Hotel Globales Costa Tropical

(2254 opinii)
FUE16013

14 osób właśnie ogląda tę ofertę

Sprawdzanie ceny

Hotel Globales Costa Tropical - informacje

Idealny wybór dla tych, którzy marzą o relaksujących wczasach na Wyspach Kanaryjskich. Hotel Costa Tropical położony jest w spokojnej miejscowości Castillo, oddalonej ok. 2 km od rozrywkowej Caleta de Fuste z licznymi restauracjami i barami. Goście mogą tu wypocząć przy dużym basenie albo na tarasie słonecznym. Ciekawie spędzony czas zapewniają programy sportowe, animacyjne, wieczorne przedstawienia i dyskoteka.  Hotel Costa Tropical w bardzo korzystnych cenach spełnia wakacyjne oczekiwania każdego urlopowicza.

Najpopularniejsze udogodnienia:

Położenie:

  • czas dojazdu z lotniska ok. 15 min
World map
Średnia ocena klientów:
Dobry hotel
(2254 opinii)
(2254 opinii)
    Jakość noclegu
    Pokoje
    Obsługa
    Wartość
    Czystość
    Lokalizacja
  • Marlena181019842019-05-22
    Bardzo dobry

    Wraz z mężem i 2 dzieci (8 i 5 lat) byliśmy w tym hotelu w trakcie ferii zimowych. Jedynym minusem choć bardzo istotnym jest brak podgrzewanego basenu. Mógł być chociaż podgrzewany ten dla dzieci. Woda niestety w styczniu lodowata. Wykupiliśmy trzy wycieczki więc nie było nam żalu opuszczać posiłków ani atrakcji. Podczas naszego pobytu dominowali Anglicy i było kilka rodzin z Polski. Dla nas głównym celem było zwiedzanie więc nie żałuję wyboru. Cena była satysfakcjonująca.Jednak dla dzieci brak możliwości kąpieli jest dyskwalifikująca. Okolica piękna, bezpieczna. jedzenie dobre. Obsługa bardzo sympatyczna.

  • Agnieszka S2019-04-16
    Bardzo dobry

    Spędziliśmy tam dwa tygodnie. Ale po kolei. Bungalow - w średnim stanie. Meble stare, gniazdek za mało. Łózka w miarę wygodne. Pościel ani razu nie była zmieniona. Dla nas nie było to przeszkadzające ale było kilka płytek, które odpadały. Wanna była pomalowana farbą przy syfonie i tak samo bidet. W wannie obrzydliwa naszym zdaniem obślizgła i nieprzyjemnie pachnąca zasłonka. (to chyba było najgorsze w całym pobycie tam). Ciepła woda wystarcza dla dwóch osób max a jak ktoś dużo wody leje to dla jednej. Szybko się nagrzewa w bojlerze. W sypialni były małe mrówki. W bungalowie była lodówka, czajnik i mikrofalówka ale nie było to dla nas przydatne. Sprzątanie to tylko zmycie podłogi i usunięcie śmieci. Wanna, wc, umywalka i bidet nie przetarte podczas 2 tygodni. Bywało, że panie sprzątające zapomniały zostawić nam ręczników lub papieru toaletowego. Może to komuś przeszkadzać. Sejf płatny i internet godzina za darmo na każde urządzenie a potem płatny. Leżaków było dużo, basen zimny (temperatura 16-18 stopni, w tym basen dla dzieci także zimny, baseny zimniejsze od oceanu). W gorące dni się kąpaliśmy, ale w chłodniejsze nie było to przyjemne doświadczenie. Jedzenie było w miarę smaczne. Śniadania typowo angielskie, lunch i dinner można było coś wybrać. Ryby niedobre i mięsa średnio smaczne. Ale można było coś wybrać, było warte swej ceny. Drinki i napoje w barze i pool barze były ok. Warte ceny jaką zapłaciliśmy za pobyt, ale sprzątanie w bungalowie mogłoby być lepsze a basen podgrzewany. Gośćmi są głównie starsi Anglicy. Polaków (na szczęście) mało. Na terenie hotelu są dwa miłe koty i czasem przychodzi trzeci. Są dwa sklepy na terenie hotelu, w jednym sprzedaje Polka. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z pobytu. Koło hotelu przystanek autobusowy gdzie za 1,80e można dojechać do Puerto del Rosario, jest też darmowy bus do centrum handlowego w Caleta de Fuste, który odjeżdża z pobliskiego hotelu, można nim jeździć na plażę niedaleko centrum. Kelnerzy, barmanie i recepcjoniści mili. Niedaleko hotelu na promenadzie są wiewiórki, które za fistaszka podchodzą bliżej, nawet wchodzą na ręce. Można też iść do Caleta de Fuste na przełaj przez pole (10 min) i do dużego supermarketu i China Town też pieszo przez pole (15 min). Ładnie widać podchodzące do lądowania samoloty.

