Zielona Tunezja. Tajemnicze miejsca otwierające się na turystykę

Kuchnia arabska, gwarne targowiska, wydmy na Saharze, szerokie plaże, starożytne miasta, Beduini i karawany na wielbłądach – tego wszystkiego spodziewa się turysta przybywający do Tunezji. Dlatego, kiedy wybierze się na wycieczkę w stronę północno-zachodniego krańca tego pięknego kraju, będzie niezwykle zaskoczony widokiem bujnych, zielonych lasów i łąk.  

Choć trudno wyobrazić sobie taką scenerię na gorącym afrykańskim lądzie, to jednak właśnie w Tunezji, w rejonie Khroumire, możemy jej uświadczyć. Także podwodny świat północnego wybrzeża potrafi zaskakiwać – przepiękną rafą koralową niedaleko Tabarki. Warto poświęcić chwilę swojego urlopu aby zobaczyć na własne oczy ten niezwykły krajobraz i poznać tajemnicze miejsca, które dopiero otwierają się na turystykę.

Nurkowanie i zielone łąki w Tabarce

Patrząc na mapę Tunezji, na jej północno-zachodnim krańcu odnajdujemy miasto Tabarka, które jest najbliżej granicy algierskiego wybrzeża. To rzadko, jeszcze do niedawana, odwiedzane przez turystów miejsce, jest bramą do zielonego skrawka Afryki, gdzie górzyste tereny pokryte są przez bezkresne łąki i lasy. Obecnie niewiele osób udaje się w te rejony na wycieczkę fakultatywną i bywa, że rzadko zbiera się grupa niezbędna do jej organizacji. Warto wówczas zapytać o nią w miejscowej informacji turystycznej i dołączyć do obcojęzycznej grupy.

Alternatywą jest też samodzielna podróż. Bez problemu dostaniemy się  tutaj komunikacją publiczną. Sama Tabarka jest miasteczkiem niezwykle przyjaznym turystom i obecnie silnie się w tym kierunku rozwija. Obfitujące w  roślinność uliczki usiane są straganami z lokalnymi wyrobami oraz kawiarniami i barami. Na wschód od miasta ciągnie się szeroka plaża, przy której zaczyna rozbudowywać się infrastruktura turystyczna. Na przyjezdnych czeka w Tabarce piękny fort genueński oraz muzeum korka, które odwiedzić można bezpłatnie. Amatorzy podwodnych przygód będą mogli się wybrać stąd na wyprawę do jednych z najciekawszych do nurkowania miejsc w rejonie Tunezji. Najpiękniejsze są okolice skałek La Galite i zatoki przylądka Tabarka. Najbardziej znana jest tak zwana Skała Głowacza – Roche Merou, gdzie podziwiać można rafę koralową pełną ośmiornic, ukwiałów i ryb.

Z Tabarki jest też niezwykle blisko do jednego z najpiękniejszych rejonów Tunezji – Parku Narodowego El Fejia. Dojazd do niego prowadzi z miasta wśród wzgórz pełnych zielonych pastwisk i korkowych lasów, które po zbiorach mienią się czerwienią. Miłośnicy przyrody będą tym miejscem zachwyceni.

Fot. Flickr.com; archer10 (Dennis)
Fot. Flickr.com; archer10 (Dennis)

 

Dziki i jelenie w okolicy śnieżnego Ain Draham

Ain Draham jest najbardziej zaskakującym architektonicznie miasteczkiem w Tunezji. Dalekie jest bowiem od tych jakie zobaczyć możemy w rejonach nadmorskich kurortów. Tutaj domy mają spadziste dachy, niczym te spotykane w tatrzańskich wsiach. Wszystko to za sprawą padającego tutaj śniegu! Ain Draham położone jest stosunkowo wysoko n.p.m i panują tutaj niższe niż w pozostałej części Tunezji temperatury, bywa, że zimą pojawia się całkiem pokaźna pokrywa śnieżna. Również deszcze występują tutaj znacznie częściej niż w innych regionach kraju. Dlatego obszar ten jest pokryty gęstymi lasami pełnymi różnych gatunków roślin. Z roku na rok przyciąga to coraz więcej turystów. W miejscowym hotelu Rihana znajduje się nawet biuro organizujące piesze wycieczki po okolicy. W tutejszych lasach wyznaczono przepiękne trasy spacerowe, na których podziwiać możemy niezwykłą faunę i florę tego regionu. Choć nawet nie zapuszczając się w las zobaczymy tonące w kwiatach ulice pełne krzewów i drzew. Ciekawostką jest to, że rejony te obfitują w dziki i jelenie. Te pierwsze są niemal symbolem miasta i od wielu lat organizowane są na nie w okolicznych lasach polowania. Oczywiście, łatwo się domyślić, że tutejsze restauracje serwują prawdziwe rarytasy z dziczyzny.

Fot. Rzeźba w Ain Draham (flickr.com; Star Dance).
Fot. Rzeźba w Ain Draham (flickr.com; Star Dance).

Park Narodowy El Feija

Choć Tunezja może pochwalić się aż 14 parkami narodowymi, to El Feija wyróżnia się dość specyficznym klimatem. Bardzo gorący sezon letni, tak charakterystyczny dla tej części globu, kontrastuje tutaj z chłodnymi i śnieżnymi zimami. Znaczna część parku jest wydzielona i zamknięta dla turystów, ponieważ znajduje się tutaj ścisły rezerwat ochronny jeleni berberyjskich, które są największymi roślinożernymi zwierzętami tunezyjskimi. W regionie tym występowały kiedyś lwy i pantery, jednak obecnie nie odnotowuje się ich obecności na terenie Tunezji. Bez problemu spotkamy tutaj za to dziki, które uwielbiają dębowe lasy porastające teren parku. Trudno uwierzyć, że ten afrykański kraj może poszczycić się taką przyrodą.

Muzyka Chopina w Beni M’Tir

Kilkanaście kilometrów od Ain Draham i Parku Narodowego El Feija znajduje się osada Beni M’Tir, która w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku została stworzona na potrzeby robotników budujących tamę przy lokalnym zbiorniku. Obecnie znajduje się tutaj urocze miasteczko przyciągające tunezyjskich turystów wypoczywających w cieniu gęstych lasów dębowych i mirtu nad dużym sztucznym jeziorem powstałym u podnóża tamy. Okolica jest niezwykle malownicza i zachęca do długich spacerów, więc każdy miłośnik pieszych wycieczek poczuje się tutaj fantastycznie. Natomiast fanów muzyki klasycznej zaciekawi zapewne fakt, że w Beni M’Tir, przy współpracy z ambasadą RP w Tunisie, odbywają się konkursy i warsztaty muzyczne poświęcone twórczości Fryderyka Chopina – “Chopin en pleine Forêt”. Odwiedzając to urocze miasteczko ukryte wśród zielonych lasów można więc dodatkowo zajrzeć do tutejszego domu kultury, w którym w 2012 roku odsłonięto popiersie Chopina. Ot taki polski akcent na afrykańskich wakacjach.