ICON PHONE Pobierz aplikację
Aplikacja mobilna - zeskanuj i pobierz Łatwe wyszukiwanie ofert i zarządzanie rezerwacją
22 270 31 20 Ikona serca symbolizująca ulubione lub polecane treści na blogu TUIUlubione Ikona sylwetki osoby symbolizująca użytkownika lub profil na TUI BlogZaloguj się do myTUI

Kiszone cytryny i inne skarby z targów Maroka

06/12/2013 Jagoda Kłoda

Im więcej i dalej podróżujemy, tym potrzeba przywożenia masy pamiątek z egzotycznych miejsc maleje. To całkiem dobry objaw, bo chyba nikt nie lubi ścierać tony kurzu z obstawionych figurkami półek, a kawałki rafy koralowej wyglądają jednak lepiej pod wodą. Nie jest również miło, gdy w ferworze zakupów w polskim supermarkecie, odkrywamy takie samo wino, które wieźliśmy przez pół świata, a na dodatek okazuje się że i tak przepłaciliśmy…

Na szczęście Maroko nie jest (jeszcze!) tak tłumnie odwiedzane przez turystów jak pobliskie kraje arabskie. Tutejsze targi to nie sztuczne wytwory stworzone pod turystów, ale autentyczne miejsca pracy i handlu, gdzie wbrew pozorom Marokańczycy przeważają wśród klientów. Możemy więc być pewni co do jakości oferowanych tu produktów, gdyż w większości wytwarzane są metodami tradycyjnymi, zgodnie z potrzebami mieszkańców. Część z nich wystarczy tylko zobaczyć, spróbować.. co jednak warto przywieźć ze sobą do domu?

3.targ . Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.1. Targ w Maroko

Król przypraw i kiszone cytryny

Z doświadczenia wiem, że nic nie cieszy tak jak kawałek egzotycznego świata, z którego właśnie wracamy, na stole naszych bliskich. Dla nas jest to przedłużenie wakacji, a dla nich możliwość spróbowania czegoś nowego. W Maroku trzeba koniecznie skosztować szarego i różowego wina, ale przywieźć warto tylko piwo Casablanca, ze względu na nazwę i uroczą butelkę. Resztę znajdziemy w Polsce w podobnych cenach. Jeśli natomiast nie pijamy alkoholu, a zasmakuje nam tutejsza herbata, to koniecznie trzeba zaopatrzyć się w suszoną lub świeżą mięte. Z kwestii gastronomicznych: daktyle (te warto kupić od biegających między zabytkami dzieci, które na pewno spotkamy na trasie wycieczki w okolicach Erfoud), migdały, suszone figi oraz lokalne wyroby cukiernicze. Szukajcie też kiszonych cytryn zamkniętych w plastikowych słoikach, jako dodatek do kurczaka z ryżem czy zupy, a w zasadzie do wszystkiego! No i przyprawy czyli kumin (który mam wrażenie dodają nawet do deserów), kurkuma, szafran, imbir, kolendra.. Już same kopce kolorowych przypraw są dobrym materiałem do zdjęć!

3.mi%C4%99ta. Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.2. Marokańska mięta

A na stopy kapcie

Babusze! Taki zakup można sobie łatwo wytłumaczyć jego pragmatycznym aspektem – będą nam służyć przecież za kapcie, i to przez lata! Jest to najpraktyczniejszy i jednocześnie jeden z najbardziej charakterystycznych przedmiotów jaki możemy przywieźć z Maroka. W całym kraju te różnokolorowe buty, specyficznie zakończone (szpiczaste noszą Arabowie a zaokrąglone są domeną Berberów) z przyklapniętą piętą, są szalenie popularne. Noszą je mężczyźni, kobiety, dzieci, panny młode, biznesmeni.. nawet od święta, ale wtedy koniecznie w kolorze białym. Babusze bowiem nie tylko są trwałe, wygodne i dopasowujące się do stopy (z koziej skóry!) ale i ładne (kolorowe!). Warto kupić je u źródła, czyli w pobliżu garbarni w Fezie, gdzie dodatkowo można podglądnąć proces wyprawiania i farbowania skór. A w zimowe wieczory, za każdym razem kiedy spojrzycie na swoje stopy, ożyją wspomnienia!

3.babusze. Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.3. Babusze

A może coś oryginalnego?