  • abbad-wwa2019-02-14
     

    Pobyt: 4-11.02.2019, 2os. Dorosłe + 2 dzieci (12 i 14 lat), Bungalow 03 Lokalizacja: Same miasteczko to sypialnia, prawie odludzie. Miejscowość leży +/- po środku wyspy, na jej wschodnim wybrzeżu. Chyba najlepsza baza wypadowa na wyspie - dla zwiedzających, którzy mają wynajęty samochód. Do Morro Jable na południu jest 70km, do Corralejo na północy 55km. Na zachód wyspy jedzie się 40 minut (Ajuy). My potraktowaliśmy hotel głównie jako bazę noclegową i spędzanie wieczorów przy drinku w barze. Fuerteventura to wyspa niezadeptana jeszcze przez turystów. Kilometrami ciągnące się plaże z dostępem dla wszystkich. Nie ma zagrodzonych terenów z napisem- "private". W przy hotelu nie ma plaż, jedynie klify z zakazem kąpieli. Do fajnej plaży w miasteczku - kurorcie Caleta de Fuste promenadą idzie się 40-60 minut (koło 4 - 4,5 km), lub skrótem około 2,5km "pustynię" wydeptaną dróżką. Promenada położona jest zaraz przy oceanie, bajeczne widoki. Po drodze "kanaryjskie wiewiórki". Samo położenie hotelu dla ludzi lubiących życie miasta - odpada. W najbliższym miasteczku do którego można się dostać na nogach (Caleta de Fuste) wieczorem jest cisza i spokój ale również imprezowicze znajdą miejsce dla siebie. Kawałek od hotelu (1,5km), przy drodze z lotniska, są WIELKI market chiński oraz olbrzymi dyskont spożywczy. Ceny niższe niż w hotelowym markecie. W obu tych lokalizacjach można kupić prawie wszystko. Tam też jest najbliższa hotelu stacja benzynowa. Ceny paliw są jednymi z tańszych na fuercie. Uatrakcyjnieniem hotelu są samoloty podchodzące do lądowania na niedalekim (6km) lotnisku. Do progu pasa startowego jest 3km… W nocy nie latają więc nie przeszkadzają w śnie i nie budzą. Przelatują na wysokości max 200m ale nie są uciążliwe. Nawet bardzo ich nie słychać. W soboty chyba była wymiana turnusów bo od rana do wieczora ruch był jak na marszałkowskiej w Warszawie… Na terenie hotelu koty, ale to akurat fajne bo niektóre są urocze i umilają pobyt leżeniem na kolanach :) Costa Tropical, zważywszy na nasze turystyczne nastawienie, spełnił nasze oczekiwania Hotel: Hotel Costa Tropical składa się z budynku głównego oraz bungalowów. Na pewno nie jest to hotel o wysokim standardzie i nie należy się tu spodziewać cudów, jednak wypocząć można. Jeżeli ktoś szuka atrakcji w hotelu, luksusowego pokoju czy plaży pod nosem to nie będzie niestety zadowolony. Współ-goście: w przeważającej części Anglicy i to 60+, trochę Polaków. Dzięki czemu było spokojnie. Internet - darmowe 60 minut do wifi hotelowego. Natomiast bez limitu czasowego cały czas działa facebook, instagram, twitter, messenger, mapy google Basen: duży, murowany, pomalowany błękitną farbą basenową. Dwie głębokości - 140 i 160cm. Ratownik od 10 do 18. W basenie bezpośrednio bar, gdzie podawali drinki, kawę czy piwo bez wychodzenia z wody SUPER.! Prysznice przy basenach popsute. Drugi – mniejszy dla maluchów- wyłożony mozaiką. Woda w basenie słona i mocno chłodna…+16,5°C, niższa niż w oceanie. Swoją drogą mając takie warunki słoneczne, można by pokusić się o słoneczne podgrzewanie wody w solarach… Leżaków i parasoli pod dostatkiem. Basen i teren przy basenie czyste. Obsługa baru przy basenie ok ale to prawda, że często jej nie ma przez jakiś czas. Biega w tę i z powrotem a goście cierpliwie czekają aż przyjdzie. Ewentualnie można spróbować nalać sobie piwa z kija samemu… Bungalow: niestety zasługuje góra na 2 gwiazdki. My o tym fakcie wiedzieliśmy wcześniej i ten fakt zaakceptowaliśmy. Dla nas to wystarczało. Jest to piętrowy domek w szeregu kilku bungalowów. Drzwi wejściowe – szklane, przesuwane. Na dole salon z aneksem kuchennym kanapa – teoretycznie 2osobowa, tv, stół, krzesła, mikrofala, czajnik, lodówka + 2filiżanki. Teoretycznie 2osobowa, ponieważ druga część do spania, po rozłożeniu, jest o parę centymetrów wyżej niż pierwsza i obie części nie są niczym połączone. W zasadzie jest to wersalka z osobną dostawką. Na pięto prowadzą dosyć mocno strome schody, a tam łazienka (prysznic) razem z WC oraz sypialnia ( szafa, 2 łóżka, komoda i spory balkon). W łazience znaleźliśmy zapakowane mydło, żele pod prysznic, szampony. Ciepła woda w łazience jest ogrzewana przez bojler elektryczny a on jest zdecydowanie!!! za mały…może 40-50l. druga osoba musiała się spieszyć aby kąpiel mieć jeszcze w ciepłej wodzie. Sprzątanie bungalowów – ogólnie ok, choć na koniec pobytu pod łóżkami na górze dostrzegliśmy spore pokłady kurzu. Wyglądało to jakby sprzątaczki zamiatały wszystko pod to łóżko… Łóżka na piętrze ok. Do przykrycia prześcieradło i koc. W naszym wypadku na 4 osoby zastaliśmy dwa koce. Interwencja w recepcji zaowocowała od razu. Przyniesiono nam dodatkowe 4 koce. Bungalow jako magazyn na rzeczy i sen - jak najbardziej ok. Żadnych robaków/mrówek/itp. nie spotkaliśmy. Pokoje w głównym budynku wizualnie z zewnątrz wydawały się dużo bardziej zadbane, ale