TUI dla rodzin to również szeroka gama hoteli nie tylko w klubach Scan Holiday i Magic Life z polskimi animatorami.
Choroba lokomocyjna, czyli zielono mi
Zdarza się najbardziej wytrawnym podróżnikom, a co dopiero dzieciom. Warto jednak poznać kilka praktycznych rad, które zminimalizują dolegliwości.
- Czym jest choroba lokomocyjna? To po prostu konflikt między sygnałami dostarczanymi przez różne organy i zmysły. Najkrócej: oczy wysyłają informację, że krajobraz zmienia się, a dziecko siedzi w foteliku, do tego jeszcze błędnik w uchu środkowym rejestruje drgania samochodu. Czy w takiej sytuacji można czuć się normalnie?
- Objawy choroby lokomocyjnej: nudności, wymioty, bóle głowy, bladość, wzmożona potliwość, ślinotok, zaburzenia rytmu serca.
Jak łatwo poradzić sobie z chorobą lokomocyjną?
- Zawsze sadzajcie dziecko przodem do kierunku jazdy
- W autokarze siadajcie jak najdalej od osi kół.
- W samolocie wybierajcie miejsce w okolicy skrzydeł.
- Dajcie dziecku przed podróżą lekki posiłek – żadnych fast foodów!
- Nie podawajcie napojów gazowanych.
- W czasie jazdy pozwólcie dziecku patrzeć na horyzont (ale uwaga, migające drzewa, domy mogą wzmocnić chorobę).
- Przygotujcie absorbujące uwagę dziecka gry i zabawy (niewskazane jest oglądanie książeczek i rysowanie!)
- Często wietrzcie samochód (samolot niekoniecznie :)
- Gdy mdłości wystąpią, dziecko powinno zamknąć oczy.
- Nie podawajcie stałych pokarmów, najwyżej łyk niegazowanej wody.
- Jeżeli dziecku przytrafi się jednak przykra niespodzianka, nie róbcie tragedii, to i tak duży stres dla dziecka. W samolocie znajdziecie zresztą specjalne torebki na takie "przygody". Większość dzieci wyrasta z choroby lokomocyjnej.
