Zanurz się w błękitnej lagunie na Krecie

Kreta jest wyspą zmiennych krajobrazów, istną krainą różnorodności. Spotkamy na niej zarówno ciągnące się kilometrami piaszczyste plaże, skaliste zatoczki, jak i bajeczne laguny, w których kolor wody wywołuje zachwyt wśród turystów. Spragnieni wylegiwania się w cieniu palm na pewno znajdą tutaj miejsca dla siebie.

Na Krecie mamy do wyboru zarówno dobrze zagospodarowane plaże wyposażone w prysznice, szatnie, parasole i leżaki czy punkty gastronomiczne, jak i te kameralne, dzikie, ukryte przed tłumami magiczne miejsca idealne na romantyczną randkę lub leniwe wygrzewanie się w słońcu, w ciszy i spokoju. Wody oblewające wyspę mienią się w słońcu wszelkimi odcieniami błękitu i zieleni, a wybrzeże jest tak urozmaicone, że Kreta od wielu lat wybierana jest przez wczasowiczów jako idealne miejsce na plażowanie. Wybierając się na nią warto zapoznać się z położeniem najpiękniejszych miejsc, by wybrać dla siebie dogodny region na wypoczynek i te cudowne perełki natury mieć jak najbliżej siebie.

Fot.1. Plaża w Matalii (flickr.com; lostajy, Alistair Young).

Spacerem po lagunie

Na Krecie znajdują się przepiękne plaże typu laguna, więc jeżeli marzy Ci się brodzenie w lazurowej wodzie wśród pięknych krajobrazów koniecznie wybierz się na jedną z nich. Lokalne małe laguny w bajecznych kolorach błękitu można znaleźć w różnych częściach wyspy. Są jednak na Krecie dwie, które robią szczególnie ogromne wrażenie – Balos i Elafonissi. Obie znajdują się w jej zachodniej części, na przeciwległych krańcach i są obecnie dość dobrze zagospodarowane. Zatoka Balos i znajdująca się przy niej twierdza na wyspie Gramvousa są dostępne głównie drogą morską. Z pobliskiego Kissamos można się tutaj dostać stateczkiem we własnym zakresie lub w ramach wycieczki fakultatywnej z biurem podróży. Ewentualnie drogą lądową jadąc samochodem szosą szutrową, którą najlepiej pokonywać samochodem terenowym. O ile pierwsza opcja jest wygodna o tyle druga daje pełną swobodę organizacji czasu. Trzeba się jednak liczyć, że jadąc samochodem czeka nas niemały spacer na plażę, ponieważ parking znajduje się na dużej wysokości, na wzgórzu. Balos jest jednym z charakterystycznych miejsc na Krecie, które często gości na widokówkach i gadżetach. Trudno się dziwić, gdyż plaża jest wprost niesamowita. Oprócz miałkiego piasku i krystalicznej wody o boskim kolorze wznosi się nad nią wspaniała twierdza, z której roztaczają się cudowne widoki. Będąc na Krecie to miejsce trzeba zobaczyć!

Fot.2. Plaża Balos (flickr.com; El Mostrito, Matteo Martinello).

Nie mniejsze wrażenie robi zatoka Elafonissi. Na tym wysuniętym w stronę Afryki krańcu wyspy możemy poczuć się jak w raju. Lazurowa woda, biały i miejscami różowy piasek oraz parasolki pokryte strzechą sprawiają, że europejska Kreta nabiera iście egzotycznego charakteru niczym karaibskie plaże. Do tego pięknego miejsca dotrzeć można prywatną łodzią lub drogą lądową. Woda jest tutaj płytka i możemy brodzić w niej po kolana wiele metrów od brzegu. Elafonissi jest mniej dzika niż Balos, które dopiero od niedawna zaczyna rozbudowywać infrastrukturę, jednak i tutaj można bez problemu znaleźć ustronne miejsce. Nawet w szczycie sezonu nie przypomina typowej plaży jak w zatłoczonych kurortach, a wynajdując sobie miejsce na plażowanie nieco na uboczu możemy liczyć na pełną kameralność. Jej plusem jest łatwy dojazd i parking tuż przy plaży.

Fot.3. Plaża Elafonissi (Anna Szurkowska, zbiory prywatne).

Palmowy szumi las

Kiedy patrzymy na typowy krajobraz Krety trudno nam sobie wyobrazić, że na tej skalistej ziemi spieczonej słońcem istnieją zielone oazy pełne palm. Dlatego stawiając nogę na plaży Vai lub Preveli możemy być nieco zaskoczeni odmiennością widoków w stosunku do tego jakie funduje nam cała reszta wyspy. Zarówno Vai jak i Preveli dostępne są drogą lądową. Przy czym z Preveli najczęściej wraca się stateczkiem ponieważ do plaży prowadzi górska ścieżka i, o ile zejście na plażę nie jest wyzwaniem, o tyle wspinaczka pod górę jest sportem dla wytrwałych. Do Vai, znajdującego się na wschodnim krańcu wyspy, niedaleko miasta Sitia, zorganizowano dogodny dojazd. Znajdują się tutaj toalety, parasole i leżaki oraz restauracja na wzgórzu, z którego rozciąga się przepiękny widok.