widziałem tyle co przez firanki. Samochód: Jeśli zamierzacie rezerwować auto, polecam zrobić to wcześniej. My samochód wzięliśmy z firmy CICAR. Żadnych ukrytych opłat, w cenie pełne ubezpieczenie, drugi kierowca, fotelik dla dziecka jeżeli ktoś potrzebuje. Formalności uproszczone do minimum. Wybrałem odbiór i zdanie auta w hotelu, przyjechał po mnie pracownik Cicar z Caleta de Fuste, pojechaliśmy do biura, podpisaliśmy dokumenty, płatność kartą. Nie robią żadnych blokad na karcie, żadnych kaucji i innych cudów jak inne wypożyczalnie, które potem za byle pierdołe zabierają polowe tej kaucji. Kluczyki do ręki, wytłumaczenie gdzie jest auto i w drogę. Dostałem nowego Seata Leona mimo zamawianej najtańszej Corsy. Oddanie auta to zatankowanie do pełna i zostawienie kluczyków w recepcji hotelu - tyle. Cicar jako jedna z niewielu wypożyczalni nie robi cudów jak chce się wjechać na drogę szutrową. Jedyny haczyk, to to, ze ubezpieczenie nie obejmuje dróg szutrowych. Auta są nowe. Nie wiem jak trzeba by jechać, żeby podwozie uszkodzić. Jeśli samochód ma komputer pokładowy, polecam od razu na parkingi wypożyczalni wybrać w ustawieniach auta język ojczysty (jeśli jest) ew. angielski i sprawdzić ilość przejechanych km od ostatniego tankowania… Jest wtedy możliwość reklamacji…u nas okazało się że „ktoś” zrobił 50km… Jedzenie: co prawda pod Anglików, ale dało się zawsze coś wybrać. Jedzenie w restauracji zróżnicowane, niekoniecznie najsmaczniejsze (trzeba przyprawiać samemu), ale nic czego nie dałoby się zjeść. Kawa paskudna!!!. Śniadania były zawsze takie same. Wprawdzie nie było oszałamiającego wyboru dań, ale zawartość systematycznie uzupełniano w miarę ubywania. Do posiłków gorące napoje z automatu - kawa, czekolada na gorąco/kakao, herbata , oraz soki i napoje gazowane też z automatu, 3 różne wina (b/cz/róż.) wytrawne + sangria, piwo. Śniadania: 2rodzaje żółtych serów, fantastyczny ser biały, kilka rodzajów wędlin(z czego wg mnie dobre tylko dwa rodzaje), pomidory plus zestaw angielski ich kiełbaski i fasolka. Jajecznica robiona niestety z masy jajecznej i krojona w kostkę. Jajka sadzone, jajka w skorupkach na twardo. Tosty, grzanki, dżemy, nutella, jogurty, owoce (banany, pomarańcze, jabłka, gruszki). Do tego ciepłe rogaliki z ciasta francuskiego i cztery rodzaje innych ciastek. Świeże chrupiące bułeczki i bagietki. 3 rodzajów płatków do mleka. Do tego owoce suszone: morele, figi, daktyle, śliwki. Na śniadanie wpuszczali codziennie od 8:10 - 8:15. My zabieraliśmy na wycieczki całodniowe kanapki czy ciastka z restauracji i nikt uwagi nam nie zwracał - sporo osób tak robiło. Obiady i kolacje - bez szału, stosunkowo mały wybór dań na ciepło, ale głodni nie chodziliśmy. Zawsze coś smacznego znalazłem. Paradoksalnie: ryby były najgorsze. Niestety spora powtarzalność dań. Obiady to różnego rodzaju mięsa (często kurczak - skrzydełka, udka, pierś grillowana, nugetsy), wieprzowina, 2razy baranina i raz królik. Do tego zawsze jakaś ryba. Frytki/Różne makarony. Ryż z warzywami i ze 2 razy dostrzegłem w nim małże i kilka krewetek. Ze 3 sosy, w tym dwa najbardziej popularne na Fuercie, regionalne (czerwony i zielony). Warzywa - pomidory, kukurydza, cebula, papryki, oliwki itd. Kolacja formą wyglądała bardzo podobnie do obiadu. Zdarzały się niektóre rzeczy bardzo tłuste, smażone w głębokim oleju i nie odsączane, ale wystarczyło tego nie jeść - było czym zastąpić. Do picia coca-cola, sprite, fanta, soki pomarańczowy, anansowy, wina + piwo do oporu. Wina bardzo wytrwane. Słodycze – ok + do obiadu i kolacji lody. Owoce - banany, pomarańcze, mandarynki, jabłka, gruszki, melon, arbuz Przekąski - Przekąski między śniadaniem a obiadem – mocno średnie. Hamburgery i hot-dogi przeważnie zimne. Była mikrofalówka więc można było od biedy podgrzać. Dodatkowo pomidory, sałata, cebula; majonez, ketchup i majonez… Najlepsze frytki i czasem nugetsy. Drinki/alkohole - z całej karty drinków dla opasek ALL INCLUSIVE dostępne jest tylko kilka - są zaznaczone. Najlepiej brać własne mixy - wódka z colą, whisky z colą/spritem, tak samo rum itd. Fajny mix to białe wino ze spritem oraz martini z tonikiem lub spritem. Piwo nalewane z kija. A jeżeli komuś to nie wystarczy - na terenie hotelu jest również market, w którym jest prawie wszystko.. Obsługa: Po angielsku można się dogadać. Na pochwałę zasługuje obsługa kelnerska. Panowie i panie (zawsze uśmiechnięci) wzorowo wykonywali swoje obowiązki. Barman Sebastian jest miłym, uśmiechniętym i pracowitym człowiekiem. Na recepcję hotelu też nie możemy narzekać. W ogóle w restauracji, wieczornym barze i recepcji spotkaliśmy tylko osoby bardzo uprzejmie i pomocne – bardzo zaangażowani w swoją pracę. Obsługa techniczna hotelu jak najbardziej ok. W trakcie prac pielęgnacyjnych przy zieleni, córka dostała małą sadzonkę oraz ogromny „liść” aloesu. Pracownik z uśmiechem na twarzy odciął wskazany przez córkę ogromny liść aloesu…

