Kuba

Kuba? Tak, ale jaka Kuba?

shutterstock_314593559

Obiecałem opowiedzieć Wam więcej o Kubie, a nie tylko o Varadero, w którym stacjonuję. I mam nadzieję Was przekonać do tego, byście z całą rodziną, tylko z ukochaną osobą, lub w gronie przyjaciół spędzili tu kilkanaście dni. Bo jest co robić! Można przylecieć i latem i zimą, a nawet zimą jest ciut lepiej. Miłośników cygar i rumu zachęcać nie muszę. Tylko małe ostrzeżenie. Nie kupujcie od byle kogo. Z pewnością jest taniej, ale może być byle jak. Zwłaszcza z cygarami. Jeśli się nie znacie, kupujcie tylko w wyznaczonych sklepach – pamiętajcie, z Kuby można wywieźć cygara tylko kupione legalnie!

Legendarne Varadero…

shutterstock_305970527Varadero

Jestem w Varadero – mekce turystów z całego świata. To niezwykłe miasto. Mieści się na półwyspie Hicacos. Plaża ma ponad 20 kilometrów długości i jest bezpłatna, co nie jest na Kubie takie oczywiste – wiele plaż przynależy do hoteli i ma wstęp zarezerwowany tylko dla gości hotelowych.
Miasto i wybrzeże stało się modne wśród Amerykanów już w 1870 roku, ale prawdziwy rozkwit miasta zaczął się w latach 30.

Varadero

shutterstock_185594453

Nie taki diabeł straszny… Siedzę na hotelowym tarasie. Pogoda jest idealna, 26 stopni. Woda akurat. Gdzie jestem i jak tu jest dowiecie się za chwilę, w kolejnym wpisie. A teraz kilka refleksji po wczorajszej, wieczornej dyskusji.

Hawana – niesamowita stolica Kuby

Hawana to miasto kuszące, intrygujące, czarujące… Naznaczone długą historią, zniszczone przez karaibski klimat. To tworzy jego niepowtarzalną atmosferę. Nigdzie indziej na świecie nie znajdziecie tak fascynującego miejsca. Wybierając się na Kubę koniecznie umieśćcie Hawanę w swoich planach, poświęcając jej przynajmniej jeden lub dwa dni.