Podobnie jak na lagunach i tutaj możemy odnieść wrażenie, że spędzamy wakacje w wyjątkowo egzotycznym miejscu, gdyż widoki bardziej przypominają Madagaskar niż europejskie plaże. Na Vai znajdują się setki palm, pomiędzy którymi rozłożono leżaki dla żądnych plażowania w cieniu wczasowiczów. Spacer tym palmowym lasem pozwala poczuć się jak w raju. Przenikające spomiędzy liści palm promienie słońca, morska bryza i zielona oaza ukazująca się naszym oczom to doświadczenie silnie wpisujące się w pamięć i sprawiające, że trudno będzie się odkochać w tej przepięknej wyspie.

Fot.4. Plaża Vai (flickr.com; boky08).

Preveli Palm Beach znajduje się w dużym oddaleniu od większych miast, na mapie odszukamy ją na południu wyspy, na wysokości Rethymnonu. Plaża jest malutką mierzeją, gdzie z jednej strony oblewa ją słodka woda rzeczna, a z drugiej morska. Wzdłuż rzeki wyrósł las palmowy i niesamowita roślinność, wśród której można spacerować. Sezonowo wypożyczane są tutaj rowery wodne, dzięki którym możemy popłynąć w górę rzeki rozkoszując się bajecznymi krajobrazami. Wrażenia bezcenne!

Fot.5. Plaża Preveli (flickr.com; Mariettaki).

Szmaragdowe zakątki

Większość osób nie przepada za skalistymi i żwirowymi plażami, gdyż wypoczynek na nich nie należy do najwygodniejszych a wejście do wody jest utrudnione i niekiedy potrzebne jest specjalne obuwie. Są jednak plaże ukryte wśród skał, które zapierają dech w piersiach i sprawiają, że widoki wynagradzają trudy plażowania. To właśnie tutaj woda jest krystalicznie czysta, a jej przejrzystość sprawia, że dno widać nawet na dużych głębokościach. Na południowej części Krety mamy dwie takie perełki – plażę w Chora Sfakion oraz Loutro. Woda ma tutaj kolor szmaragdów! Do tego te malutkie i urokliwe miejscowości ukryte wśród gór nadają plażom niesamowity charakter. Skupisko białych domków sięgających niemal brzegu pięknie kontrastuje z zieloną wodą. Nawet jeżeli nie skusimy się na kąpiel warto wypić kawę przy stoliczku jednej z tawern, na platformach zbudowanych tuż nad wodą. Do Chora Sfakion dojedziemy samochodem lub autobusem dość szybko z regionu Rethymnonu. Stamtąd stateczkiem możemy dostać się do pięknego Loutro, do którego dotarcie drogą lądową jest bardzo utrudnione. Miejsce magiczne. Koniecznie trzeba je odwiedzić!

Fot.6. Panorama Loutro (flickr.com; Bryce Edwards).

Plażowanie inaczej

Nietypową plażą jest Red Beach. Piasek jest na niej pomarańczowy, a podczas zachodu słońca przybiera wręcz czerwonawe odcienie. Znajduje się ona niedaleko miejscowości Matala na południu wyspy. Otoczona skałami, z niewielką ilością turystów daje poczucie intymności. Dlatego można na niej spotkać nudystów. Ogólnie na Krecie obowiązuje zakaz naturyzmu, jednak znajdziemy tutaj wiele plaż, gdzie taki rodzaj plażowania jest nieformalnie akceptowany. Głównie są to plaże na południu wyspy – Agia Roumeli, Paleochora, Sweet Water Beach niedaleko Loutro. Ta ostatnia posiada tawernę na platformie wychodzącej w morze.

Fot.7. Sweet Water Beach (flickr.com; Bryce Edwards).

Jeżeli ktoś lubi odkrywać piękne i nietypowe miejsca powinien udać się na plażę Stefanou (Seitan Limania) niedaleko Chanii. Ukryta wśród gór robi piorunujące wrażenie. Można na nią dostać się łodzią lub górską ścieżką. Niesamowity widok turkusowej wody w wąskim przesmyku między skałami zapisuje się w pamięci na zawsze. Ta mało komu znana plaża, schowana przed tłumem turystów czeka na podróżników, którym górskie spacery są niestraszne.

Kto myśli, że na Krecie plażować można tylko nad morzem jest w dużym błędzie. Jednym z najpiękniejszych miejsc do spędzania czasu nad wodą na tej wyspie jest jezioro Kourna niedaleko urokliwego miasteczka Georgioupolis. Ta niezbyt popularna atrakcja urzeka pod każdym względem. Turkusowe oczko ukryte wśród gór to majstersztyk stworzony przez naturę. Nie sposób odmówić sobie przejażdżki rowerem wodnym po tafli jeziora. Wypożyczalni jest tutaj kilka, a rowery mają osłonę przed słońcem. Z ich pokładów możemy obserwować faunę i florę jeziora. Przy odrobinie szczęścia napotkać możemy żółwie wodne. Zdecydowanie miejsce godne polecenia!

Fot.8. Jezioro Kourna (Anna Szurkowska, zbiory prywatne).