Hotel

Dla dzieci

  • miniklub
  • łóżeczko dla dziecka (do lat 2, na zapytanie)
  • basen dla dzieci
  • plac zabaw

Sport i wellness

    W cenie
  • wielofunkcyjne boisko sportowe
  • korty tenisowe
  • siłownia
  • Płatne
  • masaże
  • sauna
  • jacuzzi

Rozrywka

  • zajęcia sportowe (, w ciągu dnia)
  • przedstawienia (, kilka razy w tygodniu, wieczorami)
  • dyskoteka

Wyposażenie

  • Wi-Fi (w całym hotelu, płatne)
  • terminale internetowe (płatne)
  • taras słoneczny
  • ogród
  • pralnia
  • fryzjer
  • wymiana walut

Karty

  • Visa, MasterCard

Liczba pokojów

  • 143

Kategoria lokalna

  • 3 gwiazdki

Plaża

  • ok. 2 km od kurortu Caleta de Fuste (bary, restauracje, kino, centrum handlowe, piaszczysta plaża) Bezpłatny transfer na plażę
  • piaszczysta
  • leżaki za opłatą
  • parasole za opłatą
  • ręczniki za opłatą
  • transfer busem
  • transfer busem w cenie

Basen

  • baseny: 3
  • zewnętrzny, z wodą morską, leżaki, parasole
  • brodzik: zewnętrzny, z wodą morską, lekko opadający, zjeżdżalnia, leżaki, parasole
  • Whirlpool: za opłatą, w strefie spa
  • ręczniki: za opłatą
Przelot
Rezerwacja miejsce w samolocie

Rezerwacja miejsc w samolocie już od 35 zł*

  • Cieszysz się komfortem związanym z brakiem pośpiechu przy odprawie
  • Zyskujesz możliwość zarezerwowania ulubionych miejsc
  • Masz gwarancję otrzymania miejsc obok siebie w czasie lotu

*Dostępna na wybranych rejsach czarterowych. Cena zależy od wybranego połączenia. Sprawdź

Opinie gości
Hotel Globales Costa Tropical - opinie
Średnia ocena klientów:
Dobry hotel
(2254 opinii)
(2254 opinii)
    Jakość noclegu
    Pokoje
    Obsługa
    Wartość
    Czystość
    Lokalizacja
  • Marlena181019842019-05-22
    Bardzo dobry