Niektórzy zbierają pocztówki, inni koszulki z pubów Hard Rock Cafe, jeszcze inni obklejają lodówkę magnesami z różnych stron świata.. A co powiecie na oryginalne gadżety, takie których nigdzie indziej nie znajdziecie? Do tego grona z całą pewnością zaliczają się malowane szafranem a następnie podgrzewane nad butlą z gazem, piękne obrazki, które można znaleźć tylko w pobliżu ksaru Aït Ben Haddouu. A może pokrowiec na telefon, na miarę!? Takie cuda tylko w Marrakeszu w labiryncie targów placu Dżemaa El-Fna. Rzemieślnik pomoże wybrać kolor skóry, zapięcie, na końcu wymierzy telefon i każe wrócić za godzinę! Trzy stragany dalej możecie zamówić skórzane okładki do książek. A dla fanów sportu, szczególnie jazdy na rowerze, polecam unikatowe figurki robione z.. łańcuchów do roweru.

3.%C5%82a%C5%84cuchy. Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.4. Figurki z elementami łańcuchów

Tadżin z tadżina

Nie da się po prostu nie zauważyć tych misternie zdobionych, metalowych pater z wymyślnymi tłoczeniami, delikatnych czajniczków do herbaty, płytek ceramicznych czy oryginalnych naczyń do tadżina. To wszystko żmudna i ręczna robota! W zasadzie można stąd przywieźć pełne wyposażenie domu – zaczynając od starannie tkanych dywanów (barwionych naturalnymi barwnikami), zastaw stołowych, niezwykle trwałych mebli z pięknie pachnącego drewna tui.. a kończąc na kolorowych płytkach ceramicznych do wyłożenia dna fontanny.. tudzież łazienki. Jedno trzeba przyznać! Marokańczycy mają gust i lubią pięknie mieszkać!

3.talerze. Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.5. Kolorowe naczynia

Srebro na wagę złota

Panów jadących do Maroka z Paniami, uprzedzam! Można tu kupić niezwykle oryginalną, srebrną biżuterię, która jest bardzo masywna, a do tego równie ciężko potrafi obciążyć kieszenie Panów.. Jest jednak warta swojej ceny. Grube łańcuchy, naszyjniki przyozdobione arabeskami czy pierścionki z motywami berberyjskimi to niepowtarzalna pamiątka. Warto chociaż popatrzeć, bo wśród niezliczonych wzorów można odnaleźć symbole z języka Berberów, a zawiedzionym Paniom kupić na pocieszenie elegancką chustkę z włókien agawy.

A jeśli nie srebro, to może płynne złoto?

Olej arganowy stosunkowo niedawno zyskał uznanie na świecie, ale w Maroku znany i lubiany jest od stuleci a wykorzystuje się go zarówno w kosmetyce jak i w kuchni. Spożywczy można dodawać do sałatek albo jeść z chlebem, a leczniczo-kosmetyczny to produkt typu „100 w 1”. Liczba jego zastosowań jest bowiem bardzo długa, a sam olej czysty i wytwarzany ręcznie. W celu jego zakupu należy wybrać się do jednej z aptek berberyjskich. Oprócz gwarancji oryginalności, zostanie nam zaprezentowanych tysiąc innych specyfików (każdy można przetestować na sobie!), których zakup również warto przemyśleć. Ziarenka czarnuszki na katar, ras-el-hanout czyli mieszanka 35 różnych przypraw dobra do wszystkiego, kremy z dodatkiem olejku arganowego czy migdałowego, specyfiki na opryszczkę, ból głowy, perfumy w kostce o zapachu ambry czy piżma, olejki na stres i komary, herbaty odchudzające i na problemy z wątrobą, nerkami.. A to wszystko w stosunkowo dobrej cenie i przy filiżance rozgrzewającej herbaty!

Kiedy walizka jest już za ciężka..

..pocztówki! Nie zdziwiłabym się, gdyby większość z was, uśmiechnęła się w tym momencie lekko drwiąco. No bo jak to? Pocztówki? W czasach kiedy internet jest wszędzie i nawet na końcu świata, dużo łatwiej jest wysłać maila niż szukać poczty? No właśnie dlatego. Żaden mail nie sprawia takiej przyjemności jak karta z pięknym widoczkiem, jeszcze ciepła od słońca i słona w zapachu od morza, kiedy dociera w zimowe popołudnie do naszych bliskich. Dodatkowo po latach pojedyncze kartki szybciej przywołują miłe wspomnienia, niż przedzieranie się przez tysiące zdjęć. Pamiętajcie też, że nadbagaż kosztuje, a kiedy walizka nie zamyka się już w Polsce, dużo łatwiej jest wysłać taką kartkę niż przywozić spersonalizowane prezenty każdemu ze znajomych:) Niekoniecznie trzeba szukać poczty, chociaż wysyłając kartki z poczty głównej np. na placu w Marrakeszu, mamy pewność że szybciej dojdą. Bez problemu można je jednak zostawić w recepcji hotelu.

