wycieczki fakultatywne

Wycieczki fakultatywne w Dominikanie

760x433_3

W ostatnim dominikańskim wpisie przedstawiliśmy Ci produkty, które warto przywieźć ze sobą z tego karaibskiego kraju, by na dłużej zachować wspomnienia związane z wycieczką. Dzisiaj z kolei przychodzimy do Ciebie z tekstem dotyczącym wycieczek fakultatywnych na destynacji.

Niektórym może się wydawać, że kraje takie jak Dominikana to jedynie piękne plaże i błogie lenistwo, a mało zwiedzania. Nic bardziej mylnego! Dominikana pełna jest miejsc, które warto zobaczyć ze względu na ich piękno czy ciekawą historię. Na które wycieczki fakultatywne w Dominikanie warto się wybrać?

REJS NA WYSPĘ SAONA

Ta wycieczka z całą pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom natury i relaksu w iście karaibskim stylu. Rejs katamaranem, na którym słychać latynoskie rytmy? Open bar serwujący lokalne, orzeźwiające drinki? To musi się udać! Podczas tej wycieczki nie tylko zobaczysz przepiękną wyspę Saona, z drobnopiaszczystą plażą i pochylającymi się palmami, ale także będziesz miał okazję zaznać kąpieli w naturalnym basenie na Morzu Karaibskim i kto wie – może uda Ci się zobaczyć pod wodą rozgwiazdę?

Na wyspie znajduje się także szereg malutkich sklepików, w których mieszkańcy wyspy sprzedają wykonane przez siebie pamiątki – piękne szale i chusty, biżuterię czy nawet obrazy.

Wycieczka na Saonę to niezapomniane przeżycie, które pozwoli Ci poczuć karaibski klimat. A jest to klimat zupełnie niezwykły. :)

SANTO DOMINGO

Santo Domingo to pierwsze miasto powstałe w Nowym Świecie, a obecnie jest nie tylko stolicą Dominikany, ale również największym miastem na Karaibach. Podczas tej wycieczki zobaczysz najważniejsze miejsca w mieście, takie jak Panteon Narodowy, Faro a Colon (domniemane miejsce spoczynku Krzysztofa Kolumba) i Museo de las Casas Reales, a także przespacerujesz się uliczkami kolonialnej dzielnicy Zona Colonial.

Będziesz mógł zobaczyć uśmiechniętych Dominikańczyków, którzy siedzą przy małych stoliczkach przed swoimi domami i grają w ich ulubioną grę – domino.

Wycieczka do Santo Domingo to świetny pomysł dla wszystkich, którzy uwielbiają zwiedzać miasta i poznawać historię miejsc, które odwiedzają. Stolica Dominikany pełna jest ciekawych zaułków, w których kryją się kolejne ciekawostki.

CATALINA ISLAND

Jeśli po wycieczce na Saonę wciąż będziesz czuł niedosyt, możesz wybrać się na kolejny rejs – tym razem na Catalinę. Podczas podróży katamaranem będziesz widział przed sobą połacie turkusowego morza, poczujesz wiatr we włosach i morską bryzę na twarzy. Podczas tej wycieczki będziesz miał okazję spróbować nurkowania z maską i rurką w poszukiwaniu zachwycających istot morskich. Zjesz także lunch na plaży i będziesz mógł oddać się chwili błogiego relaksu w promieniach dominikańskiego słońca.

BAYAGUANA 

Podczas tej całodziennej wycieczki będziesz mógł zobaczyć przepiękne wodospady, a także zobaczyć, jak wyrabia się tytoń oraz przetwarza trzcinę cukrową.

Dotrzesz na plantację trzciny cukrowej, co pozwoli zobaczyć Ci jak funkcjonuje najważniejszy przemysł tego kraju. Później będziesz miał niepowtarzalną okazję zobaczyć, jak wygląda codzienne życie Dominikańczyków, odwiedzając szkołę i tradycyjny dominikański dom, gdzie odbędzie się degustacja czekolady, owoców oraz aromatycznej kawy.

Nie ominie Cię również spacer uliczkami Bayaguana, gdzie warto zobaczyć historyczny kościół, miejski targ czy niewielką fabrykę cygar.

Ogromną atrakcją podczas tej wycieczki są oczywiście wodospady Salto Alto – zabierz ze sobą strój kąpielowy i udaj się na kąpiel w spadających kaskadach orzeźwiającej wody.

INNE AKTYWNOŚCI

Poza całodziennymi czy kilkugodzinnymi wycieczkami, w ofercie TUI są także krótsze aktywności, które dostarczą Ci dawki adrenaliny i pozwolą odkryć piękne zakamarki Dominikany.

Dla wielbicieli wody przygotowano snorkeling wśród rekinów i płaszczek. Poznasz życie podwodne u brzegu wyspy, co z całą pewnością nie da o sobie zapomnieć na długie lata.

A może ciągnie Cię na wiejskie bezdroża, które będziesz mógł pokonać quadem lub buggy? Koniecznie zapoznaj się z wycieczką Szaleństwo na kółkach. Odpowiednia dawka adrenaliny gwarantowana!

Dla miłośników motorówek polecamy rejs połączony ze snorkelingiem. To świetny pomysł dla rodziców z dziećmi powyżej 8. roku życia, ponieważ podczas tej wycieczki będziecie snurkować w sposób bezpieczny dla nieprzeszkolonych osób.


Cóż tam, Panie, w podróżowaniu?