    Przyjemnie spędzony czas

    Wraz z mężem i 2 dzieci (8 i 5 lat) byliśmy w tym hotelu w trakcie ferii zimowych. Jedynym minusem choć bardzo istotnym jest brak podgrzewanego basenu. Mógł być chociaż podgrzewany ten dla dzieci. Woda niestety w styczniu lodowata. Wykupiliśmy trzy wycieczki więc nie było nam żalu opuszczać posiłków ani atrakcji. Podczas naszego pobytu dominowali Anglicy i było kilka rodzin z Polski. Dla nas głównym celem było zwiedzanie więc nie żałuję wyboru. Cena była satysfakcjonująca.Jednak dla dzieci brak możliwości kąpieli jest dyskwalifikująca. Okolica piękna, bezpieczna. jedzenie dobre. Obsługa bardzo sympatyczna.

  • Agnieszka S2019-04-16
    Bardzo dobry

    Warte swej ceny. Miło spędzony czas.

    Spędziliśmy tam dwa tygodnie. Ale po kolei. Bungalow - w średnim stanie. Meble stare, gniazdek za mało. Łózka w miarę wygodne. Pościel ani razu nie była zmieniona. Dla nas nie było to przeszkadzające ale było kilka płytek, które odpadały. Wanna była pomalowana farbą przy syfonie i tak samo bidet. W wannie obrzydliwa naszym zdaniem obślizgła i nieprzyjemnie pachnąca zasłonka. (to chyba było najgorsze w całym pobycie tam). Ciepła woda wystarcza dla dwóch osób max a jak ktoś dużo wody leje to dla jednej. Szybko się nagrzewa w bojlerze. W sypialni były małe mrówki. W bungalowie była lodówka, czajnik i mikrofalówka ale nie było to dla nas przydatne. Sprzątanie to tylko zmycie podłogi i usunięcie śmieci. Wanna, wc, umywalka i bidet nie przetarte podczas 2 tygodni. Bywało, że panie sprzątające zapomniały zostawić nam ręczników lub papieru toaletowego. Może to komuś przeszkadzać. Sejf płatny i internet godzina za darmo na każde urządzenie a potem płatny. Leżaków było dużo, basen zimny (temperatura 16-18 stopni, w tym basen dla dzieci także zimny, baseny zimniejsze od oceanu). W gorące dni się kąpaliśmy, ale w chłodniejsze nie było to przyjemne doświadczenie. Jedzenie było w miarę smaczne. Śniadania typowo angielskie, lunch i dinner można było coś wybrać. Ryby niedobre i mięsa średnio smaczne. Ale można było coś wybrać, było warte swej ceny. Drinki i napoje w barze i pool barze były ok. Warte ceny jaką zapłaciliśmy za pobyt, ale sprzątanie w bungalowie mogłoby być lepsze a basen podgrzewany. Gośćmi są głównie starsi Anglicy. Polaków (na szczęście) mało. Na terenie hotelu są dwa miłe koty i czasem przychodzi trzeci. Są dwa sklepy na terenie hotelu, w jednym sprzedaje Polka. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z pobytu. Koło hotelu przystanek autobusowy gdzie za 1,80e można dojechać do Puerto del Rosario, jest też darmowy bus do centrum handlowego w Caleta de Fuste, który odjeżdża z pobliskiego hotelu, można nim jeździć na plażę niedaleko centrum. Kelnerzy, barmanie i recepcjoniści mili. Niedaleko hotelu na promenadzie są wiewiórki, które za fistaszka podchodzą bliżej, nawet wchodzą na ręce. Można też iść do Caleta de Fuste na przełaj przez pole (10 min) i do dużego supermarketu i China Town też pieszo przez pole (15 min). Ładnie widać podchodzące do lądowania samoloty.

  • abbad-wwa2019-02-14
     

    Jak najbardziej OK... Pobyt: 4-11.02.2019, 2os. Dorosłe + 2 dzieci (12 i 14 lat), Bungalow 03