3.czapki.1 Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.6. Marokańskie nakrycia głowy

No ale gdzie to wszystko kupić?

Najbardziej charakterystyczne miejsce targowe w krajach arabskich, to oczywiście ! W zasadzie prawie każdy specjalizuje się w innego typu wyrobach, tak jak np. suk w Fezie słynie z kobaltowej ceramiki a w Marrakeszu z artykułów skórzanych. Arabskie suki to miejsca przedziwne, egzotyczne, nieprzewidywalne.. czasami też niebezpieczne. Od zapachów przypraw, skóry, zwierząt, owoców i różnorakich potraw, potrafi bowiem zakręcić się w głowie. To miejsce gdzie hałas i podniesione głosy, nie powinny dziwić, gdyż targowanie się to pewien rodzaj sztuki. Nigdy nie wiadomo ile tak naprawdę wart jest dany towar a łapanie się za głowę połączone z wzywaniem Allaha kiedy podamy naszą cenę, to także część przedstawienia. Pamiętajcie! Jeśli nie będziecie się ostro targować, zaniżać cen, z groźną miną i niewzruszonym wzrokiem przystawać na swoim – mogą się nawet obrazić, ale jak już zaczniecie – trzeba będzie kupić!

3.przyprawy. Blog | Biuro turystyczne TUI

Fot.7. Aromatyczne przyprawy na targu

Jagoda Kłoda

Jestem miłośniczką podróży, które stanowią główne źródło inspiracji w moim życiu. Odwiedziłam już wiele krajów, gdzie zawsze staram się zgłębiać lokalne tradycje kulinarne i kulturowe. W kuchni lubię eksperymentować z przepisami z różnych stron świata, co dodatkowo wzbogaca moje podróżnicze przeżycia. Moim marzeniem jest spacerować po kolorowych ulicach Rio de Janeiro w Brazylii. Na co dzień staram się żyć pełnią życia, czerpiąc radość z małych rzeczy.

Inne wpisy

Wakacje na Teneryfie. Dlaczego warto odwiedzić tę wyspę?

18/06/2026

Meksyk wiza i paszport: Wymagania na 2026 rok

16/06/2026

Najpiękniejsze wyspy greckie – gdzie pojechać na urlop?

16/06/2026

City break w Stambule – co warto zobaczyć?

15/06/2026
Kod QR na ekranie smartfona do szybkiego dostępu w aplikacji TUI Blog

Pobierz bezpłatną aplikację TUI

  • Szybkie wyszukiwanie i przeglądanie ofert
  •  Lista ulubionych ofert i możliwość ich udostępniania
  •  Historia wyszukiwań i ostatnio oglądanych ofert
  •  Kontakt z TUI i wszystkie informacje o Twojej rezerwacji w myTUI

Zapisz się do newslettera

Podaj swoje imię
Podaj poprawny adres e-mail, który zawiera '@' i nie zawiera polskich znaków.
Powyższa zgoda jest wymagana.
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie za chwilę.

Skontaktuj się z nami

Ikona telefonu symbolizująca kontakt lub infolinię TUI Blog
Telefoniczne Centrum Rezerwacji pon. – pt. 08:00–22:00,
sob. – niedz. 09:00–21:00
22 270 31 20
Ikona telefonu symbolizująca kontakt lub infolinię TUI Blog
Biuro Obsługi Klienta pon. – pt. 08:00–22:00,
sob. – niedz. 09:00–21:00
22 255 04 02
Ikona dymka czatu symbolizująca rozmowę lub wsparcie na TUI Blog
Biuro Obsługi Klienta pon. – pt. 08:00–22:00,
sob. – niedz. 09:00–21:00
Czat w myTUI
Ikona budynku symbolizująca miejskie podróże na TUI Blog
Biura stacjonarne
Znajdź na mapie