760x433_1

„Znów na chodniku piętrzył się stos naszych wysłużonych walizek; czekała nas jeszcze dalsza droga. Ale co tam, droga to życie.” napisał kiedyś Jack Kerouac. Osoby kochające podróżować chyba nigdy do końca nie rozpakowują walizek, a jedynie je przepakowują. Odstawiają na bok, by się o nie nie potykać w pędzie codziennego życia, ale nigdy nie chowają ich do szafy. Mają je na wyciągnięcie ręki, by nie tracić czasu, gdy tylko znów dadzą samym sobie sygnał do ruszenia w drogę. Lecz teraz świat zastygł. Przebukowaliśmy bilety lotnicze, wycofaliśmy rezerwacje hotelowe, przełożyliśmy wycieczki, wstrzymaliśmy rozrysowywanie kolejnych turystycznych tras, wrzuciliśmy podróżnicze przewodniki do szuflad, zamroziliśmy w głowach marzenia o podróżach, walizki pierwszy raz od dawna trafiły do szaf. Może warto ten przejściowy i zaskakujący moment wykorzystać, by zastanowić się jak i gdzie chcemy i będziemy podróżować, gdy świat znowu ruszy z piskiem opon i hukiem samolotowych silników?

„Ten kto żyje widzi dużo, ten kto podróżuje widzi więcej”.

Spoglądamy wokół siebie, ale nasz horyzont został zawężony. Przesuwaliśmy go regularnie, eksplorowaliśmy najdalsze zakątki, nie było dla nas rzeczy niemożliwych. Coraz dłuższe, dalsze, częstsze wyprawy, to był chleb powszedni wielu z nas. Ale i te krótsze, weekendowe, kilkudniowe, do zagranicznego sąsiada. Świadomość, by podróżować mądrze, empatycznie, z poszanowaniem lokalnych tradycji i kultury rosła na szczęście proporcjonalnie do fantazji gnającej nas w coraz bardziej dzikie rejony. Coraz więcej hoteli (Hotel Sasanka, Ranweli Holiday Village, Hotel Aphrodite, Hotel Split, Almyrida Residence) zaczęło dbać o  coraz więcej ekologicznych aspektów swojej działalności, od własnych ogródków ze świeżymi owocami i warzywami, poprzez uzdatniane ekologicznie wody w basenach i eko kosmetyków używanych w czasie różnego rodzaju zabiegów, aż na energooszczędnych rozwiązaniach kończąc.

Wyjeżdżając poza Europę, w coraz bardziej egzotyczne miejsca, również chcemy robić to coraz bardziej świadomie. Interesujemy się tym, czy mieszkańcy danego regionu świata potrzebują pomocy i czy dana im pomoc będzie korzystna, czy utrwali złe nawyki i przyniesie więcej szkód, niż pożytku. Sprawdzamy zawczasu firmy organizujące lokalne wycieczki, eliminujemy te żerujące na miejscowej ludności, nawet pamiątki kupujemy w sposób bardziej przemyślany, od miejscowych rękodzielników, lokalnych artystów, wspierając lokalny przemysł, zamiast w sklepach nastawionych na masową konsumpcję. Nawet wyjeżdżając na kilkunastodniowe wakacje z biurem podróży można odmienić swoje i czyjeś życie, wspierać po powrocie miejscową organizację charytatywną, organizować dla niej zbiórki, rozważyć adopcję na odległość i rozpropagować daną formę pomocy wśród najbliższych. Historia klientów naszej firmy zna takie przypadki i może kiedyś o nich opowiemy. :) 

„Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”.

            To, z czym zmaga się aktualnie świat jest uleczalne, bakcyl podróżniczy – raczej nie. I jedno i drugie jest wspaniałą wiadomością. Ta chwila zawieszenia, w której trwamy, to chwila, w której możemy zastanowić się nad naszymi dotychczasowymi i tymi przyszłymi podróżami. Gdzie już byliśmy? Dokąd chcemy dotrzeć? Co wynieśliśmy z podróży, a co podarowaliśmy tamtym zakątkom świata, który nas gościły? Może dojdziemy do wniosku, że chcemy coś zmienić w sposobie turystyki, którą uprawiamy. Może kartkę z dotychczasowymi punktami „must see” wyrzucimy do kosza i stworzymy nową. Może to przymusowe uziemienie obudzi w nas głód czegoś odmiennego i w końcu odważymy się stanąć na innym kontynencie. Może wręcz przeciwnie, zrezygnujemy na jakiś czas z międzykontynentalnych wojaży, zrobimy sobie przerwę od samolotów, wsiądziemy do aut i ruszymy, by poznać bliższą okolicę.

Może swoista samotność jakiej teraz doświadczamy spodoba nam się na tyle, by zacząć wybierać te mniej oblegane kierunki i rozsmakować się w spokoju i ciszy, które oferują. A może tak bardzo stęsknimy się za ludźmi i gwarem, jaki tworzą, że czym prędzej ruszymy do europejskich stolic i najpopularniejszych miast, by nadrobić te braki w zgiełku, do jakiego przywykliśmy. Może na początek nieśmiało wyruszymy na zaledwie kilka dni, by zobaczyć czy znowu podróżując czujemy się bezpiecznie, a może rzucimy się na kilkutygodniowe urlopy, pełne fakultatywnych wycieczek, objazdówek, atrakcji i imprez. Na cokolwiek się zdecydujemy, ważne aby zrobić to z radością i świadomością. One są najważniejsze.