    Pobyt: 4-11.02.2019, 2os. Dorosłe + 2 dzieci (12 i 14 lat), Bungalow 03 Lokalizacja: Same miasteczko to sypialnia, prawie odludzie. Miejscowość leży +/- po środku wyspy, na jej wschodnim wybrzeżu. Chyba najlepsza baza wypadowa na wyspie - dla zwiedzających, którzy mają wynajęty samochód. Do Morro Jable na południu jest 70km, do Corralejo na północy 55km. Na zachód wyspy jedzie się 40 minut (Ajuy). My potraktowaliśmy hotel głównie jako bazę noclegową i spędzanie wieczorów przy drinku w barze. Fuerteventura to wyspa niezadeptana jeszcze przez turystów. Kilometrami ciągnące się plaże z dostępem dla wszystkich. Nie ma zagrodzonych terenów z napisem- "private". W przy hotelu nie ma plaż, jedynie klify z zakazem kąpieli. Do fajnej plaży w miasteczku - kurorcie Caleta de Fuste promenadą idzie się 40-60 minut (koło 4 - 4,5 km), lub skrótem około 2,5km "pustynię" wydeptaną dróżką. Promenada położona jest zaraz przy oceanie, bajeczne widoki. Po drodze "kanaryjskie wiewiórki". Samo położenie hotelu dla ludzi lubiących życie miasta - odpada. W najbliższym miasteczku do którego można się dostać na nogach (Caleta de Fuste) wieczorem jest cisza i spokój ale również imprezowicze znajdą miejsce dla siebie. Kawałek od hotelu (1,5km), przy drodze z lotniska, są WIELKI market chiński oraz olbrzymi dyskont spożywczy. Ceny niższe niż w hotelowym markecie. W obu tych lokalizacjach można kupić prawie wszystko. Tam też jest najbliższa hotelu stacja benzynowa. Ceny paliw są jednymi z tańszych na fuercie. Uatrakcyjnieniem hotelu są samoloty podchodzące do lądowania na niedalekim (6km) lotnisku. Do progu pasa startowego jest 3km… W nocy nie latają więc nie przeszkadzają w śnie i nie budzą. Przelatują na wysokości max 200m ale nie są uciążliwe. Nawet bardzo ich nie słychać. W soboty chyba była wymiana turnusów bo od rana do wieczora ruch był jak na marszałkowskiej w Warszawie… Na terenie hotelu koty, ale to akurat fajne bo niektóre są urocze i umilają pobyt leżeniem na kolanach :) Costa Tropical, zważywszy na nasze turystyczne nastawienie, spełnił nasze oczekiwania Hotel: Hotel Costa Tropical składa się z budynku głównego oraz bungalowów. Na pewno nie jest to hotel o wysokim standardzie i nie należy się tu spodziewać cudów, jednak wypocząć można. Jeżeli ktoś szuka atrakcji w hotelu, luksusowego pokoju czy plaży pod nosem to nie będzie niestety zadowolony. Współ-goście: w przeważającej części Anglicy i to 60+, trochę Polaków. Dzięki czemu było spokojnie. Internet - darmowe 60 minut do wifi hotelowego. Natomiast bez limitu czasowego cały czas działa facebook, instagram, twitter, messenger, mapy google Basen: duży, murowany, pomalowany błękitną farbą basenową. Dwie głębokości - 140 i 160cm. Ratownik od 10 do 18. W basenie bezpośrednio bar, gdzie podawali drinki, kawę czy piwo bez wychodzenia z wody SUPER.! Prysznice przy basenach popsute. Drugi – mniejszy dla maluchów- wyłożony mozaiką. Woda w basenie słona i mocno chłodna…+16,5°C, niższa niż w oceanie. Swoją drogą mając takie warunki słoneczne, można by pokusić się o słoneczne podgrzewanie wody w solarach… Leżaków i parasoli pod dostatkiem. Basen i teren przy basenie czyste. Obsługa baru przy basenie ok ale to prawda, że często jej nie ma przez jakiś czas. Biega w tę i z powrotem a goście cierpliwie czekają aż przyjdzie. Ewentualnie można spróbować nalać sobie piwa z kija samemu… Bungalow: niestety zasługuje góra na 2 gwiazdki. My o tym fakcie wiedzieliśmy wcześniej i ten fakt zaakceptowaliśmy. Dla nas to wystarczało. Jest to piętrowy domek w szeregu kilku bungalowów. Drzwi wejściowe – szklane, przesuwane. Na dole salon z aneksem kuchennym kanapa – teoretycznie 2osobowa, tv, stół, krzesła, mikrofala, czajnik, lodówka + 2filiżanki. Teoretycznie 2osobowa, ponieważ druga część do spania, po rozłożeniu, jest o parę centymetrów wyżej niż pierwsza i obie części nie są niczym połączone. W zasadzie jest to wersalka z osobną dostawką. Na pięto prowadzą dosyć mocno strome schody, a tam łazienka (prysznic) razem z WC oraz sypialnia ( szafa, 2 łóżka, komoda i spory balkon). W łazience znaleźliśmy zapakowane mydło, żele pod prysznic, szampony. Ciepła woda w łazience jest ogrzewana przez bojler elektryczny a on jest zdecydowanie!!! za mały…może 40-50l. druga osoba musiała się spieszyć aby kąpiel mieć jeszcze w ciepłej wodzie. Sprzątanie bungalowów – ogólnie ok, choć na koniec pobytu pod łóżkami na górze dostrzegliśmy spore pokłady kurzu. Wyglądało to jakby sprzątaczki zamiatały wszystko pod to łóżko… Łóżka na piętrze ok. Do przykrycia prześcieradło i koc. W naszym wypadku na 4 osoby zastaliśmy dwa koce. Interwencja w recepcji zaowocowała od razu. Przyniesiono nam dodatkowe 4 koce. Bungalow jako magazyn na rzeczy i sen - jak najbardziej ok. Żadnych robaków/mrówek/itp. nie spotkaliśmy. Pokoje w głównym budynku wizualnie z zewnątrz wydawały się dużo bardziej zadbane, ale widziałem tyle co