końca naszego pobytu. Szczerze odradzam, nie dostaniesz nawet lokalnego rumu Appleton tylko jakiś bimber. Co do jedzenia - to już kompletna porażka, to kpina z ludzi i brak szacunku do ich ciężko zarobionych pieniędzy. Wybór jedzenia był tak mały, że czasami w ogóle nie było co zjeść. Głównie potrawy węglowodanowe typu: pasta, lasagne, pizza (jeżeli dbasz o swoje ciało, to naprawdę nie ma co zjeść, samo ścierwo). Gdy już trafiło się jakieś mięso, to albo było zbyt pikantne, albo przesolone. W przedostatni dzień barmanka powiedziała mi, że właśnie skończyła mi się opcja all inclusive. Kiedy odpowiedziałem, że mam all inclusive do końca pobytu, kazała mi iść wyjaśnić to w recepcji. Bardzo mnie to zdenerwowało i powiedziałem, że jak coś mają niejasne, to niech to wyjaśnią między sobą, bo ja wiem za co zapłaciłem i do kiedy. Później przeprosili za pomyłkę, ale niesmak pozostał. Podsumowując: w moim odczuciu Samsara nie zasługuje absolutnie na dobrą ocenę, najwyżej na mierną i zwyczajnie odradzam wszystkim ten hotel. Następne cztery dni spędziliśmy kawałek dalej w innym hotelu. Jeśli mogę coś doradzić - bardzo spodobał mi się Rockhouse Hotel i jeśli szukasz czegoś na klifach i pozwala Ci na to budżet, to Rockhouse jest chyba najlepszą opcją. Radek z żoną.
Nie polecam tego hotelu. Bardzo mały wybór jedzenia, praktycznie codziennie było to samo. Pokoj zaniedbany, łazienka obskurna. Trzeba było czekać 5 minut aż zacznie lecieć ciepła woda. Z umywalki ciekła woda do szafki. Nie było czysto. W domku był szczur, ktory wchodził przez dziurę w suficie! Plusem jest tylko piękny widok na morze.
Samsara Cliff Resort - informacje
Najpopularniejsze udogodnienia:
- Darmowe Wi-Fi
- Spa
- TUI Service Center 24/7 + TUI App
Położenie:
- przy promenadzie
- w pobliżu plaży
- czas dojazdu z lotniska ok. 90 min
- Lokalizacja
- Jakość noclegu
- Pokoje
- Obsługa
- Wartość
- Czystość
- Paulina G2025-02-14
Nie polecam tego hotelu. Bardzo mały wybór jedzenia, praktycznie codziennie było to samo. Pokoj zaniedbany, łazienka obskurna. Trzeba było czekać 5 minut aż zacznie lecieć ciepła woda. Z umywalki ciekła woda do szafki. Nie było czysto. W domku był szczur, ktory wchodził przez dziurę w suficie! Plusem jest tylko piękny widok na morze.
- Passport665956730582025-02-12
Pokój był stary ale było w miarę czysto. No chyba że mówimy o karaluchach, było ich trochę. Gdzie karaluchy jeszcze mogę zrozumieć, wkoncu to nie Europa to szczura który biegał u nas w pokoju to już nie. Co prawda zmienili nam Pokój odrazu ale takie coś nie powinno mieć miejsca. Hotel położony w fajnym miejscu na skalach to na plus. Duży minus za jedzenie , co prawda było smaczne ale ile można jeść w kółko to samo. Przez 2 tygodnie praktycznie codziennie to samo i bardzo mały wybór. Sniadanie w miarę ok ale brakowało warzyw i wędlin. Obiad bardzo biednie , codziennie ryż, Frytki, hamburger wymieniany z kurczakiem ,przez dwa tyg praktycznie cały czas ten sam obiad. Kolacja wyglądała lepiej ale również ziemniaki , ryż kurczak ryba i tak przez dwa tygodnie. Najbiedniejsze all inclusive na którym byłem. Pozdrawiam
- Violka20152018-07-08Wyjątkowy
Spędzamy urlop w hotelu Samsara. Mamy ładny pokój w ogrodzie z widokiem na morze. Blisko do plaży na klifie. Jesteśmy w swoim żywiole. Bardzo lubimy się kompac. Z klifu do morza prowadzą schody i bardzo bezpieczne zejscie po drabince.
Aż 57 201
Klientów skorzystało z pomocy w ramach dodatkowego ubezpieczenia od nagłych zachorowań i wypadków
689 420 zł
tyle wyniósł koszt obsługi medycznej pokryty jednorazowo przez ubezpieczyciela
Aż 9002
w przypadku tylu rezerwacji Klienci otrzymali zwrot kosztów wakacji w ramach ubezpieczenia od rezygnacji
Większość Klientów
rozszerza ubezpiecznia o pakiet All Inclusive - rozszerzenie ochrony od kosztów leczenia i następstw nieszcześliwych wypadków o zdarzenia zaistniałe pod wpływem alkoholu