przez firanki. Samochód: Jeśli zamierzacie rezerwować auto, polecam zrobić to wcześniej. My samochód wzięliśmy z firmy CICAR. Żadnych ukrytych opłat, w cenie pełne ubezpieczenie, drugi kierowca, fotelik dla dziecka jeżeli ktoś potrzebuje. Formalności uproszczone do minimum. Wybrałem odbiór i zdanie auta w hotelu, przyjechał po mnie pracownik Cicar z Caleta de Fuste, pojechaliśmy do biura, podpisaliśmy dokumenty, płatność kartą. Nie robią żadnych blokad na karcie, żadnych kaucji i innych cudów jak inne wypożyczalnie, które potem za byle pierdołe zabierają polowe tej kaucji. Kluczyki do ręki, wytłumaczenie gdzie jest auto i w drogę. Dostałem nowego Seata Leona mimo zamawianej najtańszej Corsy. Oddanie auta to zatankowanie do pełna i zostawienie kluczyków w recepcji hotelu - tyle. Cicar jako jedna z niewielu wypożyczalni nie robi cudów jak chce się wjechać na drogę szutrową. Jedyny haczyk, to to, ze ubezpieczenie nie obejmuje dróg szutrowych. Auta są nowe. Nie wiem jak trzeba by jechać, żeby podwozie uszkodzić. Jeśli samochód ma komputer pokładowy, polecam od razu na parkingi wypożyczalni wybrać w ustawieniach auta język ojczysty (jeśli jest) ew. angielski i sprawdzić ilość przejechanych km od ostatniego tankowania… Jest wtedy możliwość reklamacji…u nas okazało się że „ktoś” zrobił 50km… Jedzenie: co prawda pod Anglików, ale dało się zawsze coś wybrać. Jedzenie w restauracji zróżnicowane, niekoniecznie najsmaczniejsze (trzeba przyprawiać samemu), ale nic czego nie dałoby się zjeść. Kawa paskudna!!!. Śniadania były zawsze takie same. Wprawdzie nie było oszałamiającego wyboru dań, ale zawartość systematycznie uzupełniano w miarę ubywania. Do posiłków gorące napoje z automatu - kawa, czekolada na gorąco/kakao, herbata , oraz soki i napoje gazowane też z automatu, 3 różne wina (b/cz/róż.) wytrawne + sangria, piwo. Śniadania: 2rodzaje żółtych serów, fantastyczny ser biały, kilka rodzajów wędlin(z czego wg mnie dobre tylko dwa rodzaje), pomidory plus zestaw angielski ich kiełbaski i fasolka. Jajecznica robiona niestety z masy jajecznej i krojona w kostkę. Jajka sadzone, jajka w skorupkach na twardo. Tosty, grzanki, dżemy, nutella, jogurty, owoce (banany, pomarańcze, jabłka, gruszki). Do tego ciepłe rogaliki z ciasta francuskiego i cztery rodzaje innych ciastek. Świeże chrupiące bułeczki i bagietki. 3 rodzajów płatków do mleka. Do tego owoce suszone: morele, figi, daktyle, śliwki. Na śniadanie wpuszczali codziennie od 8:10 - 8:15. My zabieraliśmy na wycieczki całodniowe kanapki czy ciastka z restauracji i nikt uwagi nam nie zwracał - sporo osób tak robiło. Obiady i kolacje - bez szału, stosunkowo mały wybór dań na ciepło, ale głodni nie chodziliśmy. Zawsze coś smacznego znalazłem. Paradoksalnie: ryby były najgorsze. Niestety spora powtarzalność dań. Obiady to różnego rodzaju mięsa (często kurczak - skrzydełka, udka, pierś grillowana, nugetsy), wieprzowina, 2razy baranina i raz królik. Do tego zawsze jakaś ryba. Frytki/Różne makarony. Ryż z warzywami i ze 2 razy dostrzegłem w nim małże i kilka krewetek. Ze 3 sosy, w tym dwa najbardziej popularne na Fuercie, regionalne (czerwony i zielony). Warzywa - pomidory, kukurydza, cebula, papryki, oliwki itd. Kolacja formą wyglądała bardzo podobnie do obiadu. Zdarzały się niektóre rzeczy bardzo tłuste, smażone w głębokim oleju i nie odsączane, ale wystarczyło tego nie jeść - było czym zastąpić. Do picia coca-cola, sprite, fanta, soki pomarańczowy, anansowy, wina + piwo do oporu. Wina bardzo wytrwane. Słodycze – ok + do obiadu i kolacji lody. Owoce - banany, pomarańcze, mandarynki, jabłka, gruszki, melon, arbuz Przekąski - Przekąski między śniadaniem a obiadem – mocno średnie. Hamburgery i hot-dogi przeważnie zimne. Była mikrofalówka więc można było od biedy podgrzać. Dodatkowo pomidory, sałata, cebula; majonez, ketchup i majonez… Najlepsze frytki i czasem nugetsy. Drinki/alkohole - z całej karty drinków dla opasek ALL INCLUSIVE dostępne jest tylko kilka - są zaznaczone. Najlepiej brać własne mixy - wódka z colą, whisky z colą/spritem, tak samo rum itd. Fajny mix to białe wino ze spritem oraz martini z tonikiem lub spritem. Piwo nalewane z kija. A jeżeli komuś to nie wystarczy - na terenie hotelu jest również market, w którym jest prawie wszystko.. Obsługa: Po angielsku można się dogadać. Na pochwałę zasługuje obsługa kelnerska. Panowie i panie (zawsze uśmiechnięci) wzorowo wykonywali swoje obowiązki. Barman Sebastian jest miłym, uśmiechniętym i pracowitym człowiekiem. Na recepcję hotelu też nie możemy narzekać. W ogóle w restauracji, wieczornym barze i recepcji spotkaliśmy tylko osoby bardzo uprzejmie i pomocne – bardzo zaangażowani w swoją pracę. Obsługa techniczna hotelu jak najbardziej ok. W trakcie prac pielęgnacyjnych przy zieleni, córka dostała małą sadzonkę oraz ogromny „liść” aloesu. Pracownik z uśmiechem na twarzy odciął wskazany przez córkę ogromny liść aloesu…

  • pklosowski12019-01-30
     

    Może być!!!

    Hotel stary pokoje slabo wyposazone( stare meble ), brak klimy, w hotelu ogolnie czysto, obsługa miła nawet bardzo!!! W styczniu duzo starych Anglikow i troche Polakow z dziecmi. Wyzywienie w All słabe niby co dziennie co innego, ale zapach na stołowce ten sam cały czas, az sie nie chce jeść. Basen slony i zimny w styczniu. Z dobrych rzeczy to pogoda w styczniu z 7 dni 4 plażowaliśmy. I o to chodziło!!!!

  • waldekp20142019-01-29
    Wyjątkowy

    Fajny hotel

    Sprdzilismy w tym hotelu tydzien z znajomymi na przelomie listopada.Hotel czysty, pokoje przestrone jak to na kanarach.Obsluga bardzo mila I przyjazna! Duzy basen,ktory miesci bar dal serwowania roznych napoji.Opcja all inclusive bogata,napewno kazdy znajdzie cod dal siebie.Ogolne wrazenie hotelu to jest godny polecenia na wakacje!

Pokoje

Aprtament

  • Kod pokoju: APX3
  • Metraż: 

    30m2

  • Max. liczba osób: 
  • lodówka (w większości na wyposażeniu kuchenka mikrofalowa, czajnik oraz toster)
  • wanna lub prysznic
  • WC
  • sejf (płatny)
  • TV sat.
  • telefon
  • balkon lub taras
  • oddzielna sypialnia
  • widok na basen

Bungalow

  • Kod pokoju: BUX1
  • Metraż: 

    35m2

  • Max. liczba osób: 
  • typu maisonette
  • bungalow
  • lodówka (w większości na wyposażeniu kuchenka mikrofalowa, czajnik oraz toster)
  • wanna lub prysznic
  • WC
  • sejf (płatny)
  • TV sat.
  • telefon
  • balkon lub taras
  • oddzielna sypialnia
  • salon

Prezentowane w ofercie zdjęcia pokojów są zdjęciami przykładowymi. Pokoje mogą różnić się od tych prezentowanych w ofercie. Nie każdy pokój w danym hotelu wygląda tak samo jak ten prezentowany w ofercie. Zdjęcia pokojów nie stanowią części oferty.

Wyżywienie

Godziny serwowania posiłków w hotelu mogą nieznacznie różnić się od godzin podanych w ofercie.

Ważne informacje
Fuerteventura - przewodnik

Otoczenie obiektu

Restauracje i bary:

  • Pizzeria Mamma Mia0,2 km
  • Volvoreta0,3 km
  • Stoners Irish Bar0,3 km
  • Stoners Irish Bar0,3 km
  • Costa de Antigua0,3 km
  • Crazy Goat0,3 km
  • Bennys Restaurant0,5 km
  • Bombay Burritos0,5 km
  • Benny's Sports Bar0,5 km
  • Bombay Burrito0,5 km

Zakupy:

  • Benire Art0,2 km
  • Supermarket Loli0,2 km
  • Supermarket0,2 km
  • Tiendas Montó Pinturas0,2 km

Podane informacje pochodzą z wyszukiwarki Google i mogą ulegać zmianom. Nie stanowią one części oferty.

Dlaczego warto wybrać Hotel Globales Costa Tropical

  • komfortowe apartamenty
  • program animacyjny i sportowy
  • udogodnienia dla dzieci
Sprawdzanie ceny